lylika 24.03.09, 10:40 Ponieważ z etykiet nic nie wyszło, proponuję Laurkę Urodzinową. Konkurs na laurkę uważam za otwarty! Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bumbecki Re: Laurka. 24.03.09, 10:44 nie wyszło ? przeciez powstało kilka projektów. Myślałam,że na najbliższym spotkaniu będzie ich prezentacja i naklejanie ... Odpowiedz Link
bumbecki Re: Laurka. 24.03.09, 12:52 ale prezent można zawieść w sobotę lub niedzielę ... Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 24.03.09, 13:18 A może po prostu kupimy piękny bukiet kwiatów, dołączymy skrzynkę wina, które lubi Gurua i wyślemy delegata z przesyłką. Dowód na to, że pamiętamy, kochamy i ciągle myślimy. Jedyna ekstrawagncja jaka przychodzi mi do głowy, to to, żeby zamiast bukietu kupić na przykład drzewko pomarańczowe z owockami na gałązkach. Ładne i można wykorzystać do obiadu A niespodzianki zostawmy na osobiste spotkania z Guruą. Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 24.03.09, 13:20 stara.gropa napisała: > A może po prostu kupimy piękny bukiet kwiatów, dołączymy skrzynkę > wina, które lubi Gurua i wyślemy delegata z przesyłką. Dowód na to, > że pamiętamy, kochamy i ciągle myślimy. Jedyna ekstrawagncja jaka > przychodzi mi do głowy, to to, żeby zamiast bukietu kupić na > przykład drzewko pomarańczowe z owockami na gałązkach. Ładne i można > wykorzystać do obiadu > A niespodzianki zostawmy na osobiste spotkania z Guruą. ... I to jest bardzo słuszna kocepcja. Zwłaszcza to drzewko bardzo mi się podoba. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 24.03.09, 13:23 Całkiem spore drzewka pomarańczowe, a raczej kalamondinowe (cokolwiek to znaczy)są u Tomaszewskiego w alei Krakowskiej. Jaką kasą dysponujemy, bo te drzewka do najtańszych nie należą? Odpowiedz Link
g0p0s Re: Laurka. 24.03.09, 13:32 A czy salon ma 3 m wysokości? Bo przed chwilą doczytałem, że takiego wzrostu one są. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 24.03.09, 13:37 Z tego co pamiętam to salon jest wysoki. Drzewka w sklepie mają najwyżej metr wzrostu Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Laurka. 24.03.09, 15:31 g0p0s napisał: > A czy salon ma 3 m wysokości? Ma! Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 24.03.09, 13:48 Tak mi po głowie skacze, że kilkaset złotych. 300 chyba. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 24.03.09, 13:55 Zadzwoniłam do Tomaszewskiego, mają w tej chwili w sprzedaży kumkwat. Różni się od calamondinu kształtem owoców, są one bardziej owalne, smak owoców bardzo podobny. Próbowałam obu. Cena drzewka - 105 zł. To chyba jest w zasięgu naszych możliwości? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 24.03.09, 14:24 To jak wszystko uzgodnione, to czekamy na inne propozycje Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Laurka. 24.03.09, 14:44 > To jak wszystko uzgodnione, to czekamy na inne propozycje Ciekawe kto sie odwazy teraz namieszac. Te podluzne to sie po zamrozeniu do drinkow wrzuca, bogato i elegancko sie robi tak, ze od razu nozka na nozke sama sie zaklada, a maly paluszek sam z siebie odstaje. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Laurka. 24.03.09, 15:33 asia.sthm napisała: > > To jak wszystko uzgodnione, to czekamy na inne propozycje > > Ciekawe kto sie odwazy teraz namieszac. Ja! Naparłam się na dołączenie żwierzątek i limeryków, jutro idą do oprawy (plus po jednym egzemplarzu "autorskim" na ręce Lyliki dla TWCH na własność) i niech mi kto zabroni do drzewka dołączyć, to podziobię!!! Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 24.03.09, 13:18 Zawieziemy w terminie, który nam Gurua wyznaczy. Gotowi musimy być na drugiego. Odpowiedz Link
l.mama Re: Laurka. 24.03.09, 14:36 pomysł z drzewkiem świetny, gratuluję stara.gropo ) Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Laurka. 24.03.09, 15:28 Żiwoj apielsińczik - gienialnaja idieja! Apłodismenty, Staraja gropo! Odpowiedz Link
groha Re: Laurka. 24.03.09, 14:48 No, to ja proponuję, żeby na drugi raz, gdy trzeba będzie coś wspólnie wymyślić, oprócz rozkazu w stylu: Ewa, marsz! wprowadzić także inne elementy musztry wojskowej: padnij, powstań, w tył zwrot i tym podobne. Efekty będą piorunujące, podejrzewam, hihi. Żart taki Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Laurka. 24.03.09, 15:31 Rewelacyjny pomysł. Co za dużo niespodzianek, to niezdrowo. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Laurka. 24.03.09, 15:32 A jak się młode tej kumkwatki nazywają? Nie mogę się przed jedną sceną z Seksmisji opędzić. Odpowiedz Link
groha Re: Laurka. 24.03.09, 15:50 Którą, którą? Bo też mi się jedna pcha, ale nie wiem, czy to ta sama Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Laurka. 24.03.09, 18:13 Pomysł z drzewkiem bardzo mi się podoba Jeśli chcecie mogę też sprawdzić ceny takich drzewek koło mnie, w centrum ogrodniczym przy Puławskiej i tak się tam wybieram. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 25.03.09, 08:02 Sprawdź Galopku, może na Puławskiej będzie większy wybór. Odpowiedz Link
anmanika Re: Laurka. 25.03.09, 14:16 A taka to drogo czy tanio? www.allegro.pl/item593653569_mandarynka_kalamondyna_60_cm_pelna_owocow.html Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 25.03.09, 14:22 W sam raz, ale ktoś musiałby się pofatygować do Błonia. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 25.03.09, 14:24 Tanio. Kupujemy? Tylko jaki odbiór? Osobiście, czy mają przywieźć? Wtedy doliczają za transport. Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 25.03.09, 14:26 Poza tym przy roślinach nie kupuję kota w worku. Muszę widzieć czy to jest to. Odpowiedz Link
anmanika Re: Laurka. 25.03.09, 14:32 Tam było napisane, że można się umówić na odbiór w Wawie, jeżeli cena jest atrakcyjna to może warto. Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 25.03.09, 14:38 Nie w Warszawie, tylko w Błoniu. Czy ktoś się podejmie zakupu? Mężydło w tym tygodniu strasznie zarobiony i nie mam transportu. Jeśli ktoś by mógł, to trzeba się umówić telefonicznie: 504 220 885. I zaznaczyć, że płatność przy odbiorze po zobaczeniu rośliny. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 25.03.09, 14:42 - Odbiór osobisty możliwy w Błoniu i czasem w Warszawie po uzgodnieniu telefonicznym lub mailowym Tak tam jest napisane, czyli mogą przywieźć do Warszawy. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 25.03.09, 15:34 Jezdem, jezdem. Za chwilę będę miał inną odmianę, wyższą, za 169,00 zł, do postawienia na podłodze, tarasie. Ta z aukcji jest mała i wymaga parapetu. Zdecydujecie którą bierzemy a Baron pojedzie w sobotę i kupi Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Laurka. 25.03.09, 16:22 no właśnie miałam pisać, że ten sam człowiek wystawia tez na allegro większy krzaczek. stara.gropa napisała: > Sprawdź Galopku, może na Puławskiej będzie większy wybór. no niestety na Puławskiej "nie prowadzą" takich krzaczków jak się dziś dowiedziałam. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 25.03.09, 20:53 www.allegro.pl/item588751044_mandarynka_kalamondyna_80_cm_najtaniej.html Proszę decydować, według mnie ta mniejsza jest jakaś niewydarzona. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 25.03.09, 21:08 Oni tam tego mają całą plantację. Umówię się z kolesiem na sobotę, jak juz się zdecydujemy dużą czy małą. Lylika, wysłałem Ci na małpę fotkę porównawczą, mnie nie wchodzi przez żabę, może Tobie się uda. Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 25.03.09, 21:48 Lylika, wysłałem Ci na małpę > fotkę porównawczą, mnie nie wchodzi przez żabę, ... Teraz do żaby trzeba się zabierać inaczej. Wrzucasz link www.imageshack.us/ Klikasz w: Browse wybierasz zdjęcie i klikasz w: start upload! I gotowe. Paniał? Odpowiedz Link
hortensja66 Re: Laurka. 25.03.09, 21:14 Słuchajcie. Tak sobie myślę... Co prawda nie robiłam szpagatu i nikt mnie nie walił przykładnicą, ale może jako osoba należąca już do szanownego grona powinnam uiścić jakąś składeczkę. Takie prezenty przecież kosztują a ja chętnie i owszem i w miarę możliwości... Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 25.03.09, 21:35 Hortensjo, tak się w ciemno nie deklaruj. Składka roczna 10 złotych. Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 25.03.09, 21:37 www.allegro.pl/item588751044_mandarynka_kalamondyna_80_cm_najtaniej.html Ta po prawej! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Laurka. 26.03.09, 00:20 Piekna ta kalamondyna i do tego samiczka. Kto nie czytal rozdzialu dla zaawansowanych ...no jakos tak to mu wklejam zeby nie zalowal.Zachwycajaca lektura: 1. drzewko jest krzyżówką mandarynki - kalamondyną. oryginalna nazwa to loureiro madurensis Citrus (stąd w aukcji podane są obie nazwy - oryginalnie wprowadzona i codzienna. Nadmienię też, że kalamondyna nie jest wytworem ludzkim, a natury - w nazwie jest nazwisko jej odkrywcy (nie stwórcy), do dzisiaj jednak są spory o "drugiego rodzica" tego drzewka). O pochodzeniu naturalnym warto także pamiętać myśląc o kwestiach samopylności - by powstała naturalna krzyżówka musi być ONA i ON 2. Mandarynka oryginalna (w krzewie) znacznie gorzej znosi ogrzewanie z powodu innego kształtu korzenia i sposobu pobierania wody z gleby. Silniej także reaguje na sezonowanie w niewłaściwych temperaturach. Kalamondyna dobrze sobie radzi w znacznie większym przedziale temperatur (awaryjnie do 5 stopni C, ale zaleca sie około 15 stopni C). Nie jest jednak niezniszczalna. 3. Drzewko jest odmiany żeńskiej - stąd jego samopylność, która nie wynika z faktu, że jest cytrusem, a z faktu, że jest żeńskim cytrusem. Zgodnie z zapewnieniem hodowcy tych drzewek występują także drzewka męskie, które same się nie zapylają i z reguły służą producentom owoców do zapylania drzewek żeńskich celem uzyskania większego i smaaczniejszego owocu (samozapylony cytrus owocuje swoimi wiernymi kopiami, klonami - chyba każdy zna historię owcy Dolly). 4. Ciekawostką jest także fakt, że kalamondyna może owocować praktycznie przez cały rok (w okresie mniej intensywnego światła owoce mogą jednak pozostawać zielone, podobne do małych limonek ). Kwitnie od marca do polowy lata wydzielając bardzo piękną słodką woń. Odpowiedz Link
toanita Re: Laurka. 25.03.09, 21:44 A i jeszcze prosze o uscislenie informacji, kto i gdzie anektuje składki? Odpowiedz Link
hortensja66 Re: Laurka. 25.03.09, 21:48 A czym się różni ta po prawej od tej po lewej? Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 26.03.09, 08:49 Szefowa nie paniała Miało być zdjęcie porównawcze drzewka za 109 z drzewkiem za 169, zaraz coś pokombinuję, może się uda. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 26.03.09, 08:54 yfrog.com/72p3256400j po LEWEJ (ta ręka z zegarkiem) drzewko za 169 zl po PRAWEJ ( ta ręka od widelca) drzewko za 109 zł* *osoby leworęczne niech sobie radzą inaczej Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Laurka. 26.03.09, 09:19 Łomatko, jakie piękne! Aż apetytu na mandaryny nabrałam, sobie dziś kupię! Lordowska Mość - to ja. Kto nie zna mnie - ten kiep. Ha ha ha ha ha ha! A teraz - macie w łeb! Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: Laurka. 26.03.09, 09:30 A może by od razu dokupić gustowną osłonkę? Doniczka mało estetyczna... Czy po prostu opakujemy ją w ozdobny papiórek? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 26.03.09, 09:33 Do gustownej osłonki trzeba będzie dokupić pasujące meble, a jak nowe meble to i dom do wymiany. To może od razu w ramach prezenru urodzinowego przeprowadźmy Guruę do pałacu w Wilanowie Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Laurka. 26.03.09, 09:47 A może dołączyć, jeśli ogrodnik tego nie zrobi, jakąś prostą, instrukcję obsługi drzewka? Nie chodzi o to, żeby Guruę pouczać, bo wiedzę ogrodniczą ma imponującą, tylko jej życie ułatwić, niekoniecznie musi się w krzakach mandarynek specjalizować i wiedzieć co dla nich dobre a co nie. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 26.03.09, 10:04 Straszna myśl przyszła mi do głowy. Jeśli Baron kupi to drzewko w najbliższą sobotę, czyli 28 marca, a do Guruy zawiezie je 4 kwietnia, to czy przez tydzień zdoła się powstrzymać przed zerwaniem i zjedzeniem owoców? Baronie, przysięgniesz, że nie zjesz kalamondynek? Odpowiedz Link
eulalija Re: Laurka. 26.03.09, 10:30 Baron mężczyzną jest, a i jakoś o żadnej Ewie w jego pobliżu nie słychać, przetrwają kalamondynki)) Odpowiedz Link
g0p0s Re: Laurka. 26.03.09, 11:10 No i węża na drzewie nie ma, chyba że się schował Wzrost rośliny musi jakoś korelować ze środkiem transportu, bo papamobile chyba nie mamy. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 26.03.09, 11:14 A co z Karolem? Czy on nie dobierze się do owocków? Co prawda będzie miał trudności z wskoczeniem na gałęzie. Baron ma więcej niż 80 cm wzrostu, a mieści się w swoim samochodzie, to i roślina chyba się zmieści. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 26.03.09, 11:33 Złożę niniejszym stosowne oświadczenie odnośnie powyższych postów, bo do TAKICH odnieść się nie sposób. O pielęgnacji pomyślałem już wczoraj, podczas miłej pogawędki z plantatorem, przygotuje stosowne informacje. Nie zeżrę owocków, bo one pewnie tak samo pyszne jak te w Algierii. Węża nie posiadam, takoż Ewy. Karol, jak na razie, na drzewa się nie wspina. Tak, to prawda, posiadam więcej niż 80 cm. Jeśli drzewko się nie zmieści, usiądę na nim, żeby się spłaszczyło. Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: Laurka. 26.03.09, 12:00 36krzysiek napisał: Jeśli drzewko się > nie zmieści, usiądę na nim, żeby się spłaszczyło. > > W takim razie uprasza się fotoreportera, aby uchwycił w odpowiednim momencie minę Guruy jak zobaczy prezent w postaci gustownego drzewka z siedzącym nań Baronem Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 26.03.09, 12:22 Ciekawość taka mnie naszła, jakie ptaszki mieszkają w drzewkach mandarynkowych? Pewnie rajskie? Odpowiedz Link
g0p0s Re: Laurka. 26.03.09, 12:32 I te rajskie, no jak by to ująć..., zostawiają pod sobą ptasie mleczko? Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 26.03.09, 13:08 Informacja z ostatniej chwili. Drzewko obstalowane, odbiór w sobotę między 10.00 a 14.00. Czy Szanowne życzy sobie dokumentacji fotograficznej z nabycia? Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 26.03.09, 13:17 Tak też myslałem. W takim razie muszę iść do fryzjera i na myjnię - z samochodem, nie ze sobą, że tak utnę w zalążku pytania. Odpowiedz Link
anmanika Re: Laurka. 26.03.09, 13:27 Jak będzie jechał na myjnię to może to załatwić kompleksowo. Tzw wash and go, samochód będzie się wash a Baron go przej myjnię. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Laurka. 26.03.09, 16:36 Tak jak wilczur JerryLee, którego w ten sposób zmusił do kąpieli niezastąpiony Belushi w K-9 Odpowiedz Link
g0p0s Re: Laurka. 26.03.09, 13:27 Twój pojazd zapuścił czuprynę? Ależ to jest nie aerodynamiczne... Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 28.03.09, 13:46 Zakup dokonany. Z owoców można robić przetwory i nalewki. Dokumentacja fotograficzna, wraz z komentarzem, została wysłana małpą do Szefowej, z prośbą o zamieszczenie na picasie. Odpowiedz Link
lylika Re: Laurka. 28.03.09, 15:43 Peregrynacja Barona do Błonia wisi na Picasie. Baronie, należy się za korektę. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 28.03.09, 16:09 Dziekuję bardzo droga Szefowo. Tak własnie myślałem, czy to są TE Błonie, czy TO Błonie Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Laurka. 28.03.09, 18:19 Jak ich zwal tak ich zwal, bardzo pieknie wyszlo. Ide skomentowac w picasie i niech sie dowiem jak tlumacz dzis sie czuje. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Laurka. 28.03.09, 18:40 Tlumacz w formie, niech Anmanika oceni czyz nie zdolna bestia? moj komentarz: Prosta ta szosa jak w pysk strzelil pojawia sie automatycznie pod spodem :Enkel som denna väg i munnen skjuten Przepraszam za zasmiecanie wysmienitego watka. Odpowiedz Link
eulalija Re: Laurka. 28.03.09, 22:34 Muszę w tym miejscu, bo nigdzie indziej nie pasuje. Fakt, arystokracja w świat wygolona, wypąkana wyrusza. Ale czemu tak ordynarnie autem??? A gdzie kareta podróżna i konie rozstawne?? No gdzie??? Ech, taki żal jakiś na duszę padł, już przestaje mnie dusić. Baron nam się kolejny raz sprawił cudownie)) Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Laurka. 30.03.09, 18:03 Jeśli by to ode mnie zależało, Baron dostałby Pulitzera za ten fotoreportaż (ale domniemywam także czyjeś współautorstwo, zatem po pół Pulitzera). Biedny Karol, pewnie czatuje pod drzewkiem i wyje z żalu, wytłumacz tu zwierzątku... Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 31.03.09, 08:42 Przyznaję bez bicia, że drzewo samo z siebie gubi owoce. Jeden zlatał, leży, boję się podnieść, co robić?! Odpowiedz Link
bumbecki Re: Laurka. 31.03.09, 08:49 podnieś i przylep taśmą przezroczystą w to miejsce z którego odpadło Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Laurka. 31.03.09, 08:51 Niech Baron laskawie skosztuje i powie. Niech nie bedzie woloduch, niech sie z Karolem podzieli. Niech mu chociaz da powachac. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Laurka. 31.03.09, 08:53 Owoc umyć, pokroić w plasterki i wrzucić do herbatki. Pyszna będzie. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 31.03.09, 12:13 Pożrę komisyjnie, jak przeżyję, podzielę się wrażeniami. Odpowiedz Link
hortensja66 Re: Laurka. 31.03.09, 13:06 Komisja w razie zejścia kosztującego, sporządzi szczegółowy protokół i umieści na forum Odpowiedz Link
stara.gropa Baronie 31.03.09, 13:54 Nie zapomnij waść o podlaniu drzewka (wodą!), bo ono wrażliwe na suszę jest. Przeschnięcie objawia się zrzucaniem owoców i liści. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Baronie 31.03.09, 14:18 Czy robimy instrukcję obsługi do drzewka, na podstawie danych zawartych w licytacji na Allegro? Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Baronie 31.03.09, 14:22 Mówiłeś, ze sprzedawca przygotuje taką instrukcję. Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Baronie 02.04.09, 11:31 Instrukcje przygotuje sprzedawca, prześlę małpę, ale tekst trzeba obrobić, wydrukować, oprawić. Dysponuję możliwością druku tekstu dowolną czcionką, wydruk na zwykłym papierze, oprawa bezbarwna, ofertówka. Odpowiedz Link
stara.gropa Coś strasznego 01.04.09, 13:12 Dostałam smsa od Barona. Drzewko pomarańczowe dla Guruy zgubiło prawie wszystkie liście! Baron w szoku siedzi i oczom nie wierzy. Co robimy? Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Coś strasznego 01.04.09, 13:23 Hi hi hi, nie z nami takie numery, Stara gropo Odpowiedz Link
g0p0s Re: Laurka. 02.04.09, 11:16 36krzysiek napisał: > Pożrę komisyjnie, jak przeżyję, podzielę się wrażeniami. Czy możemy już wyciągnąć pochopne wnioski? Odpowiedz Link
36krzysiek Re: Laurka. 02.04.09, 11:26 Po przeprowadzeniu badania organoleptycznego wnioski są następujące: 1. skórka chropowata,jasnopomarańczowa, luźno otulająca owoc, wewnętrzna strona wyściełana białą, gąbczastą tkanką; 2. owoc zółto-pomarańczowy, zwarty, aromatyczny, soczysty; 3. smak OCET SIEDMIU ZŁODZIEJI, nie do spożycia w stanie surowym, nadaje się jedynie do obróbki chemiczno-termicznej. Eksperymentu nie kontynuowano, próbka została zutylizowana. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Laurka. 02.04.09, 11:32 No cóż, do czego można wykorzystać ocet mandarynkowy? Odpowiedz Link
edyta95 Re: Laurka. 02.04.09, 12:04 Kwasy owocowe można wykorzystać na twarz. Wyżre starą skórę Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Laurka. 02.04.09, 13:24 Może jeszcze przez te dwa dni podlewać słodkim syropem (najlepiej pomarańczowym)? Odpowiedz Link
36krzysiek instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 09:14 Dzień dobry Joanno! Zanim ozdobię Twój dom, opowiem trochę o sobie. Nazywam się Kalamondyna. Jestem krzyżówką mandarynki. Starożytni rzymianie wołali na mnie Loureiro Madurensis Citrus, ale komu by się chciało zapamiętać taką nazwę? Na co dzień możesz zwracać się do mnie Kalama, zareaguję poruszając listkami. Jestem kobietą, w dodatku samopylną. Przyjemności z tego nie mam, ale to praktyczne rozwiązanie, bo z chłopami są same problemy. Oczywiście w moim gatunku istnieją także faceci, ale służą jedynie do zapylania eksperymentalnego, tak więc, na co dzień głowy nie zawracają. Jeśli będziesz dla mnie miła, będę owocować cały rok. Nie zawsze dam takie ładne owoce, jakie teraz mam na sobie. Gdy jest chłodniej będą podobne do limonki, mojej kuzynki ze strony siostry męża ciotki z Azji. Kwitnę na biało, od marca do polowy lata i produkuję przy tym taką woń, że niech się Chanel schowa. Lubię światło, nawet bardzo lubię. Od jesieni do wiosny mogę stać bezpośrednio na słońcu, jednak latem daj mi trochę cienia, bo mi się zrobią plamy na liściach, czego bardzo nie lubię. Latem chętnie pobędę na tarasie lub w ogrodzie, tylko proszę, trzymaj koty z dala ode mnie. Jakoś nie przepadam za ich pazurami. Oczywiście trzeba mnie karmić. Nie mam tendencji do tycia, wystarczy mi woda i porcja nawozu. Nie jestem wołoduchem, nawóz, co dwa tygodnie w zupełności mi wystarczy, a poza sezonem w ogóle się bez niego obejdę. Lubię trzymać korzenie w wilgotnej ziemi. Jeśli mnie przesuszysz, na znak protestu zrzucę liście i będę stała goła jak święty turecki. Alkoholiczką nie jestem, więc mnie nie przelewaj za bardzo, jak zawsze najlepszy jest złoty środek. Moje owoce są jadalne, tyle, że nie w stanie surowym. Kwaśne są jak ocet siedmiu złodziei. Można ich używać zamiast cytryny do herbatki. Natomiast do przetworów nadaję się idealnie, zarówno do konfitur jak i nalewek. Jeśli zdecydujesz się na plantację moich sióstr, możemy zrobić niezły biznes na przetworach! To tyle o sobie, bo jeszcze pomyślisz, że jestem megalomanką. Mam nadzieję, że będziemy się razem świetnie bawić i sprawię Ci wiele radości. Pozdrawiam serdecznie Twoja Kalamondyna Odpowiedz Link
ewa9717 Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 09:32 Na pewno się dziewczyny zaprzyjaźnią )) Odpowiedz Link
lylika Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 10:29 Baronie, rozdziawiłam paszczę z zachwytu. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 10:51 Geniusz! jak slowo honoru uznaje juz Kalamondyne za moja przyjaciolke oraz osobista wtyczke w prywatne salony Guruy. No, moja krew w pieleszach Bostwa. Ja cie krece, jaki zaszczyt. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 10:53 zmieniam wszystko moje na NASZE. Przepraszam za glupote. Baronie , gram ci na trabie, fanfary znaczy. Odpowiedz Link
kurcgalopek Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 11:57 Instrukcja przecudowna! Mogę tylko podpowiedziec, że rośliny nie trzeba trzymać z daleka od kotów, bo koty szczerze nie znoszą wszelkich roślin cytrusowych i w ogóle zapachu cytrusów, więc same z siebie powinny trzymać się z daleka. Gurua może więc postawić sobie drzewko tam, gdzie nie chciałaby, żeby przebywały koty. Odpowiedz Link
bbbzyta Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 13:56 Baronie, ty się marnujesz w tym PKP. Powinienieś pisywać rozmaite instrukcje na zamówienie i kasować za to ciężkie pieniądze! Odpowiedz Link
stara.gropa Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 13:24 Baronie, kalamondynki można też używać do kaczki zamiast pomarańczy Odpowiedz Link
kocio_pierzaczek Re: instrukcja obsługi drzewa 03.04.09, 15:33 WSpaniały tekst. A mogę się przyczepić? > Nie jestem wołoduchem, nawóz, co dwa tygodnie w zupełności mi wystarczy Usunęłabym ten drugi przecinek po "nawóz". Odpowiedz Link