lacitadelle
24.11.08, 12:02
Witajcie,
jestem już blisko pół roku po porodzie. Tempkę mierzyłam na początku
sporadycznie, a od jakiegoś czasu regularnie, zakłóceń raczej nie mam, bo mój
syn prawie zawsze budzi się o 7:15 - z dokładnością do 10 minut :) a jak się
czasem nie zbudzi, to budzę się ja - z przyzwyczajenia.
Wygląda to tak:
www.fertilityfriend.com/home/144238
śluzu nie miałam ostatnio żadnego, choć przed porodem byłam typem bardzo mokrym.
Jak myślicie, co to za zwyżka tempki była? Mogła być owulacja?
Karmię piersią na żądanie, ale mój syn od drugiego miesiąca zaczął przesypiać
noc - na początku było to 6 godzin, potem się wydłużało, a od początku
czwartego miesiąca śpi od 9 do 12 godzin. Czy to normalne, że owulacja (chyba)
nie wróciła?