lizun9
02.01.14, 21:47
Stan czystości Żar mnie poraża. Chlew jest na maxa. Szczególnie widać to było w bezludne dni bożonarodzeniowe i noworoczne, kiedy brak przechodniów uwypuklał walające się po ulicach papierzyska, foliowe wory, kiepy, rozgrzebane w koszach śmieci. Nic to, ktoś to czasem sprząta. Fenomenem jest ulica Moniuszki i Lotników, którą chodzę ostatnio co dzień.
Bałagan jest tak wielki, że aż mnie naszło by poszukać, kto tam powinien sprzątać. Wyszło mi, że nikt. Bo miasto w przetargu ogłoszonym w 2011 tych ulic (i chodników) nie ujęło. Lotników i Artylerzystów nie ma tam wcale, Moniuszki kończy się na skrzyżowaniu ze światłami :) Czyli odpowiada to mniej więcej granicy drogi powiatowej. Powiat zaś utrzymanie dróg ogranicza głównie do usług przy trzebieniu zieleni. O sprzątaniu nie ma tam mowy.
I takim to sposobem jeden brudas ogląda się na drugiego. A bajzel jak był tak jest dalej...