lylika 15.04.07, 21:52 Jerzy Janicki. www.filmpolski.pl/fp/index.php Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eulalija Re: Jerzy Janicki (*) 15.04.07, 21:59 [*] Szczególnie za współpracę z Mularczykiem przy scenariuszu do serialu "Dom". Złota 25 to były ze dwa berety od Emilii Plater 13, moje szczenięce rewiry, pierwowzory Pana Popiołka jeszcze gdzieś tam w zakamarkach pamięci mam. Cholera, następna ikona Warszawy zostawiła to miasto i poszła na łąki niebieskie. [***] Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Jerzy Janicki (*) 15.04.07, 22:02 > Cholera, następna ikona Warszawy zostawiła to miasto i poszła na łąki > niebieskie. Gdy nie zostanie po mnie nic Oprócz pożołkłych fotografii, Błękitny mnie przywita świt W miejscu, co nie ma go na mapie. Podwiezie mnie błękitny wóz Ciągniety przez błękitne konie. Przez świat błękitny będzie wiózł, Aż zaniebieszczy w dali błonie. Od zmartwien wolny i od trosk Pojdę wygrzewać się na trawie, A czasem, gdy mi przyjdzie chęć, Z góry na Ziemie się pogapię. Popatrzę, jak wśród smukłych malw Wiatr w przedwieczornej ciszy kona, Trochę mi tylko będzie żal, Ze trawa u was tak zielona. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Jerzy Janicki (*) 15.04.07, 22:00 Lyliko, czy to brat mojego ulubionego Stanisława od "Starego Kina"? O ile sobie przypominam, to tak... ['] Odpowiedz Link
lylika Re: Jerzy Janicki (*) 15.04.07, 22:11 the_dzidka napisała: > Lyliko, czy to brat mojego ulubionego Stanisława od "Starego Kina"? O ile sobie > > przypominam, to tak... > ['] > Chyba nie. Jerzy urodził się na Podolu i młodość spędził we Lwowie. Stanisław pochodzi Czechowic-Dziedzic i był długo związany z Bielskiem Białą. Odpowiedz Link
groha Re: Jerzy Janicki (*) 16.04.07, 00:10 Od lat jestem zakochana w Jego książkach i scenariuszach. Obejrzałam chyba wszystkie filmy, jakie powstały na ich podstawie i mam prawie wszystkie, jakie ukazały się w druku. Pisał wspaniale. Zawsze zadziwiało mnie, w jak prosty i zarazem przejmujący sposób, potrafił pokazać zagmatwane ludzkie losy i ich najróżniejsze charaktery. I tak samo pięknie opowiadał. Wręcz rzucało się wtedy w oczy, jakim jest, mimo niezwykłego talentu i rozległej wiedzy - sympatycznym, skromnym i szalenie ciepłym człowiekiem. Już nikt tak wzruszająco, jak On, nie opowie nam o Lwowie, o Warszawie, o nieludzkim doktorze w Bieszczadach... Bardzo mi żal. ['] Odpowiedz Link