grazyna10
07.01.09, 19:58
To tak pewnie pod wplywem okropnosci. Ja naleze to tego typu ludzi
co Malgosia witkowa, czyli sprzatam wrecz maniacko. Nawet zlew jak
Malgosia wycieram do sucha. I snilo mi sie, ze Gurua byla moze nie
tyle moja sasiadka ile mieszkala w budynku obok he he he w bloku,
trzecie pietro bez windy. No i w tym snie to ja zgodzilam sie
utrzymywac jej mieszkanie w porzadku. Praca u mojej idolki skonczyla
sie wlasciwie w momencie kiedy sie zaczela, koszmarna awantura i
stwierdzeniem, ze w zyciu moja noga nie przekroczy progu tak
okropnej baby. Uff ... i w tym momencie sie obudzilam. Odetchnelam z
ulga ze to tylko sen. Ale moral z niego jak z bajki wyciagnelam:
maniakalne sprzataczki nie powinny przekraczac progu domu
maniakalnej balaganiary.