moofka
07.06.06, 18:21
jest w centrum zar sklep taki ze szmatami, przy koncu deptaka, ktory juz z
daleka straszy karteczka z ogromnym przekreslonym dziecinnym wozkiem
w ramach mojego prywatnego protestu nigdy noga moja nie przestapila progu
tego sklepu
zastanwiam sie czy ewentualnie dorosly na wozku tez bedzie niemile widziany
czy tylko niemowleta
i jeszcze czyj to pomysl poroniony, ze nie wyraze sie dobitniej, personelu,
wlasciciela czy administrara budynku :P
jedyny przypadek, ktory ewentualnie jestem sklonna zrozumiec, to deptakowy
sklep kowala gdzie jest okropny balagan i ciasno jak diabli i bez wozka
ciezko przejsc
ale tak, zeby wprost, w dobie naszej prorodzinnej polityki (zarcik) wprost
ilustracją komunikowac, ze mlodych mam sobie nie zyczymy odbieram jako
obrzydliwa dyskryminacje i ogolnie niesmak mam duzy ile razy tamtedy przejde