Dodaj do ulubionych

Lansa wygibasa

14.03.08, 22:40
Khem khem
nie wiem, jak zacząć

Wiem, że dawno temu obiecałam Wam kryminał. Ale tak się zaplątałam w intrydze, że go w końcu nie napisałam.
Teraz natomiast znowu mam fazę, naszło mnie i piszę. Nie kryminał. Takiego, za przeproszeniem, jakby to powiedzieć, fanfikta. O jednym z moich ulubionych bohaterów filmowych.
Tenże fanfikt zamieszczam na blogu "Notatki na marginesie". I pomyślałam sobie nieśmiało, że tak się tutaj troszkę polansuję. Może ktoś rzuci okiem.
A jak nie, to niech Szanowna Moderacja wytnie wątek i już.
Obserwuj wątek
    • eulalija Re: Lansa wygibasa 14.03.08, 22:52
      A konkretnie, który z trzech w sygnaturce kliknąć??
      Bo ja taka konkretna jestem :_)))

      Chyba, że jakowyś śrunecek zostanie tu podrzucony ...
      • meduza7 Re: Lansa wygibasa 14.03.08, 22:54
        W notatki na marginesie wink
        Śrunecki dla leniwych:
        Odcinek pierwszy:
        notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/03/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc.html
        Drugi:
        notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/03/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc_10.html
        Trzeci:
        notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/03/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc3.html
        • lylika Re: Lansa wygibasa 15.03.08, 11:38
          No, nareszcie ktoś coś pisze. April obiecywała i Wołoduch napomykał.
          Lekturę notatek zostawiam na jutro. smile
          • lylika Re: Lansa wygibasa 16.03.08, 22:09
            Moja Kochana, przeczytałam.
            Ty pisz, nie ociągaj się, nie rób przer półrocznych tylko pisz!
            • lylika Re: Lansa wygibasa 16.03.08, 22:10
              W zjadłam z wrażenia. Przepraszam. smile
              • meduza7 Re: Lansa wygibasa 16.03.08, 23:25
                Piszę wink
                Planuję całość na jakieś 20 odcinków hehe
                • sylwiaipaula Re: Lansa wygibasa 17.03.08, 13:39
                  dobre,wciaga -ciesze sie na reszte
                • sylwiaipaula Re: Lansa wygibasa 17.03.08, 13:39
                  dobre,wciaga -ciesze sie na reszte
    • paskudek1 Re: Lansa wygibasa 17.03.08, 16:07
      no kochana, zatkało mnie z wrażenia... kłaniam nisko. Czekam na dalszy ciągsmile
    • groha Re: Lansa wygibasa 17.03.08, 19:05
      Planowałam czytać po jednym odcinku do porannej kawy, ale nic z tego - niechcący
      przeczytałam wszystko jednym ciurkiem i na jutro już nic mi nie zostało. Więc
      bardzo proszę o dalszy ciąg, Meduzo, bo to lepsze, niż cukier, mleczko i
      ciasteczko. Do tej kawy, znaczy smile
      • meduza7 Re: Lansa wygibasa 18.03.08, 11:25
        Dzięki Wam, dzięki dobre ludzie!
        Kolejny odcinek dostępny tu:
        notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/03/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc4.html
        i komciować proszę!
        • asia.sthm Re: Lansa wygibasa 18.03.08, 12:33
          Ja sobie zostawiam na swieta. Bo jesli nie mozna sie oderwac to po
          co ja ma ryzykowac wyrzucenie z pracy, sie pytam.

          Sciskam Meduze juz na zapas.
        • paskudek1 Re: Lansa wygibasa 18.03.08, 13:31
          jescze, jeszcze, jeszcze, jeszczesmile cudne. Połknęłam i czekam na ciąg dalszy
          • meduza7 Re: Lansa wygibasa 18.03.08, 13:40
            Ludzie, kocham Was big_grin
            • paskudek1 Re: Lansa wygibasa 18.03.08, 16:28
              ja cię kobieto nie rozumiemsmile ty się napracowałaś, naszukałaś, jakieś
              historyczne studia przeprowadziłaś, żeby głupot nie napisać. napisałaś
              fajny kawałek literatury, MY mieliśmy z tego kawał frajdy a to ty nas
              kochasz zamiast odwrotnie?smile pisz, pisz kochana, nie leń się.
        • lylika Re: Lansa wygibasa 18.03.08, 22:17
          > Kolejny odcinek dostępny tu:
          ...
          Miałam sobie zostawić na Święta, ale nie wytrzymałam. I nie żałuję! Tylko co ja będę miała na Święta? smile
          • meduza7 Re: Lansa wygibasa 19.03.08, 07:51
            Obiecuję, że przed świętami jeszcze jeden będzie.
            • eulalija Re: Lansa wygibasa 19.03.08, 08:29
              Meduzo, zostaw porządki, rzuć wszystko w diabły i pisz!
              Bardzo mi się podoba, niecierpliwie czekam na ciąg dalszy.
              • meduza7 Re: Lansa wygibasa 19.03.08, 09:50
                A ja teraz postąpię wzorem autorek słitaśnych blogasków i zapowiem, że
                następnego odcinka nie będzie, póki mi się pod tym nie pojawi jakaś porządna
                liczba komci! ;P
                • groha Re: Lansa wygibasa 19.03.08, 15:27
                  Meduzo, a pamiętasz taką śliczną scenkę z "CZN" z pokazaniem i odebraniem
                  strawy? Oraz co z tego wynikło? No! smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 20.03.08, 14:22
      Uwaga! Świeżą rąbankę rzucili do sklepu!
      • eulalija Re: Lansa wygibasa 20.03.08, 14:29
        Zawijam kiecę i lecęęęęęęęęę smile)
        • ewa9717 Re: Lansa wygibasa 20.03.08, 14:57
          A ja se po powrocie ze swiętów walnę dłuzszy kawał, zawsze lubiłam
          grube książki.
      • eulalija Re: Lansa wygibasa 20.03.08, 16:24
        Bardzo dobre.
        Tym razem napisałam komentarz, mam nadzieję, że to Cię zmobilizuje
        do szybszego napisania następnych kawałków wink)
        • paskudek1 Re: Lansa wygibasa 24.03.08, 10:34
          a ja się bezwstydnie powtórzę: JESZCZE, JESZCZE , JESZCZE smile ITD.
          • meduza7 Re: Lansa wygibasa 24.03.08, 11:20
            Świąteczna wyprzedaż! Nowy odcinek za pół ceny!
            notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/03/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc6.html
            • asia.sthm Re: Lansa wygibasa 24.03.08, 11:39
              Tralala jak fajnie smile)))
              U nas wielkanocny snieg i mroz - pogoda dla czytaczy.
              Meduzo, duza rosnij nam za to wink (psssyt, nie o wage mi chodzi)
              • romy_sznajder Re: Lansa wygibasa 24.03.08, 20:45
                Och, jaki zmylajacy tytul watku, jakby byl (watek) co najmniej o modzie na
                "Papaya Dance" (wygibas) czy cos w tym rodzaju.

                A tu Joe Alex lamany przez Agathe Christiesmile
                Bedzie morderstwo?
                • romy_sznajder Re: Lansa wygibasa 24.03.08, 20:51
                  > Bedzie morderstwo?

                  Doczytalam, ze nie bedzie, no trudno.
    • meduza7 Się wam pochwalę. 26.03.08, 21:37
      O, zobaczcie, jak mnie ładnie jeden taki skomplemencił:

      [Wczoraj 19:40] TinySliceOfBeef: Bardzo dobre opowiadanie. Tak, wiem, że już o
      tym pisałem, ale to jest pierwszy utwór, który jest... profesjonalnie napisany?
      Z całym szacunkiem dla pana McCoya, ale nawet kilka jego książek nie może
      pochwalić się tak dobrym stylem. No i to stopniowo rosnące napiecie... Przyznać
      też trzeba (i to - mam nadzieję - będzie komplement), że niemal od razu czuć tu
      kobiecą rękę. Nie potrafię tego zdefiniować, ale to się wyczuwa. smile I nie, to
      nie jest dawka wazeliny... no, może trochę. wink

      Moja duma grafomańska nadęła się pod sam sufit.
      Niepokoi mnie tylko jedno: po czym poznaje się kobiecą rękę w opowiadaniu, w
      którym ŻADNEJ roli nie odgrywają ciuchy, kosmetyki ani gotowanie? A romans jest
      tylko w tle?
      • eulalija Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 21:42
        Bo meduza to nie meduz???

        Co się przejmujesz? Gdyby Gurua pisała jako Jan Wic (jak krótko do
        autografów by było) to może by ją trochę więcej osób czytało ale czy
        by doceniło?? Ja Cię czytam i doceniam. Jest siódmy odcinek????
        • meduza7 Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 22:02
          Będzie.
          • eulalija Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 22:04
            Kiedy??????
            Nie żebym Cię jakoś nieprzystojnie poganiała, ale jak mogłabyś
            trochę się pośpieszyć, to by miło było smile))
            • meduza7 Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 22:19
              Jutro. Może być?
              • meduza7 Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 22:20
                Aha i coś na nerwy sobie przygotuj, z góry zapowiadam.
                • lylika Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 22:38
                  Nervosol stoi pod ręką. Wal! smile
                • romy_sznajder Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 22:55
                  Typowa kobieca reka? Po masie rzeczy. Po nadanych bohaterom imionach. Po
                  budowanym klimacie. Po sposobie opisywania szczegolow. Roznie bywa i najmniej
                  chodzi o gotowanie.

                  W przypadku Chaldejczykow po imieniu bohaterki - moim zdaniem. Sadze
                  (subiektywnie), ze mezczyna nie nazwalby bohaterki Kate, zamierzajac traktowac
                  ja serio. Facet napisalby np. Kate (jesli juz, choc imie wybitnie
                  "estrogenowe") Miller. Kate Bush. Kate MacCormick. Kate Ktos. A najlepiej nie
                  Kate, tylko Kathy, Katrina. Lepiej Rebecca, Patricia, Choc i Ann niezla, Liz,
                  ale nie Kate. Bo Kate brzmi kobieco. Wiecej: brzmi slabo-kobieco.


                  Ale to takie drobiazgi. Rzecz w tym, ze pisza glownie kobiety (zwlaszcza
                  hobbystycznie, dla siebie, dla znajomych, za komplement itd). Wystarczy napisac
                  ze "sie czuje kobiece pioro" i w 70% przypadkow sie trafia.
                • asia.sthm Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 23:12
                  > Aha i coś na nerwy sobie przygotuj, z góry zapowiadam.

                  Oho!! Meduze meska reka zaswedziala.
                  smile)
      • ewa9717 Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 21:44
        Łaaaadne. A tej cholernej kobiecej ręki też nigdy nie mogłam
        rozpoznać, nawet u siebie, a płci jestem pewna!
        • lylika Re: Się wam pochwalę. 26.03.08, 21:48
          Ostatnio taka jstem rozkojarzona, że z trudnością rozpoznaję własną płeć. W tej sytuacji ręka jest bezpłciowa. smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 27.03.08, 09:02
      Uprzejmnie donoszę, że nowy odcinek już jest
      notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/03/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc7.html
      • eulalija Re: Lansa wygibasa 27.03.08, 10:40
        meduza7 napisała:

        > Uprzejmnie donoszę, że nowy odcinek już jest

        Uprzejmie donoszę, że już przeczytałam i skomentowałam.
        • groha Re: Lansa wygibasa 27.03.08, 13:19
          Odcineczek bardzo przyjemny do czytania, bardzo. Aż ten suchy piasek sama w
          zębach poczułam prawie i niemalże. Kurczę, gdyby błysk zębów pewnego aktora
          amerykańskiego nie stał mi wciąż w oczach, to wszystko sama dałabym sobie radę
          wyobrazić, tak pięknie opisane. Jednak wciąż stoi ta uroczo podstarzała szelma,
          znaczy - ten gwiazdor amerykański, i trochę włazi mi w paradę przy czytaniu. Ale
          to nic, jeszcze ze dwa-trzy odcinki, i całkiem zniknie mi z oczu, jestem tego
          pewna. Dobre pisanie zawsze da takiemu radę, wiadomo.
        • paskudek1 Re: Lansa wygibasa 27.03.08, 14:39
          ja nie komentujęsmile ja czytam, siem napawam i czekam na odcinek 8, 9 itd. jak meduza powie że to juz jest koniec to mnie szlag trafi
          • meduza7 Re: Lansa wygibasa 27.03.08, 15:07
            Paskudku, ale to nie "Moda na sukces", kiedyś koniec być musi!
            Nawet wymyśliłam już sobie śliczną puentę...
            • lylika Re: Lansa wygibasa 27.03.08, 21:19
              Zaraz, zaraz, o końcu już mówisz?
              • meduza7 Re: Lansa wygibasa 28.03.08, 08:07
                Ja tylko mówię tak na zaś, bo faktycznie "Mody na sukces" nie planuję. No, może
                sam sukces, bez mody. A póki co, to dopiero zabieram się do opisywania
                najsmakowitszych kawałków, hehe.
                • paskudek1 Re: Lansa wygibasa 28.03.08, 12:07
                  sukces to już maszsmile nasze uznanie hehe, co do Mody zgadzam się, że
                  twoje pisanie TO NIE Mod na sukces. W kwestii fabuły siem cieszem, w
                  kwestii długości hmmm chybabym jednak wolała TWOJĄ twórczość długości
                  tej modysmile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 30.03.08, 11:13
      Komu ósmy odcinek, komu, komu? Bo idę do domu!
      notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/03/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc8.html
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 02.04.08, 22:19
      Uprzejmie donoszę, że specjalnie dla Romy popełniłam morderstwo.
      • meduza7 Re: Lansa wygibasa 02.04.08, 22:26
        Aczkolwiek jeszcze nie w tym odcinku:
        notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/04/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw-odc9.html
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 06.04.08, 16:58
      Eeee... khem...
      Ktoś chciałby odcinek dziesiąty?
      A może ktoś chciałby się wypowiedzieć?
      notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/04/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw.html
      bo autorka nie wie, co myśleć...
      • kasiakaz1 Re: Lansa wygibasa 06.04.08, 19:16
        Wszyscy oniemieli z zachwytu...
        • meduza7 Re: Lansa wygibasa 06.04.08, 22:38
          No, mam nadzieję. Bo druga opcja jest taka, że wszyscy doszli do wniosku, że to
          jednak jest do dupy, a że głupio im tak w oczy powiedzieć autorce, to
          dyplomatycnie milczą.
          • lylika Re: Lansa wygibasa 06.04.08, 22:54
            Ja nie nadaję się do pisania recenzji, szczególnie wycinkowych, ale czytam z wielką ciekawością i przyjemnością. I to jest moja ocena. smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 11.04.08, 09:11
      Jest kolejny odcinek, linka nie daję, bo i tak wszyscy wiedzą, gdzie smile
      • lylika Re: Lansa wygibasa 12.04.08, 22:00
        Czytam sobie do poduszki. Cały czas z zainteresowaniem i przyjemnością. Rzadko mi się to ostatnio zdarza.
        Całuski Meduzo. smile
        • meduza7 Re: Lansa wygibasa 13.04.08, 17:50
          Dzięki, Lyliko, za dobre słowo smile
          A ja tworzę cały czas dalej, akcja gna na zbity pysk. Zbity dosłownie wink
          • groha Re: Lansa wygibasa 14.04.08, 13:16
            Mnie do czytania takich smakowitych kąsków też namawiać nie trzeba, bo zawsze
            lecę do każdego z największą przyjemnością, tylko teraz trochę bardziej po cichu
            je przeżywam, po prostu. Zachwyt mnie całkiem oniemia, czy coś smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 15.04.08, 10:33
      Dwunastka wisi, zapraszam!
      • meduza7 Re: Lansa wygibasa 16.04.08, 23:33
        Groho, tak z ciekawości: czy nadal stoi Ci w oczach błysk zębów hollywoodzkiej
        podstarzałej szelmy?
    • meduza7 Świeża dostawa przed weekendem!!! 18.04.08, 10:48
      Jak wyżej. smile
      • lylika Re: Świeża dostawa przed weekendem!!! 18.04.08, 21:49
        Przeczytałam dwa odcinki hurtem. Taką mordkę mam po przeczytaniu. smile Czekam na ciąg dalszy...
        • eulalija Re: Świeża dostawa przed weekendem!!! 18.04.08, 22:31
          Za wolno ... za wolno ... za wolno ...
          Ja wiem, że bólach się rodzi, ale nie mogłoby szybciej???
          • cytrynka6543 Re: Świeża dostawa przed weekendem!!! 18.04.08, 22:42
            W końcu przeczytałam,hurtem i...ja chcę więcej!!!
          • meduza7 Re: Świeża dostawa przed weekendem!!! 19.04.08, 00:37
            No niestety, ja nie potrafię tak, jak Kraszewski, który "Starą baśń" stworzył w
            10 dni. Ale się pisze, się pisze, nie obija się. Kasiakaz potwierdzi.
            • kasiakaz1 Re: Świeża dostawa przed weekendem!!! 19.04.08, 11:56
              Kasiakaz potwierdza. Jako naczelna redaktorka dostaję każdy świeży odcinek cobym
              go bezlitośnie skrytykowała. Problem polega na tym, że jest tam mało do
              krytykowania. A moja Mama, która ostatnio dołączyła do grona pierwszych krytyków
              cały czas narzeka, że to co Meduza robi, to jest znęcanie się. Bo jak tak można
              kapać jednym rozdziałem raz na kilka dni. Ja oczywiście wiem co będzie w
              kolejnych odcinkach, ale pary z gęby nie puszczę.
              • groha Re: Świeża dostawa przed weekendem!!! 19.04.08, 13:52
                meduza7 napisała:
                > Groho, tak z ciekawości: czy nadal stoi Ci w oczach błysk zębów hollywoodzkiej
                podstarzałej szelmy?

                Owszem, jeszcze trochę stoi, ale absolutnie nie przeszkadza mi w lekturze, a
                nawet wprost przeciwnie. Szelma podoba mi się okrutnie i bardzo mi pasuje do
                Twojego scenariusza, którym jestem całkiem zachwycona, naprawdę. Mimo tego, że w
                odcinkach. Bo świetnie piszesz, Meduzo, po prostu - świetnie! smile
                • meduza7 Re: Świeża dostawa przed weekendem!!! 20.04.08, 18:27
                  No ja myślę, że pasuje. W końcu też mam go cały czas przed oczami w trakcie
                  pisania smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 23.04.08, 08:41
      Zapraszam, zapraszam po raz czternasty!!!
      Myślę, że pewien drobny motyw z tego odcinka powinien się Towarzystwu spodobać wink
      • lylika Re: Lansa wygibasa 23.04.08, 08:58
        smile)) A jakże, spodobał się... smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 26.04.08, 13:53
      Nowy odcinek wisi tu:
      notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/04/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw_26.html
    • meduza7 Na długi łikend świeży odcinek:) 30.04.08, 15:04
      notatki-na-marginesie.blogspot.com/2008/04/indiana-jones-i-skarb-chaldejczykw_30.html
      • lylika Re: Na długi łikend świeży odcinek:) 30.04.08, 15:23
        Dzięki. smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 15:09
      Nowy odcinek po weekendzie!
      • lylika Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 15:23
        Miałam przeczytać wieczorem, na deser, ale nie mogłam się powstrzymać i połknęłam od razu. smile
      • eulalija Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 20:59
        No! Wreszcie! Bo już prawie miałam z japą lecieć i wołać "gdzie
        odcinek następny!".
        Biegnę przeczytać.
        • lylika Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 21:54
          Eulalijska, Ty sylabizujesz chyba. Godzina minęła a Ty ani mru mru. smile
          • eulalija Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 21:57
            Nie sylabizuję. Snookerem byłam zajęta. Mistrzostwa Świata się
            kończyły.
            • lylika Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:07
              Domyślałaś się, że ten profesor taki zbrodzień się okaże? Podejrzewałam go niecne sprawki, ale żeby kazać zabić???
              • eulalija Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:16
                Liluś, nie spojleruj do mnie.
                Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie przeczytałam.
                Koniaczek za zdrowie mojego snookerzysty podwajam.

                Jutro sobie przeczytam, a okrzyk na forum miał być motywacją dla
                Meduzy, żeby szybciej pisałasmile))

                To ja już chyba pójdę spać ...
              • the_dzidka Re: Lansa wygibasa 07.05.08, 12:42
                > Domyślałaś się, że ten profesor taki zbrodzień się okaże?
                Podejrzewałam go niec
                > ne sprawki, ale żeby kazać zabić???

                No nie, zabiję to ja, zaraz, ciebie!
                • lylika Re: Lansa wygibasa 08.05.08, 20:38
                  No nie, zabiję to ja, zaraz, ciebie!
                  ...
                  Za co????????? smile)))))
                  • the_dzidka Re: Lansa wygibasa 08.05.08, 21:31
                    Za spojlera smile
                    Ale ja myślałam, że to już koniec powieści.
                    • lylika Re: Lansa wygibasa 08.05.08, 21:43
                      > Ale ja myślałam, że to już koniec powieści.
                      >
                      ...
                      Coś Ty? To mniej więcej połowa pierwszego tomu trylogii. smile
                      • the_dzidka Re: Lansa wygibasa 08.05.08, 21:46
                        No więc ja nie wiem czemu zrozumiałam, ze odcinek XVII jest ostatnim.
                        Ale cieszę się, ze nie smile
                      • lylika Re: Lansa wygibasa 08.05.08, 21:47
                        > Coś Ty? To mniej więcej połowa pierwszego tomu trylogii. smile
                        ...
                        Autoresso, powiedz, że mam rację. Szybko się nie skończy i będą dalsze części.
                        I co do cholery z następnym rozdziałem??? smile
                        • meduza7 Re: Lansa wygibasa 08.05.08, 23:00
                          Chciałam wam w zębach na papiórze przywieźć na spotkanie.
                          • lylika Re: Lansa wygibasa 08.05.08, 23:04
                            Aaaa, to prosimy bardzo.
            • ewa9717 Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:10
              eulalija napisała:

              > Nie sylabizuję. Snookerem byłam zajęta. Mistrzostwa Świata się
              > kończyły.

              No i nasz wygrał, nie?
              >
              • eulalija Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:13
                A jak by mogło być inaczej???

                Kurczę, ja go jednak lubię, mimo ciskania kijem i kretyńskich zmian
                fryzury ...
                • lylika Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:16
                  Zdrowia do Was nie mam. Snooker i snooker. O powieści tu jest wątek. smile)
                  • eulalija Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:21
                    Pokaż mi na tym forum jeden wątek (nie mówię dziesięć czy sto, mam
                    małe wymagania), który całkowicie poszedł w temacie.

                    Jeśli taki jest, to uroczyście przysięgam, że nigdy, w żadnym wątku
                    z tematu nie zboczę!!!

                    smile))))
                    • lylika Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:26
                      Mądralek z fabryki lalek, jak mówiła babcia mężydła, która żyła 103 lata i jeszcze pół. Sama sobie szukaj takiego wątku. smile))
                      • eulalija Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:40
                        Nim Ci zupa cytrynowa wykipi, znajdź jeden.

                        Mnie po koniaczku literki lotajom po ekranie, musi wściekłe są one
                        (pewnie tej trutki na wściekliznę, co jom dziś lisiom zrzucali w
                        ilości 400 tysięcy sztuk, nie zjadły, głupe lieterki, oj gułpie)


                        U u u ...
                        Idę sypać ... sipać ... sypiać

                        Co ja robię? Idem spać!!
                        O! I tego się będę trzymać.
                • ewa9717 Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 22:24
                  eulalija napisała:

                  > A jak by mogło być inaczej???
                  >
                  > Kurczę, ja go jednak lubię, mimo ciskania kijem i kretyńskich
                  zmian
                  > fryzury ...
                  Ja też! Patrz, Eulalijo, i w Pietrence się obie kochałyśmy...
                  >
      • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 05.05.08, 23:56
        No i - jak mawiaja starzy mysliwi - 'zrobilo sie c z u j n i e'...
        Napiecie rosnie... Tak trzymac!

        Pozdrawiam

        Woloduch
        • meduza7 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 14:53
          Wołoduchu, jak sądzisz, czy mam już odpowiedni staż?
          • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 18:28
            Nie wiem. Gdzies wyczytalem, ze grafomanem jest sie tak dlugo, jak dlugo nikt za
            pisanie nie placi. Mnie grozi dozywocie...

            Pozdrawiam

            Woloduch
            • groha Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 20:51
              E, Gurui za pisanie płacą, a ponoć często powtarza, że nadal uważa się za
              grafomankę, bo tylko grafoman lubi pisać z czystej przyjemności i nawet bez
              żadnych widoków na honorarium. A jeśli jeszcze potrafi sprawić przyjemność
              innym, jak teraz Meduza nam, to jest droższe wszystkich pieniędzy i warte
              dożywocia, uważam. Swoją szosą, też mógłbyś dać sobie trochę tej przyjemności,
              Wołoduchu, i nam przy okazji. Przyjemności przecież nigdy nie za wiele smile
              • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 21:08
                Oooooo! Kociol garnkowi przyganial! Sama zamilklas, a innych podpuszczasz,
                ladnie to tak?
                A tak, (odpowiadajc na niezadane pytanie [cholera jasna, 'niezadane' czy 'nie
                zadane'?]), to powolutku pisze dwie opowiesci. Powolutku, bo to: i wiek, i
                niemoc tworcza (hi, hi, tworcza!) i brak konkurencji i inne zajecia...

                Pozdrawiam

                Woloduch
                • groha Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:20
                  Ktoś pisze, żeby czytać mógł ktoś, więc tak tylko podpuszczam łagodnie wink Na
                  własne pisanie inaczej, he he, mam wytłumaczenie jasne i proste, jak drut - nie
                  chce mi się. Czyli nawet już nie zasługuję na zaszczytne miano grafomanki,
                  niestety. Ale nawet to, szczerze do bólu mówiąc, jakoś nie jest w stanie zmienić
                  tego aktualnego stanu, że po prostu mi się nie chcesad
                  • eulalija Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:26
                    Dobrze, że Baron jedzie w Twoją stronę.
                    Uzbroimy go dodatkowo w jakieś narzędzie przymusu bezpośredniego,
                    już On Cię przekona, że Ci się chce smile))))
                    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:28
                      > Uzbroimy go dodatkowo w jakieś narzędzie przymusu bezpośredniego,

                      proponuję pałkę wielofunkcyjną typu tonfa wink
                      • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:42
                        A probe generalna uczynimy na samym Baronie?

                        Pozdrawiam

                        Woloduch
                        • lylika Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:46
                          Owszem, Barona pod siodło i ostrogą. Biorę to na siebie. On dobry na krótkich dystansach. Do gazety się nada jak nic.
                    • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:41
                      Najpierw trzeba przekonac Barona, ze Jemu sie chce. W koncu zwisa nam dwa
                      zakonczenia. A jak sie Go juz przekona, to ho, ho! Wiadomo, ze neofici sa
                      najbardziej bojowi...

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                  • lylika Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:39
                    woloduch1 napisał:
                    i wiek, i
                    > niemoc tworcza (hi, hi, tworcza!) i brak konkurencji i inne zajecia...

                    groha napisała:
                    Ale nawet to, szczerze do bólu mówiąc, jakoś nie jest w stanie zmieni
                    > ć
                    > tego aktualnego stanu, że po prostu mi się nie chcesad
                    ...
                    Macie, po prostu klimakterium, wiem, bo sama przechodziłam. Teraz mam uwiąd starczy i wszystkiego mi się chce.!!! smile))
                    • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:58
                      A! To stad to gotowanie o polnocy - starcze lakomstwo!

                      Pozdrawiam

                      Woloduch
                  • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 06.05.08, 22:45
                    Aha! To Ty, Grohus stosujesz stara brydzowa zasade 'popdusc, podpusc i up...",
                    tak? No ta ja Ciebie bardzo grzecznie prosze: niech Ci sie zachce. Bo jak nie...
                    to... zaczne rozwazac kroki odwetowe!

                    Pozdrawiam

                    Woloduch
                    • groha Re: Lansa wygibasa 07.05.08, 00:20
                      lylika napisała:
                      > Macie, po prostu klimakterium,

                      Że co, proszę? Czy to takie coś z wysypką na plecach? To nie mam. Zaraz...
                      Sprawdziłam w lustrze, nie mam na pewno. Wołoduchu, a Ty jak? Może obejrzyj się
                      dokładnie na wszelki wypadek wink)
                      • woloduch1 Re: Lansa wygibasa 07.05.08, 00:57
                        Obejrzalem sie i tez nie mam. Za to ksiadz Robak mial wyrzuty po mordzie...

                        Pozdrawiam

                        Woloduch
                        • meduza7 Re: Lansa wygibasa 07.05.08, 09:12
                          No i wreszcie ten wątek zaczął wyglądać jak normalny wątek na tym forum, bo do
                          tej pory było strasznie nudno i na temat wink
                          • groha Re: Lansa wygibasa 07.05.08, 12:21
                            Prawda, że wreszcie? Jeszcze parę dygresji i będziemy mieć nie tylko Indianę ze
                            skarbem, ale także coś w rodzaju rękopisu znalezionego w Saragossie. I to
                            właśnie jest piękne smile
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 09.05.08, 23:28
      Uprzejmnie donoszę, że po powrocie ze spotkania pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam,
      było dorwanie się do Dzidkowego kompa i zamieszczenie nowego odcinka.
      Uff.
      • lylika Re: Lansa wygibasa 09.05.08, 23:42
        Papierowy odcinek mam, ale frajdę czytania zostawiam na jutro.
      • cytrynka6543 Re: Lansa wygibasa 09.05.08, 23:45
        Dziękujemy Meduzo!
        Ja będę czytała jutro,skumulowałam sobie kilka ostatnich
        odcinków,lubię mieć dłuższą lekturęo,a co!
      • asia.sthm Re: Lansa wygibasa 09.05.08, 23:53
        Sobie tez zostawie na weekend...narazie mi tylko goposogórki w
        glowie wink
      • romy_sznajder Re: Lansa wygibasa 10.05.08, 15:47
        Dzis w TV: www.dzis.tv/dzisiaj/36376/Indiana_Jones
        Ciekawe, kto i kiedy zekranizuje opowiadanie Meduzysmile
        • meduza7 Re: Lansa wygibasa 10.05.08, 23:10
          Ma ktoś telefon do Szpilberga?
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 14.05.08, 11:47
      Odcinek 19 poleciał i uprzejmie donoszę, że utknęłam, a w głowie mam pustkę.
    • meduza7 Re: Lansa wygibasa 26.05.08, 21:38
      Odcinek 20, przedostatni, zawisł!
      Ostatni już niedługo, tylko przejdzie redakcyjne poprawki smile
      • meduza7 Re: Lansa wygibasa 27.05.08, 22:02
        Nikt nie chce komentować? Nikomu się nie podoba? sad
        • lylika Re: Lansa wygibasa 27.05.08, 22:07
          Dopiero teraz udaję się do odcinka. Zarobiona byłam. Dzień Matki miałam. smile
        • lylika Re: Lansa wygibasa 27.05.08, 22:26
          Letko jakby wymiękłam. I Ty chcesz powiedzieć, że to przedostani odcinek? Zamkniesz ostatni rozdział i nic dalej? Ani mi się waż kończyć!! Trylogia ma być.
          I kwita!
          • meduza7 Re: Lansa wygibasa 27.05.08, 22:33
            A nienienie, już mam pomysł na następne, z tym samym bohaterem smile
            Tyle, że nie wiem, kiedy czas na nie znajdę... na kurs prawa jazdy się zapisałam wink
          • lylika Re: Lansa wygibasa 27.05.08, 22:58
            Wiesz Meduzo, lata temu, w domu mojej babci matczystej, był zwyczaj głośnego czytania o szarej godzinie. To była "świeta godzina" i wszyscy domownicy, a było ich sporo, starali na tę godzinę zdążyć. Babcia zakładała okulary, zasiadała na "świętym kufrze dziadka" pod lampą i czytała.
            Najpierw dzieciom. Bajki Krasickiego, czy Brzechwy, a najlepiej " W pustyni i w puszczy". Staliśmy zasłuchani i w niebowzięci.
            Potem następowała przerwa i babcia czytała dorosłym. Sienkiewicza "Bez dogmatu", Gombrowicza, Witkiewicza, a nawet raz usłyszałam teksty Przybyszewskiego. Zupełnie nie rozumiałam tego,że "na początku była chuć". Babcia tłumaczyła coś pokrętnie i oczywiście uwierzyłam babci na słowo. Moja kochana babcia nie żyje od dwudziestu z górą lat, a jest tak, jak by mi i lektury dyktowała i czytała ze mną, to co czytam i cieszyła się jeśli coś czytam dobrego.
            Wraz z moją babcią czytałyśmy wszystkie kolejne odcinki Twojej powieści i przykro nam będzie przecztać napis: koniec.
            • meduza7 Re: Lansa wygibasa 27.05.08, 23:19
              Lyliko, wzruszyłam się. Nie sądziłam, że to moje "opowiadanie z klocków lego"
              może wywołać aż takie reakcje smile Obiecuję, że następne zacznę pisać najszybciej,
              jak tylko się da smile Jutro idę do biblioteki zbierać materiały smile
              • meduza7 Odcinek 21, ostatni, wisi!!!! 28.05.08, 08:48
                Jak wyżej.
                Autorka prosi o wyrażanie opinii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka