avanti19
09.11.14, 14:25
Godna emerytka
Sprawa była przedmiotem licznych wpisów na Forum Internetowym Radzymina, ja moje wyjaśnienia podpisywałam imieniem i nazwiskiem.
Kilka lat po przeniesieniu się do Radzymina, w dniu 4.08.2011 r zostałam członkiem tutejszego Oddziału PZERiI.
Spotkania seniorów były dla mnie nie tylko rozrywką i miłym spędzeniem wolnego czasu, ale i możliwością poznania innych ludzi. Niestety, już po dwóch latach Przewodniczący Zarządu, Janusz Rasiński , odkrył, że miejsce mojego zamieszkania nie jest zgodne z miejscem zameldowania. Z tego powodu, w dn. 5.12 2013 otrzymałam pismo iż „Zarząd podjął decyzję, że otrzyma Pani przeniesienie do Koła PZERiI w miejscu stałego zameldowania. Chcemy poinformować, że od dnia 1 stycznia 2014 r. przestaje Pani być członkiem Koła i Rejonu Radzymin”.
Nic to, że decyzja ta była niezgodna zarówno z prawem, jak i statutem Związku. Nie było podstaw do wykluczenia członka z danego koła z powodu braku zameldowania na pobyt stały.
Mimo to postanowiłam znaleźć polubowne rozwiązanie. Niestety, ani moje oświadczenie, że rozliczę się z podatku w Wołominie, ani pismo burmistrza, że to wystarczy, nie zdołało skłonić pana Rasińskiego do zmiany stanowiska. Przeciwnie, nasilił represje.
Kiedy w tydzień po dostarczeniu Zarządowi dokumentów potwierdzających, że mieszkam w Radzyminie i rozliczam podatki w Wołominie zjawiłam się na czwartkowym spotkaniu w siedzibie koła z nadzieją na pomyślne zakończenie sporu, pryncypialny Zarząd (w osobie Mirosławy Bazak) potraktował mnie jak przestępcę grożąc wezwaniem policji i pogotowia.
Spolegliwy z Panem Rasińskim Zarząd uważał, że chora emerytka nie ma prawa do szacunku i godności, a walkę o swoje prawa nazywa „butą i cynizmem”.
Janusz Rasiński był przekonany, że sprawę uda się „zamieść pod dywan”.
I rzeczywiście, skarga napisana przeze mnie w marcu 2014 na postępowanie Pana Rasińskiego, musiała porazić Zarząd Główny i Okręgowy PZERiI skoro do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi.
Sprawa okazała się poważna, świadczy bowiem o przyzwoleniu władz zwierzchnich PZERiI do działań niezgodnych ze statutem i ogólnej skostniałości tych struktur. Takie postępowanie rozzuchwala działaczy z terenu.
Dopiero odwołanie do Rzecznika Praw Obywatelskich, potwierdziło niekonstytucyjność działań Zarządu i nadało bieg tej sprawie.
Rzecznik zlecił staroście wołomińskiemu podjęcie stosownych działań nadzorczych oraz zajęcie stanowiska w sprawie legalności działań organów wchodzących w skład PZERiI.
Starosta uznał, że decyzja Zarządu nie ma mocy wiążącej, zarówno z powodów merytorycznych jak i trybu jej realizacji niezgodnego ze statutem.
Z powodu powyższych wad decyzja Zarządu nie wywołała skutków prawnych - polecono Panu Rasińskiemu poinformować mnie na piśmie, że nie przestałam być i jestem w dalszym ciągu pełnoprawnym członkiem Oddziału Rejonowego PZERiI w Radzyminie. Do tej pory listu nie otrzymałam.
Dlaczego z powodu złej woli i uporu Zarządu musiałam czekać prawie rok na sprawiedliwość?
Dopiero decyzje RPO i Starostwa Wołomińskiego przywróciły mi wiarę w przyzwoitość i dobroć ludzką i nadzieję, że nikogo już więcej nie spotka takie bezprawie i ostracyzm.
Artykuł o powyższej treści ukazał się w dniu 5.11.2014 w " Wieściach Podwarszawskich " w "Poczcie" str. 21 Barbara Bazarnik