misia_7
30.04.05, 22:23
myslalam ze się wścieknę dzis rano. Moj mąż wstal przede mną i zbił
termometr, a dzis akurat chcialam sprawdzic trzecią tempke po podejrzewanym
skoku. Jest to sytuacja wyjątkowa, bo to pierwszy cykl po poronieniu i nie
moge sie oprzec na obserwacji innych objawów... i nie mogę zajść w ciążę, bo
organizm nie doszedl jeszcze do rownowagi po tym wstrząsie.
No i męża wyslalam do apteki po nowy i zmierzylam, ale wyszla tempka o 2
kreski nizsza od tej wczorajszej i teraz nie wiem: może to dlatego, że
zmierzylam innym termometrem - nie moge tego wykluczyć, a może nie?
czy pozostaje mi tylko traktować cały cykl jako potencjalnie płodny i czekać
kolejny tydzien na ta pierwszą @?? tak wlasnie mam zamiar zrobic dla
bezpieczenstwa ;-(