04.10.08, 22:43
Właśnie wróciłem z teatru Ateneum. Byłem na Stacyjce Zdrój i
chciałbym Was szczerze zachęcić. Wyobraźcie sobie Starszych Panów
Dwóch, teraz dodajcie do tego Andrzeja Poniedzielskiego. Robi się
ciekawie? Poniedzielski snuje się po scenie i wierszem gada, ale
jakim! Na scenie pojawiają się Zawadzka i Tkacz. Przyśpiesza Wam
puls? Dodajcie do tego Tyńca, Kamasa i Barcisia. Jeszcze nie
pędzicie po bilety? No to na scenie pojawia się sam Piotruś
Fronczewski. W cylindrze! Tanie dranie, Pomidory, Herbatka.
Przytupujecie nerwowo nóżką? To wyobrażcie sobie Tkacz uwieszoną na
Poniedzielskim, śpiewającą Zosię! Piosenki KSP wielokrotnie były
wykorzystywane w przedstawieniach, ale takiego majstersztyku nie
widziałem nigdy. Gdyby było czarno-białe można by nazwać spokojnie
XVII Wieczorem. Przybora i Wasowski byli na widowni i tak klaskali,
że im dłonie spuchły, jestem tego pewien.
Obserwuj wątek
    • groha Re: REKLAMA 04.10.08, 23:33
      To pięknie, że się panu Baronowi wieczór tak świetnie udał, cieszymy się bardzo,
      naprawdę, naprawdę. I oczywiście, zazdrościmy, a jakże inaczej. Bo co nam,
      zdalaczynnym miłośnikom tych wszystkich znakomitości, w takiej sytuacji
      pozostaje robić? W tej chwili nic, cholera. Tylko iść się uśpić, upić, albo
      utopić, bo to też na "u". Uwentualnie - rzucić wszystko i lecieć do Ateneum,
      innego wyjścia nie widzę. Ale dziś już trochę za późno. W każdym razie, dzięki
      wielkie, Baronie. Kurczę, udało się panu - puls faktycznie mam nieco
      przyśpieszony i lewa nóżka nerwowo mi dryga... smile
    • lylika Re: REKLAMA 05.10.08, 08:54
      Baronie, proszę mi się od dziś nie kłaniać. tongue_out
      • bbbzyta Re: REKLAMA 05.10.08, 09:37
        1 primo: nareszcie coś dla ludzi.
        2 primo: absolutnie rozumiem Panią Prezes wink .
        • lylika Re: REKLAMA 05.10.08, 10:13
          Teatr Ateneum w Warszawie
          _____________________________________________________________________________
          STACYJKA ZDRÓJ

          reżyseria: A. Opatowicz, A. Poniedzielski
          premiera: 19 kwietnia 2008
          ___________________________________________________________________________

          Piosenki wiecznie zielone
          "Stacyjka Zdrój" w Ateneum. Jeremi Przybora nazywał Kabaret Starszych Panów "maleńkim zakątkiem inności". Opowiadał, że stworzyli go z Jerzym Wasowskim, żeby oderwać się od panoszącego się wokół nich prostactwa.

          Wydaje się, że złożony z wiecznie zielonych piosenek Przybory i Wasowskiego wieczór w Ateneum powstał z podobnej potrzeby, choć od pierwszego programu kabaretu minęło pół wieku.

          W Warszawie dopiero co zakończył się wielodniowy maraton młodego teatru. Demonstrowane były widowiska, w których idący na czele postępu artyści uczynili z teatru wychodek, zamtuz, vomitorium i rzeźnię, jakiej nawet Mrożek nie przewidział w swoim proroczym utworze o filharmonii zamienionej w ubojnię bydła. Amatorzy podobnych procederów, mający za sobą potężną propagandę oraz wielkie pieniądze od "pożytecznych idiotów" z zarządu miasta, z pewnością nie znaleźliby upodobania w przedstawieniu tak wyciszonym i subtelnym jak "Stacyjka Zdrój". Ci, którzy takie upodobanie jeszcze przejawiają, stanowią dość kameralną publiczność. Zresztą sam Przybora, który nigdy nie żywił złudzeń na temat powszechności wysokiej kultury, o Kabarecie Starszych Panów mówił już u schyłku lat 90., że "program adresowany do inteligencji, która od zakończenia wojny do dziś nie odgrywa w tym kraju większej roli, nie może mieć wielkiej widowni".

          Trzecim, obok Przybory i Wasowskiego, autorem wieczoru jest Andrzej Poniedzielski, który wybrane piosenki Starszych Panów powiązał własnym tekstem i przyjął rolę poety przewodnika, prowadzącego widzów przez melancholijnie żartobliwy świat po drugiej stronie życia. Scenariusz jest, powiedzmy sobie szczerze, pretekstowy, scenki i skecze nie tworzą rozwiniętej dramaturgii, choć zachowują ciągłość postaci, które - zaledwie zarysowane - pełnię osiągają w piosenkach. Taki układ zdaje się rozmyślnie powtarzać strukturę Kabaretu Starszych Panów w kształcie, jaki pamiętamy z jego wersji oryginalnej.

          Poniedzielski, mimo że młodszy od Przybory i Wasowskiego o dwa pokolenia, jest postacią, którą ci dwaj powinni byli wymyślić - do galerii osobliwych figur z Kabaretu Starszych Panów pasuje jak ulał. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, osobowość Poniedzielskiego (nie wiem, gdzie u niego leży granica między cechami prywatnymi a publiczną personą) jest jedyną w swoim rodzaju kombinacją melancholii, liryzmu i autoironicznego humoru. Po drugie, Poniedzielski jako poeta jest w moim przekonaniu spowinowacony z Przyborą. Chodzi mi o talent do uprawiania zabawy językiem i lingwistyczną inwencję. Różnica zaś między nimi taka, że Przybora organicznie wyrastał z kultury międzywojnia wraz z jej XIX-wiecznymi antecedencjami, tymczasem poezja Poniedzielskiego żywi się melancholią utraty i żalu za tamtymi korzeniami. Tak czy inaczej, Poniedzielski jest spiritus movens wieczoru.

          Żeby jednak nie było za słodko: Kabaret Starszych Panów mamy w oczach, a przynajmniej w uszach; zarówno oryginalne, niezrównane wykonania piosenek, jak i ich kolejne nowe wersje, niekiedy udane. Sięgał po nie także teatr, pamiętam choćby wieczór-hommage w Teatrze Współczesnym po śmierci Wasowskiego czy spektakl Magdy Umer "Zimy żal". Słowem - chcąc, nie chcąc - "Stacyjka Zdrój" wpisuje się w tradycję i nie może uniknąć porównań. Aktorzy Ateneum nie ze wszystkich wychodzą zwycięsko, czasami grzeszą niegustownym przerysowaniem postaci lub nonszalancką rutyną. Ale z przyjemnością wymieniam Tkacz, Zawadzką, Wnuka, Kozłowicza. Dziwię się, że spektakl podpisało na afiszu aż dwóch reżyserów, tymczasem na scenie są momenty, które prosiłyby się choćby o jednego. Wreszcie nie umiem pojąć, dlaczego Piotr Fronczewski został - by się tak wyrazić - użyty podczas całego wieczoru dwukrotnie jako ornament i nawet nie wykonał przewidzianej w programie "Herbatki". Mogłoby się przecież zdawać, że taki aktor - i tak śpiewający - powinien być, skoro już pojawia się na scenie, centralną postacią tego wieczoru i głównym partnerem Poniedzielskiego.


          O co chodzi?


          Janusz Majcherek
          Gazeta Wyborcza Stołeczna
          24 kwietnia 2008
          • lylika Re: REKLAMA 05.10.08, 10:19
            Aktorzy Ateneum nie ze wszystkich wychodzą zwycięsko, czasami grzeszą niegustownym przerysowaniem postaci lub nonszalancką rutyną. Ale z przyjemnością wymieniam Tkacz, Zawadzką, Wnuka, Kozłowicza. Dziwię się, że spektakl podpisało na afiszu aż dwóch reżyserów, tymczasem na scenie są momenty, które prosiłyby się choćby o jednego. Wreszcie nie umiem pojąć, dlaczego Piotr Fronczewski został - by się tak wyrazić - użyty podczas całego wieczoru dwukrotnie jako ornament i nawet nie wykonał przewidzianej w programie "Herbatki". Mogłoby się przecież zdawać, że taki aktor - i tak śpiewający - powinien być, skoro już pojawia się na scenie, centralną postacią tego wieczoru i głównym partnerem Poniedzielskiego.


            O co chodzi?
            ...

            No właśnie, o co chodzi? Krzysiek, zeznawaj!
            • 36krzysiek Re: REKLAMA 06.10.08, 09:27
              Nie jestem krytykiem teatralnym, od kuchni nie zaglądam i nie
              rozmyślam, co autor miał na myśli. Wiadomo, jak w każdym
              przedstawieniu są lepsze i gorsze momenty. Faktycznie, Piotrusia
              trochę mało, ale Herbatkę zaśpiewał. Poza tym to przedstawienie jest
              absolutnie godne KSP. Piotrusia uwielbiam bezgranicznie, mógły nawet
              zagrać pomidora, i tak by dostał owację na stojąco. A Zawadzka ma
              takie nogi, że klękajcie narody! Poza tym sama doskonałość, płakałem
              i ze śmiechu i ze wzruszenia. Jest taki jeden moment...Ech... Już mi
              oczy mgłą zaszły... wink
              • asia.sthm Re: REKLAMA 06.10.08, 10:19
                > i ze śmiechu i ze wzruszenia. Jest taki jeden moment...Ech...

                Prosze koniecznie sie podzielic, niech i nam zajda.
                • 36krzysiek Re: REKLAMA 06.10.08, 10:44
                  Akcja jakby przycicha, uspokaja się, zapada mrok, wszyscy zbierają
                  się na środku sali i nagle biały snop światła z góry, i płatki
                  śniegu. Z głosników leci Śnieg, śpiewany przez Wasowskiegi i
                  Przyborę. Pół sali siedziało z chustkami przy nosach, ja też wink
                  • asia.sthm Re: REKLAMA 06.10.08, 11:07
                    Ach, faktycznie sobie mozna siorbnac nosem .

                    Ja kiedys tak sie poplakalam jak jeden facet bielinka kapustnika
                    tak z garsci wypuscil na ciemnej scenie. Znienacka to bylo.
                    • groha Re: REKLAMA 06.10.08, 13:36
                      Zawsze do łez mnie wzrusza sam Poniedzielski. Andrzej. Nawet nie musi nic mówić.
                      • 36krzysiek Re: REKLAMA 07.10.08, 11:25
                        Organizujemy z Szefową chmielewskie wyjście do teatru na Stacyjkę
                        Zdrój. Jak kto chętny, raz, dwa, się zapisywać. Mamy do wyboru 28,29
                        i 30 października. Zgłoszenia przyjmowane są w sekretariacie do dnia
                        8 pażdziernika 2008 do godziny 11.00.
                        p.o KO
                        • jotka13 Re: REKLAMA 07.10.08, 14:36
                          Chętnie piszę się na 28 lub 29 - 30 odpada. Na którą godzinę?
                        • bumbecki Re: REKLAMA 07.10.08, 15:21
                          to ja się zapisuję na 29/10. Poproszę o 2 bilety... smile smile
                          • 36krzysiek Re: REKLAMA 07.10.08, 16:00
                            Godzina 19.00
                        • edeka5 Re: REKLAMA 07.10.08, 17:13
                          To ja też poproszę - 2 bilety.
                          Z terminem dostosuję się do ogółu wycieczki smile
                          • 36krzysiek Re: REKLAMA 07.10.08, 18:45
                            A więc rezerwacja na 29.10
                            Baron x1
                            Szefowa x1
                            Bbbzyta x1
                            Jotka x1
                            Bumbecki x2
                            Edeka x2
                            • jotka13 Re: REKLAMA 07.10.08, 19:44
                              Poproszę o rezerwację dwóch biletów.
                            • lylika Re: REKLAMA 07.10.08, 19:55
                              Szefowa x 2 albo nawet 3. Trzeci będzie uzgodniony dziś wieczór albo jutro rano. smile
                              • 36krzysiek Re: REKLAMA 07.10.08, 20:06
                                A więc rezerwacja na 29.10
                                Baron x1
                                Szefowa x3
                                Bbbzyta x1
                                Jotka x2
                                Bumbecki x2
                                Edeka x2
                                Czy wszyscy Państwo raczą miejsca na parterze (60 zł) czy na
                                balkonie (40 zł)?
                                • lylika Re: REKLAMA 07.10.08, 20:09
                                  Ja się dostosuję. Wydaje mi się, że balkon nawet lepszy. Lepiej widać.
                                  • 36krzysiek Re: REKLAMA 07.10.08, 20:12
                                    Tu jest plan widowni

                                    www.teatrateneum.pl/bilety.php
                                    • lylika Re: REKLAMA 07.10.08, 20:28
                                      Pierwszy i drugi rząd na balkonie są najlepsze.
                                      • 36krzysiek Re: REKLAMA 07.10.08, 20:35
                                        Tak jest Szefowo! W końcu my organizujemy wycieczkę, my tu
                                        rządzimy! smile
                                        • lylika Re: REKLAMA 07.10.08, 22:04
                                          Przynajmniej niech nam się wydaje, że rządzimy. big_grin
                                          • lylika Re: REKLAMA 07.10.08, 22:20
                                            Uwaga!
                                            Edyta w konkurencyjnej szajce teatralnej udaje się na KREMATORIUM tfu, na KLIMAKTERIUM!
                                            Obiecała sprawozdanie.
                                            Czekamy, a w razie czego możemy pociągnąć za tak zwane konsekwencje.
                                            • edyta95 Re: REKLAMA 07.10.08, 22:57
                                              Upiór w operze zniechęcił mnie wielce do słowa śpiewanego, do tej
                                              pory płaczę na samo wspomnienie.
                                • lylika Re: REKLAMA 08.10.08, 10:29
                                  36krzysiek napisał:

                                  > A więc rezerwacja na 29.10
                                  > Baron x1
                                  > Szefowa x3
                                  > Bbbzyta x1
                                  > Jotka x2
                                  > Bumbecki x2
                                  > Edeka x2
                                  > Czy wszyscy Państwo raczą miejsca na parterze (60 zł) czy na
                                  > balkonie (40 zł)?
                                  >
                                  ...
                                  Bedzie nas 11 sztuk. Może dostaniemy zniżkę jako grupa? smile
                                  • lylika Re: REKLAMA 08.10.08, 10:50
                                    Uff zdążyłam przed zamknięciem listy. Baronie, dla mnie 4 bilety, jeśli łaska. smile
                                    • 36krzysiek Re: REKLAMA 08.10.08, 11:18
                                      Na 29 są miejsca tylko na sali w rzędzie X (60zł). 28 balkon też
                                      zajęty. Wolny jest 30 go. Co robić?!
                                      • bbbzyta Re: REKLAMA 08.10.08, 11:29
                                        Ja się zgadzam na wszelkie warianty, ale jestem drobny procent całości smile
                                        • 36krzysiek Re: REKLAMA 08.10.08, 11:48
                                          Ufff! Życie K.O. wcale nie jest proste! Bilety zamówione, idziemy 30-
                                          go na 19.00, miejsca na balkonie, rząd IV i V, środkowe miejsca.
                                          Jutro odbieram bilety, proszę przygotować się na rozliczenie
                                          finansowe w piątek. W październiku jest promocja na marżę, jedyne
                                          15% wink
                                          • 36krzysiek Re: REKLAMA 25.10.08, 22:58
                                            Czy P.T. Szanowni pamiętają? Już się nie mogę doczekać !
                                            • lylika Re: REKLAMA 25.10.08, 23:05
                                              miętają, co mają nie miętać.
                                              Sklerozę maja wybiórczą. W sklerozie nie mieści się Teatr.
                                              • 36krzysiek Re: REKLAMA 25.10.08, 23:07
                                                Tak się tylko pytam wink
                                                • lylika Re: REKLAMA 30.10.08, 15:55
                                                  Baron dał znać około drugiej, że właśnie wyjeżdża. Nie wiem skąd wyjeżdża, ale tam gdzie był akurat była burza. Ciekawe czy zdąży do teatru...
                                                  • bbbzyta Re: REKLAMA 30.10.08, 16:08
                                                    Jaka burza?! Gdzie? Tak jest pięknie, nie życzymy sobie żadnej burzy!
                                                  • edyta95 Re: REKLAMA 30.10.08, 17:11
                                                    grzywki wyczesane? kołnierzyki wyrasowane? to proszę nie jeść
                                                    chipsów i nie pić napojów gazowanych i nie gadać w trakcie smile
                                                    bawcie się dobrze moi drodzy
                                                  • lylika Re: REKLAMA 30.10.08, 22:45
                                                    Bardzo dobrze się bawiliśmy, choć była to melancholijna podróż w zaświaty. Niestety Baron nie dotarł. Baronowi w drodze powrotnej z delegacji zaczął szwankować służbowy samochód. Ostatnie doniesienia mówiły o braku świateł drogowych (jechał na halogenach) i dysfunkcji sprzęgła. Bardzo się martwię bo telefon nie odpowiada. Nie dotarła też moja koleżanka Bożenka, która utknęła w jakimś korku. Nie wiem jak można utknąć w korku. To przecież korek tkwi w szyjce.
                                                    O przedstawieniu napiszę później. Na razie wydzwaniam do Barona. Do Bożenki też. Żadne z nich nie odpowiada. sad
                                                  • lylika Re: REKLAMA 30.10.08, 23:31
                                                    Muszę się odstresować, więc opowiem o mojej Bożence. To jest osoba tak rozkojarzona, że żadna ustawa tego nie przewiduje. Chyba jest najbardziej chmielewska ze wszystkich chmielewszczyków.
                                                    Ma dwoje dzieci, które w wieku żłobkowym i przedszkolnym nastręczały Jej dużo kłopotu przez swoją ruchliwość i często zamawiała opiekunki do dzieci, żeby trochę odetchnąć. Nie był to czas "wynajmu" opiekunek i łatało się babciami, sąsiadkami i znajomymi. Nie zawsze udawało się kogoś znaleźć. I zawsze, przy każdym wyjściu z domu pozostawało pytanie, kto zostanie z dziećmi?
                                                    Wiele lat temu, kiedy miał się odbyć chrzest Jej córki Moniki, układała sobie kolejno wszystkie czynności.
                                                    Zapisała nawet na kartce:
                                                    -zawiadomić chrzestnych i gości,
                                                    -przygotować poczęstunek
                                                    -ochrzcić!
                                                    W dniu chrztu Moniki, ostatnie spojrzenie na stół z poczęstunkiem, na siebie w lustrze i głośne pytanie do męża:
                                                    No tak, my wszyscy wychodzimy...
                                                    a kto zostanie z Moniką???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka