Dodaj do ulubionych

Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh

03.08.04, 19:01
Oto wypowiedż PiotraN z Wakacje.pl:

"Pokoje są zwykłe. Dwa łóżka, które można złączyć. Łazienka - wanna z kotarą,
umywalka, kibelek. Codziennie wymiana ręczników (2 małe, 2 duże) na czyste.
TV
w tym polskie kanały - TV Polonia i TV4 (strasznie śnieży). Ogólnie 12
programów o ile masz wszystkie zaprogramowane. Pokoje sprzątane codziennie.
Dobra rada - nie spoufalaj się ze sprzątaczami. Strasznie się panoszą i potem
chcą Ci pokój sprzątać (a tym samym budzą Cię) o 8.30 rano. Albo pytają
o "tipsy" czyli gumki. W lewym skrzydle na piętrze obsługa z ręczników układa
łabądki ew. gołąbki.
Obsługa - grzeczni ale sama zauważysz że strasznie nocami są najarani haszem.
Oni tam prawie 24 na dobę tyrają więc muszą mieć jakiś dopał. Obsługa ma
identyfikatory - jak trafisz na gościa o imieniu RADY to pozdrów go ode mne.
Spoko koleś. Tak samo "kapitan" czyli kierownik sali. Bardzo porządny
człowiek.
Reszta wiadomo. Obsługa na sali - Ci najwyższi stopniem gadają po angielsku,
niemiecku, francusku i arabsku. Grzeczni, ale nie daj im otworzyć skrzydeł -
doszło i nas do tego że jakiś dupek (niższego szczebla) z obsługi podchodził
do
wcześniej poznanych gości i podpijał im piwo na ich oczach. Zlewaj
dokumentnie
obsługę sklepów hotelowych (perfumerii i pamiątek). Straszne dupki. Jednemu
bym
nawet przylał - najpierw Cię zaprasza a potem za każdym razem majaczy coś do
swoich kolesi w tym ich narzeczu i się z Ciebie smieją. Do nich można ostro.
Recepcja - pożal się Boże. Po wymienianie dolarów po kilku dniach zaczepił
nas
jeden od nich że daliśmy mu fałszywe dolary !!! Idiota.
Przed wyjazem weż chociaż 2-3 dolce po 1$ - na napiwki - rezydent od razu
powie
żeby dać obsłudze za wniesienie bagaży. Po przylocie jakiś dupek wsadził nam
bagaże do autobusu i chciał za to 10 funtów - debil. Wcale mu nie kazałem.
Acha - jest tak - dopóki jest po ich myśli to wszystko rozumieją nawet po
angielsku - jak coś nie tak to nawet arabskiego zapominaja.
Hotel mógłby mieć 4 i pół gwiazdki, niestety leży przy morzu.
Ogólnie czysto - raz widziałem karalucha (4 cm) ale na dworze - tzn. wszedł
znajomym do pokoju, ale mieli balkon cały czas otwarty.
Goście hotelowi kradną. Zdarzyło się jednym że ich okradli. Dokłdanie nic nie
wiem więcej - wszystko wygląda strasznie podejrzanie, więc nie mogę zajmować
w
tej sprawie stanowiska. Możesz wynająć sejf przy recepcji - za ile - nie wiem.
Jedzenie - Śniadania monotonne. Duzy wybór ale zawsze to samo. Są również
słodycze - ciasteczka - różne i dobre. Po 10 dniach będziesz jadła tylko
omlety, do których kolejka. Mozesz jeść ile chcesz ale do 10 rano. O tej
godzinie zbierają tacki z jedzeniem i już.
Obiad - Zawsze kurczak i wołowina. Kurczak raczej kiepski. Wołowina
ZAJEBISTA.
Sos do niej super. Z resztą jest podawana co dzień w inny sposób. Różne
sałatki
i sosy. Owoce - arbuz albo melon, raz był banan w czekoladzie. Obiad od 20-
22.
Napoje płatne dodatkowo - piwo Stella 4,5% 18 LE z taksą. Nie trzeba
zamawiać.
Desery pyszne. Ja uwielbiam desery a tamtejsze budynie są rewelacyjne. Ciasta
pyszne, bardzo słodkie i pyszne. Makaron prawie co dzień na 2 sposoby.
Blanszowane warzywa. Surowe warzywa. Pieczone ziemniaki a nawet 2 razy były
moje ulubione kopytka zapiekane z serem !!! Bierzesz talerzy ile chcesz.
Nawet
100.
Plaża - to jest ładna owszem. Dwa zejścia od razu na 30 metrów. Woda słona -
nie utoniesz. Weź maskę, rurkę i płetwy. Obejdzie się bez butów. Rafa
przepiekna - widziałem Mantę, Murenę, Płaszczki, Skrzydlicę i to całkiem
blisko. Oprócz tego masę innych rybek. Po prostu akwarium a Ty w nim.
Niestety dojście na plażę to pomyłka. W ofercie jest napisane bus - wcale go
nie ma. To znaczy jest na plaży jakiś busik do wożenia ludzi, ale nikt nam
nie
dał z niego skorzystać. Na plażę idzie się spacerkiem 15 minut - nie wierz
rezydentowi że minutę. Poza tym dojście to istny syf - jedna wielka budowa.
Piaszczysto - kamienista droga po której ciągle jeżdzą ciężarówki i wysypują
gruz (tam się po drodze buduje z 10 hoteli). Huk, hałas, kurz, syf. Gruz
wysypują również na drogę. Makabra.
Do centrum Namba tylko taxi - 10 - 15 LE. Do Old Marketu 10 LE. Piechotą nie
ma
najmniejszego sensu.
Do Fantazji jak mówią po naszemu, czyli AFL Laila Wa Laila taksą za 5 LE -
max
10 LE. Albo piechotą w upale 15 minut. Taksówki Ciebie łapią nie Ty je. Przed
Old Marketem po lewej strnie, po drugiej stronie ulicy jest taki mały Market
i
tam jest piwo po 5.5 LE.
Ja się zawiodłem na Aqua Sharm. Jest tam zajebisty gość Witek Matusiewicz ale
niestety do mojej grupy dopiepszył się szanowny pan Isam i spierdolił mi całe
nurkowanie. Isam jest tam szefem i robi co chce - na naszych oczach pobił
francuską instruktorkę w wodzie. Zajęcia miały być po polsku i poza tym co
Witek dał radę nam przekazać to nurkowanie (mojej grupy) odbywało się z
Isamem
w sposób bardzo stresowy (wbrew regułom PADI). Rządził nami i za każdą cenę
pokazywał kto tam jest panem świata - czyli on. (Np. sciąganie za płetwę
nurka
jak nie chciał zejść głębiej itp.) Poza tym okazało się że mam chore zatoki.
(Niesamowity ból ucha przy zejściu ponad 3 metry, nie mogłem go odetkać i
wynurzyłem się i zrezygnowałem. Teraz w Polsce już leczę zatoki - bo muszę).
Zrezygnowałem w trakcie 3 nurkowania (trzeciego na sześć) a oni z 250 dolarów
za kurs zwrócili mi 50$ i to w noc (o 2.45 w nocy kiedy rezydentka po mnie
przyjechała) wyjazdu po moich telefonach i smsach. Skierowałem sprawę do
prawnika - on napisze piękne pismo do Eximu. Poza tym głupim incydentem
wszystko było ok. "
Obserwuj wątek
    • egipt-hotele Re: Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh 03.08.04, 19:02
      (cyt.:Autor: ela 06-07-2004 19:05)

      "ja bylam w tym hotelu w dniach 17 .Vi-1.VII.tego roku (impreza wykupiona w
      Exim ),bardzo miły i sympatyuczny hotel z sieci J. Tsokkosa z Cypru
      (www.tsokkos.com), znajduje się na pograniczu Namma Bay i Hadaby , do plaży ok.
      400 m (o bilet codziennie należy poprosić w recepcji) ,zadbana ,restauracja,
      toalety, prysznice ,parasole i leżaki z materacem w cenie imprezy, położona na
      wzniesieniu-ładne widoki,2 zejścia od razu w głębię, rafy i rybki super, nie
      wolno wchodzić i dotykać rafy,niepotrzebne specjalne obuwie tylko płetwy, maska
      z fajką,w hotelu klima uruchamiana indywidualanie ,pokój najlepiej mieć z
      widokiem na basen, pokoje z balkonem, lodówką (bardzo mrozi ),telewizor
      (m.in.Polonia),pokoje z większym balkonem są mniejsze, łazienki czyste,prysznic
      z wanną ,brak suszarki, ok. 19:30 w hotelu jest przeprowadzane
      akcja,,niszczenia komarów",nie są tak grożne, przy basenia restauracja, posiłki
      smaczne (śniadania od 7:30, obiadokolacje od 20:00)można zjeść na
      dworze,obsługa jak na Egipcjan mogę powiedzieć ,ze na najwyższym poziomie,
      bardzo kulturalni i mili kelnerzy i kucharze,do Naamy z hotelu odjeżdżją
      bezpłatnie busy o 10:00,14:00 i 21:00 ,stąd tylko tasówką można się dostać do
      Naamy,OLd Marketu -płaćcie tylko 10 le nie więcej,do centrum Alfa Wiela leila
      można dojść pieszo, do sleu najbliżej ok. 10 min piszo przy hotelu Amar Sina
      (Motels ST.)
      www.sinaidivers.com/sd//english/infos/hotels/index_hotels.htm
      www.wernerlau.com/egypt/loc/1st.htm
      www.goredsea.com/"
      • egipt-hotele Re: Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh 03.08.04, 19:04
        (cyt.: Autor: ela 07-07-2004 09:07)

        "szybko odpowiadam, plaża super , gruntu nie ma ale ja nie umiejąc plywac
        wchodzilam do wody z płetwami i maską, nie mozna takiego widoku w morzu i
        przeżyć ominąć(próbować na basenie pływać z płetwami i maską), pokoje ze
        względu na widoki ale hotel nie jest żle umiejscowiony, cały dzień się przecież
        jest poza pokojem ,żelazko ze sobą wziąć,,ręczniki na basen i plażę wydaje
        hotel, zamiast all wykupować lepiej zjeść codziennie lunch przy barze na
        basenie lub przy plaży albo będą ,,na mieście" zdecydowanie lepiej po co
        uwiązywać się z czasem i miejscem posiłku(np. pizza w hotelu ok. 40-48le, w
        Namma już 25-30 le)
        Pozdrawiam "
    • gzetka Re: Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh 10.08.04, 14:12
      Przebywalismy w tym hotelu w okresie 29/07-05/08-2004. Mam podobne wrazenia -
      czyste, male pokoje,z lodowka, tv (polska TV - Polonia i TV4 - raczej
      niewidoczny). Nie obylo sie jednak bez nieporozumien w hotelu.
      Po pierwsze: pokoje w hotelu Kleopatra nie maja mozliwosci dwoch dostawek !!!!
      (a w katalogu Exim-u jest taka informacja - z reszta nie jedyna nieprawdziwa -
      nie ma tam tez zadnego klubu dla dzieci, animacja co dwa, trzy dni ale to nie
      jest takie wazne !).
      Bylismy w malutkim pokoju z dwojka dzieci ( 4 i duzy 11-latek) a lozka byly 3 -
      dwa pojedyncze tapczany i dostawka (drugia i tak by sie nie zmiescila. Gdy
      zsunelismy lozka, nie mozna juz bylo otworzyc drzwi na balkon a pokoj byl
      wypelniony lozkami od sciany do okna.
      Po drugie: na plaze jezdzil bezplatny autobusik -tylko nikt nie wspomnial o
      tym, ze autobus jezdzi na nia dwa razy dziennie - rano o godz. 9 :00 i o 15:00.
      Nie wspomne, ze spacer 500-600 m z calym ekwipunkiem, dziecmi w sloncu (42
      stopnie w cieniu) nie nalezy do przyjemnosci. Wynagrodzeniem byly widoki -
      przecudne rybki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
      Po trzecie: Trzykrotnie w recepcji odmowiono nam wydania przyslugujacych
      bezplatnych biletow, na plaze. Tlumaczono, ze Exim nie ma podpisanej umowy dla
      swoich klientow.
      Rezydentka Exim-u dzielna i zaradna Pani Monika (medal dla niej za cierpliwosc)
      robila, co mogla - za kazdym razem zjawiala sie w hotelu, po telefonie.
      Bilety na plaze po jej interwencji byly wydawane bez problemu.
      Co do pokoju, to nastepnego dnia zaproponowano nam inny, ciut wiekszy, ale na
      pietrze i rownie, jak poprzedni nie nadajacy sie do zamieszkania w cztery
      osoby.Nie mielismy juz wtedy sily na pakowanie i przeprowadzke.
      Po czwarte: czystosc basenu (basen zuzyty, nieremontowany- wykladany
      folia) !!!! - nikt nie zachorowal chyba tylko dlatego, ze woda byla z ogromna
      iloscia chloru (cztery doczepne filtry, w kazdym po co najmniej 6 tabl.z
      chlorem). Zaraz po naszym przyjezdzie woda byla w miare przejrzysta, pod koniec
      (a bylismy tam 7 dni), stojac w wodzie nie widzialam swoich stop. Basen byl
      rzadko sprzatany i nie w kazdym miejscu - glownie tylko od strony baru. Pisze o
      tym, bo znam sie na tym, poniewaz mam wlasny basen i wiem, jak sie go sprzata i
      dba o jego czystosc.
      Korzystalam z innych biur podrozy (nieistniejacy Alladin i okropny Best
      Reisen !!!) i wiem, ze zawsze moze byc gorzej - w Tunezji dwa lata temu - w
      basenie mialam zielona wode i na jedzenie trzeba bylo chodzic od razu, bo potem
      juz nic nie zostawalo. A na moja skarge, ze do basenu hotelowego byli
      wpuszczani ludzie z ulicy (tylko na kapiel) i robilo sie za ciasno, dochodzilo
      do rozmaitych urazow - glownie wsrod dzieci - zostalam posadzona o rasizm.
      I jeszcze jedno - hotel nie ma 4 gwiazdek !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! uczciwe
      biura podrozy - Exim Tours, Travelplanet - pisza o nim, ze ma 3 gwiazdki (wg
      barmana nie zaslugiwal nawet na te trzy ale wg nas 3 to jest OK i nic wiecej).
      • nikt0 Re: Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh 30.08.04, 18:02
        byłem w tym Hotelu 12-26.08.04.
        Hotel b. zadbany, czysty, dają smacznie jeść -nie brakuje , bez względu na porę
        przyjścia.
        Pokoje rzeczywiście niewielkie, ale czyste i wszystko sprawne- 2 polskie
        programy[TV Polonia i TV4 - czysty odbiór], klimatyzacja indywidualnie
        sterowana.
        W czasie mojego pobytu basen był sprzątany b. dokładnie codziennie, żadnego
        chloru rano[ chemia była w nocy i do rana wszystko się przefiltorwało ] - woda
        fajna.
        Dojście do plaży bezproblemowe[ kończyli remontować drogę i prawdopodobnie w
        ciągu 2-3 tygodni położą asfalt].
        Plaża opisana- nie będę się powtarzał.
        W czasie mojego pobytu -trzeba było płacić za wejście na plażę 10 LE[ ok. 5 zł]
        od osoby, ale rezydentka zwracała te koszty na podstawie pokwitowań - czyli nie
        ma problemu.
        Co drugi dzień przy kolacji animacje[ fajne pokazy miejscowych tancerzy,
        iluzjonistów itd] kolacja często podawana przy basenie- super.

        Ogólnie- niewielki, b. sympatyczny hotel, z którego jest wszędzie blisko, z
        dobrą obsługą.
        Jeśli ktoś nie oczekuje szczególnych luksusów- szczerze polecam -ja tam jeszcze
        wrócę smile))

    • gzetka Re: Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh 07.10.04, 14:44
      a_w_j napisał:

      > W drugiej połowie października wybieramy się z żoną do Cleopatry. W folderach
      > jest mowa o dyskotece. Może ktoś nam przybliżyć ten temat? Ewentualnie, jakie
      > są potencjalne rozrywki (po zmierzchu) w najbliższej okolicy?
      > Pozdrawiamy
      Oczywiscie na miejscu jest dyskoteka ale gdy my tam bylismy - w srodku bylo
      pusto - glownie dzieci.Ale poza hotelem jak najbardziej zycie nocne kwitnie
      (zapomnialam jak sie to nazywa - cale centrum z wiezyczkami, jak z bajki).
    • anetalech Re: Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh 15.10.04, 11:37
      Wczoraj wróciłam z Sharm El Sheikh.Dwa tygodnie przebywałam w hotelu
      Cleopatra.Jestem bardzo zadowolona z wyjazdu jak i z hotelu.Wcześniejsze opinie
      na temat tego hotelu uważam za trafne-warto tam pojechać.Jest to hotel idealny
      na odpoczynek, cichy, spokojny.Jedynie przestrzegam przed zamawianiem
      czegokolwiek w barze-potwornie oszukują,dopisują do rachunku, podwyższają
      ceny,a później trzeba się z nimi kłócić.Myśmy zdecydowali, że nie będziemy
      wogółe nic tam kupować i mieliśmy "święty spokój".A tak pozatym ze wszystkiego
      jesteśmy zadowolweni,polecam ten holel.Jeśli ktoś ma do mnie jakieś pytania
      chętnie odpowiem , nie krepować się,,podaję mojego e-maila anetalech@gazeta.pl
      pozdrawiam serdecznie
    • abirka Re: Cleopatra (4*) - Sharm el Sheikh 18.10.04, 21:57
      Hotel Kleopatra jest do przeżycia. Jeśli nie jest się zbyt wymagającą i
      marudzącą osobą, to da się go znieść. Przynajmniej mi udało się. Chociaż
      wieloma rzeczami byłam zaskoczona a nawet zszokowana. Ale od początku.
      Hotel znajduje się między zatoką Naama Bay i Hadabą, dość blisko hoteli
      Mexicana, Amar Sina i blisko centrum rozrywki Fantasia (nie mylić z
      sympatycznym hotelem o tej nazwie, który jest w Naama Bay). Jest to nieduży
      hotel i dość stary. Czasy świetności ma daaawno za sobą. Wszystkie pokoje i
      łazienki są małe (nie mam pojęcia jak tam wstawiają dostawki). Meble, na
      których czas zaznaczył swój upływ to 2 łóżka, szafa, lodówka, mały telewizor
      (problemy z polskimi kanałami), mikroskopijny stolik i 2 krzesełka oraz stolik
      na walizkę. Balkon ma chyba 1 metr kwadratowy (na piętrze, na parterze też
      chyba tyle tylko inny kształt) i wciśnięto na niego stolik i 2 krzesła
      plastikowe. Bałam się na nie usiąść, bo myślałam, że ich wygląd spowodowany
      jest brudem. Okazało się, że one już tak wyglądają chyba ze starości. Trzeba
      zwrócić uwagę na dobre zamknięcie balkonu, bo może się nie domknąć i otworzyć
      (wysłużone zamknięcie. Nie budził tez mojego zachwytu stan ręczników. W
      łazience mimo podwójnego oświetlenia jest dość ciemno, ale dał się zauważyć
      szaro-bury kolor ręczników, które kiedyś może były białe. Do tego ich zapach,
      po zmianie na świeże i czyste ponoć, nie wzbudzał mojego entuzjazmu. Każda
      kobieta, która prowadzi dom, robi pranie, wie jak pachną i wyglądają uprane
      świeże rzeczy. Klimatyzacja działa nie cały czas a tylko po włożeniu plakietki
      od kluczy do odpowiedniego włącznika (czyli podczas obecności kogoś w pokoju).
      Podczas meldowania odradzam bakszysz, ponieważ pokoje już z góry są
      przygotowane. Lepiej jest zobaczyć pokój i jeśli coś będzie nie tak, to iść do
      recepcji i prosić o zamianę, trzymając w ręku jakiś bakszysz. Obejrzeć
      oferowane pokoje i jeśli któryś wybierze się, to dać bakszysz. Ja dałam na
      początku i zupełnie niepotrzebnie. Pokój był zaplanowany dla mnie. Wiem, bo
      była przygotowana w nim kolacja dla jednej osoby. A tylko ja z przyjeżdżających
      tego dnia byłam sama. A pokój zamieniałam następnego dnia rano.
      Podczas mojego pobytu w sezonie urlopowym brakowało czasami leżaków wokół
      basenu i na plaży, która wbrew informacji katalogowej Eximu była płatna, ale
      tylko dla Polaków. Pieniądze za nią potem zwracała rezydentka (ona jest
      oddzielną historią ). To już na wstępie pokazuje traktowanie Polaków w tym
      hotelu. Przy basenie było tez stanowczo zbyt mało parasoli, co latem stanowi
      bardzo duuuzy problem. i po prostu było potwornie ciasno. Na plaże absolutnie
      nie ma żadnego busa. Ale jest na nią blisko. Wychodząc z hotelu przechodzi się
      przez szeroka dwupasmową jezdnie (ale bez najmniejszych obaw-to nie
      Marszałkowska) i prosto uliczką wzdłuż budowy (to akurat sympatyczne może nie
      być, ale do przeżycia). Na plaży jest centrum nurkowe Aqua Sharm, które znam i
      było OK. Miało latem polskich instruktorów.
      Jedzenie wg mnie było monotonne, niedoprawione i mdłe. A mam porównanie z
      innymi hotelami w Sharm o tej klasie, w których byłam. Przez 2 tygodnie kurczak
      i wołowina tylko w 2 postaciach. Czasami makaron. Mówię tu o daniach głównych
      oczywiście i o sniadaniach, bo desery są dobre. Sałatki to różne "wariacje" na
      temat pomidorów. Czyli same pomidory, pomidory z ogórkiem, pomidory z
      makaronem, pomidory z kapusta i ogórkiem, itp. Sos do nich gdzieś z boku,
      niewiadomo jaki. Ale nalezy uważać na wszelkie rachunki, ponieważ bywają nawet
      takie wypadki, że osobom mającym wykupioną opcję HB kazano płacić za kolację!!!
      W hotelu potwornie przestrzegany jest zakaz wnoszenia jakichkolwiek produktów
      spożywczych. Do tego stopnia, że ludziom, którzy wchodzili z zaczętą paczką
      chipsów i napoju zabrano je. Powiedziano, że oddadzą jak będą wychodzić. Mało
      tego. Na basenie kelner podszedł do Polki, która miała ok 1/4 butelki coli obok
      leżaka. Powiedział, że ta cola nie pochodzi z hotelu (faktycznie nie) i dlatego
      musi jej ja zabrać !!!! To jest dla mnie skandal.
      Przenigdy dotychczas nie spotkałam się z takim zachowaniem. Jeśli będziecie
      wnosić cokolwiek spożywczego to róbcie to w nieprzezroczystej reklamówce albo w
      plecaczku. Oni nie maja prawa dotknąć gościa, szczególnie kobiety, i zaglądać
      do toreb. Jeśliby chcieli to zrobić to najlepiej udać "niekumatego idiotę" i
      iść do pokoju (klucza idąc po zakupy najlepiej nie zostawiaj w recepcji aby nie
      musieć odbierać go potem) albo robić potworną awanturę: co oni sobie wyrażają,
      jak mogą tak skandalicznie zachowywać się, itp...
      Do turystycznego centrum Naama Bay 3 razy dziennie jeździ bus z hotelu, ale
      wracać wieczorem trzeba taxi. Inne hotele znajdujące się poza centrum zabierają
      swoich gości z powrotem ok. godz. 24. Niestety, nie czterogwiazdkowa Cleopatra.
      Z taksówkarzami trzeba twardo targować się do 15 funtów egipskich za kurs z
      Naama. Jak nie chcą za tyle jechać to idzie się do następnej taksówki.
      Absolutnie nie należy godzić się na ich ceny. Do Old Sharmu (Old Marketu)
      taksówką za 10 funtów. Z hotelu można wziąć taxi , mają normalne ceny. A nawet
      umówić się z kierowcą, żeby przyjechał zabrać z powrotem. Wodę i napoje można
      kupować w Naama i w Old Sharmie. Ceny wody 1,5-2 funty za butelkę niegazowanej.
      Wychodząc z hotelu w ulicę na prawo: Motels Str. dochodzi się do hotelu Amar
      Sina, gdzie tez jest sklep i kafejka internetowa z przyzwoitymi cenami i
      sprzętem.. Idąc z hotelu na prawo i prosto ulicą Fanar Str. dochodzi się do
      centrum rozrywki Fantasia. Tam też są sklepy, ale należy uważać na ceny. Po
      drugiej stronie ulicy, na przeciwko Fantasii jest sklep spożywczy z normalnymi
      cenami. Jest tam też apteka, ale uwaga na ceny.
      Kolacje przeważnie są przygotowywane nad basenam. Towarzysza im różne pokazy i
      występy, które powtarzają się co tydzień. Ale był to mój pierwszy w życiu
      hotel, w którym mężczyźni potrafili zjawić się na kolacji w kąpielówkach. No
      cóż, zawsze kiedyś jest ten pierwszy raz. Ale to też świadczy o hotelu, jego
      randze i klasie...
      Ja kupowałam wyjazd w ostatniej chwili i praktycznie nie miałam wyboru.
      Wiedziałam, że luksusów nie będzie i nie zależało mi na nich. Nie jestem
      wymagającą i marudzącą turystką. Ale jak porównałam go z moimi 2 poprzednimi
      hotelami w Sharm (ilośc gwiazdek ta sama), to byłam koszmarnie zdegustowana i
      zawiedziona, szczególnie tym zabieraniem produktów spożywczych w tak bezczelny
      i drastyczny sposób. To był dla mnie przerażający szok. Owszem wiem, że do
      hoteli nie wnosi się jedzenia i picia, ale powtarzam, z takim zachowaniem nie
      zetknęłam się w żadnym hotelu w żadnym kraju. I dlatego musiałabym być mocno
      zdesperowana aby powtórnie wybrać świadomie ten hotel.

      To są moje spostrzeżenia . Jak wiecie, są tacy, którym on odpowiadał. Chociaż
      wśród osób będących w tym samym czasie co ja takich zadowolonych nie spotkałam,
      niestety. Ale jak napisałam na początku, można go przeżyć i oczywiście bywają
      gorsze hotele. Robactwa i innych "sublokatorów" nie widziałam w nim, a to
      ważne.
      Co do rezydentki z Eximu p. Moniki (jeśli ktoś z nimi jedzie), to jest to
      kolejny popis jakiego jeszcze nie doświadczyłam. Oczywiście na lotnisku
      naganiacz kieruje ludzi po wizę nie do okienka banku, tylko do swoich. Oni
      wklejają znaczki i wpisują na wołczerze ilość wklejonych wiz. Kasę - 18$
      pobiera Egipcjanin w autokarze. Rezydentka tłumaczy potem, że to było pierwsze
      spotkanie z bakszyszem. Ja osobiście polecam iść do normalnego okienka, nie
      przyznać się, że się jest z Eximu i kupić wizę za 15$. Gdyby mimo to chcieli
      jeszcze jakieś pieniądze w autokarze zagrozić policją i poprosić o kontakt z
      ambasadą (bez względu na porę) bo jest to wymuszenie i szantaż. P. Monika
      wciska ludziom kosmiczne kłamstwa, że ubezpieczenie nie działa jeśli wykupią
      wycieczki nie u niej, tylko na mieście. Jest to kompletna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka