ciupazka
26.08.05, 10:22
Górale czadeccy wystąpili pod Tatrami. Zachowali odrębność na Śląsku
Górale czadeccy pokazali kłakę, czyli darcie szloków na chodnik
O tym, że góralem można być w każdym miejscu na ziemi, bez względu na zmiany
losu i historyczne przeprowadzki przekonują przejścia występujących na
tegorocznym MFFZG festiwalu w Zakopanem górali z... Dolnego Śląska.
Jedną z polskich grup oklaskiwanych na tegorocznym festiwalu była "Dolina
Nowego Sołońca" - czyli górale czadeccy z gminy Żary. Jak tam zawędrowali?
W XVI wieku z powodu prześladowań ekonomicznych i religijnych, ludność Śląska
Cieszyńskiego niepoddająca się reformacji oraz chłopi pańszczyźniani z
Żywieckiego udawali się na rubieże państwa polskiego. Dotarli na teren
dzisiejszego powiatu Czadca, w dolinie Kisucy w Słowacji. W XIX wieku w 13
gminach okręgu czadeckiego zamieszkiwało już ok. 40 tys. górali polskich.
Jednak na skutek głodu, biedy i waśni etnicznych górale czadeccy zaczęli
emigrować na wschód Karpat do Bukowiny Rumuńskiej. Zajmowali tam zwarte
obszary i zakładali całe wsie polskie. Między innymi powstała wieś Nowe
Sołońce, Plesza, Pojana i inne. Przez cały prawie wiek XIX z okręgu
czadeckiego na Bukowinę napływali nowi osadnicy.
W okresie międzywojennym Polonia rumuńska liczyła już 80 tysięcy osób. Jak
świadczą źródła pisane, pod względem narodowościowym i kulturowym izolowali
się od Słowaków, Węgrów, Niemców czy Rumunów.
- Aż do II wojny światowej zachowali oni język, gwarę, folklor, zwyczaje i
obyczaje również rodem z Żywieckiego. Po II wojnie światowej część Bukowiny
znalazła się w ZSRR, część w Rumunii. Prawa narodowościowe nie były tam
respektowane. Los dla emigracji polskiej nie był tu łaskawy. Dlatego gdy
nadarzyła się okazja wyjazdu, w latach 1945 - 46, część byłych emigrantów
polskich z Bukowiny postanowiła wrócić do stron ojczystych. Ale los spłatał
im kolejnego figla, zamiast w Czadeckie, Cieszyńskie czy Żywieckie znaleźli
się na Ziemiach Odzyskanych w rejonie Żar, Żagania, Nowej Soli, Dzierżoniowa
i innych, gdzie nie mając innego wyboru, osiedlili się w zwartych grupach.
Kontynuują oni tradycje regionalne i folklor swoich ojców, dziadów i
pradziadów - podkreśla Hieronim Woźniak, autor prac poświęconych tematyce
góralszczyzny.
Podczas festiwalu w Zakopanem zespół reprezentujący górali czadeckich "Dolina
Nowego Sołońca" wystąpił z programem zatytułowanym "Kłaka". Przedstawiał on
przygotowanie tzw. szloków czyli pasków wydzieranych z materiału, które służą
następnie do wykonywania za pomocą krosien chodników używanych w bukowińskich
domach. GATULUJYMY!!!(RAV)
Co źle to prostujcie!!!