bo plaza w Piaskach o tej porze roku jest cudna...bylam w ten weekend i
potwierdzam - morze jest, fale sa, muszelki w ilosciach wielkich i choc
bursztynow nie bylo to widok morza o wschodzacej jesieni naprawde zapieral
dech.. Guruy nie bylo
przytupuje na sama mysl o kolejnym wypaddzie w listopadzie - moze trafie na
bursztynowy wysyp??
w dodatku widzialam na wlasne oczeta jak w Krynicy w porcie rybackim pekla
lina wyciagarki - juz wiem co Bolesiowi (hm.. chyba pokrecilam imie - no temu
co nie zdazyl oczu zamknac..) swisnelo kolo ucha.