lizun9
12.03.15, 23:14
Strona miasta ostatnio (no może przedostatnio) epatuje turystyczną promocją miasta.
Zaistnieliśmy w Cottbus podczas targów "Reisen, Freizeit, Caravan, Boot" Później urzędnicze miss promocji zawiało do Wrocławia na Międzynarodowe Targi Turystyczne. Nie było nas tylko na ITB w Berlinie choć "Lubuskie - mehr als schoen" reprezentowały aż dwie instytucje - Lubtur i Urząd Marszałkowski.
Mnie zastanawia, co ciągnie tych urzędasów na takie komercyjne wydarzenia? Co ich pcha do tego, by stawiać te swoje stojaczki z folderkami obok profesjonalnych wystawców, którzy mają solidną, konkretną ofertę, na której chcą zarabiać pieniądze?
Co Żary mogą zaoferować turyście? Nocne życie w budach z kebabem (jedyne otwarte lokale po 20.00) Zabytki w ruinie? Trujące powietrze? Mocno lokalne wydarzenia kulturalne? Katastrofalną gastronomię i usługi hotelarskie tak marne, że same z siebie nie prezentują się na żadnych imprezach branżowych.
Czy na taką "promocję" warto wydawać pieniądze? Czy to jedynie udawanie, że robi się "cosia" bez ładu i składu...