dennis_lance
23.08.06, 10:28
Wczoraj wybrałem się na spacer po jednej z moich ulubionych dzielnic, czyli
po Szmulkach ;) Stwierdziłem, że jest tam coraz ładniej. Bloki potynkowano, i
nawet na klatkach jest w miarę porządnie (specjalnie wlazłem do tej jednej, w
której popsuty był domofon :P). A jaki widok na Bazylikę i Grochów z 10
piętra! Najgorzsze rudery zaś zastępowane są powoli nowoczesną zabudową. Choć
grodzonych "gett" absolutnie nie pochwalam, muszę przyznać, że niektóre z
nich nawet mi się podobały (poza samymi płotami oczywiście). Np. dolcan przy
Otwockiej, czy, sąsiadujące z nim, osiedle wewnątrz kwartału Otwocka -
Łochowska - Michałowska - Siedlecka. Wydaje mi się, że, pomijając oczywiście
panującą obecnie w kwestii zabudowy tendencję, najczęściej zupełnie
nieuzasadnioną, takie grodzone osiedla mogą stanowić prawdziwą nadzieję na
rewitalizację Szmulek, ich rozwój i zamianę w dzielnicę naprawdę nowoczesną,
prawdziwie ładną i o miejskim charakterze, z klimatem. Nie to, żebym
demonizował tamtejsze towarzystwo i poziom bezpieczeństwa. Ale zła sława jest
faktem, o czym świadczy choćby stosunkowo niska cena mieszkań w
wysokościowcach w tamtym rejonie. I dlatego obawiam się, że, przynajmniej na
razie, mało kto by się zdecydował (mówię o typowych, obecnie kupujących
mieszkania w Warszawie) na kupno mieszkania na Szmulkach na rynku pierwotnym
w osiedlu niegrodzonym. Ale wierzę, że to się niebawem zmieni. Już zaczęło ;)