groha
30.08.19, 21:49
gat45 10.09.14, 10:34
15 lat temu wywołałam pewne hmmm... zaciekawienie publiczności w dużym sklepie na Bartyckiej, kiedy kazałam sobie położyć na płask trzy oparte o ścianę wanny i zaczęłam je przymierzać. Dotąd się spieram z koleżanką, która mi wtedy towarzyszyła, o przyczynę zbiegowiska, jakie wywołałam. Ja twierdzę, że po prostu ludziska nieprzyzwyczajone były do robienia przymierzalni z działu wyposażenia łazienek, zaś koleżanka utrzymuje, że zaciekawienie wywołał mój "początek striptizu". Fakt, przed wejściem do wanny (wanien) zdjęłam boty i zimową kurtkę, ale czy to mogło być uznane za striptiz, ja się pytam ? No, przyznać koleżance muszę, że po zdjęciu okrycia wierzchniego usłyszałam kilka głosów, zachęcających do kontynuowania...