Dodaj do ulubionych

Odsniezanie zarskich ulic

02.01.10, 17:15
Nie wiem jak Wy odbieracie problem odsniezania zarskich ulic, ale wg. mnie
jest tragedia. Głowne ulice w miescie sa zasypane, mnostwo sniegu lezy na
ulicach. Juz zaczynja sie robic koleiny sniezne, a plugow jak nie bylo tak nie
ma. Zdaje sie, ze to zarski PEKOM dostal kontrakt na odsniezanie miasta,
jezeli tak to wcale sie nie dziwie tym koleinom snieznym na glownych ulicach.
Przeciez mamy swieta, a w tej firmie to rzecz niebywala pracowac w okresie
miedzyswiatecznym.
Obserwuj wątek
    • mkuba79 Re: Odsniezanie zarskich ulic 02.01.10, 17:44
      Znam akurat człowieka, który pracuje w firmie odśnieżającej na pługu. Wyobraź
      sobie, że od świąt wstaje o 4.00 rano, żeby odgarniać miasto i nie tylko miasto.
      No ale jak są dwa, czy trzy pługi na miasto i cały powiat, to pretensje trzeba
      mieć do firmy, a nie do ludzi, którzy pewnych rzeczy nie przeskoczą. A może
      pretensje powinniśmy mieć do miasta, która wynajmuje firmę z dwoma, czy trzema
      pługami na taki teren.
      A na marginesie, jak masz wyobraźnię - spróbuj odśnieżać sobie miasto np. 31.12.
      ok. 11.00-13.00. Całe miasto zakorkowane, no i do godz.18.00 nie ma co z pługiem
      na miasto wyjeżdżać. Więc ludzie pługa w mieście nie uświadczą, tylko nie
      zastanawiają się co jest tego przyczyną. A w nocy pługa ludzie też nie zobaczą,
      no bo przecież śpią.
      Co innego jest jeszcze zbieranie odśnieżonego śniegu.

      Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim forumowiczom

      • waldi123 Re: Odsniezanie zarskich ulic 02.01.10, 17:50
        > No ale jak są dwa, czy trzy pługi na miasto i cały powiat, to pretensje trzeba
        > mieć do firmy, a nie do ludzi, którzy pewnych rzeczy nie przeskoczą. A może
        > pretensje powinniśmy mieć do miasta, która wynajmuje firmę z dwoma, czy trzema
        > pługami na taki teren.
        Znaczy sie d.. dal urzad, ktory wybral taka a nie inna oferte. Do pracownikow
        nie mozna miec pretensji, ale do urzedu. Ciekawe czy sprawa ma drugie dno, bo
        skor mowisz ze firma, kotra odsnieza miasto i powiat 100 tysieczny dysponuje 3 (
        slownie: trzema) plugami, to cos tutaj nie gra.
        • branislav Re: Odsniezanie zarskich ulic 02.01.10, 20:47
          Spokojnie, niech tylko szefostwo PEKOM-u będzie przejeżdżać swoimi autami po
          zaśnieżonych drogach, to odśnieżą ich drogę którę jadą z domu do pracy :) Szkoda
          tylko, że nie pomyślą o wszystkich mieszkańcach. Pekomowi się nie chce, chyba
          się do nich wybiorę i zapytam jak jeździć po takich drogach.
        • p.e.k.o Re: Odsniezanie zarskich ulic 02.01.10, 23:01
          waldi123 napisał:

          > Znaczy sie d.. dal urzad

          Ot, wymyślił:) Przy ciągłych opadach śniegu to i drogi krajowe czarne nie są. Cudów nie ma. Radzę najpierw dobrze się zastanowić, a dopiero potem o dupach gadać.

          W tym roku wiadomości i dzienniki znowu mnie nie zawiodły, podobnie jak Kevin sam w domu na święta - oczywiście, były niusy z zimą zaskakującą drogowców. Ręce i nogi opadają. Z tych bzdurnych doniesień wywnioskować można, że drogowcy to jakieś przygłupy, w dodatku ślepe, głuche i odporne na niską temperaturę. Drogowiec to śniegu w życiu nie zauważy, nawet jakby wpadł w zaspę.... naprawdę muszę walczyć ze sobą, żeby nie oddać ostatniego posiłku, jak słyszę po raz kolejny "zima zaskoczyła drogowców".

          Powiem krótko - jest zima, jest zimno, pada dużo śniegu, więc jest biało. Jak ktoś tego nie łapie, to niech łapie się za szuflę i pochwali się swoimi osiągnięciami na odcinku walki z żywiołem.
          • croolick Re: Odsniezanie zarskich ulic 03.01.10, 02:11
            p.e.k.o napisał:

            > Powiem krótko - jest zima, jest zimno, pada dużo śniegu, więc jest biało. Jak k
            > toś tego nie łapie, to niech łapie się za szuflę i pochwali się swoimi osiągnię
            > ciami na odcinku walki z żywiołem.

            Powiem jeszcze krócej, przejedź za most graniczny w Łęknicy i zobaczysz cud.
            • debest3 Re: Odsniezanie zarskich ulic 03.01.10, 15:50
              croolick napisał:

              > p.e.k.o napisał:
              >
              > > Powiem krótko - jest zima, jest zimno, pada dużo śniegu, więc jest biało.
              > Jak k
              > > toś tego nie łapie, to niech łapie się za szuflę i pochwali się swoimi os
              > iągnię
              > > ciami na odcinku walki z żywiołem.
              >
              > Powiem jeszcze krócej, przejedź za most graniczny w Łęknicy i zobaczysz cud.

              cud poparty odpowiednią ilością ojro i sprzętu
              • croolick Re: Odsniezanie zarskich ulic 03.01.10, 21:35
                debest3 napisał:

                > cud poparty odpowiednią ilością ojro i sprzętu

                Uważam, że to nie jest wystarczająca recepta na sukces. Przykład z innej
                działki: czytałem o przetargu na obsługę czterech linii kolejowych na
                niemieckich Łużycach - tzw. "Elbe-Elster-Netz". Umowa z przewoźnikiem lub
                przewoźnikami podpisana zostanie na okres
                dziewięciu lat i sześciu miesięcy (od połowy 2013 do końca 2020 r.).
                Proszę zwrócić uwagę, że umowa jest wieloletnia, co pozwala na zwrot
                poniesionych kosztów a przetarg rozpisywany na 3 lata przed rozpoczęciem
                świadczenia usług
                , a nie na miesiąc przed świadczeniem usług. Gdyby u nas
                panowała podobna "kultura przetargowa", to wygrywający dzięki wieloletniemu
                kontraktowi zgromadziłby odpowiedni sprzęt. Tylko, że do takiego przetargu
                mogłyby stanąć poważne przedsiębiorstwa, zresztą kapitałochłonność
                przedsięwzięcia by na to wskazywała.
                • debest3 Re: Odsniezanie zarskich ulic 06.01.10, 11:37
                  croolick napisał:


                  > Uważam, że to nie jest wystarczająca recepta na sukces. Przykład z innej
                  > działki: czytałem o przetargu na obsługę czterech linii kolejowych na
                  > niemieckich Łużycach - tzw. "Elbe-Elster-Netz". Umowa z przewoźnikiem lub
                  > przewoźnikami podpisana zostanie na okres
                  > dziewięciu lat i sześciu miesięcy (od połowy 2013 do końca 2020 r.).
                  > Proszę zwrócić uwagę, że umowa jest wieloletnia, co pozwala na zwrot
                  > poniesionych kosztów a przetarg rozpisywany na 3 lata przed rozpoczęciem
                  > świadczenia usług
                  , a nie na miesiąc przed świadczeniem usług. Gdyby u nas
                  > panowała podobna "kultura przetargowa", to wygrywający dzięki wieloletniemu
                  > kontraktowi zgromadziłby odpowiedni sprzęt. Tylko, że do takiego przetargu
                  > mogłyby stanąć poważne przedsiębiorstwa, zresztą kapitałochłonność
                  > przedsięwzięcia by na to wskazywała.

                  nie zrozumiałeś mnie,kolejność w jakiej to napisałem czyli ojro i sprzętu jest
                  nieprzypadkowa.Sprzęt nie jest takim problemem,w końcu w warunkach przetargu
                  ustala sie jego ilość i zleceniodawcy nie interesuje to skąd zleceniobiorca go
                  weźmie.Solarki i pługi nie są maszynami klasy promu kosmicznego żeby nie były
                  osiągalne.Mamy pod nosem producenta tego sprzętu(kiepski bo kiepski,ale
                  jest).Chodziło mi o to że zarządcy nie mają aż takich środków finansowych zeby
                  zapewnić należyty komfort pracy przy odśnieżaniu.Poza tym są to naczynia
                  połączone,wydasz w zimie na odśnieżanie,nie masz latem na remonty.Niestety u nas
                  jest taka moda że zamiast mieć pretensje do tych którzy naprawdę za to
                  odpowiadają(czyli nierobów na Wiejskiej) i tam próbować coś robić,to wszystko
                  ogranicza sie do wyszarpania na drodze ,tego Bogu ducha winnego kierowcy,który
                  nawet nie może stanąć na drodze żeby się załatwić,bo mu GPS nie pozwala(nie
                  dotyczy to PEKOMu).Uwierz mi że są to naprawdę "wredne" urządzenia,nie tylko
                  pokazują gdzie się jedzie,ale także czy opuszczony jest pług i czy pracuje
                  solarka.Byłem z resztą często świadkiem takiej "odwagi".Mniejsza z tym,umowy w
                  Polsce również zawiera się na parę lat,nie na rok.Muszę się tez w paru punktach
                  zgodzić z Peko,nikt nie jest w stanie zapewnić tego żeby w czasie opadów śniegu
                  droga była czarna,moża to zrobić po ich ustaniu,od tego są odpowiednie normy o
                  których nikt tu nie wspomina,bo zapewne sie nie pofatygował żeby to sprawdzić,a
                  które wiążą zarządce drogi.Stan nawierzchni i czas jej osiągnięcia jest ściśle
                  określony i jest powiązany ze standartem utrzymania drogi.U nas jest tak,że
                  każdy chce żeby przed nosem mu solarka jechała,od siebie oczywiście nie wymaga
                  nic,asfalt ma być wybieżnikowany,jego własne opony już nie,o zimowych nie
                  wspominam,bo przecież nie są obowiązkowe,ale już myślenie za kierownicą tak.Mogę
                  jeszcze długo pisać,ale to i tak zawsze kończy się hasłem rzuconym przez media i
                  kierowców "zima znów zaskoczyła drogowców" tylko nikt nigdy nie stara sie dociec
                  dlaczego.
                  • croolick Re: Odsniezanie zarskich ulic 06.01.10, 16:59
                    debest3 napisał:

                    > wydasz w zimie na odśnieżanie,nie masz latem na remonty.

                    JA widzę to tak: im szybciej usuniesz śnieg, tym mniej będzie wody, która
                    zamarzając w szczelinach rozsadza bitumiczny dywanik...

                    > umowy w Polsce również zawiera się na parę lat,nie na rok.

                    Z trzyletnim wyprzedzeniem?

                    > od tego są odpowiednie normy o których nikt tu nie wspomina,

                    Normy normami, życie życiem. Przed świętami miałem nieprzyjemność utknąć na A4
                    na 3 km przed zjazdem na Legnicę. Stałem przeszło dwie godziny na mrozie od 3.20
                    do 5. 30. Dopiero po powrocie do domu dowiedziałem co się stało. Wypadek był o
                    23.20! A o 2.00 postanowiono wyciągnąć ciężarówkę z pobocza. Do tego czasu ruch
                    odbywał się lewym pasem. Przy wyciąganiu zablokowano drogę na amen. Zakładam, że
                    również uwzględniono określone normy i zachowano procedury...

                    > jeszcze długo pisać,ale to i tak zawsze kończy się hasłem rzuconym > przez
                    media i kierowców "zima znów zaskoczyła drogowców"

                    Ale przecież nie wszędzie zaskoczyła. Drogi, którymi zarządza GDDKiA niezależnie
                    od standardu utrzymania zostały już doprowadzone do porządku, nie można tego
                    powiedzieć o miejskich ulicach...
                    • debest3 Re: Odsniezanie zarskich ulic 07.01.10, 11:53
                      croolick napisał:

                      > debest3 napisał:
                      >
                      > > wydasz w zimie na odśnieżanie,nie masz latem na remonty.
                      >
                      > JA widzę to tak: im szybciej usuniesz śnieg, tym mniej będzie wody, która
                      > zamarzając w szczelinach rozsadza bitumiczny dywanik...
                      Woda jest i będzie zawsze,czy śnieg leży czy nie i czy go będzie centymetr czy
                      dwadzieścia,do szeliny wpłynie woda w określonej objętości która nie jest
                      zależną od ilości śniegu na górze,po prostu więcej sie tam nie zmieści,poza tym
                      nie zastanowiło Ciebie skąd się biorą te szpary w których zbiera sie
                      woda?Najczęstszą przyczyną jest nadmierny tonaż.To chyba możemy zawdzięczać
                      kopciuchowi z ulicy Serbskiej

                      >
                      > > umowy w Polsce również zawiera się na parę lat,nie na rok.
                      >
                      > Z trzyletnim wyprzedzeniem?

                      ....z rocznym

                      > > od tego są odpowiednie normy o których nikt tu nie wspomina,
                      >
                      > Normy normami, życie życiem. Przed świętami miałem nieprzyjemność utknąć na A4
                      > na 3 km przed zjazdem na Legnicę. Stałem przeszło dwie godziny na mrozie od 3.2
                      > 0
                      > do 5. 30. Dopiero po powrocie do domu dowiedziałem co się stało. Wypadek był o
                      > 23.20! A o 2.00 postanowiono wyciągnąć ciężarówkę z pobocza. Do tego czasu ruch
                      > odbywał się lewym pasem. Przy wyciąganiu zablokowano drogę na amen. Zakładam, ż
                      > e
                      > również uwzględniono określone normy i zachowano procedury...

                      a co do tego ma zarządca drogi?jest uzależniony od policji i straży,oraz od
                      pomocy drogowej.Zarządca nie ma w obowiązku usuwać samochodów
                      powypadkowych.Natomiast jest to wielkie utrudnienie przy odśnieżaniu,solarki też
                      muszą stać w korkach.


                      >
                      > > jeszcze długo pisać,ale to i tak zawsze kończy się hasłem rzuconym >
                      > przez
                      > media i kierowców "zima znów zaskoczyła drogowców"
                      >
                      > Ale przecież nie wszędzie zaskoczyła. Drogi, którymi zarządza GDDKiA niezależni
                      > e
                      > od standardu utrzymania zostały już doprowadzone do porządku, nie można tego
                      > powiedzieć o miejskich ulicach...

                      nie pisałem o miejskich ulicach,bo one nie mają standardów utrzymania takich jak
                      np drogi wojewódzkie czy krajowe.Sam nie wiem jaki są te standardy w przypadku
                      dróg miejskich.Poza tym ludzie nie rozróżniają kto pracuje w GDDK a kto np
                      Zarządzie Dróg Miejskich(u nas takiego czegoś nie ma,co uważam za gruby
                      błąd),wrzucają do jednego wora
                      • croolick Re: Odsniezanie zarskich ulic 07.01.10, 19:59
                        debest3 napisał:

                        > Woda jest i będzie zawsze,czy śnieg leży czy nie i czy go będzie
                        > centymetr czy dwadzieścia,do szeliny wpłynie woda w określonej
                        > objętości która nie jest zależną od ilości śniegu na górze,

                        Przecież nie chodzi mi o wodę w postaci stałej. Podczas zimy śnieg topnieje i
                        zamarza, topnieje i zamarza, topnieje i... Podczas dnia słońce i tarcie kół
                        rozpuszcza śnieg, wieczorem ruch maleje temperatura spada, woda zamarza, bo
                        roztwór soli ulega podczas dnia rozcieńczeniu na skutek dostawy świeżej porcji
                        wody z topniejącego śniegu.
                        Miałem okazję jeździć po drogach w klimacie podzwrotnikowym i zazwyczaj
                        nawierzchnia była w znacznie lepszej kondycji. Ktoś powie, że z powodu mniejszej
                        amplitudy temperatur, no ale na pustyni w dzień nawierzchnia rozgrzewa się do
                        cicrca 80 stopni a w nocy temperatura drastycznie spada, mimo wszystko w Egipcie
                        nie ma śniegu i drogi są w znacznie lepszym stanie, choć wcale nie są
                        nieustannie łatane.

                        > nie zastanowiło Ciebie skąd się biorą te szpary w których zbiera
                        > sie woda?

                        Ależ zastanawiało, ale jak widzę, jak co roku jest "naprawiana" nawierzchnia ul.
                        Żagańskiej to wcale mnie nie dziwią... Na przyczepie mają stygnącą masę
                        bitumiczną (sic!), którą łopatami wsypują do dziur... Albo to co nazwał
                        naczelnik Stróżyna "konserwacją" al. JP II, chyba wielu widziało, jak to było
                        robione...

                        > Najczęstszą przyczyną jest nadmierny tonaż.To chyba możemy
                        > zawdzięczać kopciuchowi z ulicy Serbskiej

                        Na Zachodzie ruch ciężarowy jest nie mniejszy ale drogi zazwyczaj lepsze. Znak
                        ostrzegawczy "Uwaga koleiny" można zobaczyć jedynie w Polsce. IMHO nie można
                        zwalać całej winy na przeładowane ciężarówki, ja uważam że szwankuje bardzo
                        często technologia budowy i nadzór inwestorski.

                        > a co do tego ma zarządca drogi? jest uzależniony od policji i
                        > straży,oraz od pomocy drogowej.Zarządca nie ma w obowiązku usuwać > samochodów
                        powypadkowych.

                        No tak, jak to w Polsce, nikt nie ma sobie nic do zarzucenia. Ok zarządca nie ma
                        obowiązku ściągać wraków, nie ma też obowiązku zorganizowania objazdu i
                        zainteresowania się losem uwięzionych podróżnych?
            • p.e.k.o Re: Odsniezanie zarskich ulic 06.01.10, 20:22
              croolick napisał:

              > Powiem jeszcze krócej, przejedź za most graniczny w Łęknicy i
              > zobaczysz cud.

              No i po Twoim cudzie :)

              Atak zimy sparaliżował komunikację w wielu obszarach Niemiec. Z powodu śniegu i gołoledzi zamknięto kilka odcinków autostrad.
              Po nocnych opadach śniegu w Niemczech warstwa białego puchu urosła do 24 centymetrów i zakłóciła komunikację w wielu częściach kraju.
              Tysiące ludzi spóźniło się do pracy. Policja zanotowało setki wypadków spowodowanych gołoledzią - tylko na autostradzie między Berlinem a Monachium zanotowano ponad trzydzieści zderzeń. Na szczęście nie ma śmiertelnych ofiar.
              Opady śniegu spowodowały też zamknięcie autostrady między Berlinem a Hamburgiem i 30-kilometrowy korek w okolicy Hanoweru.

              źródło

              W telewizji mówili, że naszym zachodnim sąsiadom kończy się sól...
              • croolick Re: Odsniezanie zarskich ulic 06.01.10, 21:18
                "a u was murzynów biją!"
          • luzyczanin Cud w Dobczycach . 04.01.10, 10:21
            p.e.k.o napisał:

            >>Ot, wymyślił:) Przy ciągłych opadach śniegu to i drogi krajowe czarne nie są.
            Cudów nie ma. Radzę najpierw dobrze się zastanowić, a dopiero potem o dupach
            gadać.<<

            p.e.k.o-mowy rzeczniku - rzadko włączam się do Twoich idiotycznych polemik , ale
            są granice absurdu . Nie wiem czy przyjąłeś taktykę Wielkiego Stratega w
            zakresie czarnego i białego .
            Wczoraj wróciłem z wsi co się nazywa Dobczyce - woj. małopolskie ( 6 171
            mieszkańców ; 476 os./km²) . Opad śniegu większy niż na naszym terenie , teren
            pogórza , wiejskie drogi utwardzone mokre ale czarne , drogi "polne" odśnieżone
            , cienka warstwa śniegu posypana piaskiem . Tak było od 30.12.2009 do 03.01.2010
            .Pomimo nieustannie padającego śniegu .
            Dodam , że walutą obowiązującą w Dobczycach jest PLN .
            Dla przypomnienia Żary 39 tyś mieszkańców 1 156 os./km² .

            Spokojnie i systematycznie odśnieżając chodnik przed moją posesją zaobserwowałem
            dwukrotnie przejeżdżający pojazd zwany "płógo-piaskarką" z podniesionym
            lemieszem rozsypujący homeopatyczne ilości piasku na jezdnię . Stan ten
            zaobserwowałem 30.12.2009 do dzisiaj ulica nie nosi znamion odśnieżania bądź
            innego zimowego utrzymania .
            Reasumując p.e.k.o.-mowym rzecznikom wierzę tyle ile zostawia piaskarka pekomu .
            • p.e.k.o Re: Cud w Dobczycach . 04.01.10, 11:15
              luzyczanin napisał:

              > Opad śniegu większy niż na naszym terenie , teren pogórza ,
              > wiejskie drogi utwardzone mokre ale czarne , drogi "polne"
              > odśnieżone , cienka warstwa śniegu posypana piaskiem . Tak było od
              > 30.12.2009 do 03.01.2010
              > .Pomimo nieustannie padającego śniegu .

              Urzekła mnie Twoja historia. Pokaż zdjęcia czarnych wiejskich dróg,
              a przede wszystkim odśnieżonych polnych - to wszystko oczywiście
              przy "nieustannie padajacym śniegu" :)))


              > "płógo-piaskarką"

              uuuuuuuuuuuuuuuuu
              • luzyczanin Re: Cud w Dobczycach . 04.01.10, 13:47
                p.e.k.o. oprócz "uuuuuuuuuuuu" jeszcze myślnik był niepoprawny - poprawna pisownia to "pługopiaskarka" . Firefox Ci nie podpowiedział ?
                Cieszę się z chwili Twego zauroczenia . Mam pytanie , czy zdjęcia mają być notarialnie potwierdzone czy wystarczy dwóch wiarygodnych świadków np. w randze profesorów UJ ( są dosyć blisko ) .
                Czy na zasypane śniegiem żarskie drogi również wystarczą Ci zdjęcia , czy musisz dotknąć , żeby uwierzyć ?

                Przecież to co się dzieje na miejskich drogach w naszym pięknym i świetnie zarządzanym grodzie to farsa , a Ty starasz się wszystkim wmówić , że to przejściowe trudności związane z obiektywnym niezawinionym chwilowym niedomaganiem systemu obrony przed niespodziewanym i zajadłym atakiem katastrofalnej zimy .
                A wszelkie uwagi na temat niewydolności pekomu , urzędników starostwa , ratusza to niepokoje inspirowane przez wiadome ośrodki dywersji propagandowej i jest to woda na młyn tejże zaplutej reakcji .
                A kto się z tym nie zgadza do łapy sipy , drapachy , cebrzyków z popiołem i DO ROBOTY .


                • p.e.k.o Re: Cud w Dobczycach . 04.01.10, 15:04
                  luzyczanin napisał:

                  > Mam pytanie , czy zdjęcia mają być notarialnie potwierdzone czy
                  > wystarczy dwóch wiarygodnych świadków np. w randze profesorów UJ

                  Wystarczą zwykłe zdjęcia, na których chcę zobaczyć czarne wiejskie
                  drogi oraz odśnieżone drogi polne przy nieustannie padajacym śniegu.
                  Tylko tyle.


                  > Przecież to co się dzieje na miejskich drogach w naszym pięknym i
                  > świetnie zarządzanym grodzie to farsa

                  A słyszałeś coś na temat standardów zimowego utrzymania dróg?
                  • luzyczanin Re: Cud w Dobczycach . 04.01.10, 15:16
                    p.e.k.o napisał:
                    >A słyszałeś coś na temat standardów zimowego utrzymania dróg?<

                    A widziałeś żarskie drogi ?
          • luzyczanin Re: Odsniezanie zarskich ulic 05.01.10, 10:13
            p.e.k.o napisał:

            >Ręce i nogi opadają. Z tych bzdurnych doniesień wywnioskować można, że drogowcy
            to jakieś przygłupy, w dodatku ślepe, głuche i odporne na niską temperaturę.<


            Po wykreśleniu " bzdurnych" podpisuję się pod przemyśleniami p.e.k.o .
            Swoją drogą , ciekawe czy światły autor dojrzał do weryfikacji swojej retoryki .

        • mkuba79 Re: Odsniezanie zarskich ulic 04.01.10, 14:00
          Przepraszam. Pługów jest pięć.
          Ale jak nie daj Boże jeden albo dwa się właśnie zepsują, bo zapewne sprzęt jest
          przestarzały, to suma sumarum wyjdzie trzy.
          • luzyczanin Właśnie rozwikłano tajemnicę PEKOM-u ! 04.01.10, 14:06
            - Panie , dlaczego jeździcie piaskarkami a nie posypujecie ulic piaskiem ?
            - Panie tak śniegu nawaliło , że nie mamy czasu załadować piasku na piaskarki !
            - To dlaczego nie opuścicie chociaż lemieszy ?
            - Panie mamy tyle ulic do objechania , że z opuszczonym lemieszem nie zdążamy
            wszędzie się pokazać !
    • croolick UWAGA! 05.01.10, 20:57
      Jechałem sobie dziś ul. Strzelców od strony Lotników w kierunku ul. S.
      Moniuszki. Hamujące na nieodśnieżonej jezdni samochody zrobiły tu prawdziwą
      ślizgawkę. ABS się nawet nie włącza, bo koła się nie blokują na idealnym lodzie.
      Suniesz bez hamulców...

      A oto scenki ze Szczecina:

      PODZJAZD
      ZJAZD
      • p.e.k.o Re: UWAGA! 05.01.10, 22:56
        croolick napisał:

        > A oto scenki ze Szczecina:

        Fajne te scenki ze Szczecina. Nie ma to, jak wcisnąć hamulec i czekać cierpliwie, co się wydarzy. Boję się takich kierowców. Mam wrażenie, że raczej niewielu kierujących ma jakiekolwiek pojęcie, jak zachować się na śliskiej nawierzchni. Na kursach tego nie uczą. Pozostaje więc samodokształcanie. Kiedyś można było pojeździć zimą na betonowym kawałku naszego lotniska, a teraz to chyba do Tomaszowa trzeba lecieć.
    • luzyczanin p.e.k.o lud czeka na objawienie ! 05.01.10, 22:50
      p.e.k.o ! p.e.k.o ! p.e.k.o ! p.e.k.o ! p.e.k.o ! p.e.k.o !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka