Dodaj do ulubionych

Czarny Łabędź *****

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.11, 08:25
Najlepszy film, jaki ostatnio widziałam. Mistrzowsko ukazana historia, mistrzowska muzyka. Polecam wszystkim.
Obserwuj wątek
    • Gość: AntiFan Czarny Łabędź ***** IP: 194.126.221.* 21.01.11, 08:27
      świetny film...Portman gra bardzo przekonywująco...
    • Gość: tomek Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 08:55
      jak dla mnie, film byl beznadziejny.
      wynudzilem sie jak mops.
      • talamak Re: Czarny Łabędź ***** 21.01.11, 08:59
        I pod tym komentarzem wszyscy narzekający - do dzieła!!! Jak Wy się wynudziliście oglądająć DVDScreenera? Hę? :)
        • dodgethis Re: Czarny Łabędź ***** 21.01.11, 10:11
          Jest coś takiego jak inne kraje, w których filmy można obejrzeć wcześniej niż w Polsce piracka miernoto.
          • Gość: George Re: Czarny Łabędź ***** IP: *.tktelekom.pl 20.05.11, 07:25
            Moim zdaniem film jest idealny. Pięknie i wzruszająco przedstawiono historię baletnicy. Do tego kostiumy i charakteryzacja. Cud, miód i orzeszki. Na prawdę polecam go wszystkim. Wszystkiego dopełnia świetny scenariusz Marka Heyman'a. Obejrzałem kilka razy i z pewnością jeszcze do niego wrócę.

            __
            radzymin nieruchomości
        • Gość: ja Uwaga: narzekamy:-) IP: 213.134.152.* 21.01.11, 10:34
          Nie podobał mi się i co mi zrobisz?
    • Gość: mac Czarny Łabędź ***** IP: 57.66.195.* 21.01.11, 09:04
      Dla mnie tez nuda. Ten pan ma lepsze filmy w dorobku, Łabędzia mozna sobie spokojnie podarowac. A juz mowienie o swietnej grze Portman to dla mnie kompletnie niezrozumiala historia. Jest piekna, owszem, ale aktorka z niej zadna. Przez caly film (ten i kazdy inny) ma dwie miny i gada jak smetna mimoza. Ogolnie - z daleka od kin.
      • latajacy_talerz Re: Czarny Łabędź ***** 07.02.11, 00:32
        Uff... już mi się wydawało, że tylko mnie wystraszyło to "dzieło" :)
    • Gość: ....... Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 09:33
      Cronenberg nie Kronenberg!!!!!
    • Gość: Behemot Upływ czas jest brutalny, ale żeby to podkreślać? IP: *.awakom.net 21.01.11, 09:36
      Panie autor:
      "dyrektor artystyczny zespołu Thomas (Cassel) zamierza wystawić "Jezioro łabędzie" i - odprawiwszy brutalnie starzejącą się solistkę "
      Ja rozumiem że upływ czasu dla kobiet jest zawsze brutalny ale to oczywista oczywistość ;))) Ot co czasem robi zły szyk wyrazów w zdaniu ;))))
      • Gość: ann Re: Upływ czas jest brutalny, ale żeby to podkreś IP: *.adsl.inetia.pl 29.01.11, 09:23
        "dyrektor artystyczny zespołu Thomas (Cassel) zamierza wystawić "Jezioro łabędzie" i - odprawiwszy brutalnie starzejąca się solistkę (Ryder) - proponuje jej główną rolę."

        Jeszcze "lepiej" jest, kiedy zacytuje się całe zdanie.
        Najpierw ją odprawia, bo się kobita brutalnie starzeje, a później proponuje jej główną role. Koleś chyba nie wie czego chce.:D
      • Gość: mirra Re: Upływ czas jest brutalny, ale żeby to podkreś IP: *.dynamic.chello.pl 29.01.11, 23:55
        Gość portalu: Behemot napisał(a):
        > Ja rozumiem że upływ czasu dla kobiet jest zawsze brutalny ale to oczywista oczywistość ;)))


        Dla mężczyzn takoż, może jeszcze bardziej :)))
    • Gość: Sokalsia Czarny Łabędź ***** IP: *.toya.net.pl 21.01.11, 09:37
      Bardzo dobry film. Polecam!
    • Gość: vince droga gazeto IP: *.7-3.cable.virginmedia.com 21.01.11, 09:57
      to nie jest zwiastun film tylko scena z filmu, miernoty jedne, autor nawet nie wysilil sie by poszukac dobrego zwiastunu na youtubie
    • Gość: komandokaszalot Czarny Łabędź ***** IP: *.nitka.net.pl 21.01.11, 10:20
      Bardzo dobry film, bardzo zła recenzja, bardzo dziwne zachowanie użytkowników (skąd w was tyle złości?)/ Pozdrawiam wszystkie ,,miernoty" :)
    • Gość: seraph Requiem dla snu, Źródło, Pi IP: *.marketplanet.pl 21.01.11, 10:57
      Requiem dla snu, Źródło, Pi - przy poprzednich filmach Aronofskiego Czarny łabędź wygląda bardzo blado.
      • latajacy_talerz Re: Requiem dla snu, Źródło, Pi 07.02.11, 00:35
        Nawet bardzo blado. Jak dla mnie główna myśl z jego poprzedniego filmu została zaadaptowana do baletu, bo "Zapaśnik 2" już nie miał szans powstać, a chciał zrzucić wszystko na matkę jak Hitchcock w "Psychozie" :)
    • stefanka35 Czarny Łabędź ***** 21.01.11, 11:09
      Portman mdła jak flaki z olejem, żadnej ekscytacji nie ma...
    • Gość: gosc Czarny Łabędź ***** IP: *.barn.cable.virginmedia.com 21.01.11, 11:11
      wspanialy,bardzo inetnsywny film,nie spodziewalam sie niczego ciekawego,gdy przeczytalam,ze o balecie, dopiero gdy zobaczylam, ze robil go Aronofsky, zmienilam zdanie! bardzo emocjonujace widowisko i jeden z tych filmow, o ktorych sie rozmysla dlugo po wyjsciu z kina.
      do malkonetentow: przeczytalam w brytyjskim Timesie ze Nina celowo mowila stlamszonym i cienkim glosikiem, poniewaz taki jest stereotyp baletnic - duzo nie mowia, tylko tancza- taka ich rola, taki glosik podkresla ich kruchosc i delikatnosc, a zwlaszcza wrazliwej Niny.
      • Gość: BadBoy Re: Czarny Łabędź ***** IP: 193.111.166.* 24.01.11, 12:02
        Dokładnie tak samo się zabierałem do obejrzenia tego filmu. Uważam, że jest świetny. Super muzyka oraz gra aktorska. Podobał mi się dokładnie tak samo jak poprzednie filmy reżysera. Film oglądałem z zapartych tchem i już poleciłem go znajomym. Warto, warto obejrzeć!
        • Gość: Dodajnik Re: Czarny Łabędź ***** IP: 79.97.13.* 03.02.11, 08:01
          ... i dostałem w szkole piąteczkę za tak gładziutką i bezpłciową recenzyjkę równie gładziutkiego i bezpłciowego filmowego dziełka o dobrej dziewczynce, którą opętuje zuooo.

          Warto, warto te 130 minut poświęcić na coś innego. Cokolwiek. Np. łapanie karaluchów i domalowywanie im kropek na pancerzykach, żeby wyglądały jak biedronki.

          Aronofski mi od dawna woniał pretensjonalnym filmowcem. Teraz już wiem na pewno, aby jego obrazy omijać z daleka. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu bracia Coen przywrócą mi wiarę w potęgę X Muzy.
    • szesia Re: Czarny Łabędź ***** 21.01.11, 12:03
      Trochę przerost formy nad treścią, ale oglądało się przyjemnie, może dlatego, że lubię takie mroczne klimaty. Spodziewałam się jednak bardziej odkrywczych wniosków.
    • Gość: ... Re: Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.11, 15:48
      dorzucam do bardzo małej kolekcji moich ulubionych filmów, jestem wybredna..nic wiecej nie napisze, trzeba zobaczyc
    • Gość: mate2123 Czarny Łabędź ***** IP: *.dynamic.chello.pl 22.01.11, 12:25
      Zapraszam do czytania mojej recenzji - matenafilmowo.blogspot.com/2011/01/studium-obedu.html
    • katrin777 Czarny Łabędź ***** 22.01.11, 17:23
      film chetnie obejrze, bo lubeie Natalie Porman. A te recezje czyta sie ciezko.
      "neurasteniczna" co to za slowo???? nie mozna napisac po prostu "znerwicowana"?
    • Gość: A.R Aleksander Re: Czarny Łabędź ***** IP: *.tom-net.pl 22.01.11, 22:28
      Film ogólnie to nie aż takie mistrzostwo jak mówi kolega. Tą odpowiedź można zinterpretować jakby ów kolega jeden w życiu film oglądał (bez obrazy).

      Film to ciekawa historia pewnych etapów emocjonalnych w których nie koniecznie można na siłę się wgłębić. Ale jeśli chodzi o to dzieło to jest zrobione tylko ciekawie, bo to co ukazują aktorzy swoją grą to wydaje mi się że scenariusz tego filmu trochę przyblokował ich możliwości.
      Bo taka aktorka jak Natalie Portman która grą naprawdę potrafi zaskoczyć to w tym filmie do końca nie pokazała swoich utalentowanych gwiazdek jedynie można ją podziwiać za to że podjęła się tego wyzwania, bo momentami to pewnie sama nie wiedziała jak zagrać pewne sceny.
      Więc film polecam z tego względu że jest ciekawy emocjonalnie, dla osób wrażliwych inaczej co potrafią zrozumieć głębię sensu całkiem innego oblicza człowieka oraz dla aktorki która troszeczkę gubi się w swojej roli.
      • Gość: Dodajnik Re: Czarny Łabędź ***** IP: 79.97.13.* 03.02.11, 08:09
        > Bo taka aktorka jak Natalie Portman która grą naprawdę potrafi zaskoczyć to w t
        > ym filmie do końca nie pokazała swoich utalentowanych gwiazdek jedynie można ją
        > podziwiać za to że podjęła się tego wyzwania, bo momentami to pewnie sama nie
        > wiedziała jak zagrać pewne sceny.

        Chyba nie do końca przemyślałeś to zdanie, zarówno stylistycznie, jak i zawartościowo. Natalie Portman utalentowaną aktorką? W którym niby filmie? Przecież ta drętwota zagrała dokładnie siebie samą: obiecujące wiele nico. Sztywna i lodowata. Wszyscy co się nią podniecają tak naprawdę podniecają się niezdrowo lolitkowatą Matyldą z Leona. I jaką później rolą rzuciła na kolana? Jaką interesującą kreację stworzyła inną niż powielana w kółko ta sama osobowość kopciuszka? Jakby wciąż miała te 12-13 lat...
    • bruise_easily Czarny Łabędź ***** 24.01.11, 11:38
      Mam ten film u siebie na komputerze i oglądałam go już tydzień temu. Muzyka Clinta Mansella i reżyseria Aronovskiego oczywiście i niezaskakująco dla mnie Świetna:). Pozytywnie zaskoczyła mnie też Natalie Portman, bo we wcześniejszych braciach średnio mi się podobała, a tu była doskonała. Film przerażający, zostający na długo w pamięci, piękny.
    • alexon19 Re: Czarny Łabędź ***** 24.01.11, 12:56
      Portman zagrała rewelacyjnie , piękne ale i smutne przedstawienie prawdy o tym ile trzeba poświęcić aby osiągnąć sukces i nie tylko w sporcie ale także w życiu , polecam film pomimo braku happy endu
    • Gość: p Lepszy niż "Zapaśnik"? IP: *.net-serwis.pl 24.01.11, 15:02
      Pan recenzent coś nie w formie pisarskiej, ale ja w innej sprawie - czy naprawdę uważa pan, że Łabędź to lepszy film niż Zapaśnik? Ocenił pan oczko wyżej.
    • atlantis75 Doskonały 24.01.11, 22:22
      Właśnie wróciłam z kina. Wg mnie obraz doskonały, ale film trzeba poczuć, być moze odnaleźć w tej historii część siebie, swojej rzeczywistości, żeby się "Czarnym łabędziem" zachwycić.
      Czarny łabędź, to ta strona osobowości Niny, która stłamszona przez toksyczną matkę, usiłuje się z niej wydostać. Narodziny czarnego łabędzia, czyli prawdziwej siebie bohaterka okupuje psychozą, która wg mnie jest tylko metaforą służącą temu, by widz zrozumiał i zobaczył na własne oczy okrucieństwo dojrzewania, rodzenia się na nowo, walki o siebie z nadopiekuńczą matką i jej ambicjami, dyrektorem baletu manipulujacym ludźmi w celu osiągniecia sukcesu za wszelką cenę, wreszcie koleżankami - rywalkami, które za fasadą uśmiechu skrywają agresję i strach przed porażką.
      Na poczatku filmu Nina jest białym łabędziem, czyli osobą biernie poddajacą sie własnym obsesjom. Pozwala matce obcinać paznokcie u rąk, po to by nie mogła nimi drapać. Jakże metaforyczna scena - człowiek pozbawiony pazurów jest bezbronny, nie potrafi o siebie walczyć. Jest okaleczony, czyli pozbawiony życiowej energii. Bez tej energii łatwiej innym nią manipulować, lepić wg własnego uznania nie zważając na prawdziwe uczucia. Nina mówi słabym, cichym głosem, ciągle przeprasza, albo o coś prosi. Poza tym Nina zmaga się z jeszcze jednym wielkim cierpieniem - potrzebą doskonałości. Okazuje się, że dążenie do doskonałości nie przynosi Ninie sukcesu, który zasłoniłby na jakiś czas brak poczucia bezpieczeństwa. Nina jest jak marionetka, wszystkie baletowe figury wykonuje precyzyjnie, doskonale, ale brak w nich zycia, autentyzmu.
      Konieczność walki o główne role - białego i czarnego łabędzia - otwiera w Ninie uryte drzwi - do świata, gdzie nie jest doskonała, ugładzona i pokorna. W Ninie rodzi się Czarny łabędź, wkluwa się z niej powodując psychiczne i fizyczne cierpienia. Czarny Łabędź to to co jest w nas ukryte. W nas - dzieciach toksycznych rodziców, dzieciach rodziców, którzy niepozwalają dzieciom dorosnać w obawie przed własnym przemijaniem. Życiowa energia, która Nina na poczatku boi się dopuścić do głosu to energia rozpasana, pełna aresji i krzyku, którey wydobywa się z gardła każdego z nas w momentach krańcowych. Takim momentem staje się dla Niny walka o rolę. Walka z samą sobą. Ze swoim strachem, uzaleznieniem od innych ludzi, chorą potrzebą bycia najlepszą.
      Nina musi metaforycznie zabić w sobie Białego łabędzia, by dojrzeć, jako odrębna jednostka. Drastyczne sceny w filmie, to elementy służące uplastycznieniu, uwidocznieniu tego, co dzieje się w psychice człowieka, który walczy o siebie i cierpi. Dojrzewa w bólach, w strachu przed nowym, w poczuciu straty starego, ale swojskiego świata. To Nina jest dla siebie najokrutniejsza rywalką. I paradoksalnie musi siebie zabić, zniszczyć, aby narodzić się na nowo. I to dobitnie przedstawia koncowa sekwencja obrazów, a szczególnie ostatnia scena. Jakby niedokończona, scena przełomu, śmierci małej wystraszonej dziewczynki, ktora zwycięza walkę o zycie.
      • squonk czarny łabędź 27.01.11, 09:33
        Scena z palcami u stóp: brrrrr.... przyśnić się może.
        I doskonała wg mnie scena, gdy Nina ćwiczy sama w nocy i ktoś wyłącza światło. A ona wypowiada trzęsącym się głosikiem taką samą kwestię, jaką wcześniej energicznie wypowiadał Thomas [żeby włączyli światło, bo tu się pracuje].
        Jej omdlewający ton doprowadzał do szału, aż się chciało powiedzieć "weź się w garść, dziewczyno". Ale przecież tak miało być. Dla mnie 8/10.
    • Gość: hala Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 17:30
      super!
    • Gość: Wiola Re: Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 17:31
      Nie oglądałam jescze tego filmu, ale w najbliższym czasie wybieram się do kina
      • Gość: hala Re: Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 17:33
        weź nas
    • Gość: bet Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 17:31
      extra
    • Gość: ja Czarny Łabędź ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.11, 17:31
      nie mam zdania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka