Dodaj do ulubionych

jesienne spacery

26.10.06, 18:26
Wywlokłam potomka z domu. Słoneczko śliczne było, ciepło, więc przemogłam
lenistwo własne oraz niechęć małolata do zmiany odzieży i poszliśmy. Suuuuper
byłosmile Wprawdzie na początku zamiast podziwiać jesienny park jakieś 10 minut
staliśmy przy drodze podziwiając samochody, ale to szczegół. Zawartość
samochodów patrzyła na nas dziwnie, sami kręcą kierownicami, a nam nie wolno?
Znalazłam jeszcze 3 kasztany, dzieciątko ma upodobania wiewiórki i znaleziska
usiłuje zakopywać, ale 2 ocaliłam i mam. A później szuralismy sobie w
liściach, zgarniali je na wieeeelką kupę i obrzucali nimi. Niektórzy jeszcze
się w nich tarzali i teraz nadają się do prania. Trochę liści trzymam teraz w
przedpokoju. Wcale nie są takie śliczne, ale nie znalazłam argumentów, które
przekonałyby dzieciątko do pozostawienia zdobyczy na dworzesmile
Obserwuj wątek
    • ewanka215 Re: jesienne spacery 26.10.06, 20:08
      Ach jak ja Ci zazdroszczę tego spaceru z szuraniem w liściach i kasztanami wink Ja
      niestety dzisiaj byłam dłuuugo w pracy i jak wyszłam na spacer z moją czarną
      psicą to już po słoneczku było i kasztanów nie widać crying Ale przynajmniej trochę
      sobie pobiegałyśmy po liściastym trawniku przy czym czarna diablica wyszalała
      się pięć razy bardziej, a ja tylko odsapnęłam po pracy. No a potem zwiewałyśmy
      juz do domu, bo wiatr nam chciał głowy pourywać i zimno się jakoś zrobiło...
      • lylika Re: jesienne spacery 26.10.06, 20:58
        Czy zdjęcie psicy tylko dla wybranych. Może powiesisz, żeby wszyscy zobaczyli.
        Instrukcja wieszania w Wisielu.smile
        • ewanka215 Re: jesienne spacery 26.10.06, 21:07
          to musisz mnie jeszcze wtajemniczyc czym jest Wisiel wink a wtedy chętnie powieszę
          zdjęcie wink
        • ewanka215 Re: jesienne spacery 26.10.06, 21:12
          Wisiel stanowi dla mnie wyższy próg wtajemniczenia, ale znalazłam inny sposób na
          pokazanie zdjęcia. Zapraszam na www.pg.gda.pl/~nkurek/prywatne.html to
          storna mojego ex-mężczyzny i tam jest zdjęcie naszego pupila (teraz to już tylko
          mój pupil) i nawet kilka moich się znajdzie smile więc zapraszam Lyliko do oglądania smile
          • lylika Re: jesienne spacery 26.10.06, 23:02
            Piękne dziewczyny. Wszystkie!
          • dorka_31 Re: jesienne spacery 27.10.06, 08:36
            Co prawda to było do Lyliki, ale ja też sobie obejrzałam z ogromną
            przyjemnością (pokwikując momentami z zachwytu) smile)
            Dzieki!
    • ewanka215 Re: jesienne spacery 26.10.06, 23:33
      Ech... jesienne spacery mają zdecydowanie swój nieodparty urok smile Właśnie
      wróciłam z obowiązkowego wieczornego wyjścia na dwór z psicą i cudnie było.
      Wiatr się troszkę uspokoił, ludzi niewiele, za to liści coraz więcej pod nogami
      i ten nieodparty urok gdańskiej starówki (chociaż co nektórzytwierdzą, że w
      Gdańsku nie ma starówki, tylko jest Główne miasto) nocą. Cisza spokój i księżyc
      odbijający się w Motławie... Sentymentalny nastrój jakiś mnie ogarnął, to chyba
      wina tych jesiennych spacerów smile))
      • 36krzysiek Re: jesienne spacery 27.10.06, 09:59
        Ja też uwielbiam jesienne spacery, ale troszkę odmienne od waszych. Zakopuję
        się pod trzema kocami na kanapie z drinkiem w dloni i włączam video z nagranymi
        widoczkami jesieni smile)) Po godzinie tak mnie nogi bolą od chodzenia!
        • ewanka215 Re: jesienne spacery 27.10.06, 10:25
          Takie spacery są też jak najbardziej wskazane i mile widziane, ale jednak psica
          domaga się innych (widocznie drinki jej nie odpowiadają wink ), więc co zrobić...
          No ale przynajmniej trochę ruchu mam, bo tak to bym chyba zasiedziała się
          jesiennie w domu pod tymi kocykami smile
          • dorka_31 Re: jesienne spacery 27.10.06, 10:55
            ewanka215 napisała:

            > Takie spacery są też jak najbardziej wskazane i mile widziane, ale jednak
            psica
            > domaga się innych (widocznie drinki jej nie odpowiadają wink ), więc co
            zrobić..
            > .
            > No ale przynajmniej trochę ruchu mam, bo tak to bym chyba zasiedziała się
            > jesiennie w domu pod tymi kocykami smile

            No własnie! Mam to samo smile)
            Kto by mnie rano wyciągnął na spacer! Albo w zimę, gdy mróz, śnieg, albo
            jeszcze gorzej - chlapa. Tylko psica, kochane stworzenie.... smile)))
            • 36krzysiek Re: jesienne spacery 27.10.06, 11:19
              dorka_31 napisała:
              Kto by mnie rano wyciągnął na spacer! Albo w zimę, gdy mróz, śnieg, albo
              > jeszcze gorzej - chlapa. Tylko psica, kochane stworzenie.... smile)))

              Dlatego wlaśnie ja sobie zafunduje patyczaki. Mają taki sam stosunek do ruchu
              jak ich pan smile))
              • groha Re: jesienne spacery 27.10.06, 11:43
                Kot, Krzyśku, tylko kot! Nóżki Ci wygrzeje i rozkosznie pomruczy do uszka, że
                Cię kocha i ślicznie dziękuje za każdą chwilę bezruchusmile
                • 36krzysiek Re: jesienne spacery 27.10.06, 12:13
                  Wiem Groho, wiem. Miałem kota prawie 16 lat. I teraz jakoś nie mogę się przemóc
                  do nowego. Ale cos tak pod skórą czuję, że nie wytrzymam i na wiosnę będzie
                  nowy lokator smile
                  • dorka_31 Re: jesienne spacery 27.10.06, 12:18
                    Nowe mieszkanie, nowy lokator.... No to widzę, że na przyszły rok szykują Ci
                    się same zmiany! smile))
                  • groha Re: jesienne spacery 27.10.06, 12:19
                    Wiem, Krzysiu, wiemsmile Tylko bierz kociczkę! One potrafią kochać facetów, aż do
                    obłędu. Szczególnie tych leżących na kanapiesmile
                    • 36krzysiek Re: jesienne spacery 27.10.06, 12:27
                      Tu się z Tobą nie zgodzę. Kocury bardziej się przywiązują do człowieka. Kocie
                      babki są bardziej dzikie i pokazują pazurki. Jak to babki wink
                      • groha Re: jesienne spacery 27.10.06, 13:05
                        Nie kieruj się durnymi uogólnieniami i słuchaj starej kociary, która wie co
                        mówi, bo napatrzyła się już na różne kocie miłości. I nie jeden raz, po kryjomu
                        gryzła paluszki z zazdrości, gdy ukochana kocica mówiła jej grzecznie "pardon"
                        i leciała pieścić swego pana. Gdy tylko położył się na kanapie. Frycuś nigdy mi
                        czegoś takiego nie zrobił. A ten to dopiero potrafi pokazać pazurki, że uch!
                        Swemu panu szczególnie. Konkurencję w nim wyczuwa, jak mniemamsmile
                        A Ty nie patrz na kocią płeć, tylko bierz, co Ciebie wybierze i kochaj. W
                        przypadku kotów, to jakoś tak łatwo przychodzi, nie? smile
                        • dorka_31 Re: jesienne spacery 27.10.06, 13:28
                          groha napisała:

                          > A Ty nie patrz na kocią płeć, tylko bierz, co Ciebie wybierze i kochaj. W
                          > przypadku kotów, to jakoś tak łatwo przychodzi, nie? smile

                          A w przypadku psiaków jak łatwo! wink)))
                          • ewanka215 Re: jesienne spacery 27.10.06, 14:07
                            Oj tak, oj tak. W przypadku psiaków zakochać się łatwo i to z taką wzajemnościa smile))
                      • felis2 Re: jesienne spacery 27.10.06, 15:40
                        Z moich obserwacji wychodzi, ze koty na ludzkie reguły patrzą z głęboką pogardą.
                        Np. na trzy żeńskie futra w domu tylko jedna woli zalegiwać na panu niż na pańci.
                        Proponuję zaopatrzyć się w co najmniej dwa koty. Oprócz zalegiwania na kanapie
                        trzeba tez do pracy chodzić, jednemu zwierzątku będzie sie wtedy nudzić.

                        Dziś mam wolne, poszliśmy sobie znów na spacer, ciepło jak latem prawie, dwie
                        futrzaste też się dołączyły i oczywiście Jaga musiała przypomnieć dzieciątku że
                        sie na drzewa wchodzi. Jeśli dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe, to moje
                        na tym spacerze było bardzo szczęśliwebig_grin Te wszystkie kolorowe, przepięknie
                        szeleszczące liście są strasznie brudnesmile
                        Pochwalę się ucywilizowaniem dziecka i kota. Spotkaliśmy sąsiada z wnuczką i
                        psem. Dzieciątko pozwoliło się pobawic koleżance swoim ukochanym traktorem, a
                        kot zamiast usiłować sprać psa (bokserkę!) ograniczył się do obelżywego syknięciasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka