IP: 192.109.140.* 18.12.09, 13:14
Ogromna prośba do recenzentów: Oceniajcie firmy nawet po premierze!
Często Dystrybutor boi się porażki w ocenie i nie udpostępnia filmy
dla dziennikarzy na pokazach prasowych. Ja takie fimy z gruntu
wykluczam do obejrzenia w kinie (dla Avatara zrobię może wyjątek),
bo nie chcę iść w ciemno na coś, co może być 1*. Jak już się
Dystrybutor nauczy ładnie pokazywać film dziennikarzom, to wtedy
będę mógł decydować. A tak - nie ma oceny, nie ma oglądania.
Obserwuj wątek
    • popkuriozysta Avatar 18.12.09, 13:19
      "Avator"? "Worhington"? "burzenie czwartej ściany"?
      Droga Gazeto, ten Pan po raz kolejny Was ośmiesza w żenujący
      sposób...
    • dystansownik Avatar 26.12.09, 12:20
      Film naprawdę świetny, ale imho z efektami specjalnymi momentami przesadzili.
      Wydaje się wręcz, że niektóre sceny są wprowadzone tylko dla pokazania efektów
      specjalnych.
    • rafal.5y Re: Avatar 26.12.09, 15:50
      Avatar - 6/10
      Bajka dla dzieci, ale zdjęcia przepiękne.
    • gold32 Avatar 26.12.09, 18:00
      Szedłem na film z mieszanymi odczuciami. Pogloski mówiły o wielkim comeback Camerona, ale zapowiedzi troche mnie zniechęciły - niebiescy ludzie, baśniowe krajobrazy.. troche nie w moim guście...

      Tym bardziej jestem mile rozczarowany, ze film okazał się być... REWELACYJNY!
      Dla mnie bomba, 10/10, świetny pomysł i wykonanie.
      Cameron po raz kolejny pokazał swoją wielkość.

      Naprawde kawał porządnego kina, z dobra fabuła i sensownym przesłaniem. Bedzie z tego ponadczasowy hit i pewnie zgarnie tuzin Oskarów.

      Byłem raz i pójde znowu. Polecam każdemu.

      • 17lila Re: Avatar 12.04.10, 11:10
        Film jest świetny, bardzo polecam wspaniala grafika i wątek również
        fajny
    • tapatik Marie Claire spamerskie ścierwo 26.12.09, 22:50
      Guzik oglądałaś. Reklamujesz tylko.
      • blackjuzia Re: Marie Claire spamerskie ścierwo 19.04.10, 14:13
        tapatik napisał:

        > Guzik oglądałaś. Reklamujesz tylko.


        Czemu reklamuje, bo się jej podoba :)
    • Gość: maciek Re: Avatar IP: 195.74.107.* 13.01.10, 14:16
      dlaczego avatar to porazka dla prawdziwego kinomana i po prostu kuuuupa forsy, ktora ma zarobic jeszcze wieksza fure kasy? kolbiel.blogspot.com/2010/01/avatar-vs-pocahontas.html
    • jan_stereo Re: Avatar 15.01.10, 16:06
      Problem z tym filmem jest taki, ze albo ogladac go w kinie albo nie
      ma co zawracac sobie nim glowy, jego jedyna sila sa bowiem zdjecia,
      fabula jest totalnie do bani, przewidywalna i naiwna, nie mowiac juz
      o tym, ze malo oryginalna (co wykpili juz ludzie zamieniajac
      coponiektore slowa z recenzji Pocahontas imionami/nazwami z Avataru,
      i pasuje jak ulal).
    • sid.leniwiec Re: Avatar 19.01.10, 21:02
      Zgadzam się, że to film do oglądania tylko w kinie, wizualnie rewelacyjny.
      Fabuła może i nieskomplikowana, ale poprowadzona sprawnie. Warto.
      • 26-08em Re: Avatar 26.01.10, 16:46
        Piekny film...nic dodac nic ujac!przerosl wszystkie moje oczekiwania!Chetnie
        pojde jeszcze raz ale tym razem na 3D..super!
        • lutecja4 Re: Avatar 28.01.10, 20:05
          Avatara warto zobaczyć tylko i wyłącznie dla zdjęć i efektów specjalnych-fabuła
          w nim jest żadna, film jest przewidywalny aż do bólu, nie zaskakuje w żadnym
          momencie i jest zdecydowanie za długi
    • netfun Avatar nie uznaje istnienia fizyki 29.01.10, 11:12
      Bede sie czepial:
      - planeta typu ziemskiego z atmosfera i biosfera w bezposrednim
      sasiedztwie gazowego olbrzyma,
      - zwierzeta na Pandorze sa szescionozne, ale juz autochtoni to typy
      humanoidalne z dwoma nogami i dwoma ramionami,
      - swobodnie unoszace sie w pandorskim powietrzu wyspy.
      Tylko te trzy argumenty powinny byc dla prawdziwego fana SCIENCE-
      Fiction powodem, by film sobie odpuscic.
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki IP: *.xdsl.centertel.pl 30.01.10, 14:56
        Nie sadze. Chyba ze prawdziwy fan SF oglada tylko i wylacznie filmy, ktore MUSZA
        miec racjonalne wytlumaczenie naukowe. Nie uwazam jednak, zeby tak ograniczony
        czlowiek mogl sie obiektywnie wypowiadac na temat jakiegokolwiek filmu.
      • hal9000 Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki 01.02.10, 22:53
        Skoro ta strona filmu cię nurtuje, to może cię zainteresować ten
        artykuł:

        www.aintitcool.com/node/43440
        Tak bardzo na bakier z nauką Avatar chyba jednak nie jest...
      • Gość: robak Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 02.02.10, 01:51
        >> - zwierzeta na Pandorze sa szescionozne, ale juz autochtoni to typy
        humanoidalne z dwoma nogami i dwoma ramionami,

        No i co z tego niby ma wynikac, jakas sprzecznosc? Czy akurta wszedzie we
        wszechswiecie ma obowiazywac toeria Darwina? Czy liczba 6 jest gorsza od 4??

        > - planeta typu ziemskiego z atmosfera i biosfera w bezposrednim
        > sasiedztwie gazowego olbrzyma,

        No i znowu, dlaczego niby nie? Gazowy olbrzym Saturn ma Ksiezyce z twarda
        powierzchnia i gesta gazowa atmosfera (Tytan).
        • netfun Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki 03.02.10, 10:42
          Oczywiscie, ze liczba 6 nie jest gorsza od liczby 4.
          Chodzilo mi jedynie o roznice miedzy zwierzetami a Na´vi.
          Dlaczego Na´vi maja dwie pary, a inne zwierzeta - 3 pary odnozy?
          Nie widzisz tu sprzecznosci?

          To oczywiscie prawda, ze Tytan ma gesta atmosfere.
          Ale znow chodzilo mi o to, ze Aurora to planeta typu ziemskiego, a
          takie raczej w bezposrednim sasiedztwie gazowych olbrzymow nie
          wystepuja.
          • netfun Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki 03.02.10, 10:48
            Tfu, chodzilo mi o Pandore, nie Aurore.
            Chyba jednak za duzo sci-fi czytam ;)
          • saturn5 Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki 03.02.10, 23:24

            > takie raczej w bezposrednim sasiedztwie gazowych olbrzymow nie
            > wystepuja.

            Nie wystepuja bo tylko znamy dobrze uklad sloneczny. Masz potwornie zawezone
            klapki co jest mozliwe a co nie, innymi slowy science fiction musi odpowiadac
            twojej konkretnej fizji. I daj spokoj z ta fizyka - wiekszosc dostepnego
            science-fiction jest porzadnie na bakier z fizyka.
            • netfun Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki 04.02.10, 08:18
              Saturn5, jesli chcesz mnie obrazic, to Ci sie jeszcze nie udalo.
              I jesli uwazasz, ze ludzkosc DOBRZE poznala Uklad Sloneczny, no to
              gratuluje dobrego samopoczucia.
              Milego dnia zycze!
              • Gość: Wrecekrzepki Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki IP: *.xdsl.centertel.pl 05.02.10, 02:19
                Nie sadze, zeby Saturn 5 probowal Cie obrazic - wypowiedzial na glos tylko to,
                co mozna wywnioskowac z Twoich postow. Masz pewien obraz Wszechswiata oparty na
                tym, co do tej pory odkryto. Zreszta sam piszesz, ze takie planety "raczej" nie
                wystepuja w towarzystwie gazowych gigantow.

                A nawet jesli taki uklad bylby fizycznie absolutnie niemozliwy, to w kinie
                (takze oczywiscie w literaturze), SZCZEGOLNIE SF, chodzi wlasnie o to, zeby
                pokazac takie rzeczy i sytuacje, ktorych nie ma, a byc moze nigdy nie bedzie.
                Chyba ze dla Ciebie SF to synonim tylko i wylacznie podgatunku "hard SF" - no
                ale tu wracamy to Twojego zawezonego swiatopogladu.

                A jesli juz tak wymieniasz nieprawdopodobne sytuacje w "Avatarze" - daj nam
                przyklad filmu SF, ktory nie ma zadnych niescislosci naukowych.
              • saturn5 Re: Avatar nie uznaje istnienia fizyki 07.02.10, 00:30
                > I jesli uwazasz, ze ludzkosc DOBRZE poznala Uklad Sloneczny,

                Ja nie uwazam, ale ty widocznie uwazasz bo piszesz wyzej: "takie raczej w
                bezposrednim sasiedztwie gazowych olbrzymow nie
                wystepuja.".

                Zecyduje sie wiec na cos bo sam sobie przeczysz.


    • kufa-62 Avatar 04.02.10, 02:59
      ŚWIETNA.CUDOWNIE NAKRĘCONA BAJKA(CZYM,ŚWIAT .JEST BEZ BAJEK?)DO OGLĄDANIA W
      KINIE!ŻADEN NAWET NAJLEPSZY TELEWIZOR ,NIE ODDA EFEKTU.REALISTOM,NIE
      POLECAM.TAK .SAMO JAK KLOSA ,BONDA I INNYCH WOJEN GWIEZDNYCH.
    • wojtkowiak.d Re: Avatar 04.02.10, 20:38
      Jestem pod wielkim wrażeniem tego filmu. I tu nie
      chodzi tylko o SD, bo ta trojwymiarowość wcale nie
      jest taka ciągła i porywająca (raczej niektóre
      fragmenty w SD są zachwycające). Ogólnie jest jednak
      przepięknie zrobiony. Efekty t.j. mimika avatarów,
      ich ruchy mięśni, ruch przyrody, wody, "plenery"
      są fantastyczne.
      Fabuła jest niby prosta i łatwa do przewidzenia
      (oczywisty happy end) ale ten film trzeba po
      prostu zrozumieć, wczuć się w niego. Wtedy
      porywa!!! Przekaz jest niesamowicie czytelny.
      Krytyka polityki zagranicznej państw-potęg oraz
      wszelkich "wyzwoleńców" czy głosicieli jedynej
      słusznej religii.
      Pandora będąca wspaniałą krainą z ich przyrodą,
      wiarą w ludzi i jednością czy ciągłością życia, i
      życiem w zgodzie z naturą jest niemal rajem, któremu nie
      potrzeba naszych cudownych wynalazków czy zdobyczy
      cywilizacji. Po co im to? Oni żyją własnym, wspaniałym życiem
      To analogia do zdobycia Ameryki i wyniszczenie
      Indian na ich terenach, prawda? Zniszczenie ich
      kultury, wiary w przodków, ich cywilizacji.
      A watek miłosny jest pięknie przedstawiony, tak po
      ludzku, chociaż jedynie zaakcentowana "scena" to zrobiona bardzo subtelnie,
      uczuciowo.
      Moja ulubiona scena ("zobaczenie się", pocałunek i
      scenka miłosna) działa na mnie jak najlepszy
      afrodyzjak :-)
      Film uważam za cudowny, wspaniały, który
      chciałabym mieć zawsze pod ręką.
    • Gość: Dude77 Avatar link do filmu:) IP: *.internetia.net.pl 15.02.10, 20:31
      Avatar jest dostępny na: filmy online za
      darmo
      oglądaj online:)
    • witaminka123 Re: Avatar 16.02.10, 11:05
      Mnie sie bardzo podobal ten film :)
      • tiresias kicha 17.02.10, 16:14
        a patrzta na to:

        PLAYBOY: How much did you get into calibrating your movie heroine’s hotness?
        CAMERON: Right from the beginning I said, “She’s got to have tits,” even though
        that makes no sense because her race, the Na’vi, aren’t placental mammals.


        Read more:
        www.newyorker.com/talk/comment/2010/02/15/100215taco_talk_hertzberg#ixzz0fo3Sqdao
    • krwe Avatar- film przepiękny 01.03.10, 10:06
      ale nie dla mentalnych starców.wiwat Cameron !
      • jwoj Re: Avatar- film przepiękny 16.04.10, 21:48
        obejrzałem ten film... nie sądziłem że można zrobić najdroższy film w historii
        kina i można tak skopać fabułę.Zapowiadał się obiecująco,później już było coraz
        gorzej.Film na bakier z logiką,główny bohater który sterował avaterem przeżył
        tragedią.Był sparaliżowany,jednak nowe nogi były tylko kwestią pieniędzy.Dowódca
        mu to obiecał,ale ten pociupciał sobie wirtualnie i już mu się wszystko
        odmieniło.Przecież ten film to pochwała kwasów,hery i innych wynalazków :) mówi
        "zobacz jak jest cudownie po tamtej stronie,nie liczy się rzeczywistość" Jeśli
        już robić przemianę moralną to nie w ten sposób!
        Cameron łatał scenariusz latami,widać tam "Matrixa" "Gwiezdne wojny"
        "Księżniczka Mononoke" właściwie to najwięcej tam jest z anime.Konstrukcja filmu
        posypała się totalnie po bombardowaniu "mega drzewa" To miała być kulminacja i
        dochodziło 90 minut.Czyli próg wytrzymałości zjadacza popcornu.Później jednak
        wymyślono sobie że trzeba zbombardować inne drzewo.Przypomniał mi się film "The
        fountain" tylko tamten miał przesłane i autentyczne emocje.A tutaj niebiescy
        wydający odgłosy apaczów.Rozumiem że amerykanie lubią mordować rdzennych
        mieszkańców.Ale wymowa tego filmu była strasznie komunistyczna.
        Hmm...co jeszcze? same avatary,to musiała być super technika,żeby zrobić klona.A
        tamci posiadali tylko śmieszne łuki.Jaki mieli problem? według mnie żadnego
        problemu z tubylcami.Później się okazało że tubylcy mieli przyjaciół,zupełnie
        jak we "Władcy pierścieni" no i smoki nagle się okazały do czegoś przydatne a
        wcześniej to se tylko na nich fruwali dla zabawy.
        Nie kupuje tej bajki,można to było zrobić lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka