Dodaj do ulubionych

Czy to normalne?

12.05.09, 21:58
Od ponad tygodnia mam wstręt do dźwięków,nie włączam telewizora(ale
to żadna dziwota i tak rzadko to robię w przeciwieństwie do
MLP),radio może sobie mruczeć byle cicho i spokojnie(vivat
Chillizet!)i to tylko w pracy bądź samochodzie. W domu natomiast
musi panować CISZA!!!
Nigdy mi się tak nie zdarzyło,nigdy tak nie było,a teraz,nagle,nie
wiedzieć skąd...
Nie byłam na żadnej głośnej imprezie,sąsiedzi nie mają dzieci,więc
nie miało co mnie dobić,nikt w okolicy się nie remontuje,trawniki
jeszcze nie za często koszone,a ja tu takie mam fochy.
I tak kolejny dzionek spędzam w ciszy,ja fanka muzyki różnej,która
bez radia w domu żyć nie mogła!
Wie jego ktoś?
Co mi się mogło stać?
Obserwuj wątek
    • dorka_31 Re: Czy to normalne? 12.05.09, 22:36
      Miałam dokładnie tak samo i to całkiem przez długi czas. W pracy mi
      nie przeszkadzało, ale w domu nawet ulubionej muzyki nie włączałam.
      Nic, tylko cisza. Chyba, że coś mnie naszło, wtedy tylko ten utwór
      lub płytę, na którą miałam ochotę i koniec, znów potem długo nic.
      Telewizji to dłuuugo nie oglądałam i nawet nie wiedziałam jakie
      programy mam w domu. Teraz powoli wracam do telewizji, ale tylko jak
      karmię małą. Wtedy włączam i sobie patrzę, ale jedynie National
      Geographic albo filmy przyrodnicze. Na resztę kompletnie nie mam
      ochoty. Czasem też zdarza mi się włączyć radio.
      ...Ale czy to normalne?...
      • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 12.05.09, 22:43
        Telewizji juz nie umiem ogladac. Radio tylko w pracy, a odkad udaje ze prowadze
        samochod, to i w samochodzie, ale wkurza mnie gadanie. Wlasnie nabylam plyte
        Zespolu Reprezentacyjnego specjalnie do sluchania w samochodzie, zobaczymy czy
        sie sprawdzi (dopiero odkrylam, ze w takim radiu sie da odtworzyc plyte tezsmile)
        Gwar ludzki mnie wkurza w niektore dni, kiedy wszyscy wszedzie gadaja glosno
        przez komorki, przekrzykujac innych gadajacych przez komorki. I wydaje im sie,
        ze to nie ma prawa nikomu przeszkadzac.
    • lylika Re: Czy to normalne? 12.05.09, 22:38
      Nic szczególnego. Potrzebujesz spokoju bardziej niż jazgotu. Słuchaj sobie chili, jeśli chcesz i napawaj się względną ciszą. Miłego słuchania ciszy. smile
      • kocio_pierzaczek Re: Czy to normalne? 12.05.09, 23:45
        Mnie dziś od rana przeszkadzają głośnie dźwięki. Jak po raz
        szesnasty poproszę grzecznie małża, by nie krzyczał, jak do mnie
        mói, to mnie chyba zamknie na balkonie.
    • g0p0s Re: Czy to normalne? 13.05.09, 11:27
      Karta pamięci Ci się przepełniła smile
    • eulalija Re: Czy to normalne? 13.05.09, 12:36
      Mnie nie dziwi.
      Niechęć do dźwięków mam już tak ze dwadzieścia lat.
      Dziś załatwiają mnie kosiarki i tylko przynoszony dużym wiatrem
      uroczy zapach koszonej trawy jest w stanie nieco ułagodzić skołatane
      nerwy i zmniejszyć wściekłość. A mogliby jutro kosić, jutro mnie nie
      będzie.

      Radio gra przez krótki czas rano, przy kawie, ale to dla orientacji
      czasowej, żeby zdążyć zrobić MLP śniadanko. Telewizję owszem,
      ogladam, nawet dość dużo, ale nic na bieżąco, bo do furii
      doprowadzają mnie reklamy, nie dość że głupie to jeszcze strasznie
      głośne, więc nagrywam a reklamy przewijam. Cisza klasztorna to może
      nie jest szczyt moich marzeń, ale blisko bliskosmile
      • papuga_ara Re: Czy to normalne? 14.05.09, 01:00
        Przytrafiło mi się podobne. Czas jakiś temu. Potrwało trochę i
        przeszło. Ale aż się sama dziwiłam ciszą w domu. Papug nie przepada
        za dźwiękami radiowo-telewizyjnymi, ale ja tak! I z reguły w domu
        ciągle coś brzęczy. A wtedy nie mogłam niczego słuchać. U mnie wtedy
        był to wynik przemęczenia, zbyt dużej ilości kontaktów ze zbyt dużą
        ilością ludzi i potrzeba spokoju, spokoju, spokoju, ładnie nazwana w
        tym wątku "przepełnieniem karty" wink
        • papuga_ara Re: Czy to normalne? 14.05.09, 01:06
          A tak w odniesieniu do tytułu wątku, to w sumie - czymże jest norma?
          No czym? Bo jeśli czymś ustalanym przez większość, to dreszcz
          przechodzi po krzyżu, jak się pomyśli o zasadach
          niektórych "większości" i ich konsekwencjach...
          A jak byłam na studiach, to jedna pani wykładowczyni kompletnie
          pozbawiła nas złudzeń co do normy jako takiej wink No bo zapytałam
          się (a było to po stażu odbytym w szpitalu psychiatrycznym)
          dlaczego, jeżeli ja, gdy mam ochotę z kumpelą z roku udawać samoloty
          i lecieć przed siebie ulicą, wydając odpowiednie dźwięki, to mogę to
          robić i nikt mnie tak od razu nie zamknie, a te same zachowania
          bardzo miłego młodego człowieka z oddziału zamkniętego wpisywały się
          w obraz jego choroby? Gdzie sens, gdzie logika, gdzie
          sprawiedliwość? Na to otrzymałam odpowiedź, że owszem, niektóre
          nasze zachowania jakościowo zupełnie nie różnią się od
          zachowań osób chorych psychicznie, różnica jest natomiast
          ilościowa
          . I Wiecie co? Myślę, że ta pani wykładowczynia to
          mądra kobieta była! big_grin
          • gabrielle Re: Czy to normalne? 14.05.09, 10:37
            Też tak czasem mam. Raz sobie pracuję, a w tle rąbie coś mocniejszego i do tego
            głośno. Raz mruczy Gotan Project. Raz zrywam się do sąsiedniego pokoju i proszę
            ojca, żeby ściszył do ciężkiej chropowatej anieli ten telewizor, a raz to w
            ogóle poszli ode mnie wszyscy. Jeszcze nie wyłapałam tego, od czego to zależy.
            • papuga_ara Re: Czy to normalne? 14.05.09, 22:20
              gabrielle napisała:

              > do ciężkiej chropowatej anieli

              Cudo!!!! smile Kupuję i biorę jak własne!! Mogę? Mogę???? No cudo!! big_grin
              • kocio_pierzaczek Re: Czy to normalne? 14.05.09, 22:55
                Ja też! ja też! Papuniu - złożymy się, chcesz?
                Jaka jest cena wywoławcza?
          • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 14.05.09, 23:17
            > Na to otrzymałam odpowiedź, że owszem, niektóre
            > nasze zachowania jakościowo zupełnie nie różnią się od
            > zachowań osób chorych psychicznie, różnica jest natomiast
            > ilościowa
            .


            Mysle o tym od wczoraj. To jest dla mnie bardzo odkrywcze. Mimo ze nie umiem na
            szybko odpowiedziec sobie, kiedy czlowiek przestaje byc oryginalny (a staje sie
            odmiencem), bo oryginalnie dziala "za czesto". Innymi slowy, KTO ma okreslic te
            ilosc? Albo na podstawie czego sie ja okresla?
            • papuga_ara Re: Czy to normalne? 15.05.09, 13:09
              romy_sznajder napisała:

              > Innymi slowy, KTO ma okreslic te
              > ilosc? Albo na podstawie czego sie ja okresla?

              A to jest dobre pytanie. I ja nie znam odpowiedzi na nie. Chociaż
              mogę próbować - no Wiesz, są różne pytania tzw. diagnostczne,
              typu "czy zdarza się Pani/Panu częściej niż raz w miesiącu to czy
              tamto". Poza tym pewnie stopień wpływu tych różnych zachowań na
              dezintegrację reszty życia ma też znaczenie, czyli - podobnie jak w
              przypadku horoskopów smile - oceniając, żcy dane zachowanie
              jest "normalne", czy nie, musimy wziąć pod uwagę całość egzystencji
              konkretnego osobnika smile
              • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 15.05.09, 13:55
                > są różne pytania tzw. diagnostczne,
                > typu "czy zdarza się Pani/Panu częściej niż raz w miesiącu to czy
                > tamto".

                No tak, tak, rozmowa, testy. Pojawia sie oczywiscie masa zastrzezen, kto przeprowadza, jaki jest kontakt pytany-pytajacy, na ile obiektywne narzedzia i na ile moga zafiksowac czlowieka w jakies diagnozie, ktora moze oddawac jakis maly wycinek czasowy tylko a nie osobowosc jako calosc...itd.

                Mnie na razie wystarczy, ze o dziwnosci nie swiadczy tylko robienie czegos dziwnego, ale i natezenie dziwactw, albo proporcje dziwactw do nie-dziwactwsmile
                Mowie Ci, Papugo, to jest zupelnie odkrywcze, bo w innym swietle zobaczylam ludzi, ktorzy tylko "grali" oryginalow, albo odwrotnie, wszyscy ich mieli za swirow, podczas gdy oni mieli np. jedynie nietypowe hobby.
    • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 14.05.09, 23:07

      > Wie jego ktoś?
      > Co mi się mogło stać?


      Mozesz miec tranzyt Neptunasmile Ale to jest dlugotrwaly proces, nie ma nagle.. Moze tak wlasnie dzialac: wstretem do bodzcow. Ja podczas tranzytu Neptuna mialam porzadny swiatlowstret i przestalam ogladac telewizje, wkurzal mnie jazgot. I spalam bardzo dlugo, odsypiajac kilkuletnie zaleglosci. Okrylam wtedy melatonie i po 1 mg spalam po 12 godzin. Az spytalam fachowca, czy to "normalne" (autorytatywnie rzekl, ze w normie!) Moglam godzinami siedziec w wannie. Ogolnie czas neptunowy robi czlowieka nadwrazliwym, bardzo latwo wpasc w nalogi (Britney Spears), a jesli nawet nie to i tak wiecej sie pali i pije - jak ktos pali i pije; latwo tez odnalezc powolanie "duchowe", religijne. U niektorych gromadzi sie woda w ciele, na niektorych dziala depresyjnie. Mozna miec za to natchnienia artystyczne, zaczac malowac jest bardzo dobra kanalizacja takiego tranzytu. To wszystko neptunizmy. Latwo tez o pomylki, lepiej dwa razy sprawdzac to, co mozna przeoczyc.
      Jesli sie cos z tego zgadza, wtedy szukamy tranzytu Neptuna.
      • kurcgalopek Re: Czy to normalne? 14.05.09, 23:16
        chropowata aniela rządzi smile))

        Romy, zdumiewasz mnie tymi informacjami astrologicznymi, właśnie doszłam do
        wniosku, że coś podobnego muszę obecnie przeżywać.

        Wracając zaś do tematu wątku czasami tak mam, że łaknę ciszy i denerwuje mnie
        każdy dźwięk. Kiedyś na przykład po wejściu do domu musiałam od razu nastawić
        jakieś radio, żeby coś do mnie gadało, teraz łapię się na tym, że siedzę kilka
        godzin w całkowitej ciszy i z tym mi najlepiej.
        U mnie wpływ na to może mieć też fakt posiadania w domu ćwiczącego muzyka. Niby
        już tego grania nie słyszę, przyzwyczaiłam się, ale gdzieś tam podświadomie
        pewnie mnie męczy.
        • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 14.05.09, 23:21
          Mozesz miec po prostu swojego waznego Neptuna, urodzeniowo, horoskopowo.. Albo
          cos waznego w znaku Ryb.
          Na tym forum moze to byc czeste, bo Gurua ma tam Ksiezyc, wiec to tak leci. Na
          moje oko, choc nie wiem na pewno. Ksiezyc w Rybach miala tez Alicja. No klasyka
          gatunku! Z jednej strony niezrecznosc, pomylki, a z drugiej dobroc; a jeszcze
          intuicja.
          • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 14.05.09, 23:22
            Tu powinien byc przecinek:

            "Na moje oko, choc nie wiem na pewno, Ksiezyc w Rybach miala tez Alicja.
            No klasyka gatunku!"
            • lylika Re: Czy to normalne? 15.05.09, 08:12
              Co to jest z tym księżycem w rybach? Czy to dopust boży, czy wręcz przeciwnie?
              • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 15.05.09, 11:43
                Zalezy od reszty horoskopu.
                W przypadku osoby slabej - oslabia ja jeszcze bardziej np. pchajac w nalogi.
                W przypadku osoby energicznej i twardej - uczlowiecza, dajac wyobraznie i wyczucie innych ludzi, patrz: Gurua.
                • lylika Re: Czy to normalne? 15.05.09, 13:33
                  romy_sznajder napisała:

                  > Zalezy od reszty horoskopu.
                  > W przypadku osoby slabej - oslabia ja jeszcze bardziej np. pchajac w nalogi.
                  > W przypadku osoby energicznej i twardej - uczlowiecza, dajac wyobraznie i wyczu
                  > cie innych ludzi, patrz: Gurua.
                  ...
                  Ciekawe czy ja też mam księżyc w rybach, bo nałogi posiadam. Jak to sprawdzić?
                  • romy_sznajder Re: Czy to normalne? 15.05.09, 13:46
                    Jak to sprawdzić?

                    np.: www.astro.com.

                    Free horoscopes --> Personal Potrait

                    Lylikosmile Mozesz tez ZAWSZE napisac mi na maila (albo na forum) date i godzine (na ile dokladnie znasz), i miejsce ur., a w wolnej chwili odeslesmile jednak uczciwie przyznam, ze dzis moge nie zdazyc.

                    W tym jestem 'lepsza', niz automat, ze jaby cos - znajde ekwiwalenty (wskazniki dzialajace podobnie) Ks w Rybach. Sa to aspekty Neptuna i Ksiezyca, czasem Neptuna i Merkurego, silny Neptun sam w sobie itd.

                    Ale ta strona tak na szybko i na pierwsze zetkniecie ze swoim horoskopem jest b.dobra.
                    • lylika Re: Czy to normalne? 15.05.09, 13:57
                      Angielski posiadam w bardzo ograniczonym zakresie, więc nie dam rady sama sprawdzić. Podaję więc moje dane:
                      14 stycznia 1947 godz. 22.30 Warszawa.
                      I nie musisz się spieszyć, to nie piekarnia. wink
                    • lylika Re: Czy to normalne? 16.05.09, 19:18
                      romy_sznajder napisała:
                      > Lylikosmile Mozesz tez ZAWSZE napisac mi na maila (albo na forum) date i godzine
                      > (na ile dokladnie znasz), i miejsce ur., a w wolnej chwili odeslesmile jednak uczc
                      > iwie przyznam, ze dzis moge nie zdazyc.
                      ...
                      Romy, poczta mi się zbiesiła jak Kociowi i dopiero teraz przeczytałam Twojego maila. Jestem pod takim wrażeniem jak by piorun strzelił. To jest zupełnie coś innego niż te gazetowe horoskopy.
                      Napiszę jak tylko mi się uruchomi wysyłanie.
                      No, jesteś wielka!
      • cytrynka6543 Re: Czy to normalne? 15.05.09, 21:52
        romy_sznajder napisała:

        > Mozesz miec tranzyt Neptunasmile Ale to jest dlugotrwaly proces, nie
        ma nagle.. Mo
        > ze tak wlasnie dzialac: wstretem do bodzcow.

        Chyba tak właśnie powoli się zaczynało,teraz jest apogeum.

        > Ogolnie czas
        > neptunowy robi czlowieka nadwrazliwym, bardzo latwo wpasc w
        nalogi (Britney Sp
        > ears), a jesli nawet nie to i tak wiecej sie pali i pije - jak
        ktos pali i pije [...]
        >> Jesli sie cos z tego zgadza, wtedy szukamy tranzytu Neptuna.

        Zgadza się Romy,oj zgadza,zwłaszcza to palenie.
        Czy mam się bać? Długo to jeszcze potrwa?
        • lylika Re: Czy to normalne? 15.05.09, 22:21
          > Zgadza się Romy,oj zgadza,zwłaszcza to palenie.
          > Czy mam się bać? Długo to jeszcze potrwa?
          ...
          Ja tam nie wiem jak długo, ale wiem, że lepiej sobie zrobić drinka i nie myśleć. Limonko, najlepszego. smile
          • cytrynka6543 Re: Czy to normalne? 15.05.09, 22:23
            Dziękuję i nawzajem! wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka