Dodaj do ulubionych

Marcowy garniec

01.03.21, 10:19

Szaro, buro i ponuro zaczyna się ten marzec.
W Kołobrzegu mgła, że morze zginęło.
Witam.
Obserwuj wątek
    • se_nka0 Re: Marcowy garniec 01.03.21, 11:17
      Jak się żle zaczyna, to się dobrze kończy wink
      I tego się będę trzymała.

      Dziś pierwszy dzień meteorologicznej wiosny - na astronomiczną poczekamy do 20 marca, ale dobra i taka smile

      Dobrego marca.
        • eulalija Re: Marcowy garniec 02.03.21, 09:26
          Plaża Sułkowskiego w Kołobrzegu ma kamerę.
          Zaglądam codziennie dla spokojności.
          Żeby sprawdzić, czy pisi morza nie rozkradli.
          Rodzince strzeliło 36 lat.
          Tamtego dnia było pochmurno i padał deszcz ze śniegiem.
          Dziś mniej buro ale woalka jest.
          Witam.
              • ewa9717 Re: Marcowy garniec 02.03.21, 11:26
                Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, na Sułkowskiego moje ulubione miejsce zimowego pływania, ale chyba już z tym koniec ze względu na świrusa i drastyczny skok cenowy...
                Buzi Eulaliji i jej LP!
                Bry.
                • czekolada72 Re: Marcowy garniec 02.03.21, 12:45
                  O, nie wiedzialam, ze to ma taka nazwe... A do Podczela któras z Was dodreptała z niej?
                  Ja zdecydowanie wole plaze na zachod, Grzybowo i Dzwirzyno, ale nade wszystko kocham Swinoujscie smile)

                  Jubilatom kolejnych 36!!
                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 02.03.21, 15:24
                    Ale kołobrzeska jest OK, prawie równie szeroka miejscami jak w Międzyzdrojach czy Świnoujściu, no i można znaleźć dziki kawałek dla siebie - od Kolbergu w stronę Sianożęt np. W drugą stronę nie chodziłam ani nie jeździłam, bo zwykle bywałam w hotelach od Bunkra do końca. Na Podczele się szykowałam kilka lat, bo mieli atrakcyjne oferty jesienno-wiosenne, ale coś z pływaniem mi tam nie pasało.
                    • balamuk Re: Marcowy garniec 02.03.21, 16:35
                      Niech mnie nie drażnią mytymi oknami i polskimi plażami...
                      Gdzieś zgubiłam miednicę.
                      Wcięło moją panią dr, a potrzebuję recepty.
                      Przez dwa dni w wolnych chwilach szukałam w necie normalnych bawełnianych prześcieradeł i opadłam z sił.

                      Pomarudziłam. Wszystko przez te plaże. wink))
                    • czekolada72 Re: Marcowy garniec 02.03.21, 16:50
                      Ja nie twierdze, że jest nie OK, bo w końcu naopalałam się ile wlazło, a że głównie PO sezonie, to nieraz i cała plaża dla nas była smile)
                      Co do szerokości w stosunku do Swinoujscia, to jednak sie nie zgodze, Swinoujscie jest zdecydowanie szersze, zas Kołobrzeg stracił sporo plazy w okolicach nowo powstałych hoteli czyli za Kamiennym Szańcem.
                      O Podczele pytam, bo mimo wszystko plażą sie dojsc nie dało dalej, a chaszcze jakos mnie nie przekonały. Natomiast jak juz autem dojechalismy na odcinek Podczele - Bagicz - Sianożęty - to mi się plaże bardzo tam podobały.
                      • ewa9717 Re: Marcowy garniec 02.03.21, 18:18
                        No, do Myzdro i Świno, czyli plaż mojego dzieciństwa nic nie ma podskoku, ale nie marudzę już na żadnej. Np. nie lubię plaż Darłówków, ale jak się pojedzie ciut dalej, do Wicia czy Jarosławca, szerokiego piachu do wypęku. Też se pomarudziłam, Balamuku, bo nie wiem, kiedy znów pojadę...
                        • m_y_q Re: Marcowy garniec 02.03.21, 20:55
                          Cześć. Ile mnie ominęło!
                          Kołobrzeg kocham miłością pierwszą!
                          Kiedy pierwszy raz w nim byłam - w 1967 roku, przy Rodziewiczówny jeden tylko hotel stał, a molo spacerowego jeszcze nie było!
                          Amfiteatr w takim stanie, w jakim go Niemcy zostawili, katedra zrujnowana i zero budynków wokół. Strasznie to miasto ucierpiało w czasie zdobywania Wału Pomorskiego!
                          Nad Parsętą ciągnęły się zdziczałe ogrody, chodziliśmy tam na maliny!
                          Eulalii i JLP życzę szczęścia i zdrowia! 💞😘
                          • eulalija Re: Marcowy garniec 03.03.21, 09:35
                            Och Balamuku głaski, głaski.
                            Za wszystkie pożyczenia - dyg.
                            Tak się miło zrobiło, że nawet słonica wylazła zza woalki.
                            I siedziała do zachodu.
                            Dziś biało-szarawo.
                            Witam.
                            • czekolada72 Re: Marcowy garniec 03.03.21, 10:58
                              Złoto smile

                              A wczoraj, majac w planach zupelnie co innego - znalazlam zupelnym przypadkiem - wspomnienia mojaego Dziadka smile) rocznik 1907. Miedzy innymi z jego bytnosci w 6 Dywizjonie Samochodowym we Lwowie. I o ruchu oporu w czasie II WS, i o czasach po wojennych.... Bajka!
                                • ewa9717 Re: Marcowy garniec 03.03.21, 11:46
                                  Fajny taki strych!
                                  Ukraina.
                                  Pies mnie pogryział! Ja tiu odwalam dobry uczynek, a ta maupa, którą chorej koleżance wyprowadzam, wyprowadziła się z szelek i usiłowała dać nogę! Rzuciłam się jak kapitan Żbik, zwyciężyłam, ale odnosłam rany.
                                  Bry.
                                  Wasza stara wiarusa
                                      • eulalija Re: Marcowy garniec 04.03.21, 10:42
                                        Mnie też zatkło z podziwu.
                                        Ewuniu, a jakiej marki była ta maupa?
                                        Czy może miesznka koktajlowa?
                                        A gabaryty?
                                        Bardziej york czy może mastyf tybetański?
                                        Obrażenia takie wojenne czy pokojowe?
                                        No co? Martwię się.
                                        Bura ściera.
                                        Dworzec.
                                        Witam.
                                          • ewa9717 Re: Marcowy garniec 04.03.21, 11:42
                                            Niemłoda i gruba bigielka. wink Ale ona nie chciała, przestraszyła się, gdy ja jako ten Żbik. Kapitan. A podziwiacie to z jakiego powodu?
                                            Sino i mokrawo, takie pada, które nie pada.
                                            Dziś tylko 2 spacery, wieczór mamy z Kiciorem dla siebie, chyba będzie kolacja przy świecach.
                                            Bry.
                                            • eulalija Re: Marcowy garniec 04.03.21, 12:52
                                              Że się psina wylogowała z szelek i ruszyła Twoja wyobraźnia, że ucieknie, że jej się coś stanie.
                                              A że Cię pogryziała, to zrozumiałe,
                                              Ona też nie ogarnęła sytuacji.
                                              Życzę udanych chwil z Kiciorem.
                                              Może będą jakieś momenty...
                                            • balamuk Re: Marcowy garniec 04.03.21, 12:53
                                              Pies mnie ugryzł od sąsiada,
                                              bo pogłaskać chciałem gada,
                                              byłem u sąsiada żony,
                                              nie wie czy był zaszczepiony...
                                              A podziw dlatego, że ty jako ten Żbik! big_grin
                                              Wiosny cd, na łykend zapowiadają nawrót zimy i śniegi, hi, hi.
                                              Przygotowujemy do wysyłki paczkę (pakę) dla Dziecka i w obu mieszkaniach zamęt, jakbyśmy wszyscy emigrowali w pośpiechu do Argentyny. Namiastka podróży?...
                                              Cześć. smile
                                              • ewa9717 Re: Marcowy garniec 04.03.21, 12:59
                                                Eulalijo, ruszyłam wcześniej od wyobraźni. wink
                                                Moja, Balamuku, była szczepiona. Żbikiem byłam bez problemów, na dudzie na trawniku siedząc, jakoś (całkiem na opak, ale dało się dojść do domu) upchnęłam psicę w szelki, gorzej było z odzżbiczeniem. wink
                                                Paczka mnie rozmarzyła. Jakież to było fajne, jak cuda z domu przychodziły, szczególnie pod koniec miesiąca, gdy gotówki starczało już tylko na papierosy, a po resztę chodziło się na wiosła... ach... wink
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 04.03.21, 13:20
                                                    A to u was się nie wiosłowało? W stołówkach, szczególnie tych większych, bloczek dawało się przy pobieraniu drugiego dania, zupę, chleb i kompot brało się z lady bez kontroli. Czyli zjadać zupę, nawet kilka talerzy, nazywało się chodzić na wiosła. wink
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 04.03.21, 14:12
                                                    No, wlascicielka ratlerka nie chciala okazac czy pies byl zaszczepiony, a w razie nie okazania, mojego małego braciszka czekala seria bolesnych zastrzykow. Chodzila mama, kuzynka, i dodzorczymi z bloku wlascicielki, i to przezycia harcorowe.

                                                    Dziewczyny, w złą chwilę to powiedziałyscie/napisałyscie. Znalazłam karton z zawartościa, o której byłam swiecie przekonana, ze od cwiercwiecza nie istnieje (na strychu)....
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 04.03.21, 23:28
                                                    Cześć. W Łodzi też zupą można było do wypęku się
                                                    najeść, a na kolacji wystawiali w wielkiej miednicy, co tam mieli - kaszankę, jajeczniczkę i inne.
                                                    Nasz kolega z okazji ślubu zafundował nam wesele w stołówce na Lumumbowie - kaszaneczka, ogóreczki, chlebuś i herbata z bromem!
                                                    Kolega był wystrojony w garnitur mojego jeszcze nie męża ze studniówki - cuuudnie było!
                                                    Ewciu, napisałam, żeś dzielna, bo ja z takim poświęceniem psa bym nie łapała! 😀
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 05.03.21, 10:38
                                                    Jak dziś pamiętam, że będąc pierwszoklasistką licealną oglądałam w czasie jakichś świąt w Radości "Miłość po południu" i byłam zachwycona, i chyba się w Rondle Odwłoku kochałam. Wczoraj poświęciłam Szkło i obejrzałam po latach, ojejku, jaki ten Rondle Odwłok był stary i zmęczony... A miał w tym filmie tylko 56 lat...
                                                    Na świecie ładnie!
                                                    Dzię.
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 05.03.21, 10:51
                                                    ewa9717 napisała:
                                                    > Albo tylu tacuff nie mieli. wink

                                                    Trochę wcześniej studiowałaś, widać jeszcze bida powojenna. wink

                                                    No, koniec wariatkowa z paczką! Wyszło tego cca 24 kilo, dzisiaj rano jeszcze uzupełniałam zakupy w Auchanie. A przed chwilą przyszedł krzepki kumpel Dziecka, żeby ten bagaż zawieźć na dworzec, odrzucił uprzejmie propozycję zamówienia mu Ubera, podniósł torbiszcze, jakby ważyło pięć kilo i poszedł. Przez króciutką chwilkę pozazdrościłam jak choleha. wink))

                                                    Ufff.
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 05.03.21, 11:33
                                                    Były takie czasy, że się jedną ręką podnosiło coś co teraz wymaga profesjonalnego wózka albo tragarza.
                                                    Ewuniu upojny wieczór z Kiciorem spędziłaś przed telewizorem?
                                                    Jestem rozczarowana, spodziewałam się jakiś pikantnych szczegółów.
                                                    Świeci przepięknie.
                                                    Pojedyncze baranki się żwawo przesnówają.
                                                    Dziarsko.
                                                    Witam.
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 05.03.21, 22:09
                                                    Cześć. Chciałam Wam uprzejmie donieść, że do bólu po lewej stronie słupa z kręgami - żeby równowaga nie była zwichnięta - zaczynam pokasływać, bo po prawej stronie nosogardzieli coś mnie podejrzanie drapie i swędzi!
                                                    Covid mnie odwiedził? Choler miał nie tykać przecież? 😁
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 06.03.21, 13:03
                                                    Też trzymam.
                                                    Za próg gangreny nie wchodzić!
                                                    Przepraszam Bluzeczko, ale sama zaczęłaśwink
                                                    Na nieboskłonie albo złoto-niebiesko albo chmury burzowe.
                                                    Psimrozek był.
                                                    Kapucinek próbował się wędką pobawić.
                                                    Będą z niego ludziesmile
                                                    Witam.
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 06.03.21, 14:41
                                                    Dziękuję za trzymanie, kochane jesteście dziewczyny! Na pewno będzie lepiej, na wszelki wypadek gripex wypity.
                                                    Słonice na niebieskim niebie nastrój poprawiają.
                                                    Już kwartał mija od Mikołaja, za chwilę Wielkanoc, a po niej same przyjemności - prawdziwa wiosna i lato!
                                                    Cześć.
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 06.03.21, 17:06
                                                    A ja dopiero przed kilkoma dniami dostałam jeden z prezentów gwiazdkowych - wyciskarkę. No to wyciskłam 2 jabłka, 2 marchewki i pół buraka/Soku na 2 dni, a zdrowotny buraczek ma jeszcze dodatkowe działania, dziś na spacerze z psicą miałam ochotę kucnąć obok niej. Czemu mielone nie są zdrowotne!
                                                    Bry.
                                                  • se_nka0 Re: Marcowy garniec 06.03.21, 19:01
                                                    ,,... dodatkowe działania,...,, - wyciskarka górą wink big_grin

                                                    Znajomy, po przechorowaniu covida, robi - wekuje - kisi - marynuje - co się da. I zjada na wzmocnienie.
                                                    I chwali sobie te wszelkie marynaty.
                                                    ( A może mielony da się zamarynować << myśli>> )

                                                    Bluzeczko zdrowia i odporności. Pufff....

                                                    W nocy minusy wróciły ale lada dzień koniec remontów, to sie równoważy wink

                                                    Miałam dylemat - jakoś cięzko nam się szafki kuchenne zawieszały, ki czort.
                                                    Młody przyleciał - sam jeden śmig - mig i wiszą.
                                                    Hmmmm .. kurczę, no - to nie szafki do doopy tylko sił jakby mniej wink
                                                    Patrzaj se_nka na pesel a nie strugaj chojraka big_grin

                                                    Dobrego dnia.

                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 07.03.21, 09:29
                                                    Zaczynam, Senko przypuszczać, że jednak pesel ma z szafkami i schodami jakiś związek! wink Sino, zanussi się na deszcz... Na szczęście dziś tylko jeden spacer z suczą, ale pewnie akurat będzie padać...
                                                    Bry.
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 07.03.21, 16:13
                                                    Cześć. Senko, dzięki za puffki - wszystkie dobre
                                                    Wasze fluidy do mnie przyleciały i dzielnie zmagają się z gorączką i osłabieniem!
                                                    Koleżanka poradziła mi, abym ukręciła sobie kogel mogel i dolała doń łyżkę spirytusu, co tak mi się spodobało, że dolałam dwie wyjątkowo duże i obecnie trudno mi się pisze, hi, hi! 😂
                                                    Buro za oknem strasznie!
                                                    Co to jest Kapuciek? 😀
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 07.03.21, 22:33
                                                    Dziękuję, Eulalijo - właśnie widzę, że dał się pogłaskać pani Małgosi!
                                                    Prawdziwą czarodziejką jest ta kobieta, ale i tak najbardzej lubię jej filmik z zeszłego roku, kiedy ujarzmiała płowego byka sąsiada i musiała wskoczyć na płot, a ten zbereźnik (byk, nie sąsiad), zeżarł jej z samochodu natkę pietruszki na pesto, banany i borówki amerykańskie! 😁
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 08.03.21, 11:11
                                                    NO TO NAM!
                                                    A Kapuciek wcale nie taki dziczek, kawał przytulasa zaraz będzie. Ale piękny jest, co?
                                                    Jeszcze tylko dziś i jutro spaceruję ze psem. Spacerować bym mogła i więcej, ale schody u koleżanki jakiś sadysta himalaista robił! Żeby go w dudzie do samego zejścia swędziało!
                                                    A na zewnątrz ładnie.
                                                    Dzię!
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 08.03.21, 11:56
                                                    Po dwóch dniach zimy znowu coś w rodzaju wiosny.
                                                    Wczoraj pracowicie siedziałam nad nagłą fuchą, dzisiaj skończyłam, wysłałam i czekam na kasę. Ja chyba naprawdę chętnie pracuję, pod warunkiem, że robię to, co umiem i lubię. Nienormalne?
                                                    Cześć smile
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 08.03.21, 12:38
                                                    Wydaje mi się najnormalniejsze w świecie.
                                                    Ale może ja taka normalna inaczejwink
                                                    Ewo, mnie się wydaje, że Kapucinek miał swojego łysego.
                                                    I teraz będzie się musiał przemóc i zaufać jeszcze dwa ryzy.
                                                    Najpierw cioci Gosi a potem docelowemu ludziowi.
                                                    Wierzę, że się uda.
                                                    Ciocia Gosia to największa czarodziejka.
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 08.03.21, 15:28
                                                    Cześć. Gdyby Kapucinek był bezpański, za nic na świecie nie dałby podejść do siebie, nie mówiąc o głaskaniu po łebku.
                                                    Musiałam wyjść, niedaleko - ze 150 metrów, wróciłam spocona i zmęczona, jakbym w maratonie brała udział.
                                                    Antolce strzeliło 10 tygodni? Ho, ho - poważny wiek! Wszystkiego najlepszego maleńtasowi, 😀💞
                                                  • felis2 Re: Marcowy garniec 08.03.21, 15:52
                                                    Chodzenie po schodach jest pożyteczne, trzeba sobie tylko wmówić, że się to lubi. Używałam sześciu pracowych pięter do rehabilitacji nogi. Z początku na piątym dostawałam zadyszki, później robiłam sobie dwie-trzy serie dziennie, w serii miałam pięć wejść, a na nogach zapinałam obciążniki. Patrzyli na mnie wprawdzie jak na głupią, ale nie tylko mięśnie się elegancko odbudowały, ale przy zwiedzaniu Portugalii nie padłam na ichnich ulicach. Do tego na tych schodach wpadałam na znakomite rozwiązania.
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 08.03.21, 18:22
                                                    No tak, w ogóle nie załapałam, o co chodzi w tym rysunku Myka. big_grin
                                                    Tulipany wielkiej urody, dawniej nie przepadałam, ale mi się odmieniło.
                                                    A schody są ok, byle normatywne i bez bagażu. W pracy mam bardzo wysokie i wszystkich o zadyszkę przyprawiają, za to blokowe są w porządku.
                                                  • asia.sthm Re: Marcowy garniec 09.03.21, 01:39
                                                    Zapomnials o Dniu Kobiet?
                                                    U nas od rana wypominali braki w rownouprawnieniu. Na 16 punktow ankiety EU Szwecja zaliczyla tylko 3, reszta na czerwono.
                                                    Ciekawe jak innym krajom poszlo big_grin
                                                    A teraz spac!
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 09.03.21, 12:29
                                                    Odbylim ostatni spacer obowiązkowy, odprowadzilim wrowera do kliniki, kupilim za całe 30 groszy dwa lalusie dla Brudnego Harry'ego, zaprowiantowalim się i nie mamy zamiaru ruszać dudy przynajmniej do jutrzejszego południa!
                                                    Jak dobrze znowu mieć pełną emeryturę!
                                                    Dzię!
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 09.03.21, 13:17
                                                    No wrowerem nigdy Eulalija jednośladowo nie jeździła? Lalusie to maskotki dla Kiciora, jakoś tak się składa, że to same chłopakopodobne. wink No miałam niepełną, bo musiałam o określonej godzinie latać ze psem! Eulalijo, chyba za wcześnie dziś wstałaś! wink
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 09.03.21, 21:42
                                                    Cześć. Pogorszyło mi się zdrowotnie, przychodnia mnie wezwała na badanie, osłuchała mnie pani doktor, saturację i ciśnienie zmierzyła i dała skierowanie na wymaz. Od jutra jestem więc w kwarantannie, ale jest i dobra wiadomość - co prawda straciłam węch, ale gorączka spadła mi sama z siebie z prawie 39 stopni, na 37.3!
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 09.03.21, 21:47
                                                    To się w pale nie mieści, Myqu! Może masz świrusa, a oni cię wzywają do przychodni?????????????????????????? I jeszcze chora masz latać na wymaz????????????????????????????????? Kuria mać, przecież są wymazobusy (czy jakoś tak)! Tobie gorączka spadła, a mnie się ciśnienie podniosło!
                                                    CZYM SIĘ!
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 06:53
                                                    A znasz kogos, do kogo ten wymazobus przyjechal?
                                                    Bo moje wszystkie znane koronki dreptaly skolko ugodno, i to jeszcze w czasach, gdy stalo sie po kilka godzin w kolejce , jeden obok drugiego.
                                                    Myq, nawet jezeli, to zycze i trzymam za jak najlagodniejszy przebieg. I jezeli masz. zalezy tez gdzie masz skierowanie na wymaz..., ale jezeli masz jaki lekki, letni skladany stoleczek - to wez go sobie.

                                                    Miłego z mrrrrroznej krainy
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 10.03.21, 09:33
                                                    Ewo, spokojnie, przytul się do Kiciora.
                                                    Macie obie rację.
                                                    To skandal do enentej potęgi.
                                                    Wywalić to w kosmos i zacząć od zera.
                                                    Ewo, ,dawno nie było Borsuka.
                                                    No i mnie ciśnienie skoczyło.
                                                    Bluzeczko 3Vsię!
                                                    Fluuuuuuuuiiiiiiiiidyyyyyyyyy leeeeeeeeeeecąąąąąąąąąą!
                                                    Witam.
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 10:46
                                                    Do mnie, Czekolado, do mnie przyjechał! I do mojej koleżanki, tej od psa, co popróbował mojej krwi! Innych nie pytałam.
                                                    Narzekałam, że Kicior nie ma apetytu - teraz żarłby jak Grenzscutz, mówiłam, że pije jak smok, teraz z łaski na uciechę, nawet go już strzykawką napoiłam!
                                                    Uwaga, narzekam: wylizuje sobie grzbiecik koło nasady ogonka do krwi. Dostał zastrzyk, robię mu okłady rivanolowe, jedna dziura już ładnie wygojona, zarasta, zrobił sobie drugą obok. No, słyszało??????
                                                    Bry.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 11:01
                                                    No to Ewo, jestescie pierwszymi, i jedynymi, znajomymi, ktore mogą potwierdzic niewirtualnosc tegoz bytu smile)
                                                    Moj M, ktory byl niedawno "ciezko chory" - natychmiast ozdrowial w trakcie teleporady, gdy Pani dojtor zasugerowała udanie sie na wymaz. Podkreslam - udanie!
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 11:29
                                                    Mnie też moja rodzinna proponowała, ale kiedy ją oświeciłam, że do łazienki idę z dwoma przystankami, a dojazd do punktu czegoś tam wymaga wynajęcia osoby dowożącej (7 lub 12 km, do wyboru) i narażanie jej na zarażenie, baba spuściła z tonu i wymazobus był prawie natychmiast. Koleżance jej rodzinny od razu zaproponował.
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 10.03.21, 11:37
                                                    Cześć. Taksówkami się wczoraj poruszałam po mieście, na wykonanie wymazu czekałam ok. 5 minut - może mniej.
                                                    Dziś Sanepid zadzwonił, z wiadomością że wynik testu dodatni, a za chwilę policja już mnie przez okno ustrzeliła!
                                                    Dziękuję za pufffki, fluidy, dobre życzenia i za Wasze złote serca. 💞
                                                    Bądźcie zdrowe, ja się zdrzemnę!
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 10.03.21, 11:57
                                                    Miałam podwójne zabezpieczenie - maseczkę i przyłbicę - z tyłu siedziałam, oddzielona szybą z pleksi od kierowcy!
                                                    Mam nadzieję, że im nic nie sprzedałam!
                                                  • se_nka0 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 12:54
                                                    Pufffffam ile sił ~~~~ łagodnego przebiegu i szybkiego wyzdrowienia.

                                                    U mnie też zimno,noce na minusie - dobrze ze sucho i słonice czasami się pokażą.
                                                    Oby do wiosny.

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 16:19
                                                    Myqu, wysypisk się ile się da, bo jednym z minusów korony jest niemożność spania.
                                                    Jak moja przyjaciółka zachorowała,to jej lekarz, powiedział jej, że kolejnym jest niechęć do jedzenia. I przez brak tego, człowiek słabnie i pojawiają się komplikacje. Więc koniecznie trzeba potraktować posiłki jako lek i wręcz się zmuszać.
                                                    Puffffffff puffffffff puffffffff 👍👍👍
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 18:04
                                                    Łojzycku, mutanta miałam! Na początku spałam jeśli nie 23, to na pewno ze 20 na dobę, zasypiałam ze zmęczenia po przeczytaniu niecałej stroniczki! A niechęci do jedzenia też nie miałam, nie żarłam za dużo raczej z niechęci do chodzenia do kuchni, zbyt męczące było. wink
                                                    Balamuku z ciepłego Buku, a u mnie wiosna!
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 10.03.21, 19:42
                                                    No, warianty są na pewno różne, ja zasugerowalam na podstawie tylko jednego, przechorowsnego w domu, ale z tych znanych mi domowych - najcięższego.
                                                    Znam inny, którego właściciel calyskie 2, a nawet 3 tygodnie, przepracował po 16 godzin, i tradycyjnie,spał niecałe 8
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 11.03.21, 09:29
                                                    Cześć. Też miewam jadłowstręt, śpię w nocy i w dzień jak niemowlę, ale nawet zmywanie jest czynnością zbyt męczącą!
                                                    W Trybku godzinę temu ogromne słonice przetaczały się po niebieskim, teraz się wyniosły i chmury zostały. A w zachodniopomorskiem śnieg - w okolicy Gryfic. Koleżanka zdjęcie przysłała. Co prawda, nie tak imponujący jak u BŁamuka, ale się go stwierdza!
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 11.03.21, 17:59
                                                    Rok temu zajmowałam się Coreyem, gdyż mój Brat został poinformowany, że dzieci z internatu mają być zabrane. Na drugi dzień pojechał do internatu ponownie, po wszystkie rzeczy B , gdyż internat miał być przyszłościowo przemieniony w izolatorium. Po weekendzie dyrekcja wprowadziła pracę rotacyjna, ale nim na dobrze wdrożyła pierwsza turę - zaczęliśmy pracę zdalna, cooodo 😁👌

                                                    Pada....
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 11.03.21, 18:48
                                                    Mnie praca zdalna odpowiada, z drugiej strony dobrze, że czasem muszę ruszyć sempiternę do biura i zrobić coś, co wymaga baz danych i takich tam różnych, do których z domu nie mam dostępu.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 12.03.21, 09:48
                                                    Mnie praca w domu / z domu zachwycała od czasów studenckich smile
                                                    A teraz to wrecz bajka! Owszem, nie ma sprawy, gdy muszę raz na jakiś czas wpaść, ale wstawanie 0 5 rano - zaczyna mnie dołować mocno, bo mój organizm ma już swoje lata.

                                                    Za oknem - wszystko co mozna sobie wymyślić, rotacyjnie

                                                    Miłego
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 12.03.21, 10:33
                                                    Cześć. Dzięki Eulalijo za fluidy, bardzo się przydadzą, bo słaba jestem jak maleńkie dziecko.
                                                    Zalana jezdnia, nieźle musiało padać!
                                                    Trzymajcie się, nie dajcie się dziewczyny i zdrowia Wam życzę! ❤️
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 12.03.21, 13:10
                                                    Się, Myqu, wzmacniaj! W ciągu niecałych 3 godzin na świecie przeszłam i przejechałam kilka stref klimatycznych, prawdziwie marcowo.
                                                    Kicior żre jak koń, nocą bez pardonu pcha mi się do wyra, ale żeby chociaż szedł od nóg, nie, drań wali po łbie, tak że żwirek na poduszce już mnie nie rusza.
                                                    Jedno wylizane do krwi już ładnie zarasta, drugie liże mniej intensywnie, jest szansa na zagojenie...
                                                    Idę pospać, bo przez tego dziada wstaję zbyt wcześnie. wink
                                                    Dzię.
                                                  • se_nka0 Re: Marcowy garniec 12.03.21, 14:38
                                                    ,,Idę pospać,, - i słusznie, trzeba swiętować.
                                                    Jako, że dzisiaj ( piszą) Światowy Dzień Drzemki w Pracy jest big_grin

                                                    Myqu - zdrowiej szybciutko, bo wiosna tuż, tuż.

                                                    Pada, świeci i tak na przemian - aaaa okna myłam, to musi padać wink big_grin

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 12.03.21, 20:15
                                                    A, daj spokój, namnażalność idiotyzmów powinna być przedmiotem badań naukowych.
                                                    Ewu, uważaj! Spróbuj go konsekwentnie wekslować w nogi, bo już nigdy nie pośpisz.
                                                    Tak cy inacy, wydaje się zadomowiony na amen. smile
                                                  • jottka Re: Marcowy garniec 12.03.21, 21:07
                                                    co to za defetyzm? ja śpię z trzema kotami, czyli jeden w nogach, jeden gdzieś w środku człowieka, a jeden przy albo na twarzy i jest dobrzesmile a tobie by było miło, gdyby cię w nogi spychali?? no.

                                                    porządny kocur, po prostu weź szerszą poduszkęsmile dlaczego on się wylizuje? ze stresu? calmveta nie potrzebuje? lekki uspokajacz, daje sie jakies dwa tygodnie, to pasta jest.
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 12.03.21, 23:08
                                                    A tam defetyzm. Jednego kota z pełnym szacunkiem przesadzaliśmy z poduszki w nogi i w końcu ładnie się dał przekonać. Obecny kić śpi grzecznie w nogach albo gdzieś na poziomie moich kolan, za to rano włazi mi na głowę/między szyję a obojczyk/robi z siebie kołnierz i nie mam do paskudy pretensji. No, prawie. wink
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 13.03.21, 09:57
                                                    Cześć, Dzięki Wam temperatura jakby spadła - trochę oczom nie wierzę, widząc 36.6!
                                                    Może na oczy mi ten covid padł?

                                                    Mojej koleżanki kotka śpi w nogach, ale godzinę przed pobudką wchodzi na bok kanapy i miłośnie drapie ją po głowie. 😀
                                                    Pewnie bawi się we fryzjera!
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 13.03.21, 11:51
                                                    To bardzo dobrze Bluzeczko.
                                                    Wieczorem pewnie będzie wyższa, tak to zwykle bywa.
                                                    Życzę by jak najmniej wyższa.
                                                    Puuuuuuuuuuuuuuuuf!
                                                    Ewa twarzą za fakira robi.
                                                    Kicior wspaniale ją wychowujesmile
                                                    To co Pani Małgosia osiągnęła z Kapucinkiem to magia.
                                                    Obejrzałam dwa filmiki.
                                                    Łza się w oku kręci.
                                                    Ten wczorajszy Grześ stracił czy wzbogacił?
                                                    Bo u mnie było zamiatanie, zawiewanie, dworzec i słonica.
                                                    Witam.
                                                  • jottka Re: Marcowy garniec 13.03.21, 12:09
                                                    KalmVet (wyszło, że tak się piszesmile to taka łagodna pasta uspokajająca, na ziółkach, 10-14 dni trzeba podawać, bo to działa długofalowo - część kotów lubi, wtedy tylko wyciskasz raz dziennie kapsułkę na palec i dajesz do wylizania, część nie i wtedy wcierasz przemocą złapanemu w pysk, to się łatwo klei i rozciera, więc nie ma problemu poza oburzeniem delikwentasmile

                                                    m.zooexpress.pl/vetexpert-preparat-na-uspokojenie-kalmvet-dla-psa-i-kota-op-60-kapsulek.html

                                                    tak to wygląda przykładowo plus instrukcja na filmiku, ale najpierw pogadaj z wetką, czy to ma sens. na moje koty dobrze działa, ale ja mam stadko (tj. dochodzi do niespodziewanych napięć i fochów w trójkąciesmile. takie wylizywanie się bez przyczyny (pasożyty, grzyb, boli coś w tym miejscu) bywa często wynikiem stresu, dlatego podaje się uspokajacze plus coś miejscowo, jeśli podrażnione, tyle że KalmVet to łagodny środek, więc to wet musi ocenić, czy nie są potrzebne jakieś mocniejsze leki.

                                                    i tak mi przyszło do głowy - to był kot wolnożyjący, może powinniście wychodzić na spacerki? znaczy kupujesz szeleczki i smycz oraz proponujesz Kiciorowi, powiedzmy, pół godziny spacerku o 20. ale to trzeba rozważyć, żeby kocisko nie zaczęło drzeć mordy non stop (dlatego najlepiej ustalić jedną czy dwie pory), i sprawdzić, jak on reaguje na szelki (niektóre koty kładą się i leżą, póki im tego nie zdejmiesz i nie ma siły).
                                                  • jottka Re: Marcowy garniec 13.03.21, 12:10
                                                    a, w razie czego to zwykle kosztuje ok. złotówki za kapsułkę w lecznicy (i kupujesz 10), tj. nie ma sensu kupować wielkiej flachy, o ile nie wiesz, że zużyjesz.
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 13.03.21, 13:43
                                                    W sklepach zwierzowych nie ma. Muszę poczekać do poniedziałku, bo jeden wet nieczynny nie wiedzieć czemu, a u drugiego długa kolejka: tylko wizyty umówione. W nagrodę kupiłam Brudnemu Harry'emu pastę odkłaczającą, dla niego najlepszy przysmak. Wczoraj wypróbowałam MaxiBiotic, dziś ładnie przyschnięte, nie takie czerwone, no i chyba tego nie ruszał od wczoraj. Wykończy mnie dziad. Od jakiegoś czasu się troszku gimnastykuję, cz. pierwsza na leżąco w łożnicy, wredota mi towarzyszyła, prawie pańcię skalpując.
                                                    Garnca ciąg dalszy. Wyszłam, Ukraina, ale zanim załatwiłam sprawy i zlewy, listopad. Teraz pada...
                                                    Bry.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 13.03.21, 13:51
                                                    Pizdzi jak w kieleckiej....

                                                    Antolka kończy 11 tydzień dziś 😁
                                                    W planach na jutro obiad z dziećmi, więc okupilam się książeczek o pisankach i kurczaczkach 😁

                                                    Puffffffff puffffffff puffffffff , spadaj goraczko!!
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 14.03.21, 09:46
                                                    Grzegorz prawie w każdym miesiącu jest.
                                                    Tego akurat pamiętam.
                                                    Siusiumajtką będąc podkochiwałam się w takim co 12 marca obchodził.
                                                    Mamuni, 82 lata zaraz skończy, termin na 1 kwietnia wyznaczyli w przychodni.
                                                    Super.
                                                    Bliziutko.
                                                    Tyle, że godzina barbarzyńska, 7.15.
                                                    Wielki puuuuuuuf do wiadomo kogo.
                                                    Za oknem dworzec.
                                                    Witam.
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 14.03.21, 11:08
                                                    Cześć. Słonice olbrzymie, tylko podobno straszny dworzec. Wasze puffy, fluidy i dobre myśli krążą wokół mnie jak złote pszczoły i dodają mi sił i chęci do życia. Dziękuję serdecznie! 💖 🍀
                                                    W naszej przychodni szczepieniavruszyły podobno pełną parą, trzydzieści osób szczepionych po raz pierwszy i tyleż ponownie.
                                                    Podobno od jutra znowu wszystko zamykają?
                                                    Ile to jeszcze będzie trwać ten horror?
                                                    Pozdrawiam Was i życzę miłej niedzieli! 😘🌺
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 14.03.21, 13:11
                                                    NO TO FAKTYCZNIE MAJĄ PARĘ JAK ZDECHŁY PAROWÓZ! W takim tempie już za jakie 10 lat cały Piotrków "wyszczepią"! I jakie słonice?????????????????? Od rana sino i mokro! Do dudy!
                                                    Bry.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 14.03.21, 19:39
                                                    Ach, ach, ach 😁
                                                    Dzieci były na obiedzie, dla Antolki nieco przemeblowalismy pokój, rozważam ściągnięcie kojca. Póki co mamy też rozczarowanie - wodna matę.
                                                    Ale i tak to był uroczy dzień 👌
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 15.03.21, 10:41
                                                    A na kojec nie za wcześnie?
                                                    Znać to ja się nie znam ale 11 tygodni jeszcze nie raczkujesmile
                                                    A co to za mata wodna?
                                                    Fluuuuuuuuuuiiiiiiiiiiidyyyyyyyyy do Bluzeczki.
                                                    Szara ściera wisi na górze.
                                                    Witam.
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 15.03.21, 18:14
                                                    Burza jak malowanie! I waluty obfitość.
                                                    Kiedy Młodsze było zupełnie młodziutkie, w wieku zbliżonym, zabieraliśmy je do pracy, gdzie miał swoje "biuro" właśnie z kojcem. Nie zgłaszał pretensji.
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 15.03.21, 18:23
                                                    Cześć. Śpię od rana do wieczora i w nocy też. Gorączki już nie mam, ale słaba jestem jak niemowlę. Dzękuję za wszystkie wyrazy, fluidy i inne takie - to dzięki Waszym dobrym myślom ta gorączka odpuszcza. Uważajcie na siebie bardzo, a nawet bardziej, trzymajcie się zdrowo! ❤️😘
                                                  • se_nka0 Re: Marcowy garniec 15.03.21, 19:26
                                                    Coś na wzmocnienie by się przydało Myqu, tylko nie wiem co podpowiedzieć.
                                                    Odsypiaj wobec tego a w międzyczasie jedz i pij ile możesz, żeby sil nabierać.
                                                    Fluidy lecą nieustannie.

                                                    U Balamuka chyba wiosna się rozgościła i szaleje wink

                                                    U nas nocne minusy zapowiadają, co nie bardzo mi odpowiada.
                                                    Jako, że w zimne noce mam na stanie ogoniaste i latanie kurcgalopkiem z czwartego piętra i nazat big_grin
                                                    Ogoniaste szczęśliwe, ja mniej wink

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 15.03.21, 20:11
                                                    Nie raczkuje smile Ale się przeturlikuje. Na boki. I w związku z tym kombinujemy jak ją zabezpieczyć, żeby mogła sobie wygodnie lezec, a my jednoczesnie, zerkajac, na przyklad zjesc ten obiadek. I wymyśliłam, ze kojec byłby wygodny, w charakterze "polowo-turystycznego" łózeczka. Mogłabym tez zniesc ze strychu łózeczko dziecinne, Małej, no ale to juz nie da sie rach ciach zlozyc lub rozlozyc, tylko jednak jak sie skreci, to nie po to, zeby za pare godzin rozkrecac.

                                                    Mata wodna, to taki plastikowy materacyk swiatzabaweknysa.pl/dmuchana-mata?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=6583677091&gclid=EAIaIQobChMIurKDu_-y7wIV1fhRCh0NRQE3EAQYDCABEgIwuPD_BwE
                                                    Ona w opisie jest spora, i byc moze jak jest rozlozona na plasko, bez nadmuchania i bez wody to ma te wymiary. Jak sie nadmucha i napelni woda, to wierzcie mi, ale traci na dlugosc i szerokosc przynajmniej po 10 cm, czyli - jak sie polozy na tym dziecko, to dziecko lezy na calej dlugosci i moze interesowac sie tym co jest poza mata. Kombinujemy, ze moze polozy sie ja na polowie? A jak nic z tego to moze jak podrosnie bedzie zabawka do wanny ? wink
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 15.03.21, 20:35
                                                    O, Myqu, jak ja to rozumiem! Nawet jak mi już gorączka spadła do głupich 37,8 byłam tak słaba, że nie chciało mi się po pilota, który leżał koło mnie, sięgnąć. wink Ale mogę cię pocieszyć, że to w końcu minie. I to chyba jedyny pozytyw dziadostwa.
                                                    Właśnie wstalim z Brudnym Harrym.
                                                    Czór.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 16.03.21, 09:57
                                                    Eulalijo 😁 jak się domyślasz, to jest teraz temat rzeka, acz,jest tyle nowości , rzeczowych, a i sugestii np WHO, że człowiek dziwi się jak te 29 lat temu udało mu się dziecko uchować 🤣

                                                    Puffffffff
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 16.03.21, 10:50
                                                    Też oczy mi przez okulary się przebijają, bo niedługo będę prawie jak Czekolada. Wiecie, że oprócz łóżeczka ze szczebelkami trzeba mieć drugie, które pozwoli bez wyjmowania pełni szczęścia zająć się nim w sypialni, takie miękkie z opuszczaną siatką (chyba), że nieodzowny jest kosz Mojżesza i jakieś tam inne, a wózek się zamawia, bo dostarczenie potrwa ze 3 miesiące?
                                                    A z Kiciorem wstalim, Eulalijo, bo stres odsypialim. Byliśmy u innej wetki, chyba lepsza. Dogłębnie chłopaka zbadała, obsprawiła wszystkie rany, strzeliła mu w dudkę 4 lub 5 takich kolorowych zastrzyczków, dała antybiotyk, pokazała świetny sposób na podanie kitu tabletki, obsłużyła higienicznie. Już wczoraj Brudny Harry przestał się szaleńczo drapać, nie wylizuje. Dziś bezproblemowo wcisnęłam mu pierwszą porcję antybiotyku (trza 2 razy dziennie przez 4 dni). A w następny poniedziałek jeszcze powtórka tych malućkich zastrzyczków. Mam nadzieję, że wychodzimy na prostą.
                                                    Sino, mokro, brrr.
                                                    Jak tam Myqu?
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 16.03.21, 10:52
                                                    Czasami wydaje mi się, że moja Mamunia jest jakimś geniuszem.
                                                    Na 18 metrach, z kuchnią węglową, zimną wodą na korytarzu wychowała dziecię do roku leżące w aparacie z powodu niedorozwiniętych panewek.
                                                    Zapomniałam o puuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuf.
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 16.03.21, 11:23
                                                    Ciociobaciowe. wink
                                                    A moja siostra, lat 57, jest prekursorką kosza Mojżesza. Jak się ją znosiło z góry, rezydowała jako niemowlę w takim dużym wiklinowym koszu na bielizną, przez jego uchwyty była przesunięta miotła na kiju, a całość umieszczona na dwóch krzesłach. wink
                                                    Harry się nawet chyba nie za bardzo zestresował, wetka kazała mi go w trakcie błyskawicznie podawanych zastrzyczków bardzo intensywnie miziać po łebie i karku, ponoć doznania mu się rozkładają i kłujka prawie nie boli. Coś w tym musi być, bo po powrocie do domu nie spitalał w jakiś ciasny i trudno dostępny zakątek, co czynił zawsze po poprzednich wizytach.
                                                  • czekolada72 Re: Marcowy garniec 16.03.21, 12:17
                                                    Moja babcia jedna wychowala dziecie z woda w studni , mimo, ze w centrum niby Kraka, na poddaszu, z wojskami niemieckimi rezydujacymi na dole.
                                                    No, na pewno kazda z nas ma w rodzinie historie, o ktorych sie wspolczesnym mamusiom nie snilo, i dobrze smile
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 16.03.21, 18:19
                                                    Cześć, Ministerstwo Zdrowia kazało mi się skontaktować z lekarzem prowadzącym aby uzgodnić termin zakończenia izolacji.
                                                    Czyli nie jest źle.
                                                    Jeszcze raz dziękuję za wyrazy pamięci, pufffki, fluidy, kciuki i wszystkie pozostałe. Chętnie bym wyszła chociaż na 10 minut, ale to dopiero pojutrze.
                                                    Z przyjemnością czytam o Antolce, która jest już sporą panienką i za 3 miesiące będzie chwaliła się pierwszymi ząbkami! Ten kojec jest znakomitym pomysłem, bo dziecko ma w nim dużo miejsca, jest zabezpieczone siatką a jednocześnie może brać udział w życiu rodzinnym, bez obawy, że się skądś zsunie, czy za bardzo rozbuja wózeczek.
                                                    Kicior Ewci musi się czuć u takiej pańci jak w niebie, pewnie dlatego sobie wylizywał okolice ogonka, żeby się przekonać, że to na pewno on!
                                                    Życzę Wam Ewciu przyjemnych z nim przygód, niekoniecznie u vetki!
                                                  • eulalija Re: Marcowy garniec 17.03.21, 10:05
                                                    Za godzinę Kapucinek, teraz już Poldek, wraz z tunelem pojedzie do Bydgoszczy.
                                                    Pani Małgosia dokonała cudu.
                                                    Z przerażonego, dzikującego kotka zrobiła eleganckiego miziaka-łobuziaka.
                                                    Sił dla Bluzeczki.
                                                    Na górze szaro.
                                                    Witam.
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 17.03.21, 12:22
                                                    No właśnie Brudny Harry chyba jeszcze nie aktywizował trybu ZABAWA, nawet kocimiętka nie pomaga. Przy piłeczkach więcej ja ganiam na czterech niż on, lalusie działają chwilę. Najlepszy jest nadal karton po stocku (wykańczamy drugi, zapisalim się na abonament w Lewiatanie), kiedy kicior robi za panienka z okienka, i plastikowa "skóra" z kija babajagi. Od wczoraj mi się nie drapie ani nie wylizuje, tylko ździebko apatyczny, no ale to może leki. Antybiotyk łyka śpiewająco już drugi dzień.
                                                    Kapućkiem cieszę się od wczoraj, a i Puffek za chwilę wyrusza w podróż życia, będzie ambasadorem! wink
                                                    Coraz ładniej na świecie.
                                                    Puff, Myqu!
                                                    Dzię!
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 17.03.21, 17:01
                                                    Cześć. Dzięki nieustające za dobre myśi, fluidy, puffki, bo pomagają. Dzisiaj choć pół dnia przespałam, to jakby więcej do mnie dociera.
                                                    Jeszcze podobno jutro w izolacji
                                                    Czy u Was też taki ciemny dzień?
                                                    Pani Małgosia cudów dokonuje, prawdziwa z niej kocia czarodziejka. Ewcia też - z podwórzowego Kiciora zrobić domowego koteczka, trzeba mieć dar, ja bym nie umiała!
                                                  • m_y_q Re: Marcowy garniec 18.03.21, 10:37
                                                    Cześć. Piękna pogoda w moim Trybku, słonice chyba zajączki puszczają - chyba kły im się tak świecą, bo mnie oślepiają! 😀
                                                    Lepiej mi, już nie taka słaba i saturacja osiągnęła wartość 97.
                                                    Nieustająco dziękuję za przejawy Waszej pamięci i dobre myśli.
                                                  • se_nka0 Re: Marcowy garniec 19.03.21, 09:11
                                                    Puffffy dla potrzebującech, miziaki dla kotecka, żeby sobie radził z pańcią wink

                                                    Podobno te zimne nocki to zimowe pożegnanie - oby.

                                                    Jeszcze tydzień, jeszcze dwa ... smile

                                                    Dobrego dnia.
                                                  • ewa9717 Re: Marcowy garniec 19.03.21, 10:45
                                                    Oby już ta zima faktycznie się żegnała, Senko! Kotecek radzi sobie z pańcią dużo lepiej niż pańcia z nim. wink
                                                    Własnie się wybierałam do centruma po cycki dla niego, ale zadymka śnieżna mi to uniemożliwiła..,
                                                    Puffam!
                                                    Bry.
                                                  • balamuk Re: Marcowy garniec 19.03.21, 12:17
                                                    Czyli zadymka stanęła cyckom na przeszkodzie. wink
                                                    A obie panny, kowidzianka i postkowidzianka też, niech o siebie dbają i organizm dopieszczają!
                                                    Chyba wkopałam się w dodatkową robotę. Nieźle płatną, ale będę musiała działać na niwie, za którą nie przepadam. Co robić, droga redakcjo?
                                                    Po paru dniach ciągłych przestało lać. I dobrze.
                                                    Cześć.