Dodaj do ulubionych

5 lipca - krze świętokrzyskie

26.06.08, 10:51
wątek do zagmatwania
Obserwuj wątek
    • 36krzysiek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 11:04
      niedasie
      • dorka_31 Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 11:10
        Ojj, się gmatwa... (jak to w krzach bywa)
        Chciałam bardzo, ale nie mogę uncertain
      • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 14:32
        36krzysiek napisał:

        > niedasie
        ...
        Weź niedasia ze sobą. Będzie mu się podobało. smile)
    • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 11:45
      Kocio nie podała usprawiedliwienia ani w wątku starym (do
      przeczytania), ani w tym. Kocio, do tablicy!
      • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 11:48
        Przypominam:
        Marchewka i suchy chleb dla konia.
        • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 11:50
          Plus makaron DO koguta w rosolesmile)
          • kocio_pierzaczek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 12:19
            Jeszcze się wahamy.
    • eulalija Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 12:29
      No, to ja się już przyznam, że ja też niesad(
      MLP prowadzi przez kilka tygodni szkolenia dla młodych, piątek -
      niedziela, niby pod Warszawą, las tam nawet na podorędziu jest, ale
      psicy ze sobą nie weźmie. Ja jej nie wezmę w krze, bo ona
      histeryczka jest i dla niej to żadna radocha.

      Jednym słowem, muszę opiekować się psią.
      Pod znakiem zapytania stoi również 11-ty (choć tu jest cień szansy,
      że MLP pojedzie dopiero raniutko w sobotę) i z drżeniem serca
      przyznaję, że również Asiowe jest zagrożone moją nieobecnością.

      Przykro mi jak cholerasad(
      • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 12:35
        > Pod znakiem zapytania stoi również 11-ty (choć tu jest cień szansy,
        > że MLP pojedzie dopiero raniutko w sobotę
        ...
        Nie rozumiem. Jeśli MLP wyjedzie w piątek, to Ty się z domu nie możesz ruszyć? Zamka w drzwiach nie ma czy macie jedną parę kluczy?
    • kocio_pierzaczek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 13:33
      Gmatwam. Jedziemy całą trójcą. smile))) A hi!
      • edyta95 Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 13:37
        pięknie
      • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 13:38
        I to jest słuszna koncepcjasmile
    • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 14:11
      O, i to rozumiem - szybko i węzłowato, bez certolenia, za przeproszeniem, i
      krążenia ogródkami, gdy odpowiedź, jak zwykle, prosta jest, jak drut: chcę/nie
      chcę/nie mogę/jestem chora/y na nogę... wink
      • 36krzysiek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 14:38
        Jezuuuuuuuuuuu! Jak mnie ciągnie! smile
        • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 15:34
          To lepiej nie stawiaj oporu, panie Baronie, i ulegnij, co? Bo takie rozerwanie
          bardzo niezdrowe jest smile
          • 36krzysiek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 15:37
            Robię co mogę, piętrząc trudności, zapory, układając barykady i
            przewidując plagi egispkie, co by przełożyć najazd na mnie osób
            spokrewnionych smile
            • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 16:22
              Kurczę, to ja już zamykam gębę na kłódkę: zaklug, zaklug, bo faktycznie, w życiu
              jak w praniu - wszystko lubi się zbiegać, wiadomo. Ale gdyby pan Baron jednak
              zmógł i mógł, to bylibyśmy szczęśliwi, że klękajcie narody, a ja padam z mety na
              twarz i całuję rączki. Pana Barona, oczywiście.
              • goonia Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 26.06.08, 18:18
                ja juz rece zacieram na sprawozdanie, tyle mojego. A biorac pod uwage, ze az 3 w
                tym miesiacu to troche mi lepiej niz w pozostalych.
    • anka-hanka Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 27.06.08, 11:30
      no ja sie daawno nie pojawiałam i nagle widze najazd na
      świętokrzyskie ? No proszę proszę smile))
      • 36krzysiek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 27.06.08, 11:50
        Rozumiem, że przylecisz podziwiać TWCh na łonie? smile
        • anka-hanka Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 27.06.08, 11:53
          najpierw muszę sprawdzić czy moja miotła działa....
          • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 27.06.08, 11:59
            Anko-Hanko, jakby co, to daj tylko cynk, znam bardzo dobry serwis naprawy mioteł smile
            • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 27.06.08, 12:01
              Co ja dzisiaj piszę? Serwis naprawy, o matko... Pardon bardzo, to pewnie z tego
              upału.
              • edyta95 jeszcze tylko 4 dni 30.06.08, 22:44
                j.w.
                tra la la
                mrowie nas a mrowie, 17 osób, super ekstra i wogóle ...ach, ale
                będzie się działo
                • lylika Re: jeszcze tylko 4 dni 30.06.08, 22:52
                  A, że działo, to armata, będzie nam się armatało. smile
                  • g0p0s Re: jeszcze tylko 4 dni 01.07.08, 11:08
                    Wróże pogodowe coś o burzach kwękają, może będą efekty specjalne?
                    • stara.gropa Re: jeszcze tylko 4 dni 01.07.08, 11:10
                      W kieleckiem to wichury są zapowiadanesmile
                      • g0p0s Re: jeszcze tylko 4 dni 01.07.08, 11:18
                        Tam to chyba zapowiadają brak wiatrusmile)
                        • groha Re: jeszcze tylko 4 dni 01.07.08, 12:41
                          Otóż właśnie, na wiatr nie ma co liczyć, bo w ramach anomalii pogodowych
                          ostatnio prawie całkiem zanika, niestety. Podobnie, jak deszcz, zresztą. Za to
                          proszę przygotować się na 30-stopniowy upalik, płynący z lazurowego nieba,
                          aksamitnie ciepły wieczór i orzeźwiająco chłodną noc. No, chyba, że coś się
                          zmieni specjalnie na naszą cześć, czego przecież nie można wykluczyć. Skoro
                          gastronomia robi co może, żeby nam się przypodobać inaczej, to i pogodzie może
                          odbić w każdej chwili, ale wątpię, czy będziemy się tym przejmować, prawda?
    • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 12:08
      Tooowarzysze!!! Jak ja się cieszę, że w sobotę jedziemy!!!!


      Musiałam to powiedzieć bo bym pękła.
      • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 12:48
        W kawałkach też byśmy Cię kochali, Stara Gropo smile)
      • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 12:51
        Nie ma co pękać, to tylko krzesmile)
      • edeka5 Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 12:56
        stara.gropa napisała:

        > Tooowarzysze!!! Jak ja się cieszę, że w sobotę jedziemy!!!!

        I to ciut świt ...
        • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:00
          O której, że zapytam z drżeniem głosu?
          • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:15
            Organizatorka całego szaleństwa zarządziła, że spotykamy się w Krzemionkach
            Opatowskich o godzinie 10.30, żeby zdążyć się sobą nacieszyć, zanim zejdziemy
            pod ziemię, bo potem może już być za późno smile
            • 36krzysiek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:18
              Niedasie. No po prostu niedasie sad
              • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:21
                Baronie przestań się wygłupiać. Musisz być w sobotę w krzach.
                Będziemy tam mieli pewne poważne zadanie do wykonania, od którego
                zależy życie ludzkie i obecność wszystkich osób które były
                poprzednio jest obowiązkowa. Po prostu wyjdź rano z domusmile
            • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:18
              Godzinę spotkania znam Groho i nie przeraża mnie ona. Pytałam Edeki
              o której zamierza wyruszyć z domu. Jestem tym żywotnie
              zainteresowana, bo jadę z Edekamismile. A Ela coś o świcie pisze.
              • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:20
                A teraz to świt wcześnie wypada, nie to co w grudniusmile)
                • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:21
                  Właśnie, dziś o 3.30 było już jasnosmile
                  • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:25
                    A, czyli można o tej godzinie wstaćsmile)
                    • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 13:27
                      Jedno oko mi się otworzyło o 3,30smile
                      • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 15:57
                        Mogę potwierdzić, że świt zaczyna się około 3.15 i bardzo ładny jest.
                        Szczególnie od drugiej strony, bo tylko tak go oglądam. Ale jak z nim jest od
                        strony przyjętej za normalną, to z nas wszystkich, chyba Eulalija wie najlepiej smile
                        • eulalija Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 16:19
                          groha napisała:

                          > Ale jak z nim jest od
                          > strony przyjętej za normalną, to z nas wszystkich, chyba Eulalija
                          wie najlepiej
                          > smile

                          No właśnie nie do końca smile)
                          Jak muszę wstać o tej upiornej 3.45 to zawsze budzi mnie budzik. Co
                          zresztą jest przykre, ale zrozumiałe u sów. Więc ja już mam całkiem
                          widno, nawet zaczyna się złocić na wschodzie, choć żółta morda
                          jeszcze nie wyłazi na oczy.

                          Przykro mi, że nie mogę służyć pełnią wiedzywink
                          • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 16:44
                            A tak a'propos świtu, to czy otrzymałaś, Eulalijo, moje zapewnienie, że do
                            Anatolki można przyjechać z Panią Owczarkową? No i co ona na to? smile
                            • eulalija Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 21:47
                              Wszystko otrzymałam.
                              No cóż, jednak nie. Owczarkowa Wielką Damą jest, ale miejską.
                              Wprawdzie kurom i kaczkom nic by się nie stało, bo faktycznie jakoś
                              żywy drób nas nie interesuje, ale jest problem kotów.

                              Koło naszego bloku i na Ursynowie trochę blokowych kotów jest i tak
                              z trzech metrów mogę ją zatrzymać jak się w ich kierunku wybiera.
                              Ale na moich włościach nam nie wyszło. Poszłyśmy sobie na spacer
                              alejkami, pojawił się kot działkowy i z trzydziestu metrów
                              owczarkowa się dopiero dała zatrzymać. Więc Anatolka jest nam
                              verboten. Bo domyślam się, że koty antalijskie łażą do ludzi w
                              celach otrzymania pieszczot i kąsków ewentualnie. A kilka godzin na
                              smyczy to raczej dla mojej owczarkowej przeżycie z gatunku pies w
                              studni niż cudny dzień na łonie przyrody.

                              Zdecydowanie mnie nie będzie. Już mi żal tylną cześć konstrukcji
                              ściska i łzy do ócz i te tam inne gęsie skórki, ale trudno.

                              Gdyby tak ognisko nad Świdrem albo inną Wielką Wodą, to i owszem.
                              • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 21:57
                                Baju baju, będziesz w raju. Tak bajerujesz, że aż Ci się bajery uszami wylewają. Jak już jest odpowiedź twierdząca, że owczarkowa może do Anatolki jechać, to okazuje się, że jakieś domniemane koty są przeszkodą.
                                Nie chcesz z nami być i kwita. tongue_out
                                • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 01.07.08, 22:43
                                  Anatolskie koty i psy faktycznie pchają się do ludzi, bo tam wszystkie
                                  źwierzątka, chociaż prawie każde po różnych, strasznych przejściach w
                                  przeszłości, tak już mają, że jak tylko trochę tam pobędą, to z mety przestają
                                  się bać, nadzwyczajnie łagodnieją i z kupki nieszczęścia przemieniają się w
                                  chodzący symbol radości życia i miłości do całego świata. Z ludźmi robi się to
                                  samo. Widocznie coś takiego zaraźliwego w tamtejszym powietrzu jest, albo co.
                                  Szkoda, Eulalijo. A może właśnie Pani Owczarkowa zapałałaby nagłą miłością do
                                  kotów? Nigdy nie wiadomo, przecież nie tylko ludzkie uczucia chodzą różnymi
                                  ścieżkami smile
                                  • asia.sthm Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 00:27
                                    Wezme udzial w festiwalu myziania...w glebi duszy wink

                                    Grohus, tobie bedzie malo to myznij i ode mnie.
                                    • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 13:08
                                      Asiu nasza kochana, przecież to jasne, że Ty z nami będziesz w myśli, w słowie
                                      (niejednym, jak sądzęsmile i w uczynku, bo w Twoim imieniu będziemy myziać
                                      wszystko, jak leci! Oprócz kleszczy, rzecz jasna smile
    • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 12:11
      Czy bób, czereśnie i inne frukta mamy przyciągnąć ze sobą do
      Anatolki, czy p. Ania udostępni miejscowe?
      • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 12:58
        Niestety, wszystkie frykasy musimy przyciągnąć, bo pani Ania zapewnia nam tylko
        danie zasadnicze, czyli żurek i pierogi. Ale kiełbasy, to może nie wleczcie z
        Warszawy, co? Chyba, że chcecie, żeby była syta jad, to co innego wink)
        • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 13:02
          Czyli po kopalni lecimy na targ. Ale czy w sobotnie południe odbywa
          się wymiana towarowa w okolicy?
        • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 13:02
          Będziemy robić inscenizację WC? Zamiast lampy świecić będzie
          ognisko, reszta kadłubów w ciemnościach. Edek nie zostanie dźgnięty
          tylko otruty kiełbaską, która cały dzień spędziła w bagażnikusmile
          • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 13:23
            Dobra, to ja od razu mówię, że kiełbasy nie mogę smile)
            Kurczę, kiełbasa i takie inne, to żaden problem, bo można kupić wszędzie, ale
            jeśli chodzi o sobotni handel bobem, to mam raczej złe przeczucia... Czy ja
            wiem, może jednak bezpieczniej będzie go ze sobą przywlec? Jak się zrobi
            dziurki, to może jakoś wytrzyma smile
            • groha Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:32
              Proszę o pilną odpowiedź, czy w związku ze specyfiką sobotniego handlu bobem,
              zapowiadanym upałem i tym podobnymi trudnościami, mam dokonać rankiem hurtowego
              zakupu naszego ulubionego przysmaku? A jeśli tak, to ile? Bo nie wiem, czy 10 kg
              nam wystarczy do tej wanny?
              • kocio_pierzaczek Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:35
                Groho, kocham cię. Nie wiem, jak inni - my się piszemy na jakies pół
                kilo smile))
              • g0p0s Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:39
                Z pół kilo na gębęsmile Albo nam zostanie na rano, albo na bobogłodzie
                ruszymy w pole szukać roślinkismile
                • kocio_pierzaczek Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:43
                  Już cię telepie? smile) Właśnie gotuję...
                  • g0p0s Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:47
                    Dziś czereśniesmile
                    • jotka13 Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:50
                      A ja dwa w jednym, bób zagryzam czereśniami, po co się ograniczać ;-
                      ))
                    • kocio_pierzaczek Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 16:11
                      Gotujesz? smile))))))))))))
                      • kocio_pierzaczek To było do Imć Goposa apropos czereśni. 02.07.08, 16:12
                        Cholera, głupio się wkleiło.
                • groha Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:54
                  Policzmy: 17 osób x 0,5 kg = 8,5 kg. Ale trzeba liczyć, że wszystkie psy też się
                  podłączą, to raczej pewne, a może nawet kury... To może jednak zaklepię
                  jedenaście, na wszelki wypadek? Jak festiwal, to festiwal, nie? Pierwszy, w
                  dodatku smile
              • g0p0s Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 15:55
                A wracając do tego co mamy sami przytargać, to prawie wszystko.
                Dobrze poinformawne źródła twierdzą, że w Anatolce handel nie
                działa. Dostaniemy tylko kawę, herbatę, zestaw kulinarny standardowy
                i to wszystko. Napoje, kiełbaski, bób i co tam jeszcze musimy do
                Anatolki przydygować. Chyba przystanek na zakupy po Krzemionkach
                zrobimy?
                • kocio_pierzaczek Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 16:15
                  Co to jest zestaw kulinarny standardowy? Jakby kto chciał, sam
                  wrzątek tez dostanie? smile)))
                  My jedziemy z lodówką, tak że prowiant zabieramy z Wawy.
                  A, jakim cudem wyszło wam 17 osób? Bo mnie nijak się nie zgadza...
                  Do czego to podobne - wyjazd za trzy dni i nie ma listy obecności?!
                  Gdzie Organizator? Kaowiec?!
                  • groha Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 16:47
                    kocio_pierzaczek napisała:

                    > A, jakim cudem wyszło wam 17 osób? Bo mnie nijak się nie zgadza...

                    Nie wiem, jakim cudem, Kociu, naprawdę. A tak sobie strzeliłam z grubej rury,
                    teoretycznie i przypuszczalnie, żeby jakoś tę wannę bobu ogarnąć rozumem i
                    podzielić sprawiedliwie, bo wyobrazić to już ją sobie dawno temu wyobraziłam,
                    hihi. Frekwencja, z dokładnością do jednej osoby po przecinku, pewnie i tak
                    wyjdzie dopiero w sobotę, ale możemy próbować ją jakoś ustalić, czemu nie. Tobie
                    ile wychodzi, Kociu?
                    • kocio_pierzaczek Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 20:39
                      Mnie góra 10 i pół wychodzi. Nie studiowałam dawno poprzedniego
                      wątku wyjazdowego.
                      • kocio_pierzaczek Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 20:40
                        A Groszko, proszę, proszę! Pójdziesz i powiesz "Pół wanny bobu
                        poproszę"? Pliiiiz!...
                • groha Re: Uwaga, bobożercy! 02.07.08, 16:27
                  Przystanek na kawę robimy natychmiast po wyjściu z podziemi, musowo, bo inaczej,
                  to ja się nie bawię, umrę i w ogóle nie będzie ze mnie żadnego pożytku, od razu
                  mówię. Więc przy okazji zobaczymy, czego nam brakuje i ewentualnie dokupimy po
                  drodze. W końcu dziko, to tu trochę jest i dość puszczowo, ale przecież tubylcy
                  muszą mieć gdzie kupić ten litr chleba, chociażby smile
        • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 21:24
          pani Ania zapewnia nam tylko
          > danie zasadnicze, czyli żurek i pierogi.
          ...
          Protestuję! Miała być zalewajka!
          • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 21:51
            O kurczę, Lyliko, najmocniej Cię przepraszam! Oczywiście, że będzie zalewajka.
            Nie wiem skąd mi się ten żurek wziął, przecież tu, to tylko zalewajka i źmioki,
            zalewajka i źmioki... Czasem bryzgane, jak święto jakie, i... zalewajka. A żur,
            to tylko półprodukt, czyli to kwaśne, co się wlewa do zalewajki. Która powinna
            być galanta, bo pani Ania też stąd smile
            Kociu, bób zamówiłam normalnie: poszłam do znajomego warzywniaka i zapytałam
            panią Basię, czy wie, jak wygląda porządna, żeliwna wanna dwuosobowa,
            powiedziała, że wie, więc zamówiłam tyle bobu, żeby te hipotetyczne dwie osoby
            siedzące w tej wannie, miały go powyżej pępka co najmniej, i już wink
            • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 21:59
              Jezu, ale te straganiarki w miarach na wanny żeliwne dwuosobowe otrzaskane. Chyba, że Groha w Kielcach już wszystkich chmielewskością zaraziła. smile)))
              • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 22:12
                E, wszystkich to nie da rady, bo za pięknie by było. Ale robię, co mogę,
                Szefowo, robię smile
            • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 22:13
              > Nie wiem skąd mi się ten żurek wziął, przecież tu, to tylko zalewajka i źmioki,
              > zalewajka i źmioki..
              ...
              Kiedy pierwszy raz przeczytałam, że daniem regionalnym w kieleckiem są źmioki, lub coś ze źmiokami, to za nic na świecie nie mogłam się domyślić o jaki produkt chodzi. Dopiero jak przeczytałam na głos: ŹMIOKI, zaskoczyłam, że to o pyry poznańskie, góralskie gróle, mazowieckie kartofelki chodzi. A jak podajecie bryzgane, to czym? W mazowieckiem na codzień bryzgałao się mlekiem a w święto śmietaną.
              • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 22:20
                Chyba nie gróle tylko grule. Oj, dziadostwo, niechlujstwo, no... nieładnie...
                Przepraszalska jestem.
            • asia.sthm Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 22:20
              > siedzące w tej wannie, miały go powyżej pępka co najmniej, i już wink

              tez bym zrozumiala smile) bo niby co za roznica gdzie ktos ma pepek,
              ile moze byc roznicy na palce liczac, na cztery palce? Pol wiaderka
              bobu wte czy wewte?

              Moj maz sie upiera, ze nie mozna brac przepisu na cokolwiek z miara
              na garscie, A ja tak aborginski chleb upieklam ...i cala ulica sie
              zachwycila...bo duzo mi wyszlo smile
              czyli kazda miara dobra aby tylko dobrze mierzyc.
              • edyta95 Lista obecności 02.07.08, 22:53
                Edeka
                Edek
                Lylka
                Stefan
                Stara Gropa
                Gopos
                Bumbecka
                Bumbeckiej towarzystwo
                Kocio
                Migacz
                cafeszpulka
                Edyta95
                Cytrynka
                Małża
                Groha
                Groh
                Julika
                ktos jeszcze?
                • asia.sthm Re: Lista obecności 02.07.08, 22:57
                  no i 17 sztuk jak pysk trzasnal! Groha na nos wie do piatego miejsca
                  po przecinku. Prorok jaki czyco?
                  • lylika Re: Lista obecności 02.07.08, 22:59
                    Groha "czyco" jest bezapelacyjnie. smile))
                    • lylika Re: Lista obecności 02.07.08, 23:01
                      Wiecie jak się cieszę? Nie macie nawet pojęcia...
                      • cytrynka6543 Re: Lista obecności 02.07.08, 23:02
                        Lylika,trzeci raz Cię wołam do skrzynki na WP. Przeczytaj w końcu!!!
                      • lylika Re: Lista obecności 02.07.08, 23:04
                        To ja nie czekam na te fijołki Eulaliskiej tylko sobie powędruję do łóżeczka. Zmożona jestem pracą i należy mi się wypoczynek. Pa... kochani... pa....
                        • cytrynka6543 Re: Lista obecności 03.07.08, 20:17
                          Z wielkim żalem wykreślam się z listy wyjazdowej w krze.sad((
                          Usprawiedliwienie złożyłam na ręce pani Prezes,zostało przyjęte i
                          nieobecność została usprawiedliwiona. Bardzo mi przykro,ale zdrowie
                          mimo wszystko ważniejsze. Bawcie się dobrze.
                          • groha Re: Lista obecności 03.07.08, 21:17
                            Pewnie, że zdrowie najważniejsze, ale dlaczego nawala wtedy, gdy nie powinno,
                            no, dlaczego? Podłe to z jego strony i tyle. Kurczę, tak się cieszyłam, że
                            wreszcie będzie okazja do zjedzenia z Tobą bobowego bruderszaftu, a tu guzik i w
                            ogóle. Będzie nam Cię brakowało na tym sabacie, Cytrynko. Zdrowia zdrowego
                            życzę! I idę coś zrobić ze swoim bolącym gardłem, psia kość. Poderżnąć, albo...
                  • kocio_pierzaczek Re: Lista obecności 03.07.08, 00:01
                    17 i pół, że się tak przyczepię. Połówka do bobu się nie liczy, bo
                    nie jada. Jeszcze.
                    • groha Re: Lista obecności 03.07.08, 00:25
                      18! Dziecko też człowiek i liczy się, jak cały, nawet jeśli nie jada bobu
                      jeszcze. A kto, jak kto, ale Puchatek na pewno wkrótce będzie jadł, bo dobry
                      przykład posiada. Żadnych dyskryminacji, 18 całych na liście mamy, bez żadnych
                      ułomków. Pardon, ułamków wink
                      • asia.sthm Re: Lista obecności 03.07.08, 01:12
                        Dac Puchatkowi bobu! I zobaczyc co powie smile)
                        Po takim smakolyku to napewno powie nastepna duza litere i to
                        bedzie duze O z wykrzyknikiem, w domysle - to jest to!
                • lylika Re: Lista obecności 02.07.08, 22:58
                  Kto to jest Julika??? smile))
                  • edyta95 Re: Lista obecności 02.07.08, 23:02
                    księgowa
                    • edyta95 Re: Lista obecności 02.07.08, 23:02
                      o rany za szybko mi się kliknęło, no jak to kto, Jotka oczywiście
              • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 02.07.08, 23:06
                asia.sthm napisała:

                > czyli kazda miara dobra aby tylko dobrze mierzyc.

                I tak, żeby wystarczyło, zawsze to mówię. Bo nie ma nic gorszego, jak dobre, a
                zabraknie. Uuu, tego nie lubię. Chociaż Gurua twierdzi, że nawet powinno, to dla
                mnie katastrofa, jak zabraknie i nadal wolę, żeby zostało.
                Lyliko, ja nie z kieleckiego, więc bryzgane źmioki, lub tak bardziej z ludowa: p
                a r c h a n e, znam tylko z opowiadań: gospodyni stawiała michę z tłuczonymi
                źmiokami, brała w usta duży haust śmietany i robiła nią: pyyrrch...! Ale to
                tylko od święta, bo na co dzień nie było śmietany. Ziemie tu liche, krowy się
                źle niosły smile
            • kocio_pierzaczek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 10:15
              Hi hi...
              • kocio_pierzaczek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 10:17
                Znowu głupio się wkleiło. To było a propos bobu po pępek...
    • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 11:21
      Najliczniejsze spotkanie wyjazdowe nam się kroismile Ale lista otwarta,
      może ktoś się jeszcze skusi? Nad Eulalijską może jeszcze popracować?
      • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 11:23
        A nasz arystokrata?
        • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 11:26
          Dwa razy się zarzekał że ma niedasia. Ale kto jego wie? Kogut już
          pewnie głos ćwiczysmile
          • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 12:00
            Może zostawi niedasia samopas i wymknie się o świcie. smile
    • edeka5 Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 19:33
      To jest porządne umawianie się. Już ponad 300 postów w 3 wątkach a jeszcze nie wyjechaliśmy smile))
      • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 19:49
        To dorzucę jeszcze jeden, bo muszę poinformować, że oprócz bobu, zamówiłam też
        chleb do ogniskowej kiełbasy. Taki prawdziwy, wielki, okrągły i pyszny. Aż z
        Jędrzejowa do nas przyjedzie. Więc nie musicie targać stołecznego, bo będzie
        miejscowy. Czyli wsio w poriadkie. Poza tym, że potwornie boli mnie gardło i
        chyba mam anginę, ale spokojna głowa, jej nie dam nikomu. No, to tyle.
        • kocio_pierzaczek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 03.07.08, 21:09
          Nawet nie proś, nie weźmiemy jej... A tak w ogóle to uprzejmie
          proszę o sprecyzowanie tak na serio o której i dokładnie gdzie mamy
          się spotkać - bo nie wiem, o której wyjechać?
          • edeka5 Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 08:18
            Wiadomość od samej Organizatorki Naszej Wycieczki.
            Miejsce spotkania - Krzemionki k/Ostrowca Świętokrzyskiego kopalnia
            krzemienia
            www.krzemionki.pl/index.shtml
            Godzina spotkania - 10.30
            Bilety są na trochę później, ale przecież musimy się znaleźć i
            przywitać smile))
            Data - oczywiście 5 lipca 2008 sobota
            • lylika Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 08:26
              Z globsa wynika, że do Ostrowca 170 km jest, a to oznacza, że musimy wyruszyć o 7.00. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę.
              • lylika Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 08:27
                Globusowi u zżarło i wyszedł prawie klops. smile)
              • edeka5 Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 10:12
                lylika napisała:

                > Z globsa wynika, że do Ostrowca 170 km jest, a to oznacza, że
                musimy wyruszyć o
                > 7.00. Niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę.

                Też nam tak wyszło, tzn 3 godziny. O 7 jesteśmy umówieni z JKM, z
                domu wyjeżdzamy wcześniej
                • g0p0s Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 11:05
                  No właśnie się na 7 z Szefostwej umówiłem.
                  • groha Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 12:03
                    Spotykamy się na parkingu przed wejściem do tej neolitycznej dziury, tak?
                  • kocio_pierzaczek Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 12:06
                    Wszystko już rozumiem. Toco, wywieszamy czerwone flagi przez okno
                    samochodu?
                  • eulalija Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 12:08
                    Nie moja morda, nie moje buraczki itd ale czy Wy się nie za późno
                    wybieracie?
                    Nie chcę krakać ale Al.Krakowska od Łopuszańskiej do Janek stanowi
                    zazwyczaj monolityczny korek, przejazd tego kawałka może trwać nawet
                    godzinę.

                    Wiem, G0p0sie, że Ty na pasażera, ale może kierujący pojazdami
                    jeszcze by sprawę przedyskutowali.

                    I oczywiście życzę Wam, żeby żadnego korka nie było!!
                    • g0p0s Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 12:11
                      W sobotę rano to chyba nie jest tak źle. Nie ma co krakaćsmile
                      • 36krzysiek Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 13:10
                        Można też przez Pruszków przemknąć i odbić na Janki, tylną bramą
                        wjechać na teren CH i przez parking wskoczyć na trasę smile)) Patent
                        opatentowany osobiście.
                        • eulalija Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 13:15
                          I po drodze porwać Barona w worek!
                          • 36krzysiek Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 13:24
                            eulalija napisała:

                            > I po drodze porwać Barona w worek!

                            A porywać będzie Eulalija smile
                            • eulalija Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 13:28
                              Nieee, ja za delikatna jestem do mokrej roboty ...

                              G0p0s ze Stefanem z Tycjanem na smyczy, bez kagańcasmile)
                        • stara.gropa Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 13:15
                          Dwa lata temu jak jechaliśmy w krze nie było korków, to i jutro nie
                          będzie. Nie bój żaby.
                  • maalza Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 13:21
                    Cieszę sie, że przygotowania do wyjazdu idą pełną para. U mnie tez szły do
                    dzisiaj rana, ale wnet zostałam brutalnie otrzeźwiona i para zniknęła.
                    Poniewaz jade już dzisiaj po pracy, wczoraj wieczorem wszystko sobie ładnie
                    wyprasowałam, ułożyłam, popakowałam, ubranie na rano przygotowałam. Rano się
                    wymyłam, wypachniłam, wyczesałam i wsiadłam do busa, z plecakiem. Padał lekki
                    deszczyk.W Krakowie natomiast nie dość, że bus wysadził mnie kilometr od
                    docelowego przystanku (bo objazdy, proszę pani, bo korki, bla bla, cały Kraków
                    zalany)szłam sobie poboczem chodnikiem szerokim na 3 metry, mijały mnie
                    wielkierozpędzonesmoki- ciężarówki oraz autobusy, z których każdy ochlapał mnie
                    od stóp do głów doszczętnie, nie zwalniając oczywiście ani trochę. Spod kół szły
                    fontanny godne ogrodów królewskich i nie było gdzie uciec.Wiwat proste
                    krakowskie drogi bez kolein, niech żyją!!
                    W związku z czym po dojściu do biura byłam cała mokra,łącznie z ociekającymi
                    wodą włosami, zziębnięta, niektóre ubrania w plecaku mokre. Po wejściu do biura
                    (dodatkowo skandalicznie spoźniona, a wyszłam z domu wczesniej, żeby w pracy być
                    wcześniej i wyjść wcześniej na pociąg), musiałam po pierwsze się przebrać w
                    zapasowe ciuchy , a resztę porozwieszałam na wszystkich okolicznych krzesłach,
                    aby wyschły. Więc wszyscy współpracownicy oglądają teraz mój dobytek, łącznie z
                    nocną koszulą i skarpetkami!smile Fryzurę oczywiście tez diabli wzięli. I jak tu
                    zachować spokój ducha, no niedasię! Mimo tego nie poddam się, na szczęście będę
                    mogła spędzić wieczór w zaciszu Grohowego mieszkania robiąc praniesmile)
                    A jak samopoczucie Wasze?
                    • 36krzysiek Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 13:27
                      Maalza, dzielna jesteś! A gdyby po tych prysznicach katar się czaił,
                      to w trymiga w krzach Cię wyleczą spirtem zewnętrznie i
                      wewnętrznie smileWiem z poufnych informacji, że L. bierze baniak
                      samogonu...
                      • maalza Re: Spotkanie w Krzemionkach 04.07.08, 14:30
                        O, samogon, a to dobre! smile
        • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 13:33
          O marchwi pamiętacie?
        • kocio_pierzaczek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 18:37
          Właśnie nabyłam zestaw ogniskowy. Kilogram podwawelskiej, kilogram
          małosolnych, ale takich ostrzejszych i bardziej już ukisoznych oraz
          musztardę. POmożecie?...
    • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 13:57
      Matko kochana, marchew! Dobrze, że przypomniałaś, Stara Gropo. I normalnie,
      słowami, a nie tak, jak ten ekshibicjonista na schodach... smile)
      • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 14:02
        smile)
        A to nie chodziło o jajka? smile)
        • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 14:31
          Chodziło o jajka, ale marchew, na upartego, też pasuje, nie? smile)
          • stara.gropa Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 14:36
            To już i marchewka nam się kojarzy?smile
            • 36krzysiek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 14:39
              Jakim NAM ?! CI! tongue_out
            • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 14:49
              Królowo, gdy jest się młodą kobietą w starszym wieku i ma początki sklerozy, jak
              ja, to wszystkie skojarzenia są właściwe, byle tylko przypominały o czym się
              zapomniało smile No, dobra, to idę po tę marchew, teraz już nieodwołalnie, naprawdę.
    • g0p0s Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 16:14
      No to do zobaczenia tutaj po krzach.
      • goonia Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 18:24
        Pozostaje tylko, zyczyc Wam dobrej pogody, bo w tak doborowym towarzystwie
        swietna zabawa jest gwarantowana.
        • edyta95 Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 20:43
          uff, nareszcie dotarłam do domu. Przepraszam, że nie mogłam służyć
          Wam informacjami wyjazdowymi, niestety szkolono mnie przez dwa całe
          dni i odcięto od internetu. Na szczęscie Edeka uratowała błądzących.

          Zwiedzanie Krzemionek zarezerwowane mamy na 11.30 Trzeba być tyle
          wcześcniej ile macie życzenie. W zeszłym tygodniu droga ta przebyta
          w odwrotną stronę (niedziela popołudnie, czyli czas powrotów to
          był), zajęła mi 2,5 godziny. A też troszkę postałam w korkach.
          Pozdrawiam serdecznie i w razie problemów dzwońcie, w okolicach będę
          dużo wcześniej, zatem mogę ratować.
      • kajaanna Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 21:02
        Pogubili się! W wądołach, krzach i labiryntach. Jak amen w pacierzu.
        • edeka5 Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 21:59
          Znajdą się, znajdą smile
          Za duża strata by była stracić takie spotkanie. I zobaczcie już 3 raz ciągniemy w Świętokrzyskie. Nie licząc kilku spotkań indywidualnych. To Groha nas tak przyciąga smile))
          • lylika Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 04.07.08, 22:17
            Jestem prawie gotowa pakowania walizek. Chyba dwie wystarczą. Wszystkie stroje moje i mężydła odplamione, odkurzone, wytrząśnięte z moli i wywietrzone z naftaliny. Bo wszak: rano na sportowo, wręcz roboczo, do tej pieruńskiej kopalni, póżniej strój spacerowy w którym można iść do kawiarni spożyć ukochany napój. Po południu chyba wreszcie coś zjemy, więc restauracja, no i przebieramy się do obiadu. Najgorzej z zalewajką i ogniskiem w Anatolce. Zalewajka pod dachem, więc raczej oficjalnie (nie wiem czy smoking wystarczy?) a potem pod gołym niebem przy ogniu, to jakiś skautowski przyodziewek by się przydał. Chyba że upał nie odpuści, to może być safari dress. W każdym razie jesteśmy przygotowani na wszystkie ewntualności.
            P.S. Składkowy suszony chlebek, bób, czereśnie i marchewka przygotowane do spakowania.
            P.S.2 Kociu, a nie mogłaś wcześniej o ogórkach? Gopos ma kopalnię nadzwyczaj pysznych kwaszonych.
            P.S.3 Piwo kupimy tuż przed Anatolką. Schłodzone będzie.
    • eulalija Udającym się w krze 04.07.08, 22:49
      Udającym się w krze życzę najlepeszego wszelkiego.
      Trochę przez łzy, trochę z zaciśniętymi zębami.


      Ale jak tu się sprawozdania w odpowiednim czasie nie pojawią, to
      nawet nie wyobrażacie sobie co Wam zrobię!!!!!!


      No!!!!
      • asia.sthm Re: Udającym się w krze 04.07.08, 23:08
        > No!!!!

        Podpisuje sie.

        Zycze Wam tak atrakcyjnej wycieczki, zebysmy tu wszyscy spuchli z
        podziwu. Niech wam sie przytrafi takie fajne niezapomniane dobre.
        Odpocznijcie od codziennosci.

        PS Podzielcie ten bob tak, zeby dla duchow ze trzy ziarenka wystawic
        za prog. (tak jak dla Sw. Mikolaja kasze w Wigilie w SE,hi hi)
        • 36krzysiek Re: Udającym się w krze 04.07.08, 23:21
          Zostaniemy tu sami, jak te sieroty obsmarkane na cały łikend! Nasze
          P.T. Członki bedą się tarzać na memłonie świętokrzyskim, ginąc w
          kopalniach i objadając się zalewajką. No nic. Jakoś się musimy
          trzymać razem i nie popaść w melancholię. Szefową zobowiązuję do
          wyściskania Grohy i Groha łode mnie oraz złożenia wyrazów smileCo ma
          wisieć nie utonie, odbijemy sobie z nawiązką smile
      • lylika Re: Udającym się w krze 04.07.08, 23:17
        eulalija napisała:

        > Udającym się w krze życzę najlepeszego wszelkiego.
        > Trochę przez łzy, trochę z zaciśniętymi zębami.
        ...
        A zaciskaj sobie do woli. Wolnej woli. Mogłaś jechać, a nie jedziesz.
        Nawet nie musisz własnym pojazdem, zmieścimy się obie dwie i owczarkowa na tylnym siedzeniu. Owczarkową mogę trzymać na kolanach. Będzie zadowolona, mnie wszystkie owczaki lubią, nawet największe. smile
        • eulalija Re: Udającym się w krze 04.07.08, 23:23
          Mocno bijesz.
          Za mocno. Dobranoc. Miłej zabawy.
          • lylika Re: Udającym się w krze 04.07.08, 23:28
            Nikogo nie biję, a już owczarkowej przenigdy. Tobie tylko małego klapsa daję, bo naobiecywałaś i fiuuuut... poleciało...
    • groha Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 05.07.08, 01:05
      No i jak Was nie kochać? To ne je możne. Aż się wzruszyłam, naprawdę. Będziemy o
      wszystkich Was, obecnych z nami duchem, cały czas myśleć i tęsknić w tych
      krzach, a Wy też bawcie się dobrze i pilnujcie forum, bo spotkania spotkaniami,
      ale trzeba mieć dokąd wracać, prawda? Wiadomo - wszędzie dobrze, ale w domu
      najlepiej smile Miłego weekendu!
      • asia.sthm Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 05.07.08, 01:18
        poszla spac, cholera, nie wstaniesz nawet z piecioma kogutami i
        trzesieniem ziemi.
        Juz my tu forum przypilnujemy, usmarkani, jak jasnie Baron zaplanowal
        • kocio_pierzaczek Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 05.07.08, 07:00
          Startujemy.
          • ter.eska Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 05.07.08, 07:25
            dobrej zabawy i dobrej pogody wam zycze
            • eulalija Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 05.07.08, 10:40
              No, to już pewnie są pod kopalnią.
              Witają się, rzucają się sobie na korpusy, Baby forumowe cmokają nad
              Puchatkiem.

              Ciekawe czy doturlali kiełbasę?
              • ter.eska Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 05.07.08, 12:03
                jaaaaaaaaaak ja im zazdroszcze.
                • goonia Re: 5 lipca - krze świętokrzyskie 05.07.08, 22:53
                  zajrzalam z nikla nadzieja, ze choc slowko juz bedzie, ale nawet sie bardzo nie
                  dziwie, ze jeszcze nic nie ma. Poczekam, ja mam czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka