Nalewki Asi

23.01.07, 20:51
Tu przyczynek do spotkania nalewkowego. Wieszam fotkę. Asia doda tekst. smile
img252.imageshack.us/img252/4488/dsc000298hd.jpg
    • edeka5 Re: Nalewki Asi 23.01.07, 21:29
      Zgaduję, że to z Bangkoku.
      Chyba bym się nie napiła ;-P
      • lylika Re: Nalewki Asi 23.01.07, 21:44
        Dlaczego? smile)) Masz od razu zakąskę.
        • edeka5 Re: Nalewki Asi 23.01.07, 21:50
          Po pierwszym nie "zakanszam" wink
          • asia.sthm Re: Nalewki Asi 23.01.07, 22:06
            O jak szybko sie to swinstwo opublikowalo smile))
            Dzieki Lyliko.
            To sa owe trunki co dziecko przywiozlo swoim Starym z Hanoi...przez Banghok co
            prawda. Nie wiem jak smakuje i nigdy sie nie dowiem wink
            O ile pamietam, to nasza Gurua i pan Tadeusz maja pewne doswiadczenie w tej
            dziedzinie bo obalili flaszeczke czegos podobnego z zakaska .

            Zdjecie wyszlo niewyrazne z powodu glupowatosci fotografa. Zapewniam jednak ze
            w owych flaszkach sa kobry , weze myszy i inne cholerstwo, ktore robi mi
            dreszcze i wlosy staja deba. BRRrrr!!
            • edeka5 Re: Nalewki Asi 23.01.07, 22:14
              Na myszach to podobno whisky jest robiona ...
              • lylika Re: Nalewki Asi 23.01.07, 22:26
                Łyski do do zupy som. smile A takie myszowate nalewki to chyba nawet na delirycznym kacu są nie do wypicia.
                • asia.sthm Re: Nalewki Asi 23.01.07, 22:57
                  to nie jest do wypicia w zadnym stanie. Ja nawet nie moge na powaznie podejsc
                  do wykonania inwentaryzacji zawartosci tych flaszek. Pokotlowana ta zawartosc,
                  a ja boje sie dluzej patrzec. W odcinkach patrze i wtedy myli mi sie liczenie.
                  Najgorsze te kobry bo hipnotyzuja nawet takim zabalsamowanym wzrokiem. Na
                  nalepkach stoi napisane: snake wine, wiec jak wino to nie nalewka ani Łyski .
    • woloduch1 Re: Nalewki Asi 23.01.07, 23:12
      Wedlug mnie, to w tym na prawo jest osmiornica, w tym w srodku jakies weze, ale
      czy to kobry, czy zaskronce, nie rozpoznam, natomiast w tym na lewo diabli
      wiedza, bo slonce jakos dziwnie podswieca. Wyglada to troche jak weze... Co to jest?

      Pozdrawiam

      Woloduch
      • asia.sthm Re: Nalewki Asi 23.01.07, 23:22
        No i poszlam w okularach sie przyjrzec sad

        Nie Woloduchu, to nie jest osmiornica, to jakies korzenie albo glizdy. W prawej
        i lewej masz kobry w centrum a wezyki uwite dookola jako oznament, myszki po
        bokach upchane. W srodkowej czarnno-bialy waz jeden, za to pieronsko dlugi i
        uwiniety w skomlikowanego, wietnamskiego paragrafa.
        Juz nie bede sie przygladac, bo mi na dzis starczy wink
        • groha Re: Nalewki Asi 23.01.07, 23:40
          Dlaczego mam w nozdrzach zapach formaliny, gdy na to patrzę?? To znaczy nie
          patrzę. Raz tylko patrznęłam i wystarczy. Asiu, Ty też już nie patrz, bo to nie
          jest widok dla europejskich, błękitnych oczu. Jak to dobrze, że moje dzieciątko
          nie było jeszcze w Azji... Ale się wybiera, cholera jasna, psia krew. Nie
          wiecie, co z takich obrzydliwości można przywlec z Indii? Teraz dopiero widzę,
          że muszę wcześniej wiedzieć, czego sobie absolutnie nie życzę. Asiu, Ciebie tak
          wzięli z zaskoczenia? Kochane dzieciąteczka...
          • asia.sthm Re: Nalewki Asi 23.01.07, 23:56
            Ototo, wlasnie z formalina mi sie tez kojarzy. Poszlam patrznąć jeszcze jeden
            jedyny raz i sprawdzic ile to ma procent. Nie podali , ale podali numer
            telefonu. Chce ktos sobie telefonicznie zamowic ?

            > wzięli z zaskoczenia? Kochane dzieciąteczka...

            Jedno dzieciąteczko takie pomyslowe. Nasz pierworodny, urodny, niezawodny!
            W bagazu recznym tachal przez pol swiata aby rodzicow uraczyc. Troche mu sie
            wylalo czy co, bo papier dziwnie smierdzial - takim nierozpoznawalnym smrodem.
            Butelki jednak nie ciekna. Stoja i strasza.
            Co mozna przywlec z Indii? Podejrzewam , ze cos podobnego sie by znalazlo. To
            zalezy od twojego dziecka.
            • groha Re: Nalewki Asi 24.01.07, 00:13
              Z tego, co mówisz, to mnie się bardzo podobają obydwa Twoje dzieciątkasmile Mam
              nieodparte wrażenie, że z moim jedynym mają tę samą cechę - bardzo nas kochają i
              z tej miłości są gotowe targać przez pół świata nie tylko takie cacka w
              formalinie, ale nawet żywego krokodyla, gdyby tylko się dał zabrać. Dobrze, że
              teraz ten bagaż w samolocie nieco ograniczony... smile)
        • woloduch1 Re: Nalewki Asi 23.01.07, 23:42
          Choroba, jak to sie mozna pomylic... No ale jakby nie bylo, niezly wynalazek:
          gorzala od razu z zgrycha... Czego to na Wschodzie nie wymysla... Cywilizacja!

          Pozdrawiam

          Woloduch

          P.S. A swoja droga, to podobno weze sa calkiem niezle. Maja jakoby przypominac w
          smaku kurczeta. Chociaz, z drugiej strony, to musza byc jakos upichcone, a te
          wygladaja na surowe. Mo, moze marynowane? Jak to przyrzadzic?

          W.
          • groha Re: Nalewki Asi 24.01.07, 00:17
            Może to taka wschodnia wersja tatara?
    • dorka_31 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 08:28
      Węże widzę wyraźnie, ale myszy nijak nie mogę się dopatrzeć.
      Swoją drogą, szkoda mi tych zwierzątek...
      • edyta95 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 08:56
        mogę dozrzucić jeszcze tequile, jakiś robak w niej pływa, może mniejsze żyjątko
        mniejsze obrzydzenie wywoła
        • dorka_31 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 09:04
          Naprawdę? Masz tequile z robakiem??? Ponoć takich nie wolno wywozić, więc chyba
          to jakiś przemyt (nie wiem jak te węże) wink
          Ale mój mąż by się ucieszył. Zawsze chciał taką z robalem zobaczyć wink))
          • edyta95 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 09:15
            Mąż przysłał paczką, albo sam przywiózł, nie pamiętam. Nie pamiętam też żadnych
            zakazów. Jutro zdjęcie mogę zawiesić. A smakuje jak zwykły bimber
            • dorka_31 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 09:22
              Ooo, zdjęcie by sie przydało! Tak żeby tego robala było dobrze widać smile)
            • asia.sthm Re: Nalewki Asi 25.01.07, 11:55
              Gdzie ta Edyta ze swoim robakiem?
              Chetnie oczy naciesze.
      • asia.sthm Re: Nalewki Asi 24.01.07, 12:45
        dorka_31 napisała:
        > Węże widzę wyraźnie, ale myszy nijak nie mogę się dopatrzeć.

        Sprobuje zrobic lepsze zdjecie- z fleszem bez flesza, od tylu, na tle jasnym na
        tle ciemnym - jak bede miala czas , natchnienie i jakiegos madrego konsultanta.
        Ta myszka po glebszym zastanowieniu to skorka z glowa. Takie , wiecie, skory
        niedzwiedzia z czaszka przed kominkiem sluzyly za ozdobe, tak te obie myszki sa
        jakby tego miniaturka. Znaczy wypatroszone. Wezyki i kobry w calosci , jeno
        tylko podobno odkrwawione. Moje dziecko to ogladalo w knajpie: wykrwawia sie
        wybrana przez goscia sztuke a zwloki pakuje sie do wodki...no jakos tak ,
        niedokladnie sluchalam, bo niektore wybiera sie do konsumpcji po upieczeniu
        zdaje sie.
        Zebym ja tego mogla sluchac bez zatykania uszu to podalabym dokladniej. Sluchac
        jednak nie moge ,bo o specjalnych pieskach tez bylo...i zwyczajnie ucieklam .

        PS. Wywozic to chyba wolno, bo moje dziecko legalnie tachalo przez dwa
        azjatyckie kraje i pare odpraw. Moze na niewiniatko wygladal czy co.
        • lylika Re: Nalewki Asi 24.01.07, 12:58
          O matko, zemdlałam i jeszcze mnie cucą. Asia, weź na wstrzymanie i nie opowiadaj więcej, bo będziesz mnie miała na sumieniu. :<
        • g0p0s Re: Nalewki Asi 24.01.07, 13:31
          Skóry z myszy-gigantów przed kominkiemsmile)) Bez spożycia trunku to widzę. Myszki
          mogą być w dowolnym kolorze, białe chyba niepraktyczne.
        • dorka_31 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 13:52
          Wiesz, może faktycznie lepiej nie opowiadaj... Ja lubię wszelkie zwierzątka i
          nawet tych węży mi szkoda, a co dopiero mówić o innych...
    • g0p0s Re: Nalewki Asi 24.01.07, 10:51
      Ciekawe, czy ta zagrycha w środku to już wypatroszona, czy trzeba
      samodzielniesmile)
      • groha Re: Nalewki Asi 24.01.07, 11:12
        Wygląda na średnio wypreparowane, więc bez skalpela może być trudno. Chyba, że
        ktoś ma opanowane łykanie makaronu typu najgrubsza_rurka_o_długości_spaghetti, w
        całości, to zakąsi bez problemu smile
        • g0p0s Re: Nalewki Asi 24.01.07, 11:28
          To by ustawiało kolejność: najpierw pijemy bez zakanszania, jemy na desersmile
    • 36krzysiek Re: Nalewki Asi 24.01.07, 10:58
      Ja nie widzę w tym nic obrzydliwego, serio. Tekile z robakiem piłem i bardzo mi
      się podobało, bo nikt nie chiał tego ruszyć i cała była dla mnie wink Ale takich
      kolekconerskich trunków to szkoda byłoby zużyć. Powinny stać na kominku albo w
      barku jako straszak smile))
      • anmanika Re: Nalewki Asi 24.01.07, 12:59
        Na prowincji cypryjskiej mieli w barach wielkie sloje z marynowanymi
        pisklakami. Poniewaz turysci zielenieli, sloje usuwane byly na zaplecze. Nie
        wiem czy sie jeszcze ostaly.
        • maalza Re: Nalewki Asi 24.01.07, 15:12
          Niesamowite. Pomysłowość ludzka czasem jest porażająca. Mnie zastanawia jak to
          sie później wyciąga, chyba trzeba rozbić flaszkę?
          Bo ta kobra to chyba przez gwint nie przejdzie...
          • g0p0s Re: Nalewki Asi 24.01.07, 15:24
            I ciekawe jak wkładają? Przez lejek?
            Jajko ponoć można namoczyć w occie, wcisnąć w butelkę, namoczyć w sodzie i
            będzie twarde. Dzieckiem w kolebce próbowałem i kicha, nie miękło.
            Może stosują haczyki do wyciągania?
            • maalza Re: Nalewki Asi 24.01.07, 16:52
              Może robią jak Ewa w "Przystanku Alaska" - najpierw wlewają wszystko do butelki
              a potem dolepiają denko super-klejem? wtedy mozna zawartośc nawet artystycznie
              ułozyć, tak jak kobrę w tej butli po prawej.
              • asia.sthm Re: Nalewki Asi 24.01.07, 20:54
                Flaszka lewa, ta okragla z najwieksza kobra, ma szersza szyjke, ale ja i tak
                nie rozumiem jak oni to robia,ze zwierzyna trzyma glowe do gory. Drutem
                szpikuja, wyginajac go czy co. Az tak gesto nie jest zeby samo stalo.
                Wiecie co? to jest dobry sposob na odchudzanie. Od wczoraj nie mam apetytu
                wcale. Przestalo sie chciec jesc.
                smile
                • asia.sthm Re: Nalewki Asi 24.01.07, 21:55
                  Aaa, jeszcze cene wam podam, bo sie wlasnie dowiedzialam wink
                  wedlug wzrostu i objetosci: 15, 14, i 5 USD. Dziecko dostalo znizke hurtowa
                  cale 6 dolcow, czyli komplet za 28$
                  • asia.sthm Re: Nalewki Asi 24.01.07, 21:57
                    Guzik prawda !
                    25, 14, i 5 USD komplet za 38$.

                    To z tego braku apetytu tak mi liczenie i sensowne pisanie idzie wink
                    • april02 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 22:25
                      A mnie się tam całkiem podoba smile Są nawet dosyć dekoracyjne pod warunkiem, że
                      się patrzy na nie jako na całość i nie dopatruje się szczegółów smile Swoją drogą
                      może wybiorę się na wschód i przywiozę coś takiego rodzicom. Chyba się
                      ucieszą? smile
                  • edeka5 Re: Nalewki Asi 24.01.07, 21:58
                    Podziwiam Cię, Asia. Za darmo bym nie chciała. Chociaż może ... , jako kurację odchudzającą???
                    • asia.sthm Re: Nalewki Asi 24.01.07, 22:17
                      Ja tez bym nie chciala wink
                      • g0p0s Re: Nalewki Asi 25.01.07, 10:53
                        Możesz prezent puścić dalej w obiegsmile
                        • asia.sthm Re: Nalewki Asi 25.01.07, 11:54
                          juz to sobie dawno sama pomyslalam wink
    • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 20:23
      Edytko, czy zrobiłas juz może fotkę tego robala w teqili?? Własnie powiedziałam
      mężowi i ogromnie mu się to spodobało smile)
      Asiu, te Twoje z wężami też smile) Widać ma jakieś swoiste upodobania, bo
      przyglądał się Twojemu zdjęciu wręcz zachłannie. Po namyśle stwierdził, że z
      myszą to by się chyba nie napił, ale węże aż tak mu nie przeszkadzają wink))
      • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 21:29
        Dorka, nie mow mezowi ,ze ja eksperymenty wsrod znajomych przeprowadzam. Badam
        wytrzymalosc w skali od jeden do trzech. Trzy to znaczy, ze prawie odkrecam
        zakretke. Kazdy wysiadke robi.
        W razie czego to zapraszam serdecznie. Ugoszcze jak na prawdziwa Alicje
        przystalo. Nawet zapasowe klucze do chalupy rozdaje.

        Edyta , gdzie ten robal? Boisz konkurencji? wink
        • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 21:36
          smile)
          No to przy moim małżonku skali by zabrakło. Oglądał te Twoje fotki z takim
          entuzjazmem, że pewnie by zajrzał smile))
          • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 21:42
            To o nie zagladanie chodzi, tylko o konsumpcje.
            Ja ci wierze na slowo. W sasiednim watku zorientowalam sie, ze twojego meza na
            wszystko stac. Ubral by sie w maske przeciwjakastam i chlapnal sobie prosto z
            butelki...w pozycji rewolwerowca przed i po.
            smile
            Nic tylko stac z kamera i czekac.
            Zapraszam z calego serca, bo lubie piekne widowiska. smile
            • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 22:44
              asia.sthm napisała:

              > Ubral by sie w maske przeciwjakastam i chlapnal sobie prosto z butelki...w
              pozycji rewolwerowca przed i po.
              > smile

              Ta kombinacja to raczej niemożliwa, bo maska pół twarzy zasłania, więc nie miał
              by czym sobie chlapnąć. Ale kto wie, może by dał się na konsumpcję namówić...
              (na pewno zawsze chciał spróbować takiej z robakiem) wink)
              Co zaś do samej maski, to raczej drobiazg. Mój małżonek różne pomysły miewa.
              Kiedyś (bodajże w 2003) łapaliśmy nocą kraby nad Adriatykiem (w Chorwacji). Ja
              świeciłam latarką, a on próbował ucapić. To dopiero była rozrywka! smile))
              • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 22:53
                > świeciłam latarką, a on próbował ucapić. To dopiero była rozrywka! smile))

                Przypomnial mi sie moj Tatus lapiacy pijawki na wlasne lydki. Boze jak sie
                wtedy balam ze nam umrze z wykrwawienia. Czy jest nalewka na pijawkach? Czy
                mozna taka zrobic? Czy pijawki nadaja sie do kryminalu? Czy ktos kiedys
                wymyslil, ze mozma zrobic nieboszczyka podrzucajac mu stado pijawek do wanny w
                piatek wieczorem na weekendowy relaks? A tu klops, nieboszczyk w wannie .
                Pijawki sie by wybralo przed przybyciem policji. Czy takie pijawki mozna by
                uzyc jeszcze raz jak znow zglodnieja. Czy pijawke mozna skrzyzowac z pirania ?

                ...przysni mi sie ...albo lepiej, niech Wam sie przysni rozwiazanie tego
                zagadnienia.
                smile) az sie boje klasc spac.
                • edeka5 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 23:02
                  Pamiętam z dzieciństwa jak ciocia przystawiała pijawki do nóg mojej babci. Nie pamiętam czy te same pijawki przystawiała parę razy, ale żeby wypuściły krew to je soliła (po odpadnięciu oczywiście).

                  Miłych snów Asiu, że też Ty takie fajne rzeczy potrafisz wymyślić - skrzyżowanie pijawki z piranią!!!
                  • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 27.01.07, 23:18
                    O wlasnie to solenie mi bylo potrzebne wink
                    Ja nie wymyslam, zdaje sie mam nerwice natrectw. To sie nazywa syndrom
                    anankastyczny. Jak przyjdzie samo do glowy, to nie mozna sie od tego odczepic wink
                    Wlasnie zrezygnowalam z wlezienia do wanny. Obede sie prysznicem wink)
                    Szlag by to trafil z tymi pijawkami.
                    • edeka5 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 28.01.07, 09:37
                      asia.sthm napisała:
                      > Ja nie wymyslam, zdaje sie mam nerwice natrectw. To sie nazywa syndrom
                      > anankastyczny.

                      Nooo, zaskoczyłaś mnie tym syndromem. Zaczęłam szukać i co znalazłam:
                      "Osobowość anankastyczna, której cechami są: pedantyczność, dążenie do perfekcjonizmu, zamiłowanie do porządku, ładu, czystości, przesadne poczucie odpowiedzialności i obowiązku, sztywność zasad moralnych, wysoki poziom aspiracji."
                      I co Ty na to? Zgadza się?
                      • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 28.01.07, 16:51
                        Babcia mojego męża trzyma na oknie słój z pijawkami... Ponoć to działa jak
                        barometr, jak pijawki wypływają w górę to na pogodę, a jak siedzą na dnie to na
                        deszcz (albo odwrotnie, nie pamiętam). Ona w to wierzy, ale rodzina nie bardzo.
                        ...Nie wiem czym je karmi...
                        • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 28.01.07, 18:38
                          Dorko wypytaj Babcie o szczegoly. Juz sie zainteresowalam. Wole miec zywe
                          pijawki w sloiku niz martwe kobry we flaszkach wink Nie jestem pewna czy to nie
                          jest meczenie zywych stworzen, a z drugiej strony toz to wampirki i nie wiem
                          jak je zaklasyfikowac. Litosc okaze w jakis sposob..
                      • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 28.01.07, 18:53
                        edeka5 napisała:
                        > I co Ty na to? Zgadza się?
                        Ja uwazam, ze beka mi sie za to typowo polskie wychowanie. Ciezkiej nerwicy
                        dostaje jak musze wyrzucic jedzenie, stare ciuchy czy sprzety. Nerwica z powodu
                        kurzu w katach juz mi nie grozi, ale nadal widze moja Mamusie sprawdzajaca
                        palcem kurz na listwach podlogowych.
                        Chodzilo mi glownie o nerwice uporczywych mysli. Jak juz cos sie uczepi (to
                        moze byc melodia w glowie) to nie chce puscic. Nic na sile nie wymyslam,
                        powstaje obraz kundelka pijawki z pirania i mam w oczach widok nie do
                        zapomnienia. Powinnam robic filmy. Bylyby to chyba najdrozsze i najmniej kasowe
                        filmy na swiecie. Sny mam bardzo normalne, dziwaczne jakto sny bywaja, prorocze
                        czasem, ale najzupelniej normalne.
                        Sztywna zas moralnie pewnie jestem strasznie wink)
                        i mam fatalna skladnie po polsku. To jest do wybaczenia...tak przypuszczam.
                        Nie wiem co to znaczy "wysoki poziom aspiracji" - kojarzy mi sie z wysokim
                        poziomem cholesterolu, co tez nie wiadomo co tak naprawde znaczy.
                        Boze, co za wyklad...no ale chcialam jasno wyjasnic.
                        wink
                        • edyta95 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 29.01.07, 09:29
                          zdjęcia zrobione, jutro zamieszczę razem z likierem pomarańczowym co się do
                          Xkropki na marzec robi
                          • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 29.01.07, 10:13
                            Likier zamieścisz??! Jeju, to świętujemy jutro wink))
                            • edyta95 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 12:23
                              Liker zamieściłam jako kiełbasę wyborczą
                              Oto obiecana wódka z robakiem
                              img262.imageshack.us/img262/1537/butelkarobakjj2.jpgzbliżonko
                              img261.imageshack.us/img261/3223/robakcdkv7.jpg
                              a tu z lotu ptaka
                              img261.imageshack.us/img261/8393/robakzlotuptakaps5.jpg
                              Duży problem był. Nie chciał się ustawić dobrze do zdjęcia
                              • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 12:51
                                No tej cholery to za cholere nie umiem zidentyfikowac , ale prezencje ma, nie
                                zaprzecze smile)
                                Jaki on duzy w porownaniu z palcem od pokazywania?
                                • edyta95 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 12:56
                                  on ma ze 3cm, to taki robak co żyje w kaktusie, jak wódka z kaktusa to bez
                                  lipy, ze wszystkim
                                  jak ta cholerna gazeta dziś podle chodzi
                                  • asia.sthm Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 13:03
                                    Bardzo logiczne smile
                                    To w naszym jabcoku powinno byc az gesto od mieska , ale nieuczciwi producenci
                                    przez sitko butelkuja. Ciekawe, co z tym przesianym robia? Kielbaski wyborcze?

                                    Gazeta scieta faktycznie paralize, ale to od dawna tak.
                              • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 13:11
                                Nooo, widzę, że w butelce niewiele już zostało, a robal pokaźny dosyć. Widać
                                towarzystwo odważne, albo mało obrzydliwe było smile))
                                Wieczorem uraduję męża fotkami smile)
                                • edyta95 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 13:14
                                  img408.imageshack.us/img408/2786/butelkarobakzw0.jpg
                                  może tu się uda
                                  • groha Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 13:43
                                    Śliczny! U nas podobno spożycie wciąż duże, różne akcje anty robią, a jeszcze
                                    nie wpadli na tak prosty sposób, żeby ładować takie śliczne robale do butelki i
                                    z głowy. Podobno robią wódkę ze wszystkiego, a ja w starych trocinach widziałam
                                    kiedyś takie larwy, że ten robaczek z agawy, to przy nim mróweczka. 10cm
                                    długości i 2,5 w obwodzie miały, co najmniej. A jakie tłuściutkie były! Chyba
                                    turkucia podjadka one, ale do końca nie zidentyfikowałam, bo nie mogłam za długo
                                    na nie patrzeć. Nadawały się, moim zdaniem, bardzo. Może poszukam? Będą, jak
                                    znalazł, do jakiejś naleweczki? wink)
                                    • dorka_31 Re: Nalewki Asi - do grochy 30.01.07, 14:18
                                      groha napisała:

                                      > w starych trocinach widziałam kiedyś takie larwy, że ten robaczek z agawy, to
                                      przy nim mróweczka. 10cm długości i 2,5 w obwodzie miały, co najmniej. Chyba
                                      > turkucia podjadka one, ale do końca nie zidentyfikowałam, bo nie mogłam za
                                      długo na nie patrzeć.

                                      A jaki kolor one miały?? My kiedyś znaleźliśmy takie długie coś w parku i do
                                      dziś nie wiem co to moglo być. To nasze było pomarańczowe, też tak z 10 cm.
                                      długości, a średnicy to tak z 1 cm. (może ciut więcej). Jakby ktoś się chciał
                                      podjąć identyfikacji to też mam na zdjęciu smile)
                                      • lylika Re: Nalewki Asi - do grochy 30.01.07, 14:20
                                        Matko boska, obiadu dzisiaj nie zjem To pewne.
                                        • dorka_31 Re: Nalewki Asi - do grochy 30.01.07, 15:43
                                          lylika napisała:

                                          > Matko boska, obiadu dzisiaj nie zjem To pewne.
                                          >
                                          Ale czemu... on całkiem ładny był smile))
                                      • asia.sthm Re: Nalewki Asi - do grochy 30.01.07, 14:24
                                        Dawaj zdjecia, tego zuczka tez. Mnie juz nie zaszkodzi, a apetyt po jakim
                                        czasie wroci.
                                        Tasiemca ma kto? Tez dawac. Najpiekniej tasiemca opisala p. Nepomucka w Milosci
                                        Niedoskonalej. Poszukam w domu i Wam zacytuje, bo lubie sobie to przypominac.
                                        smile)
                                        • stara.gropa Re: Nalewki Asi - do grochy 30.01.07, 14:25
                                          Wystająca tasiemka?smile)))
                                          • asia.sthm Re: Nalewki Asi - tasiemiec 30.01.07, 22:40
                                            stara.gropa napisała:
                                            > Wystająca tasiemka?smile)))

                                            Pewnie !
                                            Nie moge jej znalesc tak na macanego. Musze przeczytac cala ksiazke...
                                            a ona gruba jest jak pyton.
                                        • dorka_31 Re: Nalewki Asi - do Asi 30.01.07, 18:15
                                          Asiu, to ja Ci go wyślę na pocztę prywatną, co by innym apetytu nie odbierać
                                          (zwłaszcza o robalu mówię), choć mnie podobały się oba smile)
                                          • asia.sthm Re: Nalewki Asi - do Asi 30.01.07, 22:52
                                            Dorka, czym ty chcesz odbierac apetyt ?
                                            Rohatyniec przypomina nosorozca, a robal ma tak piekny kolor, za zapomina sie
                                            ile ma nog. Podobaly mi sie oba egzemplarze...a ja wybredna jestem w robokach.
                                            Dziekismile)

                                            Powies je wszystkim w wisielu ,niech oczy naciesza.

                                            Kasiu ,dawaj te modliszke chudzinke.
                                    • stara.gropa Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 14:21
                                      Jezuuuu! Groho! Idę wymiotować.
                                      • groha Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 14:34
                                        stara.gropa napisała:

                                        > Jezuuuu! Groho! Idę wymiotować.

                                        Spokojnie, to tylko z nadmiaru wrażeń. Weź głęboki oddech i: wdech, wydech,
                                        wdech... Mnie pomogło, to i Tobie zaraz przejdzie. Wdech, wydech, wdech, wydech...
                                        • stara.gropa Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 14:37
                                          Pomogło.
                                  • lylika Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 13:46
                                    A tasiemca przypadkiem nie macie? smile))
                                • lylika Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 13:45
                                  smile))Jak to nie nigdy wiadomo czym można komu dogodzić.
                                  P.S. Miałam rację, pani Dorocińska, że pani robale dla męża zbiera. smile))
                                  • 36krzysiek Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 13:54
                                    Już chcecie ludzkości ostatnia przyjemność odebrać??? Przecież na trzeźwo się
                                    ogólnie nie da !
                                  • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 14:15
                                    lylika napisała:

                                    > P.S. Miałam rację, pani Dorocińska, że pani robale dla męża zbiera. smile))
                                    >

                                    My tak dla siebie nawzajem smile)
                                    Kiedyś mój małżonek wpadł rozpromieniony, bo znalazł pod blokiem wielkiego żuka
                                    i oczywiście przyniósł go ze sobą. Dokonałam pomiaru - miał dokładnie 4 cm.
                                    długości. Jak kto chętny do oglądania to chętnie fotki wyślę, bo oczywiście
                                    zrobiliśmy mu sesję zdjęciową. Piękny był! Nawet kilka dni u nas mieszkał, ale
                                    to już osobna historia...
                                    Acha, jak mąż go znalazł, to był akurat z kolegą i tamten był mocno zdziwiony.
                                    Po pierwsze - że mój mąż toto bierze do domu, a po drugie - że twierdzi przy
                                    tym, iż zona się ucieszy smile)
                                    • kasiakaz1 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 18:36
                                      O! Ja chcę robale! Bardzo lubię oglądać robaczki, żuczki i inne żyjątka, nie
                                      odbierają mi apetytu dopóki nie upierają sie na mnie wleźć. Za to mam w
                                      komputerze prześliczne zdjęcie modliszki zrobione przez moją siostrę. Ktoś chce?
                                      • dorka_31 Re: Nalewki Asi - (Edyta i Asia!!!) 30.01.07, 19:14
                                        Ja chcę! Ale już Ci to napisałam w mailu (poszło na gazetę) smile)
    • groha Re: Kącik entomologiczny ( bez nalewek;) 30.01.07, 23:34
      Dorko, Twój robal mnie zafascynował! Z rohatyńcem już się widziałam, więc wiem,
      że owadzie cudo z niego prawdziwe, ale z taką potwornie śliczną larwą, to
      jeszcze nie miałam przyjemności. Dlatego zaczęłam szukać, co z tego mogło
      wyrosnąć, ale jeszcze się nie doszukałam. Za to znalazłam inne, nie mniej
      oszałamiające urodą, okazy larw oraz pędraków, i już wiem, że to, co widziałam w
      trocinach, to była właśnie larwa rohatyńca. Ileż tu się można przy okazji
      nauczyć, to wprost nie do wiary. Zresztą, zobaczcie sami, jakie okazy można u
      nas znaleźć, a nawet hodować (nie powiem, że do nalewek, bo znowu kogoś zemdlismile
      www.zibi.entomo.pl/galeria.html
      • dorka_31 Re: Kącik entomologiczny ( bez nalewek;) 31.01.07, 08:44
        Ochhh faktychnie, jakie śliczności! Te zielone mi się podobały smile)
        Ja różnych owadów i żuczków mam trochę na fotkach, jak lubisz takie to Ci mogę
        wysyłać. A jakbyś znalazła czego to larwa, to chętnie się dowiem smile))
        • kasiakaz1 Re: Kącik entomologiczny ( bez nalewek;) 31.01.07, 09:49
          Och jakie piękne! Jak myślicie, czy ta jaskrawa zieloność jest taka w
          rzeczywistości czy jest podkręcona cyfrowo?
          • dorka_31 Re: Kącik entomologiczny (Do Kasi) 31.01.07, 09:51
            A dostałas moją pocztę??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja