Dodaj do ulubionych

Garncowe czytanie

04.03.19, 08:38
Co prawda Boże Narodzenie już za nami ale...
lubimyczytac.pl/ksiazka/19856/nasze-polskie-wigilie-w-opowiadaniach
Nasze Polskie Wigilie w opowiadaniach / Jan Grzegorczyk, Jacek Kowalski i inni...
Zwłaszcza miniopowiadania Olbratowskiego idealne na pochmurny marzec smile

lubimyczytac.pl/ksiazka/51869/dom-nad-kanalem
Dom nad Kanałem / Agatha Christie
Cykl: Tommy i Tuppence (tom 4)
A tu już powiew wakacji smile

(...) człowiek ma paskudny charakter w wieku lat dwudziestu i czterdziestu, jeszcze gorszy po sześćdziesiątce, a około osiemdziesiątki wręcz wstępuje w niego diabeł (...)
I cos w tym jest, niestety...
Obserwuj wątek
    • balamuk Re: Garncowe czytanie 05.03.19, 22:53
      Anna Kańtoch, "Zabawki diabła". Takie sensacyjne fantasy, wpadło mi w ręce przypadkiem. Dla odprężenia może być.
      • balamuk Re: Garncowe czytanie 05.03.19, 23:17
        Przy okazji - jakiś czas temu zrobiłam podejście do Dory Wilk Anety Jadowskiej. Odłożyłam dosyć szybko, opko, nie polecam.
    • monia.i Re: Garncowe czytanie 05.03.19, 23:35
      "Cuda za rogiem" Keigo Higashino , ciepła, wciągająca opowieść, wielowątki się przeplatają, fajna jest wyczuwalna inność, w narracji, w zwrotach, w warstwie kulturowej. Dla mnie z gatunku "ku pokrzepieniu". I pomyśleniu.
      lubimyczytac.pl/ksiazka/4859078/cuda-za-rogiem
      "Na polanie wisielców" trzecia część trylogii Roberta Dugoni, fajny kryminał, dobrze się czyta, tomy luźno od siebie zależne, ale jednak powiązane, motywem przewodnim i główną bohaterką. Wciągające. Sama siebie próbowałam powściągnąć - bo czytało się świetnie, a nie miałam nic w zapasie.
      • monia.i Re: Garncowe czytanie 05.03.19, 23:37
        Pardon smile
        lubimyczytac.pl/ksiazka/4846856/na-polanie-wisielcow
        • balamuk Re: Garncowe czytanie 05.03.19, 23:50
          Ale czemu pardon?
          • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 06.03.19, 13:53
            No właśnie: Anna Kańtoch. Zwabiona śląskim nazwiskiem, nagrodami Zajdla (którego baaardzo lubiłam) i opinią Orbitowskiego ("Anna Kańtoch jest jedyną polską pisarką, na której książki czekam."), łapnęłam 2 kryminały ("Łaska" i "Wiara"). Zawód to mało powiedziane. Może te eSeFy ma niezłe, ale opinia Orbitowskiego była na kryminale... Płacą chyba za blurpy?
            • balamuk Re: Garncowe czytanie 15.03.19, 01:47
              ewa9717 napisała:
              > Płacą chyba za blurpy?

              Ten, no, charytatywnie ich chyba nie piszą... wink
              Asa Larsson - "W ofierze Molochowi". Bardzo lubię Asę.


              • jottka Re: Garncowe czytanie 15.03.19, 12:41
                i jak ładnie przełożone, prawda? jestem związana kotem z szanowną tłumaczkąsmile
                • balamuk Re: Garncowe czytanie 15.03.19, 17:04
                  Z panią Beatą Walczak-Larsson? Kotem? smile
                  Jottko, proszę, przy okazji przekaż Pani Tłumaczce wyrazy podziwu i podziękowania za świetne przekłady. smile
                  • asia.sthm Re: Garncowe czytanie 15.03.19, 18:06
                    Cudnie. Czy pani Beata wszystkie piec ksiazek prztlumaczyla?
                    Jak ja lubie takie wiadomosci big_grin
                    • balamuk Re: Garncowe czytanie 15.03.19, 18:11
                      Wszystkie pięć. I wszystkie rewelacyjnie. smile
                      • jottka Re: Garncowe czytanie 15.03.19, 19:06
                        i pierwszy tom "Millenium'. i różne takie ambitniejsze dzieła, gdyż takowe woli, no ale wydawcy pragną raczej tych dla ludusmile kot zwany Marcelą vel Buką z rozmaitych powodów nie chciał emigrować, lecz wybrał ojczyzny łono. u mnie on je wybrał, bo to akurat wspomniana ojczyzna miała do zaproponowania, ale nie wygląda, żeby mu było źlesmile
                        • asia.sthm Re: Garncowe czytanie 15.03.19, 20:06
                          Millenium tez mnie cieszy, chociazby pierwszy tom. Ciekawe czy widac roznice z nastepnymi. (glupio pytam, napewno widac)

                          Czy Backmana tez Ona?
                          Pomyziaj Marcele od samych swoich smile
                          • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 16.03.19, 15:48
                            O, też lubię Asę i Tę tłumaczkę! Pozdrowienia dla Buki!
                            • balamuk Re: Garncowe czytanie 16.03.19, 19:03
                              Swoją drogą, Buka jako imię dla kota? Genialne. smile
                              • jottka Re: Garncowe czytanie 16.03.19, 20:36
                                dzienkuje, ale poza tobą nie wzbudziło to entuzjazmusmile Marcel jest wielki i potężny, wszyscy myślą, że to kocur, a nie kocica - i jak po paru dniach wylazła u mnie spod tapczanu, to zobaczyłam ją nagle z daleka siedzącą w zadumie nad miską, no Buka wypisz wymaluj! zwłaszcza że moi pozostali koci raczej z tych drobnych, więc skojarzenie pchało się samosmile
                                • balamuk Re: Garncowe czytanie 16.03.19, 20:43
                                  Właśnie taki obraz mi przemknął. smile
                                  • jottka Re: Garncowe czytanie 16.03.19, 21:38
                                    ale usposobienie ma pykniczesmile świdrujące spojrzenie Buki miewa tylko wtedy, kiedy zbyt wolno otwieram puszkę z ulubionym musem z tuńczyka.
                                    • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 18.03.19, 10:32
                                      Ma gabaryt na usposobienie pykniczne wink
                                      Wpadł mi w ręce Alek Rogoziński, co to niby miał być guruą w spodniach. Przebrnęłam przez "Kto zabił Kopciuszka?" ( sformułowania z guruy, np. stara gropa, włosy jak przez krowę polizane, jest i słabość do blondynów, bohaterki baby, narracja usiłuje być dowcipna, dialogi takoż, ale jakieś to takie mało wciągające), zaczęłam "Lustereczko powiedz przecie", ale moja zelazowa wola jakoś słabnie i nie wiem, czy jej starczy na dokończenie sprawy. Nie polecam.
                                      • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 18.03.19, 10:34
                                        A! I jeszcze w tym pierwszym pomysł na fabułę jakoś mi plagiatycznie pachnie "Zwierciadłem pękającym w odłamków stos Agaty.
                                        • jottka Re: Garncowe czytanie 18.03.19, 13:26
                                          najbliżej Chmielewskiej, tylko po amerykańsku, to jest Janet Evanovich i seria ze Stephanie Plum, koniecznie w nowych tłumaczeniach Dominiki Repeczko (Fabryka Słów), bo są też starsze dla pierwszych tomów i one są straszne. poza tym mam już "Oczy uroczne" Marty Kisiel, czyli samonajnowsze dzieło, tylko jeszcze chwila wolna by mi się przydała...
    • czekolada72 Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 08:16
      lubimyczytac.pl/ksiazka/4821735/kamienica-pod-szczesliwa-gwiazda
      Kamienica pod Szczęśliwą Gwiazdą / Agnieszka Krawczyk
      Ja pieknie mogłoby być nie tylko na krakowskich Debnikach...

      lubimyczytac.pl/ksiazka/226710/tajemnice-prowincji
      Tajemnice prowincji / Joanna Jurgała-Jureczka
      Miedzy innymi o zaginionym obrazie witkacego i jego rodzinnych powiazaniach z Kossakami.

      lubimyczytac.pl/ksiazka/4432758/julie-i-julia-rok-niebezpiecznego-gotowania
      Julie i Julia. Rok niebezpiecznego gotowania. / Julie Powell
      Cóż... nie wszystko da sie do końca doczytać...
      • czekolada72 Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 12:56
        lubimyczytac.pl/ksiazka/4861613/niecodzienny-upominek
        Niecodzienny upominek / Jacek Skowroński, Maria Ulatowska
        Cykl: Cykl Szczepankowski (tom 2)

        sielsko-anielsko i ogólnie wielkie happy endy.
        Nieraz to potrzebne...
        • balamuk Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 18:54
          Mam złe doświadczenia z autorami/dziełami, które maja fssspaniałe recenzje, ale czasem się łamię. I czasem cierpię. Gaja Grzegorzewska i jej superbohaterka Julia Dobrowolska - no cóż, powinnam złożyć samokrytykę i przeprosić Anetę Jadowską za wybrzydzanie, że z Dory Wilk taka marysujka. Niniejszym składam, nie wiedziałam, co mówię. Albowiem poziom marysuizmu pani detektyw przewyższa wszystko, łącznie z analizowanymi przez Armadę opkami, absolutnie fascynujące!
          To już naprawdę wolę Alka, którego nieco złośliwie uważam za wspaniałą egzemplifikację stereotypu literatury kobiecej. wink
          • jottka Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 19:37
            z pani Grzegorzewskiej jedyne, co dało się czytać, acz z trudem to "Betonowy pałac", jako swoisty pastisz kryminałów noir (ciężkie, ale się broniło w kategorii), natomiast cały ten cykl z panią detektyw to grafomania rzewna. Lepiej kup sobie "Oczy uroczne"smile a, pożyczyłam sobie "Sedinum" Leszka Hermana, szczecińska sensacja, na razie dobrze się czyta, choć ja jestem fan lokalny, autor to architekt i fajnie pisze o różnych ciekawostkach szczecińsko-pomorskich.
            • balamuk Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 20:39
              "Oczy uroczne" mam na liście. smile
              Napisz, jaki ten Herman, w komentarzach porównują go do Dana Browna, a to dla mnie jasna antywskazówka, choć do Szczecina czuję sentyment.
              • minerwamcg Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 22:12
                Po Szwai? smile Bo ja do Szczecina mam sentyment właśnie po niej. Kurczę, a może by tak sobie poczytać którąś Szwaję? Po raz sto fafdziesty piąty, ale ją można. Ja to najlepiej lubię książki, które znam.
              • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 22:16
                Mocno taki sobie, dla fanów lokalnych, mnóstwo ciekawostek historycznych prawie z podwórka, wiele dla mnie nowych. wink Chyba w lutym pisałam o "Latarni umarłych", teraz mam "Biblię diabła", ale jakoś mi się ze zbieraniem trudno zbiera.
                • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 22:17
                  O, to do Balamuka o Hermanie było. Razem pisałyśmy, Minerwa wygrała o krótki pysk wink
                  • myq1 Re: Garncowe czytanie 19.03.19, 22:35
                    Też lubię czytać znane książki, najgorzej, jak się na żadną swoją nie ma ochoty. Ostatnio czytałam Fannie Flagg: Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie pójdę do nieba... Lubię ciocię Elner. smile
                    • jottka Re: Garncowe czytanie 20.03.19, 15:16
                      ja na razie jakie 50 stron uczytałam (a na telefonie 900, więc chyba nie mam jeszcze reprezentatywnej próbkismile, ale szczerze wyznam, że mnie ciekawią historie lokalne, walory literacko-sensacyjne tak w tle. na razie to to jest styl poprawnej relacji, co jest o tyle zaletą, że pan nie sili się na dowcipy, nie kaleczy polszczyzny, może przesadnie zawód jego widać, bo jak na początku wali się hotel, to opis jest fachowy, a dla lejka nieco męczącysmile

                      za to równolegle czytam wywiad-rzekę z Martinem Pollackiem (Czarne wydało), bardzo dobre, acz znakomity autor przesadnie normalny nie jestsmile no ale tez nie ma się co dziwić.

                      Szwai czytałam jedno coś kiedyś i, yyy, ja rozumiem, że tu są fani, ale to jedno coś, co może potem dojdę, jaki miało tytuł, było raczej z gatunku, hm, mocno nieprzesadnego. bardzo mocno.
                      • myq1 Re: Garncowe czytanie 20.03.19, 17:32
                        Jestem zdecydowaną fanką Moniki Szwai i daj Boże każdemu pisarzowi tyle poczucia humoru i sympatii do ludzi.
                        • jottka Re: Garncowe czytanie 20.03.19, 18:43
                          a to nie chodzi o cechy osobiste autorki, tylko o to, że tamta książka była strasznie słabo napisana. za to przez czytanie pani Kisiel naszła mnie ochota na naleśniki z dżememsmile
                          • balamuk Re: Garncowe czytanie 22.03.19, 20:11
                            Ależ nie chodzi o cechy osobiste autorki, której zresztą chyba nikt z nas nie miał okazji poznać, tylko o humor, ciepło i sympatię do ludzi, jakie biją z jej pisania. I co, że koło Prousta nie leżały, na dołek znakomite. smile
                            A w Szczecinie byłam raz, dzieckiem podstawówkowym, i zrobił na mnie niesamowite wrażenie, w oczach i duszy jakoś został. Pewnie także dlatego do Moniki Szwai wracam, może i do Szczecina kiedyś znowu dotrę.
                            • myq1 Re: Garncowe czytanie 22.03.19, 20:52
                              Bałamuku, też w podstawówce będąc jedyny raz byłam w Szczecinie.
                              Monika Szwaja powinna zostać uhonorowana przez stosowne czynniki za propagowanie sympatii i wiedzy o Szczecinie.
                              • balamuk Re: Garncowe czytanie 22.03.19, 22:31
                                www.szczecin.pl/chapter_59180.asp?soid=802D49EAA6E54BA29254FE33B1B99C7D
                                smile
                                • myq1 Re: Garncowe czytanie 22.03.19, 23:09
                                  Super, dzięki. Szkoda, że pani Monika nic już nie napisze...
                                  Ale z drugiej strony - dobrze że była i zostawiła cząstkę samej siebie w swych urworach.
                                  • jottka Re: Garncowe czytanie 22.03.19, 23:26
                                    no ja w podstawówce będąc, zasadniczo cały czas byłam w Szczeciniesmile ale jednakowoż kultowa książka dla nieletnich szczecinian to od lat, yyy, pięćdziesiątych? - "Wodzu, wyspa jest twoja" Ryszarda Liskowackiego, ciekawe jak by to się dzisiaj czytało... ale z tamtej książki pani Szwai o zapomnianym tytule nic nie biło godnego uwagi, za to warsztat się rozłaził, ale możliwe, że po prostu trafiłam na taką niekonieczną. a reklamowałam już "Bambino" Ingi Iwasiów, innej ozdoby na literackim poletku Szczecina? jak nie, to polecam, jest jeszcze druga część, ale ta pierwsza lepsza.
                                    • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 23.03.19, 17:22
                                      I ja się podpiszę, Inga jest w ogóle świetna dziewczyna!
                                      A ja z kolei czytałam tego "Wodza..." i niewiele w pamięci zostało. Szans w bibliotece już nie ma, jak mnie wesprze, zajrzę na Allegro.
                                      • balamuk Re: Garncowe czytanie 23.03.19, 17:32
                                        Wodza na pewno czytałam i NIC nie pamiętam. Ingę spróbuję.
        • czekolada72 Re: Garncowe czytanie 20.03.19, 11:31
          lubimyczytac.pl/ksiazka/4861749/kobiety-z-ulicy-grodzkiej-emilia
          Kobiety z ulicy Grodzkiej. Emilia / Lucyna Olejniczak
          Cykl: Kobiety z ulicy Grodzkiej (tom 5)

          Lata 50 i 60 te w Krakowie
          • czekolada72 Re: Garncowe czytanie 22.03.19, 11:26
            lubimyczytac.pl/ksiazka/277703/dwanascie-prac-herkulesa
            Dwanaście prac Herkulesa / Agatha Christie
            (...)W życiu należy kierować się złotą zasadą: nigdy nie rób nic, co inni mogą zrobić za ciebie. (...)
            bez komentarza smile)
            • balamuk Re: Garncowe czytanie 24.03.19, 18:00
              Jak już napomknęłam, Carin Gerhardsen. Pierwsza część trochę, czy ja wiem, naiwna, ale czytalna . Druga lepsza. Teraz czytam trzecią. Tak czy inaczej - po pani GG to sama przyjemność.
              • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 25.03.19, 10:17
                Dobra dusza podrzuciła Szczygła (mniam) i dwie knigi pani Sophie Hannah, co to wali opasłe kryminały z Herkulesem P.
                Pan sama rodzina Agaty powierzyła napisanie "nowych przygód słynnego detektywa", pani, o dziwo, jest Brytyjką, nie Amerykanką - bo gdyby była Amerykanką, mniej bym się dziwiła, a tak chyba dziwką mi przyjdzie zostać. W blurpach, rzecz jasna, "barwne postaci, dowcipne dialogi, liczne fortele i wreszcie zakończenie na miarę Agaty Christie zapewnią czytelnikowi niezapomnianą lekturę", no i to ostatnie się sprawdza, mimo postępującej sklerozy raczej nie zapomnę brnięcia przez tę chałę.Nie polecam, rzecz jasna wink
                • jottka Re: Garncowe czytanie 25.03.19, 14:47
                  zgadza się, te "nowe agaty" są tragicznesad co dziwne, pamiętam że własne kryminały pani Hannah takie złe nie były, przynajmniej te najwcześniejsze... za to pożyczyłam "Buszującego w barszczu" Konstantego Usenki i na razie psychodelia a la Szczerek, bardzo przyjemnesmile
                  • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 27.03.19, 15:00
                    Wiem, co robię, nie zaczynając w ogóle ogladać jakichś nowych serialotasiemców. Mają one bowiem moc wciągającą. Myślałam, że dam sobie spokój z Hermanem, ale że na leżąco nijak mi było do biblioteki, a "Biblia diabła pod ręką", to ją jednak doczytałam. Nawet nie bez pewnej przyjemości (choć nie z walorów literackich i takich tam płynących), bo rzecz się kręci po oklolicach, w których przynajmniej przez 12 lat co roku spędzałam po kilka tygodni: Lubin, Wapnica, Wolin, Miyzdro... ach... No i już wiem, że po następne sięgnę wink
                    • jottka Re: Garncowe czytanie 28.03.19, 12:07
                      > Myślałam, że dam sobie spokój z Hermanem, ale że na leżąco nijak mi było do biblioteki, a "Biblia diabła pod ręką", to ją jednak doczytałam. Nawet nie bez pewnej przyjemości (choć nie z walorów literackich i takich tam płynących)

                      no właśniesmile kończę "Sedinum" i od strony literackiej to jest to osobliwa mieszanka - przewodników w najsuchszym i najnudniejszym stylu lat minionych, fachowych niewątpliwie przekryć przedproży w osi koncentrycznej czy jakoś tak oraz wykwitów fabularnych raz tak bardziej od strony Klossa, a raz Pana Samochodzika... jak kogoś nie interesują lokalne ciekawostki, to zejdzie z nudów, a raczej zginie w masie szczegółowych szczegółów. to, że autor pisał dzieło, pilnie korzystając z poradników budowania suspensu, też widać i raczej nie jest to komplementsmile

                      za to jest bohaterski Maks, owczarek niemiecki, który zębami własnemi przydusi wrednego faszystę i uratuje swoją panią! czego jesteśmy granitowo pewni od samego początku straszliwej akcji, no ale nie umniejsza to zasług Maksa!
            • czekolada72 Re: Garncowe czytanie 28.03.19, 08:32
              lubimyczytac.pl/ksiazka/4860308/milosc-na-walizkach
              Miłość na walizkach / Małgorzata Kalicińska
              Cykl: Mańka (tom 3)
              Kontynuacja bajki o Kopciuszku, w srednim wieku i po przejściach i ksieciu z bajki, z kufrem kasy, to nic, ze tez po przejsciach, bo jak to w bajkach bywa - wszystkie przejscia układaja się w złoty dywan, dodatkowo wysłany płatkami róż.
              I z tzw Murzynami miotajacymi lisciami palmowymi po bokach....
              Chyba niekoniecznie by polecac....
              • czekolada72 Re: Garncowe czytanie 29.03.19, 06:31
                lubimyczytac.pl/ksiazka/180127/zwierciadlo-peka-w-odlamkow-stos
                Zwierciadło pęka w odłamków stos / Agatha Christie

                Prawdziwa Agatha :0
                "To pewne, że jeśli się czegoś pragnie, trzeba zaryzykować. "
                • czekolada72 Re: Garncowe czytanie 30.03.19, 09:39
                  Agatha kolejny raz
                  lubimyczytac.pl/ksiazka/135250/tajemnica-wawrzynow
                  Tajemnica Wawrzynów / Agatha Christie
                • minerwamcg Re: Garncowe czytanie 31.03.19, 09:47
                  A tak, "Zwierciadło" bardzo lubię, jest agatowe do wypęku.
    • minerwamcg Re: Garncowe czytanie 31.03.19, 03:48
      To już nie bzik, to zboczenie. Czytam "Kroniki brata Cadfaela" po rosyjsku. I stwierdzam, że nie miał poczciwy mnich szczęścia do tłumaczy, oj, nie miał. Rosyjski przekład też niecudowny, a już "Воробей под святой кровлей" ("Wróbel w świątyni") tragiczny. Jest parę przebłysków, ale to mało. Zabawnie jest rozszyfrowywać nazwiska i nazwy geograficzne, bo Rosjanie wszystko piszą fonetycznie 😁
      • jottka Re: Garncowe czytanie 31.03.19, 11:31
        może nie o książkach, ale w nawiązaniu - właśnie odkryłam, że jednym z najpopularniejszych słów na psim wybiegu jest "nielzia!"smile psy też mają poliglotyczne zacięcie, bo "ty jewo ostaw!" rozumieją niezależnie od przypisanej państwowoścismile
        • ewa9717 Re: Garncowe czytanie 31.03.19, 12:30
          Psy po prostu mają talenta językowe! Przy naszych należało unikać wszystkiego zwiazanego z czasownikiem "iść", próby mówienia po rusku czy po niemiecku zawodziły najdalej po trzech dniach wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka