ewa9717
01.09.15, 08:57
Zaczął się pięknie. I nazywa się adekwatnie. Dotychczas jeździłam nad jezioro w kapelusie niczym jaki Janko Muzykant czy inny międzywojenny szpieg w masce abo inna szkapa z klapkami, teraz tylko w daszku, więc widzę na boki, a tam Dana Lerska jak w pysk!
Dzię!
A Chomiku jeszcze jogurty z wsypaną i rozmieszaną galaretką w proszku (żelatyna), jeśli lubi.