Dodaj do ulubionych

Odsmucacze:)

26.01.06, 15:01
Książki Gurui, filmy Barei, kabaret POTEM czy Starszych Panów, rycerze trzej
lub pamiętnik młodej lekarki... Każdy ma swój własny kanon odsmucaczy, które
poprawiają mu nastrój, żeby nie wiem co. A przynajmniej - dla zdrowia
psychicznego mieć powiniensmile Macie?
Mnie dzisiaj odsmuciły stare muriale, czyli mądrości z polskich murów:
1. Nie jedz na czczo!
2. Wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne.
3. Najlepszym czworonożnym przyjacielem człowieka jest łóżko.
4. Rozmowa to nie muchołapka, nie musi się kleić.
5. Wolę brzuch od piwa, niż garb od pracy.
6. Filateliści bronią się seriami.
7. Nie płacz kiedy odjadę - tramwaj.
8. Nie bierz życia na serio. I tak nie wyjdziesz z niego żywy.
9. I słychać było tylko ponure wycie wróbli...
smile)
Obserwuj wątek
    • bumbecki Re: Odsmucacze:) 26.01.06, 15:12
      - w trumnie z Baltony wyglądasz jak żywy (z muru na przeciwko KC, na Nowym
      Świecie)
      - Łonanizuj się - z przejścia podziemnego pod Dworcem Centralnym
      - Bóg chce cię widzieć w niedziele w kościele! ... ktoś dopisał "to niech
      powiesi sobie moje zdjęcie" (to ze ściany w kinie Iluzjon, jak było jeszcze na
      ul.Wspólnej)
    • groha Re: Odsmucacze:) 26.01.06, 15:44
      Z murów kościelnych:
      - Uwaga! Nisko latające anioły!
      - Uwaga! Chwała na wysokościach!
      oraz z innych murów:
      - Hej, przeleciał ptaszek! Minął komin, pieprznął w daszek.
      - Nie dostaniesz ani kropelki! Podpisano: Ania Kropelka.
      - W tym mieście trzyma mnie tylko grawitacja...
      • lol21ndm Re: Odsmucacze:) 26.01.06, 15:54
        Na tylnej szybie jeep'a zaparkowanego w sasiedniej ulicy. Napis naklejony "do
        gory nogami" (czyli niezbyt czytelny), mniej wiecej takiej tresci: "If you can
        read this, please turn me up-side-down!" (czyli, w wolnym tlumaczeniu: "jesli
        mozesz to przeczytac, to prosze odwroc mnie o 180 stopni")...
        • croyance Re: Odsmucacze:) 31.03.06, 12:04
          A mnie sie podobalo w Rodzinie Simpsonow, napis na Uniwerku Stanowym:

          Jesli potrafisz to przeczytac, jestes przyjety!

          smile
    • groha Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 00:25
      Fragmenty protokołów powypadkowych (podobno autentyki):
      "Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia"
      "W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co
      wjechałem w auto przede mną"
      "Dobreman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie"
      oraz uwagi z dzienniczków ucznia:
      "Recytuje wiersz w sposób szyderczy"
      "Bije kolegę po dzwonku"
      "Nie upilnowała szkolnego żółwia, który uciekł"
      "Źle wypowiada się na temat Adama Mickiewicza. Twierdzi, że z niego był
      patriota, jak z koziej dupy trąba"
      a na koniec mój ulubiony fragment protokołu policyjnego z interwencji w kurniku:
      "Jedna kura - łeb urwany. Druga kura - łeb urwany. Trzecia - pełnosprawna"
      smile)
      • lol21ndm Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 01:29
        Autentyk:

        Klasa piata, lekcja geografii. Nauczycielka troche "rabnieta" - od duszyczek
        nas wolala, piorunowki robila, etc.
        Tego dnia zaraz na poczatku rozdala szkolne atlasy. Caly czas nas rozsmieszala,
        i w konsekwencji jeden chlopak tak sie smial, ze kilka kropel sliny polecialo
        na atlas lezacy na jego lawce. Ona akurat przechodzila, i to przyuwazyla.
        I rozpetalo sie pieklo. Stwierdzila, ze Irek naplul w atlas. I zrobila z tego
        afere, do ktorej powracala az do konca lekcji... Smiesznie bylo, a wszystko
        bralismy jako dobry zart.
        Dopiero na nastepnej lekcji wychowawczyni ze zgroza zapytala, co sie stalo, ze
        w dzienniku jest uwaga. Na nasze pytanie o co chodzi odczytala glosno: "T****
        naplul w atlas!"
      • april02 Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 12:45
        Za każdym razem kiedy zostawiam mojego psa (dobermana, a jakże smile) samego w
        samochodzie mam jednak nadzieję, że to nie był autentyk smile)
        • groha Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 14:54
          Okazuje się, że odsmucacza można znaleźć wszędzie. Nawet na ulotce reklamowej
          czegoś tam:
          "Nie masz chęci do życia? To minie. Pamiętaj, że życie zawsze ma chęć na
          ciebie!"
          Jakież to optymistycznesmile
    • krowa_w_kropki Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 15:10
      Mnie się podoba jedna z forumowych sygnaturek:
      "Nie wszystko złoto co się świeci, nie każdy chłop z widłami to Posejdon".
      • groha Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 16:11
        Ślicznesmile)
        A ja właśnie czytam "Listy pana Michała" A. Waligórskiego i wyję nad słowami
        niejakiego Hansa Francka, który przywalił w zbroicę husarską i krwawiąc
        obficie, tak się żalił:
        O krojc donnerwettet noch ajnmal!
        O sztumbanfirer naser mater hasubezecung!
        O kurdupel selbstbedinung kurwen sztrase!
        Zanitet, zanitet, wo ist waser und klozet?!
        Ich will zofort nach dojcze republik faren
        Wo ich habe majne Helge und auto mit golden felge!

        Jeden z listów podpisał pułkownik Wołodyj Michał, któren takoż nie w kij
        kichał, lecz włączył się do protestu, z pomocą takiego, o, gestu. O, takiego, o!
        smile)
        • bumbecki Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 16:12
          oj dobre smile))
          jak ja lubiłam "Powtórkę z rozrywki" smile)
          • goonia Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 16:51
            Rozrywki w metrze dostarcza pasazerom osobnik odziany w dzinsowe szorty,
            wysokie kamasze, czapke Mikolaja i nieraz kurtke. Spiewa, robi pompki i to jest
            jego droga do slawy, czyli Holywood. Nie grozny, jest ale w zimie taki polnagi
            chlop to troche dziwnie wyglada.
        • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 19:38
          Grohus,
          na mnie Waligorki dziala zawsze poczawszy od bajeczek Babci Pimpusiowej a
          skonczywszy na docencie Bassecie.
          No i ten:
          Pułkownik Wołodyjowski,
          Co ma w brodzie cztery włoski
          Ale inszych członków osiem
          Porosło mu pięknym włosiem.
          • groha Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 22:37
            Asiu, tak, ten podpis z włoskami jest najlepszysmile))
            Ten też niczegowaty:
            Pułkownik Wołodyjowski
            Tego wzrostu, co Żukrowski
            Oraz mąż wesołej Basi,
            Co gdy dmuchnie, świece gasi.
            albo:
            - Panie Matczyński, jak się pisze hetman?
            - Przez o z kreską!
            - Jajarz....
            Popatrz, to my obie nieco pomylone na punkcie ś.p. Andrzeja Waligórskiego?? smile)
    • woloduch1 Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 19:25
      W wyjatkowym dolku siegam po "Dzien tryfidow" Wyndhama.

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • groha Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 22:42
        Jakiś smaczny cytacik może, Wołoduchu? smile
        • woloduch1 Re: Odsmucacze:) 28.01.06, 01:22
          A kiedy umre,
          To mnie nie chowac,
          Lecz w alkoholu
          Zakonserwowac.

          Po flaszce whisky
          W glowach i u stop -
          I niepotrzebny
          Zaden mi grob.

          To jest chyba jedyny cytat w tej powieci wywolujacy usmiech na twarzy. Reszte
          raczej mozna scharakteryzowac tym cytatem:

          Jam Ozymandias jest, krol krolow. Memu dzielu
          Przyjrzyjcie sie potezni, i zaplaczcie!

          Wspaniala pozycja, w sumie bardzo smutna, ale z wielka dawka optymizmu...

          Pozdrawiam

          Woloduch
      • manai Re: Odsmucacze:) 01.06.06, 13:03
        jak mniemam, żeby sie do końca zdołować....
    • ida14 Re: Odsmucacze:) 27.01.06, 22:50
      bardzo nader potrzebne mi dziś odsmucacze... cóż impreza się zbliża, ale
      pocieszam się tym, że zawsze gdy nie chce mi sie iść na dyskoteke to jest
      fajnie... mam nadzieje, że i jutro tak będzie...
      • asia.sthm Re: Odsmucacz dla Idy 27.01.06, 23:05
        Mieszko I do swej małżonki Dubrawki:

        Roztomiła Dubrawo!

        Wdy nie lza isto imioniszcze, gdy bzda na wdzydze leże,
        a Brzetysław hań na grani. Atoli bez gzda dufajęcy, iże szczer-
        biąc na krze, icie obostrzejąc dufam a szłomem grzmięcy kasztela-
        nią istotwisto-zaisto gudziu-gudziu. Gdy tedy krężoł mi na
        brzeszczot, a dziewiarz w wierzeje zajrzywa, rydel żeż mu w zy-
        del, a tarantasem ku grzędom jako też wizgun kędy ongi fibzdy ro-
        somachy a żubry a tury z chałtury igrce w gród walą. (co by tu
        jeszcze... Aha!) Bzdręgam Cię tedy Dubrawo roztomiła lepieciwie,
        grzemdziam po dzydzulach sterczychą, a giglam w dziemdziacza. Je-
        no grodu mi nie zaciapciaj ciupasami dzidzioląc, a to leszczyńca
        udziabawszy pobdziągać by nado po siedziszczu haniebnym, isto nie
        jako bdy ady zdy ćpy, wyciepający grządziela kuropatnikem dójczym,
        dyćko hryćko dobraczyćko, żukrowiec nienacki tandem opus. Bywaj,
        ciumko, nie zdetonuj się szurmiejęcy częstokolcem siermiężnym
        u szałasa dyrdając a kucając ni tudy ni siudy qui pro quo, hindus
        pindus dandys brandys a kuku!

        Twój Mieszko

        P.S. A isto nie zdy wdy ku dziopie ciurlając, dryndulki dalipan
        nie wytaplaj!

        M.

        (co by tu ady... O!) Z kiela prądziel giba, z tela grządziel dzi-
        ba!
        • groha Re: II Odsmucacz dla Idy 27.01.06, 23:27
          Jan Sobieski, Hetman Wielki Koronny,
          do
          swojej żony, Marysieńki

          Jedyne duszy mojej kochanie, dziś oto zjechałem byłem oto do
          Warszawy samotrzeć i kazawszy sobie otrzeć, przybyłem na zamek
          akuratnie, gdy król JM ŚĆ WP ŚĆ X PS W S Z Ć z kisz. kap. wraz
          z królową PŚ ĆŚ... tfu, sur. z bur. TŚĆ w tany ruszał, co mi za-
          raz przywiodło na myśl i nasze ruszanie, i wielka żałość mnie
          zmogła, że my rozłączeni, a Rzeczypospolita w potrzebie. I zagony
          tatarskie po zagonach rzepaku buszują, zasię WMŚPĆĆ królowi jeno
          tany w głowie, a sprawy publiczne w zadku. Co pomyślawszy, zaraz
          konfederacyję zawiązałem, która mi się była rozwiązała, a zawią-
          zawszy pchnąłem byłem umyślnego w plecy, aby mi się nie pętał,
          dufając, iże na trzeci dzień w Jaworowie stanę, aby się połozyć,
          a to dla wielkich waporów ze wszystkich porów podczas nieszporów,
          co ten miało skutek, że żem wyszedł na stronę z Tatary trochę po-
          hałłasować, tedy mnie dwie strzygi ostrzygli, a wilkołaki całowa-
          li mnie w kłaki, upiory zasię w otwory, skąd się dymię do tej po-
          ry. Zasię od południowego wschodu ukazał się jakoby gołąb ognisty
          z kością ogonową w zębiech, trzykroć na ziem splunął, co szlachta
          sandomierska za dyzgust sobie poczytała, a poczytawszy spać legła,
          bo późno już było, a pierwsze kury piali, zamiast żeby koguty, co
          mię trochę zadziwiło, ale nie bardzo, nie takie rzeczy żeśmy ze
          sobą, duszo moja, po pijanemu wyczyniali. Na tym też bal się za-
          kończył, a Najjaśniejszy Pan za skronie mnie ścisnął zaskrońcem
          pozłocistym, co tak go sfatygowało, iż orła w koronie był wywinął
          i stolec królewski mnie oddał, na którym wkrótce już z Tobą, po-
          ciecho moja, zasiądziemy. Co daj Boże, amen.

          Twój Hetman Wielki Koronny...
          • asia.sthm Re:III Odsmucacz dla Idy 27.01.06, 23:39
            Pułkownik Michał Wołodyjowski
            Do Pana hetmana
            Sobieskiego Jana
            Herbu Janina
            Co mu się nie zgina
            Podczas tańca pancerz
            Taki z niego tancerz...


            Ps Groha, jesli nas ktos bedzie chcial wyrzucic z tego forum, to ja bede glosno
            protestowac i ty tez protestuj smile
            • groha Re:III Odsmucacz dla Idy 27.01.06, 23:47
              Się nie damysmile Przecież napisałam na samej górze, że Gurua, jako odsmucacz jest
              na pierwszym miejcu, prawda? A to... To są tylko takie małe skoki w bokismile)

              Michał Wołodyjowski,
              takoż były socjalista,
              co jak śpi, to czasem śwista.
              smile)
              • asia.sthm Re:III Odsmucacz dla Idy 27.01.06, 23:56
                Pułkownik Michał Wołodyjowski
                do
                Pana Hetmana Jana... Ha, ha, ha... Hetmana... Ha... Jana...
                ...Jana Sobieskiego,
                co lubi ten, tego...
                Hi, hi, hi...
                Co to ja, jakaś poeta jestem? Czy co? No, ale do rzeczy:

                Szanowny Panie Hetmanie,
                (.......)


                Michał Wołodyjowski, co też mógłby być hetmanem,
                bo miewa buławę nad ranem.

                __________________________________________
                ja jednak troche sie boje smile)))))))))))
    • groha Re: Odsmucacze:) 28.01.06, 00:35
      (...) że nic jeno abo zwariować, abo się upić, co też uczyniłem i zawżdy we
      trudnych momentach czynię, jako i w tej chwili, co pozwala mi zachować dystans
      do wszelakich rozkazów i bardzo mnie reraksu... rereleksu... relaksuje i w
      ogóle, wiesz Pan co.
      Pułkownik Wołodowowyjo... ekhem,
      Chreptodiowski w Wołodyjkowie
      Ucałuj pan Mańkę...
      Luśnia! Jeszcze pół!

      No, tośmy sobie dzisiaj pohulały po Dzikich Polachsmile))
      O! mam usprawiedliwienie! To wszystko przez ten jutrzejszy kulig, na którym nas
      nie będziesmile))
      "Wio! Wiśta! Heta, heta! Gdzie idzieta? Halt, halt! Tam je kalt!" smile))
      • woloduch1 Re: Odsmucacze:) 28.01.06, 01:12
        Ufff...

        Ekran i klawiatura oplute, obsmialem sie jak norka. Waligorski gora! Pamietam,
        ze istniala Jego strona, ale niestety, wydarzenia dziejowe zagubily mi adres.
        Czy ktos moze go ma?

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • groha Re: Odsmucacze:) 28.01.06, 01:37
          Jasne! Proszę bardzo:
          www.waligorski.art.pl/autor.php?nazwa=380.txt
          Mam nadzieję, że link będzie aktywny, albowiem u mnie różnie z tym bywa. O czym
          dla porządku donosząc, kreślę się jednocześnie z należytym respektem
          Groha
          co Waligórskiego kocha
          Oj, coś mi się zdaje snadnie,
          Że nam coś na głowę spadnie...
          • woloduch1 Re: Odsmucacze:) 28.01.06, 03:24
            Wyruszyła w pole wiara,
            Jeden z fuzją, drugi z brzytwą,
            Żeby Litwa, żeby Litwa,
            Żeby Litwa była Litwą.

            Tez lubie Waligorskiego.

            Pozdrawiam

            Woloduch
            • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 28.01.06, 14:19
              Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

              Wyjrzała glizda z dziury i wesoło gwizda,
              Wtem patrzy - z drugiej strony sterczy druga glizda.
              Dalejże ją uwodzić, a ta rzecze srogo:
              - Odwal się żeż kretynko, ja jestem twój ogon!


              Pomyslmy cieplo o tych co kuliguja i o tych co balowac zaraz beda.
              smile)
              • g0p0s Re: Odsmucacze:) 30.01.06, 12:55
                Przyjmiecie mnie do sekcji?
                • groha Re: Odsmucacze:) 30.01.06, 13:09
                  Naści cyklamen und komm zusamen! Przyłóż wajchu... smile))
                  By tylko nie porobiło się tak:
                  (...) ów kongres zjednoczeniowy przerodził się w ogólną mordownię, z której co
                  i raz wyskakuje jakowyś wojownik, a to z głową na poły rozrąbaną, a to z
                  rohatyną w plecach, a to na kikutach równiutko urżniętych i we stepy, w
                  oczerety sobie kica, by nieco świeżego powietrza zażyć i urokiem Dzikich Stepów
                  napawać oczy, o ile mu ich uprzednio nie wyłupiono i do pyska nie wsadzono, co
                  jest starym kresowym obyczajem, wielce tu obserwowanym. O czym dla porządku
                  donosząc, kreślę się jednocześnie z należytym respektem
                  Michał Wołodyjowski w onucach
                  Bez uszu i z kulą w płucach...
    • groha Re: Odsmucacze:) 08.02.06, 15:09
      Wszystkim zazimionym, zakatarzonym i meteorologicznie dosmuconym, z życzeniami
      szybkiego powrotu do pogodnej formysmile

      Wychodząc z domu natknęliśmy się na pana gospodarza domu. Polewał chodnik wodą.
      - Co pan robi? - zagadnął tato.
      - Leję - odparł.
      Jakiś czas obserwowaliśmy lejącego gospodarza domu.
      - Przyjemna praca - powiedziałem - Nie kurzy się.
      Pan przełożył szlauch z ręki do ręki.
      - Wreszcie lokatorzy przestaną narzekać, że ślisko - rzekł - Woda znakomicie
      rozpuszcza i spłukuje śnieg.
      - Możliwe - powiedział ojciec - Chociaż niektórzy utrzymują, że na śnieg lepszy
      jest mocznik.
      Dozorca splunął z obrzydzeniem i przestał lać.
      - Nie podoba się? - spytał.
      Zaprzeczyliśmy. Ale pan nie dał wiary.
      - Wiecznie coś się nie podoba - ciągnął - Jak sypałem piachem, było źle, bo
      robiło się błocko. Jak posypywałem solą, też źle, bo sól szkodzi butom i
      drzewom. Teraz polewam i znowu źle!
      - Ludziom ciężko dogodzić - dodał tato.
      - Tym razem dogodzę wszystkim - oświadczył gospodarz domu, odwrócił się do nas
      plecami i zaczął lać od nowa.
      Nie pomylił się. Pierwszej dogodził sąsiadce z drugiego pietra, a pod wieczór
      tego samego dnia - rozwódce z poddasza. Nazajutrz dogodził naszemu sąsiadowi z
      przeciwka. Na koniec dogodził sam sobie.
      Od tej pory rzeczywiście ludzie przestali narzekać. Wszyscy oprócz pana
      gospodarza domu, który schodząc każdego ranka o kulach do kiosku po gazety,
      złorzeczy na całą klatkę schodową.
      Nie możemy tego zrozumieć.Ostatecznie szybciej niż innych wypisano go ze
      szpitala.
      (Jacek Sawaszkiewicz. Z moim tatkiem. KAW 1985)
    • g0p0s Re: Odsmucacze:) 09.02.06, 11:20
      Rodzina Poszepszyńskich smile

      www.poszepszynscy.info/index.html
      • groha Re: Odsmucacze:) 09.02.06, 13:54
        G0p0sie, dziękuję za przypomnienie rodzinki P.smile) Onegdaj bez pamięci kochałam
        się w Maurycym i marzyłam, by zostać jego żoną. Szóstąsmile) A może to było
        uczucie do jego ojca, Grzegorza, albo do dziadka Jacka? Już nie pamiętamsmile
    • g0p0s Re: Odsmucacze:) 09.02.06, 11:38
      www.republika.pl/wienmar/teksty_z_muru.htm
      • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 09.02.06, 12:04
        Najlepsze natchnienie daje rozwolnienie.

        To z muru. Poczekam na okazje. smile)
    • groha Re: Odsmucacze:) 09.02.06, 14:10
      Z etykiet, metek, szyldów i wywieszek (pisownia oryginalna):

      "Mówimy po polsku we wtorki i czwartki. W soboty od piąty do ósmy" (wywieszka w
      sklepie w Chicago)
      Nieczynne z powodu że zamknięte!
      Sklep nie trzynny!
      Po 22.00 sklepowa daje od tyłu (w sklepie wiejskim)

      Miejscowość Walim. Na przystanku PKS: Walim na żądanie.
      Muzeum Sromów (w Sromowie)
      Na dworcu w Koszalinie: na drzwiach WC dla mężczyzn - PCHAĆ, na damskim -
      CIĄGNĄĆ.

      Punkt krycia zwierząt:
      Knur
      Buhaj
      Ogier
      Bieszczad Tadeusz

      W toalecie męskiej: Obowiązuje 100% celności!

      Na stoisku z drobiem: Świeże łuda!

      Nie czaskać drzwiami!

      Paragon po kupnie prezerwatyw: Worki na śmieci szt.1

      Metki:
      Polęgwica wołowa.
      Pas do pączoch.
      Draże kakałowe.

      Reklama z czasów PRL:
      Kergulena twoja ryba.
      Margaryna twój tłuszcz.
      Dopisek: k... twoja mać!

      smile))
      • marrtawu Re: Odsmucacze:) 27.03.06, 00:27
        Przecież to bije rekordy wszystkiego, Grohobig_grin!!! Skąd to wydłubałaś?
        • woloduch1 Re: Odsmucacze:) 27.03.06, 00:33
          Z czasow PRL. Plakat zachecajacy na odwiedzenie wystawy:

          "Lenin w Pazdzierniku"
          dopisek:
          "A koty w marcu"

          Pozdrawiam

          Woloduch
        • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 27.03.06, 01:12
          Jeszcze jeden Hipcio i ide spac
          video.google.com/videoplay?docid=-5871303371398910912&q=hippo
    • ida14 Re: Odsmucacze:) 20.02.06, 17:25
      mnie zawsze poprawiaja humor teksty moich kolegów i nauczycieli.

      Historyk do kolegi
      - M**** jak cie widze to mi sie podnosi..... (cała klasa śmiech, a on tak stoi
      i analizuje to co powiedziała przez kilka sekund)... ciśnienie.

      Mój kolega bawił sie na lekcji długopisem i w końcu długopis wyskoczył mu z
      reki i uderzył w kogoś. pani od chemii sie odwraca. kolega tłumacz się
      -Przepraszam to było przez przypadek
      na co Pani
      - W Twoim przypadku ten przypadek nie był przypadkowy!
      • anmanika Re: Odsmucacze:) 21.02.06, 09:39
        Mural na murze szpitala na ul. Lindleya: "Gdyby społeczeństwo zachowywało się
        jak politycy to od razu zawezwano by policję".
    • g0p0s Re: Odsmucacze:) 21.02.06, 11:40
      Jak ktoś lubi Daukszewicza, to wystąpi w piątek o 18:00 na Obozowej 85 (W-wa).
      Wstęp wolny.

      www.wola.waw.pl/index.php?go=3&show=dzielnica/kultura/kultura06.htm#5
    • g0p0s Re: Odsmucacze:) 28.02.06, 14:23
      Coś o grypie, ale nie ptasiej.

      www.hrabi.pl/teksty/grypa.html
      • groha Re: Odsmucacze:) 02.03.06, 00:35
        Ten pan potrafi rozśmieszyć mnie do łez, za co kocham go ogromnie bardzosmile)

        "Wiersz o tym, że powinniśmy wybaczać, ale pamiętać,
        a zwycięstwo musi być po naszej stronie "

        Jan Świteź - mąż niejakiej
        Jadwigi Świtezianki
        Przysiągł, że będzie miał tylko
        Skandynawskie kochanki

        Żeby z tej namiętności
        Móc chociaż trochę korzystać
        Pływa co dwa tygodnie
        Ze Świnoujścia do Ystad.

        Na szczęście dużo zarabia
        Gdyż jest nauczycielem
        I w związku z tym dobrobytem
        Pozwala sobie na wiele

        Jednej kupuje róże
        A drugiej kupił palmę
        Ma trzy kochanki w Sztokholmie,
        Dwie w Lundzie i jedną w Malme.

        Kiedyś wyznał kolegom:
        "Ja je tak bałamucę
        Po czym ni stąd ni zowąd
        Po prostu je porzucę

        Bo co mi tam jakaś Grecja,
        Włochy, Hiszpania czy Francja,
        Porzucić Skandynawkę!
        To jest ekstrawagancja!"

        Państwo być może myślą,
        Że Świteź jest idiotą
        Nie! On tylko w ten sposób
        Bierze odwet za potop.

        Dwie zostawił z długami,
        Jedną zostawił z dzieckiem
        I tylko jednej nie uwiódł...
        (Nazwał ją "Klęską pod Kłeckiem"

        To na pamiątkę porażki
        Wojsk Stefana Czarnieckiego
        W maju roku tysiąc sześcset
        Pięćdziesiątego szóstego)

        Spójrzcie na Jana Świtezia
        Mężczyźni, młodzieńcy, chłopcy
        Czas pomścić tę biedną ziemię
        Sponiewieraną przez obcych

        Niech każdy sobie wybierze
        Dowolny fakt historyczny
        I niechaj śmiało przyjemne
        Połączy z patriotycznym!

        (Śpiew): Obok orła znak Pogoni, znak Pogoni
        I szwedzka Korona
        Różne są pojęcia zemsty
        I ojczyzny łona...

        Artur Andrus
    • edeka5 Re: Odsmucacze:) 02.03.06, 22:13
      A tutaj można również posłuchać Andrzeja Waligórskiego smile
      • edeka5 Re: Odsmucacze:) 02.03.06, 22:14
        Przepraszam, zabrakło linku do Waligórskiego:
        www.radio.wroclaw.pl/index.jsp?id=119
        • mzrr21 Re: Odsmucacze:) 14.03.06, 14:40
          Przegladałam dzisiaj zapowiedzi książek iw jednej znalazłam cośtakiego:

          "Kot nie jeden jeszcze raz stał się przyczyną Łososiowej frustracji. Do dziś
          stoi mi przed oczami scena, która miała miejsce na wiosnę, kiedy kotek dojrzał
          płciowo i zaczął mieć tak zwane ruje. Dla ścisłości muszę dodać, że kot był
          płci żeńskiej, z prawidłowo ukształtowaną orientacją seksualną. Na głos męski
          reagował bezbłędnie, miaucząc zachęcająco i przybierając pozę zdeformowanego
          jamnika na krótkich łapkach i z zadkiem do góry. Eksponował przy tym istotę
          rzeczy i kusząco przebierał łapkami. Weszłam do mieszkania akurat, gdy kot
          uwodził Łososia, pokazując mu swe tylne rejony i mrucząc jak mały silniczek.
          Łosoś kucał nad kotem z miną pełną determinacji.

          –Kicia, ja bym naprawdę chciał! – zwierzył się kotu boleśnie. – Ty nawet nie
          wiesz, jak ja bym chciał! Ale ja, cholera jasna, jestem nie tego gatunku!"
          • 36krzysiek Re: Odsmucacze:) 14.03.06, 16:56
            popłakałem się ze smiechu. i dzięki za wstrząsnienie moja pamięcią -
            Poszepszynscy, Wiejska lekarka, Sułek, Rycerze trzej! Jakież to były piekne
            teksty!
            mnie jak dopada zwatpienie ( najczęściej w pracy po pierwszej kawie) to szperam
            po forum humorum. zapału do pracy nie przywraca ale humor poprawia
            zdecydowanie.
          • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 14.03.06, 21:14
            mzrr21 napisała:
            > Przegladałam dzisiaj zapowiedzi książek iw jednej znalazłam cośtakiego:

            Powiedz jeszcze jaka to ksiazka, blagam..smile))
            • groha Re: Odsmucacze:) 14.03.06, 23:59
              Emzetrry (przepraszam, że tak fonetyczniesmile, ja też proszę o tytuł, bo po
              pierwsze - cudnie się zapowiada, a po drugie: dla mnie ten kawałek, to jest coś
              niesamowitego. Ja taką scenę widziałam na własne oczy, słowo daję! Kotka była,
              jak na załączonym obrazku, tylko jemu nie było Łosośsmile) Widocznie niemal
              wszystkim facetom miękną serca na widok zalecających się kocic, hehe.
              • mzrr21 Re: Odsmucacze:) 15.03.06, 08:30
                Książka ma tytuł "Przyjaciele" Marta Madera, Wydawnictwo Prószyński i S-ka. A
                propos, czy wy wiecie co kotka wyczynia z moim synem. Czasami mam wrażenie, że
                tak mu mięknie serce, że nawet by ją wziął, ale boi się żeby go nie podrapała.
                • ida14 Re: Odsmucacze:) 18.03.06, 20:27
                  Chyba nabędę tą książke. big_grin
    • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 24.03.06, 21:38
      To jest zdecydowany odsmucacz, no przynajmniej na bol zeba troche pomaga.

      www.xaviersite.com/flash/animations/bugging-you.htm
      • groha Re: Odsmucacze:) 25.03.06, 00:36
        A to coś milutkiego, nie tylko dla miłośników koników (nie tylko śpiewajacych).
        Wystarczy kliknąć w te sympatyczne mordki:
        svt.se/hogafflahage/hogafflaHage_site/Kor/hestekor.html
        Jeszcze poszukam słynnego śpiewającego ptaszka, bo gdzieś mi się zapodział, a
        to był odsmucacz pierwsza klasa. Warto zawsze go mieć pod ręką.
        • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 25.03.06, 23:21
          Koniki mi bardzo podeszly smile)

          Tego ptaszka szukasz?
          www.fun.anfa.pl/swf/data/bird.swf
          • groha Re: Odsmucacze:) 26.03.06, 01:05
            Tegosmile) On mi wprost niesamowicie poprawia humor. Bardzo dziękuję Asiusmile
            • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 26.03.06, 10:26
              Alez prosze, cala przyjemnosc po mojej stronie smile))

              Jakby sie ktos pytal to Hipcia tez bardzo kocham.
              Wnosze wniosek aby wszyscy sie tego tanca nauczyli smile
              A oto Hipcio:
              www.mrcomputerservices.com/DancingHippo.htm
              • groha Re: Odsmucacze:) 26.03.06, 14:49
                Boski Hipciosmile) Asiu, masz coś jeszcze? To daj, proszę, bo mi to wspaniale robi
                na wszystko. No, może oprócz kurzych łapek pod oczami, ale kicham na niesmile
                • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 26.03.06, 17:05
                  A obrazki nieruchome moga byc?
                  free.art.pl/makrofotografia/granaty.html
                  PS Kurzymi lapkami sie ze mna dzielisz, wiec nam po polowie wypadnie wink
                  • groha Re: Odsmucacze:) 26.03.06, 17:28
                    To jest to, co tygryski baardzo lubiąsmile) Asiu, chyba z radości Cię bryknę, albo
                    cosmile)
                    • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 26.03.06, 17:42
                      Bryknij mnieeee, ach bryyyyknij mnie smile))
    • croyance Re: Odsmucacze:) 31.03.06, 12:21
      A ja lubie Galczynskiego, szczegolnie piosenke o spinaczach i Cud w Lesniczowce
      (Batory!!!!!!!! Dzik z glowa Batorego!!!!)
      smile))
      • groha Re: Odsmucacz dla Asi:) 31.03.06, 14:03
        KOMPLEKS TRYPUĆKI

        Jedni ludzie mają żywot znakomity,
        Innym ludziom skąpi wrażeń los ich zły.
        U Trypućki - i tygrysy, i termity,
        U mnie tylko sporadycznie pies ma pchły.

        Ja gdy wracam zaraz muszę wdziać papućki,
        Bo inaczej - wredna żona ruga mnie,
        A tymczasem proszę państwa u Trypućki
        Szansonety, kabarety itepe.

        Rzadko bywam w Kaczych Dołach lub w Kocmyrzu,
        A Trypućko - to do Oslo, to do Bonn,
        To w Paryżu, drodzy państwo, to w Asyżu,
        Gdzie wyłącznie dolce vita i bon - ton.

        Czasem miewam prymitywne dość romanse:
        Gadu - gadu bez obiadu i ad rem,
        A Trypućko spiking English, "parle franse",
        Potem danse, reweranse i "że tem".

        Ten Trypućko wbija kawior pod szampitra,
        Kalafiory sobie je ze złotych tac,
        A ja jak zobaczę gdzieś "pół lytra",
        To to nawet nie jest po tym żaden kac!

        Gdy coś czytam, to mam zaraz w głowie zamęt,
        A Trypućko - bez różnicy rżnie pod rząd:
        Saint Simona i Villona "Mój testament"
        I Putrament mu nie groźny, i James Bond.

        O Trypućce wszyscy mówią: - Ech, Trypućko...
        Ale na mnie pogardliwie patrzą się
        I platfusem nazywają albo ciućką,
        Tylko jeden Józio Dreptak wielbi mnie!

        Bo ten Józio patrzy we mnie niby w tęczę
        I aż trzęsie się gdy czasem mówię mu:
        - U mnie Józiu to z atłasu całe wnętrze
        I wypchana antylopa marki gnu!

        U mnie Józiu bajadery, pomdetery,
        Garsoniery, bomboniery, fil a fil,
        Polimery, habanery, et cetery
        I sadzony diamentami złoty grzdyl!

        Józio słucha rozdziawiając przy tym buźkę,
        Tak mniej więcej, jak Trypućki słucham ja...
        Bo co prawda każdy swego ma Trypućkę,
        Lecz na szczęście każdy Józia swego ma!


        Wprawdzie wieczna zima gorsza od Trypućki, ale grunt, to mieć swojego Józia,
        nieprawdaż? Bo, Asiu, każdy śnieg w końcu stopnieje, a on - nie. Nie ma to, jak
        porządne i trwałe ciało stałesmile)
        • asia.sthm Re: Odsmucacz dla Asi:) 31.03.06, 14:49
          Powiem ci w tajemnicy, ze to Ty jestes moim Trypućką kiedy czuje sie ciućką i
          wogole tak ogolnie. Slowo honoru.
          Propunuje cie tu oglosic Forumowym odsmucaczem numero uno, dac ci medal z
          wiecznej prymulki, postawic na bezpiecznym cokole abys po wannach nie musiala
          skakac ani zadnych innych zbyrach.
          Dzieki.

          Tak patrze, to ten snieg nadal pada jak glupi, ale przy +2 pana Celcjusza to on
          ma bardzo ciezko na powierzchni sie utrzymac. A niech wsiąka w cholere.
          • groha Re: Odsmucacz dla Asi:) 31.03.06, 15:14
            Wypraszam sobie. Nie zgadzam się na żadne cokoły, bo mnie kręgosłup boli i stać
            nie mogę, czyli jestem zwykłą ciućką i żadne porównania z Trypućką w grę nie
            wchodzą. Poza tym, o Trypućce wszyscy mówią: - Ech, Trypućko... Mnie by to
            cholernie krępowało jednak. Asiu, to już lepiej traktuj mnie, jak forumowego
            gupiego gupka, co? Niech mnie nie dręczą wyrzuty, że niechcący wpędzam kogoś w
            kompleks Trypućki, bo tego, jako zwykła ciućka, naprawdę mogę nie przeżyć...
            • asia.sthm Re: Odsmucacz dla Asi:) 31.03.06, 15:28
              Lezanke dostaniesz na cokol, taka elegancka , zreszta jak ci sie znudzi to
              zleziesz i nikt ci zlego slowa nie powie.
              O gupim gupku zapomnij. Gupi gupek jest zupelnie inny.
              • groha Re: Odsmucacz dla Asi:) 31.03.06, 15:45
                PATENT NA UŚMIECH

                Od kiedyśmy przyszli na ten ziemski padół,
                Uśmiech nigdy nie był naszą główną wadą.
                Francuski jest lekki, ciężki jest tyrolski,
                Angielski jest dziwny... Jaki jest ten polski?
                Można to prześledzić już od wieków paru -
                Nie lubi uśmiechu ni władza, ni naród.
                Skrzetuski się nie śmiał w domu ani w polu,
                Pan Zagłoba śmiał się, lecz po alkoholu,
                Jagiełło był smutny jak cmentarne brzózki,
                A Stańczyk? Wystarczy zobaczyć "Hołd Pruski"...
                Spróbuj się uśmiechnąć nagle na deptaku:
                - Ty się z kogo śmiejesz, cholerny ciapciaku?
                W biurze przełożony uwagę ci zwraca:
                - Żadne chichy-śmichy, tu jest, panie, praca!
                Uśmiech na zebraniu też burzę rozpęta:
                - On się śmiał z wytycznych oraz z prelegenta!
                W szkole nauczyciel przy elementarzu:
                - Ja ci się pośmieję, ty jakiś gówniarzu!
                Student na wykładach też słyszy:
                - Kolego, nasza ekonomia, to nic wesołego...
                Nie śmiej się przed grzechem, podczas, i po grzechu:
                - Ja ci się oddałam, a tobie do śmiechu...
                Nie śmiej się bo kościół, urząd, sekretariat,
                Każdy kto się śmieje to wróg albo wariat.
                Więc kiedy mnie czasem ktoś zahacza krótko:
                - Wam z jakich powodów jest tak wesolutko?
                Wariackie papiery wydobywam z buta:
                - Cretin satiricus chichrajtis acuta!

                smile)
                • asia.sthm Re: Odsmucacz dla Asi:) 31.03.06, 17:51
                  Dzieki, Waligorski zawsze dobrze mi robi smile)

                  Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

                  Siedziały raz dwie myszy pod polną miedzą.
                  Siedzą tak sobie, siedzą, siedzą, siedzą, siedzą,
                  Siedzą, siedzą, wtem nagle w srogi wigor wpadły!
                  Jak nie hycną do góry... i z powrotem siadły.
                  -------------------------------------------------

                  Zawsze ale to zawsze, i tak juz z tysiac razy, wybucham smiechem w dokladnie
                  tych samych miejscach, czyli tez jestem - Cretin satiricus chichrajtis acuta!
                  • mzrr21 Re: Odsmucacz dla Asi:) 01.04.06, 15:01
                    Kochani !!!
                    Kupiła, wczoraj "Przyjaciół" Mart madery. Waro.
                    Leżałam sobie w łóżeczku i czytałam książkę, była 22.30, wszedł mój syn i
                    zapytał - Znowu czytasz Chmielewska ()?
    • g0p0s Dosmucacze 05.04.06, 14:09
      Fragment książki "Leksykon Ostatni Naiwni Kabaretu Starszych Panów"

      Założenie Dosmucacza - Ludzkość w zawrotnym tempie mknie ku szczęściu
      powszechnemu. Już niedługo szczęśliwy użytkownik szczęśliwego ustroju,
      wyposażony w najszczęśliwsze środki techniczne, zabezpieczony przed chorobami
      najszczęśliwszymi zdobyczami medycyny, a przed nagłymi wypadkami - przez
      najszczęśliwszy system ubezpieczeń społecznych, uwolniony od podatków przez
      najszczęśliwsze ustawy - już niedługo ten szczęściarz będzie się martwił o
      jedno tylko: żeby mu nie spowszedniał smak szczęścia! I wtedy odwiedzi go, może
      nawet na jego własne życzenie › Dosmucacz. Zawód przyszłości.
      • groha Re: Dosmucacze 05.04.06, 14:21
        Dosmucacz - włóczęga, bradiaga, le vagabond. Melancholijna jednostka w
        rozmiarach średnich, która nadciąga wraz ze swoją dumką (Piosenka Dosmucacza) i
        parasolem. Dosmuca, ale nie zasmuca - zgodnie z prostym założeniem (jak wyżej -
        dopisek mój). Szczęśliwemu obywatelowi, w jego bezbarwny roztwór dobrobytu i
        pomyślności, wpuszcza parę kropel kolorowego smutku. W każdej snutej historyjce
        stara się zamknąć jakąś uroczą niedólkę (niedola jest zbyt smutna). Za
        dosmucenie pobiera 100 złotych (vide banknot 100-złotowy).

        G0p0sie, dzisiaj trenujesz ten przyszłościowy zawód? Którędy do kasy? smile)
        • g0p0s Re: Dosmucacze 05.04.06, 14:33
          Dzielę się czym mogęsmile
    • asia.sthm Re: Odsmucacze:) 16.04.06, 19:46
      Drogi komputerowy czytelniku,
      dzis posurfowac chce w temacie
      internetowych flircików i afer,
      powstalych z klikania na czacie.

      Byli raz sobie: chlopiec niemlody
      i mloda, przepiekna dziewica,
      co spotykali sie na czacie,
      nocami przy blasku ksiezyca.
      Ona milosne mu slala ikonki,
      on kwiatki jej w bitów wiazankach,
      tak sie kochankiem stal tej dziewczyny,
      a ona jego kochanka.
      W pieszczotach tonely im monitory,
      az procesory zaczely wzdychac,
      on trzymal ja online za myszke
      a ona go za joysticka.
      Zyliby pewnie dlugo i szczesliwie,
      lecz maz jej, szalony z zazdrosci,
      odlaczyl modem od komputera
      i taki byl koniec milosci.

      (autor mi nieznany, sprzedaje jak dostalam)
    • groha Re: Odsmucacz z życia wzięty:) 21.04.06, 21:02
      Uliczny obrazek widziany (i słyszany) dzisiaj:
      Spacerkiem idzie młoda kobieta, obok niej, na oko - pięcioletnia dziewczynka,
      całkowicie pochłonięta liczeniem na paluszkach. W pewnym momencie mamusia
      zatrzymuje się obok znajomej, witają się. Dziewczynka nic. Liczy. Znajoma
      wesołym głosem woła do niej:
      - Cześć Sylwia!
      Mała - jak głuchy pień. W skupieniu przebiera paluszkami, mamroce pod nosem i
      najwyraźniej ma w nosie całe otoczenie. Panie się żegnają, znajoma odchodzi, a
      mamusia zwraca dzieciątku uwagę, że zachowało się bardzo niegrzecznie, bo nie
      odpowiedziało na powitanie pani, należy zawsze odpowiadać, gdy ktoś mówi do
      nas: "cześć". Na co mała, nie odrywając oczu od ruchliwych paluszków:
      - Nie widzisz, że liczę?
      - Widzę. A co tak długo liczysz? - pyta uprzejmie mamusia.
      - Twoich mężów.

      smile))
      • asia.sthm Re: Odsmucacz z życia wzięty:) 21.04.06, 22:27
        Cuuudne!!
        Grohus ty jestes moj balsam zaraz po oczastym.
        Wlasnie mam tzw przesilenie, czyli spie jak siedmiu braci spiacych z kabarecika
        Zielona Ges. No pieknie sie bylo obudzic i zajrzec na TWCH.
        Ide dosypiac. Ten oczasty cos dlugometrazowego mi cichcem dal.
        Trzymajcie sie wszyscy pieknie i wiosennie - nie SENNIE
        • groha Re: Odsmucacz z życia wzięty:) 21.04.06, 23:29
          Asieńko, śpij, śpij, sen to najlepsze lekarstwo dla rekonwalescentów. I niech
          Ci się miło śni. Żadnych brudnych szklanek, odpinanych warg, ani tym
          podobne! smile)
    • g0p0s Re: Odsmucacze:) 28.04.06, 13:37
      Podciągam wątek. Może ktoś dostarczy deficytowego towaru? Co?
      • ida14 Re: Odsmucacze:) 29.04.06, 22:27
        Ja proponuje Farum Humorum. podoba mi sie i niektóre wątki poprawiaja nastrój
        doskonale.
    • ida14 Re: Odsmucacze:) 29.04.06, 22:42
      kalafior.net/baltona/baltona.mpg nie no poprostu wymiata smile
    • asia.sthm Kodeks Nauczyciela z 1872 roku 30.04.06, 22:21
      Kto mi wytlumaczy - dlaczego golenie sie u fryzjera uchodzilo za czyn naganny?

      1. Nauczyciel kazdego dnia powinien zadbac o to, aby lampy byly
      napelnione a kominek czysty.

      2. Kazdy nauczyciel winien codziennie przynosic wiadro wody i
      kubel wegla.

      3. Pióra nalezy przygotowywac starannie. Koncówki piór mozna
      ostrzyc zgodnie z indywidualnymi upodobaniami wychowanków.
      4. Nauczycielowi plci meskiej zezwala sie na wykorzystanie
      jednego wieczoru w tygodniu na sprawy osobiste (badz tez dwóch
      wieczorów, jesli regularnie uczeszcza do kosciola).

      5. Po spedzeniu dziesieciu godzin w szkole, nauczyciele moga
      oddac sie czytaniu Biblii lub innych pozytecznych ksiag.

      6. Nauczycielki, które wychodza za maz badz angazuja sie w
      romanse dostana natychmiastowe wypowiedzenie.

      7. Nauczyciel, który pali, uzywa alkoholu w jakiejkolwiek
      formie, uczeszcza do kasyna lub domu publicznego, lub tez goli
      sie u fryzjera dostarcza znakomitych powodów, by zywic powazne
      watpliwosci, co do jego wartosci, zamiarów, prawosci i
      uczciwosci.

      8. Nauczyciel powinien odkladac drobne sumy z kazdej wyplacanej
      mu pensji, aby w latach starosci nie stac sie ciezarem dla
      spoleczenstwa.

      9. Nauczyciel wykonujacy swa prace sumiennie i wiernie przez 5
      lat spodziewac sie moze podwyzki w wysokosci dwudziestu pieciu
      centów tygodniowo, o ile zarzad wyrazi na to zgode.
      • ida14 Re: Kodeks Nauczyciela z 1872 roku 30.04.06, 22:25
        Leżę i kwiczę smilesmilesmile:
      • edeka5 Re: Kodeks Nauczyciela z 1872 roku 30.04.06, 22:32
        asia.sthm napisała:
        > Kto mi wytlumaczy - dlaczego golenie sie u fryzjera uchodzilo za czyn naganny?

        Bo jak chodzi do fryzjera zamiast samemu się golić, to znaczy że jest rozrzutny, nie oszczędza na starość i będzie ciężarem dla społeczeństwa.
        • asia.sthm Re: Kodeks Nauczyciela z 1872 roku 30.04.06, 22:44
          No ale jesli nauczyciel nie ma wprawy albo mu sie reka trzesie to przeciez
          gardlo sobie poderznie i co mu wtedy po oszczednosciach..
          nadal nie moge pojac sad
          • ida14 Re: Kodeks Nauczyciela z 1872 roku 30.04.06, 22:53
            Może to była jakas rozpusta, a nauczyciel winien wieść życie ascety i dawać
            przykład wychowankom. No i nie pwinien byc rozrzutny. Może chodzi, ze to by
            była intymna toaleta w publicznym miejscu? Kto ich tam wie...
    • ida14 Krówki :) 02.05.06, 12:38
      www.hoomor.pl/swf/cowgirls.html
      • groha Re: Krówki :) 02.05.06, 12:50
        Prześlicznesmile) Aż sobie z nimi zatańczyłam... big_grin
        • asia.sthm Re: Krówki :) 03.05.06, 09:14
          No!! Krowki i Lokomotywa, dzien uratowany
          wink))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka