28.09.08, 12:54
Byliśmy na grzybach w pięknych okolicznościach przyrody
img403.imageshack.us/img403/9112/laswz9.jpg
na wszelki wypadek wzieliśmy ze sobą parasol
img206.imageshack.us/img206/3041/parasolkd9.jpg
łowy nie były zbyt obfite
img215.imageshack.us/img215/3397/zbioryox2.jpg
ale i tak zapraszamy serdecznie na kolację, duszone grzybki z lanymi
kluseczkami
img101.imageshack.us/img101/7804/kolacjadc5.jpg
Obserwuj wątek
    • kamila29091 Re: Na lwy by 28.09.08, 13:10
      ale piękna Boczna Droga, Teresa by na pewno chciała taką jechać.
      Całe szczęście, że jestem dzieckiem kapitalistycznych czasów i nie
      lubię duszonych grzybków z lanymi kluseczkami, bo to by była pewnie
      moja ostatnia potrawa... smile P.S. Gratuluję zbiorów
    • lylika Re: Na lwy by 28.09.08, 13:15
      Mam nadzieję, że te nakrapiane zostawiliście w spokoju? Po zjedzeniu ich czekałby na Was spokój wieczny. big_grin
      • kocio_pierzaczek Re: Na lwy by 28.09.08, 20:08
        Maślaczki tu widzę? Toście się nadłubali... ale grzybów ponoć nie ma
        nigdzie - były w sierpniu i szlus. Cztery dni pod Iławą = trzy
        słoiki marynowanych opieniek, tyleż słoików lejkowców duszonych i
        finito. Poza tym 2 prawdziwki, 5 podgrzybków, kilka przerośniętych
        maślaków - to plus największe opieńki akurat poszło na zupę i sos. W
        tej samej okolicy rok temu opieńki można było na kartony wywozić...
        • lylika Re: Na lwy by 28.09.08, 20:22
          Na początku września grzyby jednak były. Uzbierałam pod Halą Mirowską 3 kilogramy pięknych borowików, które, po ususzeniu, pachną przy każdym otworzeniu szafki. Były też prawdziwki w drugą niedzielę września, co przedstawiłam na zdjęciach z wizyty Barona. A i tydzień temu zrobiłam 10 słoików maślaków. Wszystkie uzbierane pod tą samą Halą. big_grin
          P.S. Marynuję dynię. Jutro wkładam do słoików. smile
          • ewa9717 Re: Na lwy by 28.09.08, 20:28
            Złe miejsca, panie, wybieracie...
            • lylika Re: Na lwy by 28.09.08, 20:54
              A co tu wybierać? W promieniu 150 km od Warszawy wszystko wyzbierane przez zawodowych grzybiarzy. Inne promienie kilometrowe podobnie, bo mają bliżej do innych większych miast z bazarami. Do Puszczy Białowieskiej nie pojadę, bo to za długo trwa i można się narazić na słony mandat, bo tam zbierać wcale nie wolno. Zostaje mi dobre miejsce do zbierania. Hala...
              Tylko muszę upolować taniego sprzedawcę. smile
          • lylika Na ryby... 28.09.08, 20:44
            Ponieważ ostatnio sparło mnie na "tę rybę" (tą samą, którą lubi moja ciocia) polowaliśmy z mężydłem na kawior. Ostatnio kupiony przez mężydło nie był taki na jaki liczyłam więc zasięgnęłam języka. Po zasięgnięciu, mieliśmy dokładne instrukcje. Oznaczone miejsce, dokładna nazwa, cena, gramatura. Wybraliśmy się zatem do Klifa. Mężydło, znacznie większy, szybko wypatrzył zwierzynę. Były dwa słoiczki. Porwaliśmy je nie dociekając co jest więcej napisane na pokrywce. Już za kasą szok, czytam i oczom nie wierzę: SUBSTYTUT! Mężydło triumfował: Mówiłem, że jak coś jest tanie, to nie może być prawdziwe!
            Substytut kawioru, słyszał ktoś coś podobnego??? big_grin big_grin big_grin
            P.S. Uczciwie przyznaję, że mi smakował ten substytut kiedy go jadłam ostatnio. smile
        • april02 Re: Na lwy by 29.09.08, 01:09
          Były, były...
          Dwa pierwsze tygodnie września spędziłam sobie u rodziców i grzybów
          nazbieraliśmy mnóstwo, aż patrzeć na nie nie mogłam smile Później
          rzeczywiście zrobiło się już za zimno sad
          O, a dzisiaj ze spaceru z psem przywieźliśmy kilka podgrzybków i
          jednego koźlarka smile
          • 36krzysiek Re: Na lwy by 29.09.08, 09:17
            Nie poddam się tak lekko, w przyszły weekend też się wybieram.
            Grzybów może nie będzie, ale się człowiek w igliwiu wytarza i w
            pajęczyny pozawija. Kontakt z naturą smile
            • eulalija Re: Na lwy by 29.09.08, 09:27
              Tiaaa, i zaraz uwierzę, w te pajęczyny i igliwie ...
              E tam, koło parasola fotel widać, SzanPanBaron niech nie ściemniasmile
              • anka-hanka Re: Na lwy by 29.09.08, 09:43
                ja natomiast nie umiem zbierać grzybów - wlezę, rozdeptam i nie
                zauważę.
                ale moja babcia twierdzi że po tych deszczach grzyby jeszcze będą.
                A ona to sie zna, ma doświadczenie. smile
                • eulalija Re: Na lwy by 29.09.08, 10:15
                  Prawdziwków, koźlaków, podgrzybków to już pewnie nie będzie, te
                  grzyby lubią ciepłe noce, +2 to nie jest dla nich temperatura, ale
                  mogą być gąski.

                  SzanPanBaron niech sobie znajdzie jakiś młodniak sosnowy z małą
                  domieszką liściastych, szczególnie dobrze by było, żeby jakiś dąbek
                  albo brzózka, i na kolankach, w piaseczku, miedzy mchami niech
                  wynajduje gąseczki, szare i zielone.
                  • 36krzysiek Re: Na lwy by 29.09.08, 13:53
                    Nie kracz droga Eulalio, nie kracz. Podgrzybki mnie potrzebne do
                    suszenia, nic nie pachnie, nic nie kusi. W najgorszym wypadku
                    zostanie mi tylko kawa u Szefowej i napad na szafki w trakcie
                    wychodka smile
    • groha Re: Na lwy by 29.09.08, 12:26
      Na lwy by! Lub na tygrysy, lamparty, pumy,
      Dwanaście słoni, żyrafy cztery,
      Dwa krokodyle i trzy pantery,
      Hipopotamy i nosorożce,
      Przeróżnych barwnych ptaków po troszce,
      Gromady małych lwiątek, panterząt
      I mnóstwo innych nieznanych zwierząt... wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka