Dodaj do ulubionych

Dziewczyny z kalendarza

IP: *.fbx.proxad.net 24.01.04, 15:57
Lovely. Mamy tu wiele rzeczy, ktore zasluguja na taka ocene: North Yorkshire
i angielskie gospodynie domowe, czlonkinie lokalnego Women's Institute.Helen
Mirren zasluguje na nagrode. Zdecydowanie film nie dla kazdego. Dzisiejsze
kino odzwyczailo nas od takich momentow (na szczescie jest jeszcze literatura
angielska, a w telewizji mozna tez obejrzec oxfordzkiego 'Inspektora Morse'a'
z niezapomnianym Johnem Thaw, czy usmiechnac sie ogladajac 'Keeping Up
Appearances'). Film zabawny, cieply i wzruszajacy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sydonia :) IP: *.uclan.ac.uk / *.uclan.ac.uk 22.02.04, 20:04
      Wspanialy film... wiele swietnych momentow do smiechu, a przy tym chwytajacy
      momentami pytaniem, co jest wazne i wazniejsze...
    • Gość: aaag Dziewczyny z kalendarza IP: *.crowley.pl 27.02.04, 07:35
      widziałam w środę i szczerze polecam, naprawdę dobrze zrobiona szczera i na
      swój sposób pogodna historia
    • Gość: Pytanie Re: Dziewczyny z kalendarza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.04, 12:49
      Film o dziwkach robić? Co za pomysł?!
      • Gość: kasia_blond Re: Dziewczyny z kalendarza IP: *.chello.pl 27.02.04, 17:57
        o jej! no przecież napisali, że to nie dla Ciebie...
    • Gość: melmak Re: Dziewczyny z kalendarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 19:37
      nie mam sil :) ogladalem ten film w kinie w Szwajcarii bedac na wymianie
      miedzyszkolnej na przelomie wrzesnia i pazdziernika :) to szybko trafiaja
      nowosci nad Wisle ;)
    • Gość: ferd Nic nowego! W Szczecinie bibliotekarki z Książnicy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.04, 10:12
      zrobiły już nawet sesję zdjęciową, ale sprawa wyszła na jaw i produkcję
      kalendarza przystopowano. To byłby raj dla zboczeńców: przychodzi sobie taki do
      czytelni z kalendarzem, patrzy na bibliotekatkę i nie musi rozbierać jej
      wzrokiem, bo wystarczy że spojrzy w kalendarz...
    • Gość: sedzia pokoju Re: Dziewczyny z kalendarza IP: *.proxy.aol.com 29.02.04, 00:13
      angielskie prochna - nie maja wstydu!
      Przestancie ogladac takie zberezienstwa!
      W koncu Wielki Narod Polski jest SOJUSZNIKIEM moralnie CZYSTEGO NARODU USA.

      Slawa!
    • Gość: o. Angielskie Kobiety i ich Akcje ! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 04.03.04, 16:53
      Kiedy panowie sa "Goli i Weseli" ,to panie sa "Nagie w Kalendarzu" , czyli brak
      jednak im smialosci.Rezyser "Joint Venture" idzie tradycyjnom trasom , ale ma
      tez pomysl na rozrywke dla doroslych.
    • Gość: pav Goode olde England, with a twist IP: *.net.autocom.pl 05.03.04, 21:47
      Z dużą przyjemnością i wybuchami śmiechu (swojego i współoglądaczy) obejżałem
      ten świetny film. Anglicy (i Szkoci) tworzą ostatnio bardzo dużo kina
      doskonałej próby, ale Dziewczyny z kalendarza to dają trochę odmiany w ciągu
      kina społecznie zaangażowanego i o klasach pracujących spod znaku Loacha i Lee.

      Wprawdzie wiele z tytułowych pań pracuje, a jakże; mówią też z
      charakterystycznym akcentem z Yorkshire, ale jest tu kilka osób zupełnie nie
      pasujących do profilu robotnic. Poza tym, cóż to za klasy pracujące w okolicy
      Yorkshire Dales, jednego z najpiękniejszych zakątków Wysp ze wspomnianym
      Parkiem Narodowym (sprawdzone osobiście). Jest tam trochę farmerów, ale masa
      ludzi utrzymuje się z turystyki, a nie brak i posiadaczy ziemskich - i trudno
      się im dziwić.

      Dzięki temu unikamy moralizatorstwa, chociaż film od problemów całkiem nie
      ucieka. Film ogląda się świetnie: początkowo jak pocztówkę, potem jako komedię,
      że boki zrywać. Aż przychodzi moment, kiedy zaczyna rosnąć napięcie i niepokój.
      O główne bohaterki i ich bliskich. Nie chcę zdradzać więcej, ale film wciąga
      nawet wymagającego widza.

      Wiele tu zasługi świetnej gry aktorskiej nie tylko dwu najbardziej znanych
      aktorek (dawno nie widziana Helen Mirren - podobno siedzi w Hollywood, ale jako
      partnerka kogoś z branży - jako aktorki tam jej nie znają), ale chyba
      wszystkich pojawiających się postaci (np. kolega syna gł. bohaterki). Dobra
      angielska szkoła. Nie zawiódł autor scenariusza, zdjęć, no i sam reżyser.
      Chociaż do niego mam trochę pretensji, bo ku końcowi dał się chyba namówić
      producentom na wydźwięk bardziej do tzw. 'masowego widza', pewnie w nadziei na
      dystrybucję w Ameryce.

      Tak, czy inaczej warto.
      • lunatica helen mirren :-) 06.03.04, 22:14
        właśnie obejrzałam na bbc prime wywiad ruby wax z helen mirren w nowym jorku,
        faktycznie tam siedzi, trochę gra, ale to jendak europejskie kino jej sprzyja,
        aha, ten dla którego tam siedzi to taylor hackford. muszę iść na ten film,
        koniecznie!
        • Gość: misio only fools and horses IP: *.dsl.pipex.com 07.03.04, 01:51
          • michaelandro Re: only fools and horses 13.03.04, 09:23
            ten film byłby fajny, ale powinien się skończyć przed ich wyjazdem do us, potem
            to juz powiało nuuuuuuuuuuuudą.
            • Gość: 132 Re: only fools and horses IP: 217.153.186.* 13.03.04, 09:52
              ty chlejusie jeden juz piszesz jakies zboczone posty na forum a sam to wode
              walisz baranie jeden!!!!
            • Gość: Obieracz Re: only fools and horses IP: *.crowley.pl 21.03.04, 12:43
              Tu się z kolegą nie zgodzę. Gdyby film skończył się na wydaniu kalendarza
              mielibyśmy Goło i Wesoło II. Szczerze mówiac bałem się że tu realizatorzy
              skończą, ale na szczescie pociągnęli tę historię dalej. Co więcej, ucinając ją
              w tym miejscu z całą pewnością naraziliby sie na głosy, że pomijają ważny
              element historii - tylko po to aby było fajnie i stylu hollywood. A przecież
              poradzenie sobie z sukcesem, jego wpływ na zbiorowisko ludzkie jest ciekawym
              zagadnieniem i dobrze, że w filmie zostało ukazane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka