dijkstra-jg
25.01.11, 13:33
Całkowicie nie zgadzam sie z tezami Mossakowskiego. Film jest rzeczywiście swojego rodzaju moralitetem rozumiem, że niektórym może to przeszkadzać i wolą filmy akcji i kino koncentrujace się postmodernistycznym zaskakiwaniu oryginalnością. Tylko po co, zamiast powiedzieć to wprost, dorabia sie jakieś mętne argumenty, że nudny albo że banał. No skoro taki nie odkrywczy, to niech autor wskaże inny film, dzie po przespaniu się z przygodną panienką w czasie delegacji zagranicznej facet uważa, że zrobił coś całkowicie niewłaściwego.