migos 10.01.09, 22:56 Wyborcza, artykuł o strzelaninie w Markach... "Kobieta ma dwie rany postrzałowe w brzuchu, mężczyzna ma ranę na wylot." Połknęła te rany? link tutaj Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
romy_sznajder Re: Dramat, ale... 10.01.09, 23:23 Ja zrozumialam, ze o formie, nie o tresci. Ale ja bym sie tak formy nie czepiala, majac na uwadze dobre wzory raportow policyjnych - to jest Szekspir, to co w linku. Rany postrzalowe ma sie wlasnie "w brzuchu", "w glowie", a nie "na brzuchu", "na glowie". Jesli oczywiscie o to chodzilo Migosowi. Mam nadzieje, ze ci ranni to nikt znajomy czy cos. Odpowiedz Link
the_dzidka Re: Dramat, ale... 11.01.09, 01:33 A ja myślę, że ma się rany postrzałowe w brzuch. A nie w brzuchu. I o to chodziło Migosowi. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Dramat, ale... 11.01.09, 02:37 No tak, ale co z tymi ranami? "kobieta dostala dwie rany w brzuch"? Trudno to ujac inaczej. Zdanie brzmi: "Kobieta ma dwie rany postrzałowe w brzuchu, mężczyzna ma ranę na wylot w klatce piersiowej". W kontekscie kobiety i rany mezczyzny obok - ta konstrukcja jest do przyjecia, zwlaszcza ze liczy sie lapidarnosc. Dygresja. Robilam kiedys nocami korekte (plus redakcje) ksiazki, skladajacej sie z nowelek sadowych i kryminalnych piora Romana Samsela. Ksiazka sie nie ukazala, bo autor zdazyl umrzec, ale co sie napatrzylam, jaka to harowka - to moje. Na podstawie tekstow z raportow policyjnych i akt sadowych niezmiernie trudno skonstruowac tekst "czytalny", bo te frazy sa wysoce specjalistyczne, za to niekoniecznie ladne po polsku. Na domiar zlego ich przeinaczenie jest bledem merytorycznym. Autor kiedys spaskudzil "krzyzowy ogien pytan", na przyklad. Mial taka fraze i uzyl jej tak, ze az zgrzytalo, chyba ze "uzyto krzyzowego ognia pytan". Zasugerowalam sie tym tak doglebnie, ze ladny kwadrans myslalam, az mi zaswitalo, ze w ten ogien sie "bierze". Nie mialam wtedy netu, wiec bylam zdana na wlasny pomyslunek. Autorzy takich tekstow jak ten z linka, tez pewnie sa zdani na swoj koncept. Ten tekst zapewne daloby sie ladniej napisac. Tylko ze to nius w necie, a nie beletrystyka..................... Odpowiedz Link
eulalija Re: Dramat, ale... 10.01.09, 23:30 Bo dobra wiadomość to zła wiadomość. Nikt nie zważa na sens, logikę, składnię wypowiedzi, byle tylko jak najszybciej podać niusa. Ech, chyba jestem stara ... Odpowiedz Link
migos Re: Dramat, ale... 11.01.09, 15:03 dziękuję zainteresowanym, chodziło oczywiście o styl tej notki. A raczej jej niechlujstwo. Ona ma dwie rany w brzuchu, a on - na wylot, ale już nie wiemy, gdzie. Nie wspominając już o tym, że powyżej w notce wypomnieli dziewczynie wiek, a temu co na wylot już miłosiernie odpuścili. To, że notka jest podawana w sieci nie znaczy jednak, że może nie trzymać standardów notki prasowej "drukowanej". Strasznie mnie wkurzają takie niedoróbki... I jakoś tak mną wczoraj zatrzęsło, że musiałem się uzewnętrznić na mymłonie Odpowiedz Link
heniulaa Re: Dramat, ale... 11.01.09, 16:56 migos! się czepiasz to "prawdziwi dziennikarze" piszą a oni WIĄ LEPIEJ Odpowiedz Link
ter.eska Re: Dramat, ale... 11.01.09, 17:39 ewuniu kochanie ty moje,mimo,że jesteś moją imienniczką zamorduję cię gołymi rencami w jasnej ulicy.Przez ciebie usmarkałam się i udławiłam dymem z papierosa,zobaczysz-bede cię straszyć w nocy)) Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Dramat, ale... 11.01.09, 17:55 A to śpię spokojnie, bo ze mnie taka Ewa jak z Ciebie Tereska )) Odpowiedz Link
mimbla.londyn Re: Dramat, ale... 11.01.09, 19:47 ewa9717 napisała: > A to śpię spokojnie, bo ze mnie taka Ewa jak z Ciebie Tereska )) Niniejszym oswiadczam ,ze tekst "ze mnie taka Ewa jak z Ciebie Tereska" staje sie tekstem kultowym )) fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Odpowiedz Link
mimbla.londyn Re: Dramat, ale... 11.01.09, 21:12 Tez Cie lubie ! :p fotoforum.gazeta.pl/u/mimbla.londyn.html ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Odpowiedz Link