Gość: Esther
IP: *.fbx.proxad.net
18.01.04, 12:31
Coz za nieudany tytul dla tego filmu! Francuzi tez sa specjalistami od wymyslania
'wlasnych' tytulow, ale w tym wypadku zostawili 'In the Cut'. I tak jest znacznie lepiej,
bo przeciez chodzi o cos znacznie wiecej, niz tatuaz - podpisuje go Jane Campion,
portrecistka kobiet. Co do filmu... prosze zobaczyc samemu (samej), ja wciaz nie wiem
co o tym sadzic. Meg Ryan dobra, ale to jednak bylo ryzykowne. I nie jestem pewna, czy
tego ryzyka warte. Dodam jeszcze - dosc naiwnie - ze film powinien byc od lat 18, jak
w Wielkiej Brytanii (oczywiscie, we Francji od lat 12, ale to zakrawa na nieco
perwersyjny dowcip).