Dodaj do ulubionych

Żary u Sapkowskiego.

15.03.10, 18:58
Witam. Niedawno nabyłem drogą kupna audiobook lub słuchowisko radiowe (jak kto
woli) pt. Narrenturm. Co to i czego tyczy - do wygooglania. Ciekawostką jest
wzmianka o Żarach. Otóż w rozdziale 24 (27 min. 40 sek.) mowa jest o
"Fryderyku Bibersteinie, Panie na Żarach, który to zadźgał włócznią niejakiego
Wolfa Schlichtera, wykastrował i wypruł kiszki". Wiem , że na forum bywają
znający historię lokalną. prosiłbym więc o jakiś komentarz. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • croolick Re: Żary u Sapkowskiego. 15.03.10, 20:09
      Szczerze mówiąc o Fryderyku Bibersteinie na Żarach nie słyszałem w
      przeciwieństwie Fryderyka von Biberstein z Beeskow i Storkow ale w jego czasach
      Żarami władał Ulryk II a później Jan IV i Jan V Biberstein. Może chodzi o tego
      Fryderyka, co był rycerzem Władysława Hermana? No ale wtedy to XI w.
      Bibersteinowie Żarami na pewno nie władali, którzy odziedziczą je dopiero w 1355 r.
      • jasminowykwiatuszek [...] 16.03.10, 09:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nika139 Re: Żary u Sapkowskiego. 18.03.10, 14:15
        Fryderyk I Biberstein (zm. 1360 r.)był synem Jana II i odziedziczył
        władztwo żarskie ze względu na to, że jego żoną była Helwiga von
        Pack, oraz Nowogród Bobrzański i Jelenin. (podaję za Marcinem
        Łukaszewskim). Jego syn Jan III władał Żarami od 1366 r., a po
        małżeństwie z córką Reinharda von Strel otrzymał we władanie Beeskow
        i Storkow.
        • croolick Re: Żary u Sapkowskiego. 18.03.10, 20:49
          No tak, ale czy to pasuje do czasu akcji powieści Sapkowskiego - XV w.?
          • nika139 Re: Żary u Sapkowskiego. 19.03.10, 20:48
            Może i nie pasuje, ale w końcu Sapkowski to pisarz, a nie historyk,
            więc włożył tego naszego Bibersteina tam, gdzie mu pasowało. A Żary
            mogą wejść do historii literatury fantasy ;)
            • croolick Re: Żary u Sapkowskiego. 19.03.10, 21:40
              nika139 napisała:

              > Może i nie pasuje, ale w końcu Sapkowski to pisarz, a nie
              > historyk, więc włożył tego naszego Bibersteina tam, gdzie mu
              > pasowało.

              Znowu kwiatuszek powie, że świat się uwziął na nią;-)

              > A Żary mogą wejść do historii literatury fantasy ;)

              Eeee, u Sapkowskiego pojawiły się też wszystkie większe miejscowości naszego
              regionu - Dolnego Śląska i Łużyc + Czechy.
    • jasminowykwiatuszek Re: Żary u Sapkowskiego. 16.03.10, 09:49
      co tam jakis Sapkowski, trzeba słuchać Croolicka...!

      On z uporem trwa przy Polskich królach i książętach, którzy w jego
      ujęciu (zaprezentowanym niedawno) rzekomo kastrowali swoich wrogów,
      ciemiężyli ludność, dopuszczali się niesprawiedliwości.
      Niemieckim ideałom, którym co najmniej należy stawiać tablice
      pamiątkowe, pomniki, poświęcać tamaty konferencji i odczyty - na
      pewno nic podobnego nie mogło się przytrafić (aby kogoś wykastrować)
      wszak to domena polskich władców. Jest tu kilku na forum, którzy
      nieustannie opisują niegodziwości Polskich władców, w tym np
      Bolesława Chrobrego. O jeszcze niegodziwszych praktykach Niemców
      nigdy nie słyszeli, a zatem mozna o nich zapomnieć i między bajki
      włożyć.

      Zatem Twoje Autora wątku było co najmniej niepoprawne politycznie.
      To proste: Takiego Bibersteina nigdy nie było!

      A Pana Sapkowskiego należałoby przysłać na Nauuki do naszych
      lokalnych historyków. Wszak oni wiedzą lepiej nawet niż Gall Anonim
      i Wincenty Kadłubek !
      • luzyczanin Re: Żary u Sapkowskiego. 16.03.10, 13:14
        a podzielisz się buchem ?
        • aniku_k buch buch buch 17.03.10, 08:30
          lepiej łużyczanin nie używaj słowa "buch" bo cię jasminowy cwiet
          jeszcze wykastruje ;)
          • luzyczanin Re: buch buch buch 17.03.10, 11:47
            aniku_k napisała:

            > lepiej łużyczanin nie używaj słowa "buch" bo cię jasminowy cwiet
            > jeszcze wykastruje ;)

            jako słowiańskiego Niemca - z pewnością i nie bez przyjemności ;P
          • anty666 Re: buch buch buch 18.03.10, 20:54
            Jaśminowy kwiat nie musi tego robić. Od tego jest Erika Steinbach.
      • croolick Re: Żary u Sapkowskiego. 16.03.10, 21:32
        jasminowykwiatuszek napisała:

        > co tam jakis Sapkowski, trzeba słuchać Croolicka...!

        Całą wiedzę historyczną czerpiesz z Sienkiewicza, Bunscha, Święcha i
        Przymanowskiego?

        > On z uporem trwa przy Polskich królach i książętach, którzy w jego
        > ujęciu (zaprezentowanym niedawno) rzekomo kastrowali swoich
        > wrogów,

        Doprawdy? Co jak co, ale to Czesi wykastrowali Mieszka II.

        > ciemiężyli ludność, dopuszczali się niesprawiedliwości.

        Jak każdy z władców. Nasi władcy nie byli wyjątkami.

        > Niemieckim ideałom, którym co najmniej należy stawiać tablice
        > pamiątkowe, pomniki, poświęcać tamaty konferencji i odczyty

        Tak, ponieważ to jest prawda tej ziemi, której ty, ani komunistyczni
        propagandziści nie zmienią.

        > - na pewno nic podobnego nie mogło się przytrafić (aby kogoś
        > wykastrować) wszak to domena polskich władców.

        Ciekawe masz pomysły.

        > To proste: Takiego Bibersteina nigdy nie było!

        Taki Biberstein był, tylko raczej nie był Bibersteinem na Żarach.

        > A Pana Sapkowskiego należałoby przysłać na Nauuki do naszych
        > lokalnych historyków. Wszak oni wiedzą lepiej nawet niż Gall
        > Anonim i Wincenty Kadłubek !

        Fakt, mistrzowi Wincentemu zdecydowanie bliżej do bajkopisarstwa i beletrystyki
        niż rzetelnego badania dziejów. A propos, wiesz że Wincenty Kadłubek to fałszerz
        dokumentów? Sfałszował co najmniej cztery dokumenty dla cystersów z Jędrzejowa.
        Czy to znaczy, że ja oceniam go nagannie? Nie, takie były czasy, że wykształceni
        ludzie (w związku z tym głownie duchowni) zajmowali się fałszerstwami. To jest
        to, czego ty nie rozumiesz, że oceny moralne zmieniły się w ciągu wieków. Ty
        prezentujesz wizję XIX - wiecznej historii, abstrahując od rozbiorowych
        uwarunkowań, ówcześnie starano się przedstawiać władców, którym dorabiano
        nieprawdziwy "profil moralny" charakterystyczny nie dla epoki w której żyli, ale
        dla pruderyjnego XIX wieku.
        • jasminowykwiatuszek Błogosłwiony Kadłubek 29.03.10, 14:54
          > Fakt, mistrzowi Wincentemu zdecydowanie bliżej do bajkopisarstwa i
          beletrystyki
          > niż rzetelnego badania dziejów. A propos, wiesz że Wincenty
          Kadłubek to fałszer
          > z
          > dokumentów? Sfałszował co najmniej cztery dokumenty dla cystersów
          z Jędrzejowa.
          > Czy to znaczy, że ja oceniam go nagannie? Nie, takie były czasy,
          że wykształcen
          > i
          > ludzie (w związku z tym głownie duchowni) zajmowali się
          fałszerstwami.
          -------------------
          rewelacje takiego kalibru mozna co najwyzej potraktowac z odrazą
          ale tez politowaniem i wpolczuciem, które niniejszym wyrażam z głębi
          serca. Czyzbys nalezał do waskiego grona czytelnikow Faktow i Mitow,
          lub tym podobnej taniej sensacji? moze stad wyrafinowana i
          wyimaginowana rzekoma znajomosc oszustw i fałszerstw
          duchowienstwa, w tym błogosławionych ? A moze powyzsze newsy
          zostały zaczerpnięte
          wprost z komunistycznych, lewackich oszczerczych przekłamań (W które
          juz dzisiaj nikt nie wierzy), choć podejrzewam ze to raczej efekt
          bujnej wyobrazni (nie zamieściłeś zródeł do swoich pomówień, co
          pozwala tak z dużym prawdopodobieństwem przypuszczać). Dla
          wzbogacenia twej skromnej wiadomosci n/t Wincentego Kadłubka, został
          on nie tylko beatyfikowany przez Papieża Klemensa XIII, ale jego
          proces kanonizacyjny trwa od lat 60 XX wieku. Jest błogosławiony.
          Był jednym z najwybitniejszych Polskich Pasterzy. Wprowadził w
          Polsce zwyczaj palenia wiecznego światła przed Najświętszym
          Sakramentem Ołtarza. Jest czczony w Polsce. W archidiecezji
          krakowskiej jego wspomnienie jest obchodzone jako Święto Kościelne,
          ale ty znasz lepiej prawdę o Wincentym Kadłubku... Jestes mądrzejszy
          niż sam Papież Klemens 13 i jego następcy w swej wiedzy na temat
          Kadłubka, tak jasne nikt nie śmie w to wątpić. Moze zawiadomiłbyś o
          tym Watykan ? Może twoja tajna wiedza, której rąbek odsłoniłeś, i
          osobista ingerencja spowoduje wstrzymanie procesu kanonizacyjnego
          Kadłubka...?
          ps nie osmieszaj się, proszę
          • croolick Re: Błogosłwiony Kadłubek 29.03.10, 21:39
            Abyś się nie kompromitowała więcej polecam lektury:

            E. Potkowski, Książka i pismo w średniowieczu, Pułtusk 2006
            H. Samsonowicz, O historii prawdziwej, Gdańsk 1997
            A. Guriewicz, Kategorie kultury średniowiecznej, Warszawa 1976
            Polecam także prace mojego nauczyciela prof. K. Bobowskiego o metodach
            identyfikacji rąk pisarskich oraz prace o cystersach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka