Dodaj do ulubionych

W małym ogródeczku...

13.04.07, 14:51
...kwiatek na kwiateczku, hop siup oj dana. Wiosenna polka galopka dla
ogrodników oraz posiadaczy wszelkiej ilości czarnoziemu, choćby w skrzynkach,
lub doniczkach. Jeśli chodzi o ogrody, to uwielbiam dżunglę, taką, jak u
Alicji. Czy ktoś z Szanownych posiada podobną? Chętnie o niej poczytam.
Szczególnie, jeśli z bambusem. Ukradłabym kawałeczek. Imbir trujący też mnie
intryguje, choć przy kotach, chyba wolałabym go nie mieć. A czy ktoś z
osobiście wizytujących zwrócił uwagę na ogródek Guruy? Bo nie wiem, jak
innych, ale moje wyobrażenia o nim są ogromne. Trzeba wiedzieć, jak wygląda,
bo przecież dla każdego szanującego się chmielewszczyka, to coś, jak
zaczarowany ogród, nieprawdaż? I od razu zaznaczam - to, że komuś coś nie
rośnie, wcale nie musi od razu oznaczać, iż jest duńskim
ogrodnikiem-psychopatą, więc proszę spokojnie... wink
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 13.04.07, 20:03
      Mam duzy ogrodecek 1400 m2 i zadna kiszke tylko foremny ogrodecek.
      Wszystko idzie od ulicy w dol aby pod koniec leciec za pieca na leb na lesna
      sciezke do spacerow. To sie nazywa skarpa i pare tych najstomszych metrow jest
      nie do prawdziwego tylko do spania na pysk. Dzieci lataly po spadajace pilki,
      sikaly sobie w pokrzywy ...wesolo bylo. Aby toto obkosic potrzebne sa 2-3
      kosiarki na sezon, wszystkie z wysilku zdychaja . Zasadzilam sobie chrzan na
      styku tego spadku, to zjechal sam i rosnie teraz na sciezce lesnej, na gorze
      nie mam chrzanu nawet na lekarstwo.
      Reszte opisze po filmie, James Bond sie zaczyna smile)))
      • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 13.04.07, 20:06
        do korekty poszlo.

        >.. nie do prawdziwego ogrodkowania tylko do spadania na pysk. ....

        jak sie czlowiek spieszy to sie diabel cieszy
    • the_dzidka Re: W małym ogródeczku/trochę OT 13.04.07, 21:15
      Mnie się zupełnie inaczej skojarzyło. Ale to pewnie dlatego, że mój ogródeczek,
      a właściwie moich rodziców, ma 5 tysięcy metrów kwadratowych i jakbyś się
      człeku nie starał i czego byś nie sadził, to zawsze głównym zmartwieniem
      pozostaje kosiarka do zbyt bujnej trawy.
      A skojarzyło mi się z wpisem do pamiętnika mojej mamy sprzed 50 lat:
      "W moim ogródeczku rośnie orzech włoski
      Niech Cię błogosławi serce Matki Boskiej."

      Kolekcjonowałam kiedyś wiersze pamiętnikowe. Hitem numer jeden było:

      "Na krzaku róży piękne to kwiaty.
      Nie kochaj tego, kto jest bogaty,
      lecz kochaj tego, kto jest Ci miły,
      a on zapłacze u Twej mogiły."
      • eulalija The_dzidko 13.04.07, 21:51
        Ty już nie masz czego kojarzyć? Po wszystkich wątkach Cię ganiam, żebyś dwa
        braki uzupełniła!

        Zajrzyj do rankingu, oprócz "Najstarszej prawnuczki" jeszcze coś było, dodaj z
        łaski swojej punkty, mam kosiarkę, może Ci coś wykoszę!
        • groha Re: The_dzidko 14.04.07, 00:46
          Daruj Jej, Eulalijo, bo za to skojarzenie się należy. Ono jest po prostu boskie
          smile) Dzidko, gdybyś kiedyś znów zaczęła zbierać takie śliczności, ode mnie:
          W małym ogródeczku ptaszek gniazdko wije
          Jak mnie nie pokochasz, to się tam zabiję.
          Położysz na grobie bielutkie lelije,
          I będziesz żałować, że ja już nie żyję.
          Też ładne, nie? wink)
          • joasia72 Re: The_dzidko 14.04.07, 03:20
            Ja słyszałam kiedyś coś takiego:

            "Na górze róże - na dole gnój
            dzisiejszej nocy będziesz mój"

            • kocio_pierzaczek Re: The_dzidko 14.04.07, 11:01
              AAAAAA! Hi hi hi! Jakie to nowoczesne...
            • kasiakaz1 Re: The_dzidko 14.04.07, 18:45
              Hi hi... Przypomniały mi się przeróbki ludowizny śpiewanej przez mój chór w
              czasach licealnych. Pieśni ludowe różnych krajów są niesamowitą pożywką dla
              twórczych mózgów młodzieży. A więc... ogródeczek.
              Wersja oficjalna jak wiadomo brzmi:
              "W moim ogródeczku rośnie różyczka
              Napój mi Marysiu mego koniczka
              nie chcę, nie napoję bo się konia boję
              Ja się konia boję bom jeszcze młoda..."

              Wersja mniej oficjalna:
              "W moim ogródeczku konopie i mak
              przyjdą policjanci, będzie mi ich brak.
              Nie dam, nie pozwolę, ja się glin nie boję
              ja się glin nie boję, chociaż jam młoda"

              Oczywiście wersję przerobioną pamiętam zdecydowanie lepiej niż oficjalną smile
              • meduza7 Re: The_dzidko 19.04.07, 20:31
                kasiakaz! A to nie tak było:
                "Nie chcę, nie napoję, bo się wody boję,
                Bo się wody boję, bo jestem brudas"?
    • groha Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 12:34
      Jak. Wygląda. Ogród. Guruy.
      • lylika Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 14:06
        groha napisała:

        > Jak. Wygląda. Ogród. Guruy.
        ...
        Nie wiemy. Nie byliśmy w ogrodzie, który jest z tyłu domu. Byliśmy tylko w salonie, w którym są gęste, szczelne firanki i nic nie widać. Nie wypadało nam pchać się za firankę. Z resztą sama zobacz.
        img297.imageshack.us/img297/6604/070402jubileuszguruy037ss3.jpg
        • lylika Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 14:39
          Ogródek nie wiem jak wygląda ale wiem, mniej więcej, jakiej jest wielkości. Jest maleńki.
          Tu jest dom z lotu ptaka. Ten czerwony dach. U góry zdjęcia ulica i przedogródek, na dole zdjęcia ogródek. Odrobinę szerszy niż obrys domu. Dom, powiedzmy, 15x15, to ogródek jakieś 20x10. Chyba nawet przesadziłam w tych wyliczankach.
          img297.imageshack.us/img297/5428/guruarx6yg4.jpg
          • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 15:10
            Taki ogrodecek to mozna zadzunglic latwo i bez bambusa. Jak ja bym taki chciala!
            • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 15:34
              Tak patrze czy da sie wstawic satelitarne foto. Tu powinno byc sztokholmski
              archipelag.

              www.hitta.se/SatPage.aspx
              • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 15:37
                nie da sie, przepraszam za zaklocenia. Nalezy sobie samemu najechac i
                wyzoomowac co sie chce. A chcialam swoj dach pokazac... wode i las z jeleniami.
                • lylika Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 15:49
                  A może zapisz obrazek i daj na żabę.
                  • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 17:13
                    Nie daje sie zlapac obrazka, wychodzi krzyzyk i nie chce sie zakotwiczyc w moim
                    albumie, no cholera mnie wziela i sie poddalam.
                    Jesli komus sie chce, to niech wrzuci Täby w te wyszukiwarke i powinno sie
                    pokazac. Kiedys mialam lepszy link do satelity, pokazalam komus (Edeko
                    poratujesz?) moja bliskosc z lokalnymi galop-wyscigami . Mialam nawet pomysl
                    zaprosic Gurue i sobie do spolki z Mistrzynia pograc w koniki...ha ha ha.

                    Poszukam jeszcze jak sie z kleszczy ogarne. Lato u nas !
                    I o matko bosko, bazazt znow zony szuka ! Przyjdzie sie zastrzelic albo mu
                    wszystkie piora z dupy wyrwac.
                    • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 17:42
                      guzik widac, nie umiem tego przyblizyc...dupa dupa chalupa
                      www.terraserver.com/imagery/image_gx.asp?cpx=18.124503687437897&cpy=59.440708547376374&res=8&provider_id=350&t=pan
                      • lylika Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 18:13
                        Ale Cię z Grohą namierzamy. smile))
                    • lylika Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 18:02
                      Nie mam a umlaut, to sobie nie wpiszę. sad
                      • lylika Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 18:11
                        Znalazłam Cię, a właściwie Taby (a umlaut) smilew Google Earth. Widzę np duży stadion. To gdzie Ty?
                        • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 18:28
                          > Widzę np duży stadion. To gdzie Ty?
                          Stadionow jest kilka jesli widzisz wode to ja jestem pod stadionem.
                          Jsli widzisz zwykly na lewo od wody to to beda wyscigi.
                          Wychodzac z mojej mapy:
                          www.terraserver.com/imagery/image_gx.asp?cpx=18.12511084&cpy=59.44266494&res=15&provider_id=350&t=pan&OLshockff

                          to ja mieszkam po lewej stronie od tej gornej, wieszej wyspy . Zoomujac, bedzie
                          stadionek nad nami ) tam moje dziecko duzo na karnej lawce
                          przesiedzialo) ...idac w lewo po drugiej stronie autostrady to beda
                          Wyscigi.... nie klusaki ale prawdziwy galop sie odbywa.
                      • groha Re: Asiu, szukaj, która skarpa Twoja :) 14.04.07, 18:11
                        wikimapia.org/#y=59456200&x=18068647&z=16&l=0&m=a&v=2
                        • groha Re: Asiu, szukaj, która skarpa Twoja :) 14.04.07, 18:19
                          Trochę na oślep trafiałam, ale jak pojeździsz obrazem i zoomem w różne strony,
                          to znajdziesz nawet tego bażanta, na bank. I zaraz pokaż, pokaż koniecznie swoje
                          włości, bom szalenie ciekawa. Łatwiej mi będzie sobie wyobrazić, szczególnie te
                          pokrzywy do sikania na skarpie smile)
                    • the_dzidka Re: W małym ogródeczku... 16.04.07, 16:46
                      > I o matko bosko, bazazt znow zony szuka ! Przyjdzie sie zastrzelic albo mu
                      > wszystkie piora z dupy wyrwac.

                      Przypomniał mi się dowcip o pijanej papudze wink
                      • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 18.04.07, 18:38
                        Mam balkon,dość duży,jakieś 8 m2,co roku go obsadzam czym się da ale potrzebuję
                        tego sporo. Preferuję niskie rośliny,które wytrzymują mocne nasłonecznienie i
                        silne wiatry(nie moje!-naturalne!) i które zniosą tarzanie się w nich mojego
                        psinka. Nie przewiduję roślin zwisających z barierki balkonu,pelargonie(a
                        właściwie ich zapach)napawają mnie wstrętem. Poradźcie co mam posadzić w tym
                        roku? Były już aksamitki,lawenda,tymianek,fuksja,trzmielina(ta ciągle jest jak
                        i bukszpan),margerytki i dużo innych roślin. Nic z tego nie przetrwało całego
                        sezonu. I co ja mam posadzić w tym roku???
                        • groha Re: W małym ogródeczku... 18.04.07, 19:11
                          No, jeśli aksamitki nie przeżywały sezonu, to ja już nie wiem. A może zrób tak,
                          jak ja robię od wielu lat - zapuść pnącza na balustradę (kwitnący powojnik,
                          kolorową fasolę, kobeę, cokolwiek, co się bujnie rozrasta) i będzie wilk, to
                          znaczy - psiak syty i zieleń cała? Jeśli przetrzymają pierwszy okres i chwycą
                          się podpory, to potem już nic im nie groźne. Piesio po balustradzie nie da rady,
                          prawda? A taka zielona dżungla ma wiele zalet, bo daje miły, chłodny cień na
                          balkonie, urodą cieszy, motylki zwabia i... odgradza od wścibskich oczu, więc
                          można sobie uskuteczniać balkonowe sjesty nawet w negliżu smile
                          • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 18.04.07, 19:33
                            groha napisała:

                            > No, jeśli aksamitki nie przeżywały sezonu, to ja już nie wiem.
                            -No ja też nie wiem!
                            A może zrób tak,(...) zapuść pnącza na balustradę (kwitnący powojnik,
                            > kolorową fasolę, kobeę, cokolwiek, co się bujnie rozrasta)
                            -W tamtym roku posadziłam dwa pędy winobluszczu i co?-padły!,groszek pnący?-
                            zdechł w trymiga!
                            >A taka zielona dżungla ma wiele zalet, bo daje miły, chłodny cień na
                            > balkonie, urodą cieszy, motylki zwabia i... odgradza od wścibskich oczu, więc
                            > można sobie uskuteczniać balkonowe sjesty nawet w negliżu smile
                            -O,to to Groho! Właśnie o to mi chodzi,bo sąsadów,to ja mam od dołu,a tak
                            chciałabym wyjść sobie w pogodny dzionek na balkonik w stroju nocnym i tam
                            sobie wypić kawkę! Marzy mi się! No i stąd te żałosne pytania. sad


                            • groha Re: W małym ogródeczku... 18.04.07, 19:54
                              No, to lu, Cytrynko, leć po nasionka! smile Tylko nie kupuj wilca czerwonego, choć
                              pięknie wygląda na obrazku, a w rzeczywistości jest dość rachityczny i nie lubi
                              wiatru (u mnie zawsze wieje, wiadomosmile, lecz powojnik trójbarwny, bo
                              wytrzymalszy, niewymagający i o wiele łatwiej się rozrasta. Na jesieni zbierzesz
                              sobie własne nasionka i na przyszły rok będzie, jak znalazł. To samo z fasolką.
                              Natomiast kobea jest cudna, ale lubi wysokie stelaże (u mnie rośnie na bocznej
                              ścianie, zawsze aż pod sufit i z powrotem smile i kwitnie na końcach, więc z
                              balustrady może sobie zwisnąć do sąsiadów i wtedy Ty będziesz miała zieleń, a
                              oni kwiaty. Najwyżej się ucieszą smile
                              No, czas lecieć na TV Kultura!
                              • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 18.04.07, 20:02
                                groha napisała:

                                >crying...)powojnik trójbarwny, bo
                                > wytrzymalszy, niewymagający i o wiele łatwiej się rozrasta. Na jesieni
                                zbierzes
                                > z
                                > sobie własne nasionka i na przyszły rok będzie, jak znalazł.
                                -To jest clematis,prawda?
                                >To samo z fasolką.
                                > Natomiast kobea jest cudna, ale lubi wysokie stelaże (u mnie rośnie na bocznej
                                > ścianie, zawsze aż pod sufit i z powrotem smile i kwitnie na końcach, więc z
                                > balustrady może sobie zwisnąć do sąsiadów i wtedy Ty będziesz miała zieleń, a
                                > oni kwiaty. Najwyżej się ucieszą smile
                                - I zdziwią jak mnie zobaczą taką zwisającą z balustrady w stroju nocnym! Oj
                                zdziwią się,że hohoho,albo i hohohohoho!
                                Dziękuję za rady,pozdrawiam.
                                • groha Re: W małym ogródeczku... 18.04.07, 21:27
                                  cytrynka6543 napisała:

                                  > -To jest clematis,prawda?

                                  Nie, clematis jest wieloletni, a powój jednoroczny. O, tu znalazłam, drugi od dołu:
                                  www.ogrody.cvd.pl/pliki/kwiaty4.html#powoj
                                  Wszystkie kwiatki takie śliczne, że przydałby mi się jeszcze jeden ogród, albo
                                  ze trzy balkony... smile
                                  • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 18.04.07, 21:49
                                    Ale ten powój jest niski! Ja bym chciała coś wyższego i o gęstej zabudowie z
                                    liści żeby mnie osłoniły od ludzi. Dziękuję za linka,z pewnością coś tam znajdę
                                    dla siebie.
                                    • groha Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 16:33
                                      cytrynka6543 napisała:

                                      > Ale ten powój jest niski!

                                      Ależ skąd niski, jakieś głupoty tam napisali. U mnie zawsze rośnie do końca
                                      balustrady i zwiesza się powojowym wałem do sąsiadów na dole. Taki gąszcz, że
                                      mysz się nie prześliźnie. Gdyby jakiejś sfrustrowanej myszy zachciało się wejść
                                      na balkon i zlecieć z trzeciego piętra, oczywiście wink
                                      • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 20:23
                                        A jak ja to wysieję z nasionek,to czy to urośnie aż tak w ciągu lata?
                                        • groha Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 22:50
                                          cytrynka6543 napisała:

                                          > A jak ja to wysieję z nasionek,to czy to urośnie aż tak w ciągu lata?

                                          No pewnie, nie ma innego wyjścia przecieżsmile Ja robię tak: na początku maja, po
                                          kilka ziarenek (5-6) w niezbyt głębokie dołki (tak paluszkiem trzeba wcisnąć)
                                          przy każdym pręcie balustrady i w lipcu już jest zapowojowana, aż miło patrzeć.
                                          Pewnie dlatego mam słabość do tej rośliny, że jest taka dzielna, rośnie sobie
                                          bujnie i byle co jej nie wzrusza. Zielony chmielewszczyk, można rzec smile)
                                          • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 20.04.07, 17:06
                                            groha napisała:

                                            >> No pewnie, nie ma innego wyjścia przecieżsmile Ja robię tak: na początku maja,
                                            po
                                            > kilka ziarenek (5-6) w niezbyt głębokie dołki (tak paluszkiem trzeba wcisnąć)
                                            > przy każdym pręcie balustrady i w lipcu już jest zapowojowana, aż miło
                                            patrzeć.
                                            Namówiłaś mnie Groho,od jutra szukam ziarenek i się zapowojuję,że hej! Dziękuję
                                            Ci bardzo! Paluszki do dołków już mnie swędzą ale poczekam do maja.
                                  • lylika Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 22:49
                                    Wiesz Groszko, spodobał mi się ten powój. Puszczę go po bluszczu na ogrodzeniu siatkowym. Z przodu rosną funkie. Ładnie będzie wyglądał na tym tle. smile
                                    • groha Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 22:54
                                      lylika napisała:

                                      > Wiesz Groszko, spodobał mi się ten powój. Puszczę go po bluszczu na ogrodzeniu
                                      > siatkowym. Z przodu rosną funkie. Ładnie będzie wyglądał na tym tle. smile

                                      Piękny będzie, zobaczyszsmile W ziemi rośnie jeszcze bujniej, niż w skrzynce i
                                      potrafi kwitnąć do pierwszych mrozów. No, a mój powinien w tym roku oszaleć z
                                      wdzięczności i kwitnąć do przyszłej wiosny, skoro taką reklamę mu zrobiłam smile)
                                      • lylika Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 23:05
                                        O tu posieję, po lewej. Bluszcz tu jeszcze mały i rzadki, siatka da podporę i będzie kolorowo.
                                        img201.imageshack.us/img201/815/060815swieto027qd4.jpg
                                        Tylko czy uda mi się kupić? Łatwo dostać, czy trzeba szukać?
                                        • groha Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 23:46
                                          No, łatwo mieć nie będzie, ale jeśli uda mu się przebić, to będzie śliczny
                                          gąszczyk smile A nasiona (u nas widziałam w Obi i w Praktikerze) mogę Ci przesłać,
                                          bardzo chętnie. Zebrałam w ubiegłym roku z 6 skrzynek i mam tyle, że teraz
                                          mogłabym spokojnie obsiać spore poletko. Słać? smile
                                          • lylika Re: W małym ogródeczku... 20.04.07, 08:53
                                            groha napisała:
                                            Słać? smile
                                            ...
                                            Ależ słać. Przecie, to te sprawdzone, wypróbowane i gwarantowane. smile
                                            Adres ślę na małpę i ścielę się miękkim podnóżkiem. smile
                                            P.S. Trochę się martwię, czy paczka nie będzie za ciężka dla mojego listonosza. On po operacji ruptury biedaczek. sad
                                          • lylika Re: W małym ogródeczku... 21.04.07, 11:34
                                            groha napisała:

                                            > No, łatwo mieć nie będzie, ale jeśli uda mu się przebić, to będzie śliczny
                                            > gąszczyk smile
                                            ...
                                            Groszko, oto miejsce dla Twojego powoju. Dzisiejsze zdjęcie z góry. To po prawej na siatce, tam bluszcz jeszcze mały albo wcale.
                                            img329.imageshack.us/img329/7623/070421wiosnaradosnasj4.jpg
                                            Powój dostanie świeżutką ziemię i niech walczy smile
                                            Z resztą popatrz jak w kącie iglakowym rosną tulipany. Wszyscy ogrodnicy pukali się w czoło. A one rosną, kwitną i uśmiechają się do mnie. Wcześniej kwitną tu krokusy i narcyzy. Jakoś sobie wszystkie radzą. smile
                                            img329.imageshack.us/img329/4121/070421wiosnaradosna008yq1.jpg
                                            • groha Re: W małym ogródeczku... 21.04.07, 12:20
                                              Bo dobremu ogrodnikowi, to urośnie nawet na kamieniu. Tobie wszystko urośnie smile
                                              Mam wrażenie, że rośliny doskonale wiedzą z kim mają do czynienia i potrafią się
                                              odwdzięczyć. Niektórym robią na złość, lub giną śmiercią męczeńską, jak u
                                              pewnego, znanego nam ogrodnika, niejakiego Krzewieca Mirosława, który, nawiasem
                                              mówiąc, też skończył nie najlepiej smile
                                              • lylika Re: W małym ogródeczku... 21.04.07, 13:13
                                                groha napisała:

                                                > Bo dobremu ogrodnikowi, to urośnie nawet na kamieniu.
                                                ...
                                                smile)) Mam dobrego pomocnika. Tycjan je "wysiaduje". smile))
                                                img329.imageshack.us/img329/1223/070421wiosnaradosna014aa7.jpg
          • groha Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 18:28
            Dobrze przypuszczałam, że moja rozbuchana wyobraźnia płata mi jakiegoś figla,
            jak zwykle. Teraz już mam właściwe wyobrażenie, bardzo dziękuję Lyliko smile
            • groha Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 18:31
              Kurczę blade, to wyżej dotyczyło zdjęcia ogródka Guruy i miało się wyżej wkleić
              przecież. Nie tylko wyobraźnia płata mi figle, haha.
              Asiuuuu! No i co z tym Twoim dachem? Znalazłaś go wreszcie?
              • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 18:36
                Grohus, wysylam ci moj adres na @ , wklep go tutaj razem z nazwiskiem ( imie i
                nazwisko pierwsze )i popros o satellitbild , zzoomujesz i wyjdzie ci moj dach
                razem z obsikanymi pokrzywami.
                www.hitta.se
                • groha Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 19:01
                  O jezusie... Asiu, ale przecież wystarczy kliknąć myszką na tę mapę wyżej, co ją
                  specjalnie załączyłam i pojeździć nią w odpowiednim kierunku, jak babcię kocham.
                  Niemal w okna można ludziom pozaglądać, a do ogródków, to już w ogóle bez
                  żadnego wysiłku. Wyjątkowo dobry satelita szpiegowski ją zrobił, hihismile W
                  przeciwieństwie do rozdzielczości tego zakątka:
                  wikimapia.org/#y=50893830&x=20615673&z=13&l=0&m=a&v=2
                  Podobno też Europa, a bez rozdzielczości. Widać nie ma co oglądać. Aha, to w
                  lewym górnym rogu, to zamek w Chęcinach, jakby kto pytał. Nie mój, niestety wink
                  • asia.sthm Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 19:45
                    ha ha Lysogory hotel in Kielce zwiedzilam + dworzec PKS tez w Kielcach.
                    Czuje sie doturystyczniona na dzien dziejszy....nawet sie z chalupy nie
                    ruszajac.
    • eulalija Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 15:28
      Obejrzałam sobie moje 300 metrów włości, odkryłam hortensje, popodziwiałam
      sasanki, sosna pięknie podrasta, świerka srebrnego syberyjskiego nikt w tym
      roku nie zniszczył choć ma dwa piękne czubki (sześć lat temu jakiś złodziej
      obciął go w połowie). Sezon w pełni to ja zaczynam 28 kwietnia w tym roku, od
      koszenia trawy.
    • groha Re: W małym ogródeczku... 14.04.07, 22:44
      Nie będę pokazywać paluszkiem, przez kogo wsiąkłam w te mapy na cały wieczór,
      ale dzięki Tobie, Asiu, polatałam sobie nad Twoim domem, nad ogródkiem Guruy,
      nad Taorminą i w ogóle - nad połową naszego pięknego świata. Jak anioł, kurczę,
      jak anioł! smile
    • lylika Re: W małym ogródeczku... 16.04.07, 15:44
      groha napisała:
      Jeśli chodzi o ogrody, to uwielbiam dżunglę, taką, jak u Alicji.
      ...
      W moim ogródeczku nie mam dżungli ale mam busz bluszczu.
      Na garażu:
      img412.imageshack.us/img412/4347/070415wiosnaradosna038jr3.jpg
      I na ogrodzeniu:
      img148.imageshack.us/img148/2646/070415wiosnaradosna037kn4.jpg
      Może być busz zamiast dżungli? smile))
      • groha Re: W małym ogródeczku... 16.04.07, 15:54
        Przecudnie! Pewnie, że może być, byle było gęsto, dziko i zielono. Też sobie
        zapuszczam co roku takie coś pnące i w lecie nie mam balkonu, bo mnie nie
        wpuszcza smile
    • lylika Re: W małym ogródeczku... 19.04.07, 07:55
      Pomimo chłodku roślinność się pyszni. W jednym kątku same różowości.
      img201.imageshack.us/img201/6380/070418wiosnaradosna030lm5.jpg
      • bbbzyta Re: W małym ogródeczku... 20.04.07, 16:40
        Pozwalam sobie zamieścić fotkę wyhodowanych własnymi ręcami lwich paszczy na mem balkonie. Właściwie miał to być portret bąka (owada takiego). Zwierzątko jednak odmówiło współpracy, zajęło się konsumpcją i lekceważąco wystawiło na mnie odwłok. Jak się kto przyjrzy, to zobaczy.

        ttp://img181.imageshack.us/img181/3968/owadsd2.jpg
        • bbbzyta Re: W małym ogródeczku... 20.04.07, 16:41
          Sorry, poprawiam linka
          img181.imageshack.us/img181/3968/owadsd2.jpg
          • lylika Re: W małym ogródeczku... 20.04.07, 17:04
            Jednak jeszcze coś widzę. Odwłok bąka widzę. Może to niedużo, ale dobre i to.
            Lwie paszcze cudniaczki. smile
    • lylika Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 14:31
      Groszko, są! Przyszły powoje! W stanie nienaruszonym, koperta znaczy się cała a w środku, a w środku czarne ziarenka. Pięknie dziękuję. Jutro staję do siejby! smile
      • lylika Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 14:33
        I jeszcze cudna mała karteczka z kwiateczkami przyklejona, i z życzeniami. Ślicznotek. smile
        • groha Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 15:44
          Już?? No, popatrz, jaka ta nasza poczta szybka. I nic nie zginęło, no no smile
          Po niedzielnej wycieczce w Dolinę Krasnej, do żurawii, do których dochodziliśmy
          świtem po żywym lodzie, a wracaliśmy już po wodzie, ale zmarznięci, jak dwa
          sopelki, jakoś nie mam jeszcze odwagi nic siać na balkonie. Może w weekend,
          niech się to ciepło najpierw utrwali, to nasionka szybciej wylezą smile
          • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 15:58
            Też czekam na cieplejsze dni,a właściwie noce,bo co mi się będą nasionka
            marnować i po co ja mam się stresować,że mi nie wzejdą?
            Groho,mam do Ciebie pytanie w temacie:zakupiłam nasionka kobei (spodobała mi
            się wizja mnie powiewającej sąsiadom z parteru zza barierki,w stroju
            nocnym,hihihi...)i doczytałam,że trzeba je najpierw wysiać w lutym-marcu do
            doniczek,a dopiero pod koniec maja przenieść na stałe miejsce uprawy. Czy tak
            właśnie mam zrobić? Czy nie będzie już za późno? I czy nie możnaby,na ten
            przykład,wysiać ich bezpośrednio do skrzynek za miesiąc?
            • groha Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 16:10
              Właśnie tak robię, Cytrynko, to znaczy - na początku maja wysiewam prosto do
              gruntu, bo z uwagi na koty nie mogę siać wcześniej. Wszystko wygrzebią z ziemi i
              wszystkiemu, co stoi na parapetach dadzą radę w mig. Wiec sieję od razu do
              skrzynek na balkonie i już. Rośnie, kwitnie, a że troszkę dłużej trwa
              kiełkowanie, to trudno. W ogóle, często z tych kupowanych ziarenek wyrasta tylko
              połowa, niestety. Aha, tylko rzadko sieję, tak po jednym ziarenku co 5-6 cm,
              żeby potem nie przerywać, bo zawsze mi jakoś żal smile
              • lylika Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 16:28
                A w jakim czasie Twoje powoje kiełkują?
              • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 16:31
                groha napisała:

                > (...)na początku maja wysiewam prosto do gruntu (...)

                Groho,na początku maja???

                > W ogóle, często z tych kupowanych ziarenek wyrasta tylko
                > połowa, niestety. Aha, tylko rzadko sieję, tak po jednym ziarenku co 5-6 cm

                To może lepiej posieję po dwa ziarenka? Tak na wsjakij słuczaj?

                > żeby potem nie przerywać, bo zawsze mi jakoś żal smile

                Mnie też zawsze żal więc unikam sadzenia roślinek,które trzeba przerywać.
                A tak poza tym,to posadzę jeszcze fasolę ozdobną,nęci mnie to robienie dziurek
                paluszkiem,hihihi smile, a i jeszcze maciejkę posieję żeby nam pachniała
                wieczorami.
                • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 25.04.07, 16:32
                  A i tak nie wiem co z tego będzie,bo mój psinek lubi ryć w doniczkach i tarzać
                  się w kwiatkach.
    • lylika Re: W małym ogródeczku... 26.04.07, 08:48
      Koniecznie potrzebna tu dygresja, bo się zbyt nasiennie i kwietnie zrobiło. Groszko pochwaliłaś pocztę. Zgadza się nasionka prędko przyszły i bez szkód ale ogólnie coraz więcej skarg na P.P. i na poczty wszelkie. Przykładem nasza poczta gazetowa i poczta w Chmielewszczanach. Macie tu link oo notatki Poczcie Polskiej. Dorka powionna byc szczególnie zainteresowana.
      biznes.onet.pl/0,1525895,wiadomosci.html
      • edyta95 Re: W małym ogródeczku... 26.04.07, 09:11
        w moim ogrodeczku będę sobie grzebać w przyszłym tygodniu, gówienka
        rozcieńczone czekają, będę podlewać smile
        • mzrr21 Re: W małym ogródeczku... 26.04.07, 10:51
          Dorka ostatnia przesyłkę dostała na drugi dzień po wysłaniu, pewnie jeszcze
          jest w szoku.
    • lylika W małym ogródeczku...powoje od Grohy 29.04.07, 12:27
      Spłoszona zapowiedziami przymrozków, gołoledzi i zamieci nie posiałam jeszcze w ogrodzie nasionek powoju od Grohy. Zrobiłam im taki luksus na parapecie:
      img412.imageshack.us/img412/6200/070429powoje002qh2.jpg
      W każdym gniazdku 3 nasionka, są też "tyczki" z wykałaczek szaszłykowych, podlane niegazowaną mineralną, parapet od wschodu. Co powiesz Groha? Czy takie warunki będą im odpowiadały? smile))
      P.S. Resztę nasion wysieję wprost do gruntu jak się skończą straszyć mrozem. smile
      • groha Re: W małym ogródeczku...powoje od Grohy 29.04.07, 13:47
        Wiedziałam! Wiedziałam, że u Ciebie, Lyliko, będzie im tak dobrze tym powojom,
        jak w raju. Byłyby z nich ostatnie sromotniki śmierdzące, gdyby marudziły, bo w
        takich wyśmienitych warunkach, to nie tylko powój, ale kawałek sznurka by
        zakwitł. Ba! Kij od mopa! I parasol damski składany. Nie mówiąc o tych suchych
        patyczkach, wetkniętych w ziemię. One też wkrótce puszczą zielone, jestem tego
        pewna smile
    • kocio_pierzaczek Re: W małym ogródeczku... 29.04.07, 19:48
      Marzy mi się maciejka. Mam do dyspozycji balkon i parapety. Jeszcze nigdy mi
      się nie udała. Poradźzie, koleżanki ogrodniczki! Bez zapachu maciejki nie ma
      lata!
      • bbbzyta Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 00:55
        Na moim balkonie - od południa, osłonięty od zachodu, duże betonowe donice, ziemia raczej słaba - maciejka zawsze rosła jak wściekła. Może u Ciebie ma za mało słońca? albo za dobrze?
        • groha Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 01:35
          Bbbzyto, pewnie o te donice chodzi. Maciejka lubi duże. Kocio, może Twoje za
          małe były? Ja mam taką po dracenie, którą kot zjadł (palmę, donicy nie dał rady,
          jakimś cudem) - niezbyt dużą, ale dość głęboką i maciejka ją lubi. Lepiej
          rośnie, niż kiedyś w skrzynce. Wprawdzie nigdy nie wyrasta tak wysoko, jak u
          mamy w ogródku, ale wystarczająco. Zresztą, ona nie musi wyglądać, tylko
          pachnieć, prawda? Właśnie po to wczoraj ją posiałam, żeby potem postawić ją nocą
          w otwartym oknie i wąchać, wąchać... smile
          • kocio_pierzaczek Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 06:16
            Oj to to, wąchać... Poszukam doniczek w piwnicy. Tzn. zlecę wyszukanie, bo mi
            życie miłe i do piwnicy od jakiegoś czasu boję się chodzić. Dziękuję za pomoc.
            • groha Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 11:08
              Kociu, naprawdę? Hihi, mam tak samo. Też masz nawiedzoną piwnicę?
              • kocio_pierzaczek Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 13:53
                Nawiedzoną. Przez nadmiar obiektów latających i niespodziewanie spadających na
                łeb. Od powiększalnika, przez gitarę po tapczan.
                • goonia Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 17:32
                  Ja bym chciala sie dowiedziec, czy wam sie maciejka nie kladzie? bo mnie owszem
                  i wyglada to okropnie, dlatego juz jej nie sieje, choc zapach uwielbiam.
                  • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 18:04
                    Znaczy się maciejka w głębokich doniczkach,czy tak???
                    • groha Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 19:37
                      No, wychodzi na to, że lubi głębokie, czyli dużo ziemi pod kilem, o pardon - pod
                      korzeniami smile Gooniu, u mnie też, jak wybuja, to lubi się położyć, chyba taka
                      już jej natura. Wtedy na dzień przestawiam doniczkę w kąt, żeby na nią nie
                      patrzeć, a wieczorem - na parapet, żeby wąchać. Na pewno w ogrodzie wygląda
                      lepiej i kwitnie o wiele dłużej, niż na balkonie, ale trudno, niech choć trochę
                      popachnie. Maciejka świetnie mi robi na nastrój smile
                      • cytrynka6543 Re: W małym ogródeczku... 30.04.07, 20:12
                        Ok,panjała,głęboka doniczka dla maciejki;się robi!
                        • kocio_pierzaczek Re: W małym ogródeczku... 01.05.07, 00:38
                          Kładzie się zawsze, zewłoka jedna, a nawet zwisa. Też musze nabyć donice, bo te
                          co mam, za płytkie...
                          • lylika Re: W małym ogródeczku... 01.05.07, 07:10
                            groha napisała:
                            Jeśli chodzi o ogrody, to uwielbiam dżunglę,
                            ...
                            Udało mi się! W sumie chodzi o to, żeby zrobić dobre zdjęcie. Mam już dżunglę. smile))
                            img263.imageshack.us/img263/702/070429ogrodowe016xp2.jpg
                            • kocio_pierzaczek Re: W małym ogródeczku... 01.05.07, 08:49
                              A gdzie Tarzan?
                              • lylika Re: W małym ogródeczku... 02.05.07, 08:29
                                kocio_pierzaczek napisała:

                                > A gdzie Tarzan?
                                ...
                                O tu:
                                img475.imageshack.us/img475/3473/080506ogrodkoty006jf4.jpg
                                Tyle tylko, że Tarzanowi Tycjan na imię. smile
                                • kocio_pierzaczek Re: W małym ogródeczku... 02.05.07, 10:03
                                  A Jane?
                                  • lylika Re: W małym ogródeczku... 02.05.07, 15:02
                                    kocio_pierzaczek napisała:

                                    > A Jane?
                                    ...
                                    Obecna. smile
                                    img294.imageshack.us/img294/7822/080506ogrodkoty002hl6.jpg
    • 36krzysiek Re: W małym ogródeczku... 02.05.07, 12:26
      Kto wkleił tę mapę do latania????? Wiszę właśnie nad moim ukochanym miastem i
      ronię łzy z tęsknoty. tongue_out
      • g0p0s Re: W małym ogródeczku... 02.05.07, 15:27
        Możesz z Asią polatć. Umie hamować i machać skrzydłami. Z tym, że hamować to
        chyba na ziemismile)
        • groha Re: W małym ogródeczku... 02.05.07, 15:57
          Ups... ta mapa, to chyba moja sprawka... Najmocniej Barona przepraszam. Moze
          podam chusteczke? (za brak polskiej czcionki tez pardon, ale siedze na cudzym
          komputerze, glupio sie pisze, jak diabli)
    • eulalija Re: W małym ogródeczku... 02.05.07, 16:34
      Trawa, a przynajmniej to co się nią wydaje (głównie perz, mlecze i rdest)
      skoszona. Hortensje mi trochę zważyło, może odbije.
      • lylika Re: W małym ogródeczku... 03.05.07, 08:02
        eulalija napisała:

        > Trawa, a przynajmniej to co się nią wydaje (głównie perz, mlecze i rdest)
        > skoszona. Hortensje mi trochę zważyło, może odbije.
        >
        >
        U mnie trawnik też skoszony. Cztery dni temu. A jutro, pojutrze, znowu będzie się domagał. smile
        img488.imageshack.us/img488/2614/070429ogrodowe001xz6.jpg
        • lylika W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 03.05.07, 09:20
          Już są! Dwa!
          img184.imageshack.us/img184/2533/070503powoje003sr1.jpg
          A jakie dorodne. smile
          img184.imageshack.us/img184/2533/070503powoje003sr1.jpg
          To są powoje wyścigowe!!! smile
          • lylika Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 03.05.07, 09:23
            Jako drugie miało być to zdjęcie:
            img184.imageshack.us/img184/6044/070503powoje005ii8.jpg
            • groha Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 03.05.07, 12:17
              A nie mówiłam, że w takich warunkach, to nawet stary parasol liście wypuści?
              Mówiłam smile U mnie na balkonie jeszcze nic, ale to dobrze nawet, bo co będą
              wyłazić na taki ziąb.
              • lylika Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 03.05.07, 13:34
                Meldunek z frontu powojowego; godzina 13.30. Pchają się następne. To zmasowany atak! smile))
                img184.imageshack.us/img184/743/070429powoje012kd9.jpg
                • goonia Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 04.05.07, 03:51
                  zarazilyscie mnie tym ogrodnictwem. bede miala w tym roku dzungle na balkonie
                  jak nic. Pewna to odmiana, bo ze mnie to niestety raczej dunski ogrodnik jest i
                  nawet nie bede zamieszczac zdjec obrazujacych krajobraz po moim przejsciu.
                  nabylam pnacy groszek i zobaczymy:0 bratki i lwie paszczxe juz kwitna, cynie i
                  lubin posiane.
                  • lylika Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 04.05.07, 11:49
                    goonia napisała:
                    :0 bratki i lwie paszczxe juz kwitna, cynie i
                    > lubin posiane.
                    ...
                    Z tego wszystkiego mam tylko bratki. smile
                    img99.imageshack.us/my.php?image=070503trzecimaj002ov8.jpg
                    P.S. Dzisiaj Żaba-Wisiel strajkuje i trzeba ją było zażyć z lewej mańki. smile))
                    • lylika Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 15.05.07, 15:59
                      W ubiegłą niedzielę moja sąsiadka poprosiła szwagra żeby rozsiał nawóz do trawników w naszym ogródeczku. Tylko równo!
                      -Dobrze, będzie raz przy razie.
                      smile))
                      img502.imageshack.us/img502/1613/070515zoska001wy9.jpg
                      • asia.sthm Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 15.05.07, 16:16
                        etaam, wyrówna sie samo albo:

                        przyjdzie walec i wyrówna,
                        przyjdzie walec i wyrówna,
                        przyjdzie walec i wyru..
                        tongue_out
                      • eulalija Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 15.05.07, 19:25
                        Nie widzę. O ile Twoje zdjęcia zawsze się cycutno wczytywały to to nie idzie.

                        A co z Twoim powojem, jakoś zdjęć z przedszkola nie widzę.
                        • lylika Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 16.05.07, 08:11
                          eulalija napisała:

                          > Nie widzę. O ile Twoje zdjęcia zawsze się cycutno wczytywały to to nie idzie.
                          >
                          > A co z Twoim powojem, jakoś zdjęć z przedszkola nie widzę.
                          >
                          >
                          Wieczorem Żaba strajkowała i otwierała zdjęcia wybiórczo. Teraz już dobrze. smile
                          A tutaj powojowe przedszkole:
                          img412.imageshack.us/img412/6486/070515zoska011ta6.jpg
                          • eulalija Re: W małym ogródeczku...Powoje od Grohy. 16.05.07, 08:18
                            lylika napisała:

                            > A tutaj powojowe przedszkole:

                            Ale dorosłe, to już pewnie zerówka.
                            • cytrynka6543 Groho!- pytanie do znawczyni. 24.05.07, 23:09
                              Witaj Groho!
                              Chciałam Cię zapytać czy awokado posadzone z pestki ma szanse u nas wyrosnąć, a
                              jak tak, to w jakich warunkach?
                              • groha Re: Groho!- pytanie do znawczyni. 25.05.07, 02:12
                                Cytrynko, dzięki za zaufanie, obawiam się jednak, że jest ono trochę na wyrost,
                                bo jaka tam ze mnie znawczyni. Od powoju najwyżej. I może trochę od fasoli smile
                                Pamiętam, że kiedyś Małża chwaliła się tutaj zdjęciem ślicznego grejpfruta,
                                który wyhodowała z pestki, więc z avocado też powinno się udać. Znalazłam
                                instrukcję, jak to zrobić, żeby u nas wyrosło i okazuje się, że to całkiem łatwe:
                                drzewa.net/drzewo/1279
                                Chyba sprawdzę, czy koty lubią avocado... smile
                                • cytrynka6543 Re: Groho!- pytanie do znawczyni. 25.05.07, 13:40
                                  Dziękuję Groho, przeczytałam, skorzystam (raczej z drugiego sposobu).
                                  A co znawstwa, to uważam Cię za znawcę i zdania nie zmienię.
                                  Jeszcze raz dziękuje.
                                  • kocio_pierzaczek Re: Awokado 25.05.07, 15:00
                                    Cytrynko, ja po prostu wsadziłam do doniczki pestkę awokado i to taką po
                                    przejściach (dziabnięta nożem, przeleżała w śmieciach pół dnia, zaqnim małżonek
                                    sobie przypomniał, że chciał hodować drzewo egzotyczne), przez rok roślinka
                                    osiągnęła ok. 20 cm i kilkanaście liści. Podlewam raz w tygodniu, stoi na
                                    parapecie od południowe strony. Lubi florovit i pryskanie wodą. Powodzenia.
                                    • cytrynka6543 Re: Awokado 25.05.07, 15:32
                                      I Tobie dziękuję Pierzaczku.
                                      Mam szansę założyć hodowlę drzewek awokado, bo sporo ich oststnio zjadamy(
                                      owoców, nie drzewek!) Powtykam do kilku doniczek, któreś powinno się udać, jak
                                      będzie więcej oddam w dobre ręce.
                                      Problem będzie tylko z parapetami: nie mam ani jednego od strony południowej,
                                      na pozostałych nie mam już miejsca, pozostaje balkon, a potem różne półki i
                                      półeczki w domu.
                                      Czy ono, to drzewko, ma szanse zaowocować?
                                      • asia.sthm Re: Awokado 25.05.07, 15:37
                                        najpierw ma zakwitnac, a ty nie zapomnisz zapylic ...z pedzelkiem sie po
                                        kwiatkach lata.
                                        wink
                                        • cytrynka6543 Re: Awokado 25.05.07, 15:43
                                          Do latania to ja się nadaję jak nie przymierzając słonik Dumbo!
                                          A pszczółki nie wystarczą?
                                          Uprzedzam pytanie: nie, ula nie mam, ale jakoweś do mnie przylatują. No chyba,
                                          że to kwitnienie przypadnie w czasie niepszczółkowym...
    • lylika Re: W małym ogródeczku... 11.07.07, 11:08
      Jest, jest!!! Jest pierwszy kwiatek na powojach. Już myślałam, że się nie doczekam. Wietrzyłam nawet jakiś spisek antykwitnieniowy. smile
      img179.imageshack.us/img179/4938/070711powoje009iw7.jpg
      • bbbzyta Re: W małym ogródeczku... 11.07.07, 11:58
        Oby tak dalej, życzę wielkiego powojowego urodzaju smile
        Wzamian mój parapetowy ogródek, tzw. galeria prezentów: zbiór rozmaitych łupów i prezentów właśnie:
        img223.imageshack.us/img223/1728/akwiatkiaw2.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka