Dodaj do ulubionych

TAŃCE, hulanki, swawole

02.01.06, 21:17
Gurua ubolewa nad wychodzeniem z mody tańców tradycyjnych i zastępowanie ich
przez łamańce. co wy sądzicie o tańcu różnych odmian?

zainspirowały mnie do założnia tego tematu dwie rzeczy
1. zapisałam sie na kurs tańca i męcze różne tanga i walce
2.uczymy się w szkole tańczyć poloneza

wiecie co mnie zaciekawiło. kiedy taczymy poloneza i pary się rozchodzą( w
jedną chłopcy w druga dziewczyny) to momentalnie wszystkie dziewczyny
prostują sie i idą równym krokiem z tak jakoś dystyngowanie, niech się
chowaja układy choreograficzne na miss polonia i swiata też smile
Obserwuj wątek
    • groha Re: TAŃCE, hulanki, swawole 02.01.06, 21:48
      Świetnie, że się zapisałaś na kurs. Tańce tradycyjne są piękne i ci, którzy
      potrafią je tańczyć, zawsze budzą podziw. Ja wprawdzie też jestem z pokolenia,
      które już nie uznawało klasyki i z upodobaniem oddawało się łamańcom, ale do
      walca i tanga mam sentyment. Nawet raz udało mi się zatańczyć walca
      angielskiego w takiej powiewnej i powłóczystej sukni, że tylko szum niósł się
      po parkiecie... Rozmarzyłam sięsmile) A teraz, to tańczę tylko z mężem.
      Szczególnie tango. Bo tylko on wie, że niektóre figury nie wchodzą już w grę,
      bowiem mogą mi grozić trwałym kalectwemsmile)
    • vivictoria Re: TAŃCE, hulanki, swawole 02.01.06, 21:53
      Jakie czasy takie tańce! Ale wstyd nie umieć klasyki! Ja kocham mazura!
      • groha Re: TAŃCE, hulanki, swawole 02.01.06, 21:59
        Viktoria, umiesz wycinać hołubce?? O kurczę... To ja kłaniam się nisko, bo mnie
        nie zdołano nauczyć. Zawsze mi się obie nóżki podrywałysmile)
        • vivictoria Re: TAŃCE, hulanki, swawole 05.01.06, 21:56
          No może nietypowo,ale kocham takie dzikie tańca, byle nie przy góralskiej
          muzyce: tej nie trawie mimo miłości do sztuki ludowej! ale takie oberki,
          polki....uch!
    • groha Re: TAŃCE, hulanki, swawole 02.01.06, 22:24
      Ależ ja jestem gapiszon! Vivictorio, dopiero teraz zajrzałam do Twojej
      sygnaturki i teraz już rozumiem Twój post o pracy, która jest pasjąsmile Czemu nie
      mówisz, że jesteś artystką? Jak można tak milczeć? Te irysy! Pyszne, po prostu -
      pyszne! Motylki też śliczności. Ale te irysy...! smile To ja już wiem, co będę
      chciała od męża, gdy zechce mi zrobić miły prezenciksmile)
      • marrtawu Re: TAŃCE, hulanki, swawole 02.01.06, 23:16
        Mnie klasyka jakoś nie pociąga, choć z zazdrością patrzę na tych, którzy
        umieją, pięknie to wygląda. Chadzałam swego czasu na kurs salsy i utwierdziłam
        się w przekonaniu, że z zaburzeniami błędnika tańczyć się po prostu nie da nic.
        Poza pogo, ale szanuję swoje koścismile Teraz mnie naszła ochota na tańce
        hinduskie, one tam mało się krecą i machają rączkami główniewink

        Zainspirowana zachwytami Grohy zajrzałam też w sygnaturkę V. i oniemiałam z
        zachwytu. Niech no przyjdzie sezon na wymianę tylko...
        • bumbecki Re: TAŃCE, hulanki, swawole 03.01.06, 08:53
          do pogo nie tylko kości trzeba mieć zdrowe, nastrój ducha jest ważny smile)
          ja lubię czasem sobie "popogować" wink
        • edyta95 Re: TAŃCE, hulanki, swawole 03.01.06, 08:54
          Iduś gratuluję i gwarantuję, że Ci się przyda. Imprezy firmowe - tańce
          konieczne a średnia wiekowa różna, różne odmiany aerobiku - większość kroków
          wywodzi się z tańca towarzyskiego itp itp...
          Taniec powoduje, że człowiek jakoś tak ładniej się porusza, prostuje się i może
          mieć bliski kontakt z innym człowiekiem, tak tego za młoda jesteś żebym
          kontunuowała ten temat. Walc wiedeński cudo (tylko do tego trzeba partnera co
          poprowadzi - nie będzie łatwo, a tango to najbardziej erotyczny taniec jaki
          znam. Cała historia jest do tego tańca. Ale ja jestem wariatka tańcowa, co
          oberki też wytnie
          pozdrowionka
      • vivictoria Re: TAŃCE, hulanki, swawole 05.01.06, 23:28
        Serdecznie dziękuję za miłe słowa, jak Pani Joanna Chmielewska: jakoś nie
        umiem sprzedawać siebie, reklamować. To NIE jest krygowanie się ale smętna
        prawda. Lubię coś robić, ale yyyy.... potem to już gorzej mi idzie smile))
        • groha Re: TAŃCE, hulanki, swawole 06.01.06, 00:15
          Prawdziwie utalentowani ludzie często tak mająsmile Artyzm i przedsiębiorczość
          rzadko idą w parze. A ja z kolei nie umiem się głośno nie zachwycać, gdy coś
          mnie zachwycismile) I dobrze. Takie zdolne ręce, potrafiące wykreować cudeńka (te
          irysy!) są godne rozgłosu. To Ty sobie nadal siedź cichutko, a teraz my
          będziemy Ci robić reklamęsmile)
          • vivictoria Re: TAŃCE, hulanki, swawole 07.01.06, 18:03
            Dzięki! Ciągle się oswajam z formą forum,ale z Wami nie muszę! Jesteście
            wspaniali!!! I to jak zaraza smile)))) pozytywna!
            • groha Re: TAŃCE, hulanki, swawole 08.01.06, 13:34
              Prawda, że jak zaraza? smile) Jak człowieka zainfekuje, to chodzi, jak w malignie
              i tylko myśli, żeby tu wpaść, choć na chwilę. A jak nie może, to chory jeszcze
              bardziej. Swędząca wysypka, albo inne parchy - murowanesmile))
    • berek_76 Re: TAŃCE, hulanki, swawole 08.01.06, 21:54
      Ja na pierwszy kurs tańca poszłam w liceum. Potem przetańczyłam większą część
      studiów, nawet o turniejach sobie przez jakiś czas cichutko myslałam... I myśli
      na temat tańca mam następujące:

      - taniec (klasyka oczywiście, klasyka, no i łacina, a nie te jakieś nowoczesne
      łamańce wink ) to jedna z najpiękniejszych metod, żeby sobie z miłą sercu osobą
      pobyć blisko pod zupełnie niewinnym pozorem
      - taniec może - i powinien - być okazją, żeby się dobrze ubrać i nie wstydzić
      się tego (a teraz jest moda na brzydotę, błeeee )
      - facet, kóry umie tańczyć, zupełnie inaczej się rusza niż taki, który nie umie

      Kobiet to zresztą też dotyczy. Taką scenę mam przed oczami: na wieczorku
      tanecznym wszyscy już zbierają się do wyjścia, jedna z dziewczyn własnie
      zmieniła pantofelki na drewniaki i w tym momencie jeden z panów prosi ją do
      tańca. I ona z nim tańczy rumbę, w drewniakach, w niemal pustej sali, więc
      wszystko słychać.... i NIC nie słychać. Tańczy niemal zupełnie bezgłośnie.


      A ja kiedyś przerażałam rozmaitych facetów oświadczeniem, ze wg mnie prawdziwy
      mężczyzna musi, oprócz mnóstwa innych rzeczy oczywiście, umieć tanczyć, jeździć
      konno i w razie potrzeby dać w mordę. Przesadne wymagania miałam big_grin
      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • ida14 Re: TAŃCE, hulanki, swawole 10.01.06, 22:08
        heheh no mam kolege który jeździ na turnieje. podobałam mu sie kidyś, ale on
        mnie nie. teraz za to... no cóz co tu dużo mówić... no on mi sie troche
        podoba...
        • ida14 Re: TAŃCE, hulanki, swawole 17.01.06, 21:58
          mam z kim tańczyć, mam piękną skromna sukienke o jakiej marzyłam (bez kół i
          falban) w ogóle to tylko jeszcze tego kolegi brakuje tongue_out i butów...
          • groha Re: TAŃCE, hulanki, swawole 17.01.06, 22:43
            Iduś, wygodne buty najważniejsze! A w kolegach będziesz przebierać, jak w
            ulęgałkach, zobaczysz. Oszaleją, gdy Cię zobaczą, jestem pewnasmile
    • noteczka Re: TAŃCE, hulanki, swawole 18.01.06, 17:53
      Gdzieś, kiedyś p. Chmielewska napisała, ze współczesna mlodzież to nie wie co
      traci tańcząc te paralityczne wygibance, bo nie ma to jak znaleźć się w
      odpowiednich męskich ramionach w takim np. tangu, walcu czy innej rumbie. I ja
      się pod tym podpisuję wszystkim czym się dawink.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka