IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 14:12
Jestem wielkim wielbicielem tego gatunku, dlatego proponuję stworzyć listę
tych musicali, które naprawdę warto zobaczyć. Moje propozycje: "Mężczyźni
lubią blondynki", "Chicago", "Moulin Rouge" - odlot!
Obserwuj wątek
    • Gość: Ata Re: Musicale! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 14:30
      nie znoszę musicali ;)
      • Gość: tervaniemi Re: Musicale! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 15:15
        ... to się nie wypowiadaj, jak nie masz co robić.
    • Gość: marcela Re: Musicale! IP: *.alpha.sosnowiec.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.04, 19:55
      dla mnie numerem jeden, do którego zwsze wracam z przyjemnością jest "deszczowa
      piosenka", ostatnie "chicago" również zasługuje na 5+..

      p.s. "mężczyźni wolą blondynki"
      • the_reda Re: Musicale! 26.04.04, 20:01
        "Dźwięki muzyki" mogę oglądać w nieskończoność :)
        "Deszczowa piosenka" i "Moulin Rouge" z tych nowszych,
        a "Chicago" nie zaspecjalnie przypadło mi do gustu.


        Pzdr.
        • maniaczytania Re: Musicale! 27.04.04, 11:09
          Ja uwielbiam musiacle :)
          Najlepszy dla mnie to "Hair", do ulubionych zalicze jeszcze:
          "Grease", "Deszczowa piosenke", "Swiateczna gospode", "Hello Dolly",
          no i "Skrzypka na dachu"
    • Gość: kubu Re: Musicale! IP: *.fastres.net 27.04.04, 14:26
      skoro jestes wielbicielem to zapraszamy na nasze forum :)
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12509pzdr
      • tervaniemi Re: Musicale! 27.04.04, 21:16
        Nie mogę się na to forum dostać - pokazuje, że jest niedostępne...
        • Gość: kubu Re: Musicale! IP: *.41-151.net24.it 28.04.04, 22:47
          ozesz....
          faktycznie po link sie nie trafi
          musisz wejsc w fora prywatne -> muzyka -> musicale 3
          mam nadzieje, ze teraz sie uda
          pozdro :)
    • Gość: manzana Re: Musicale! IP: *.adi.uam.es 27.04.04, 14:29
      najlepszy musical jaki widzialam to Kabaret. zaraz po nim Wszyscy mowia kocham
      cie Allena.
      Pol zartem pol serio.
      Moulin Rouge moge ogladac co tydzien.
      Chicago nie rzucilo mnie na kolana.
      jako musical mozna tez zaliczyc Tanczac w ciemnosciach, ale nienawidze tego
      filmu, nie tylko ze wzgledu na piosenki.
      jako dziecko pochlanialam wszystko z Gingers Rogers i Fredem Astairem.
      podobalo mi sie tez Gigi.
      czasem zaluje ze moje zycie nie jest musicalem...
      • Gość: tervaniemi Re: Musicale! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.04, 21:12
        "Pół żartem, pół serio" to nie jest musical. Owszem, film rewelacyjny, kilka
        fajnych spiewanych numerów, ale musical to to nie jest.
        • Gość: illa Re: Musicale! IP: *.lodz.mm.pl 27.04.04, 21:54
          a "Victor, Victoria" z Julie Andrewspodbał mi sie, ale nie jestem pewna czy to
          musical:)
        • Gość: manzana co to jest musical? IP: *.adi.uam.es 28.04.04, 14:09
          wlasnie, jaka jest wlasciwie definicja musicalu? czy musi to byc produkcja
          hollywoodzka sprzed kilkudziesieciu lat, gdzie co chwila spiewaja i tancza by
          wyrazic swoje uczucia? czy w Polsce krecono musicale? bo mi sie podoba szalenie
          Halo Szpicbrodka i Malzenstwo z rozsadku z piosenkami napisanymi przez Osiecka.
          ale moze to nie sa musicale... a przdwojenna Zapomniana melodia to musical czy
          nie?
          wlasciwie nie powinnismy zaliczac do tej kategorii Tanczac w ciemnosciach (bo
          to antymusical jest) i Wszyscy mowia kocham cie (bo to pastisz musicalu).
          wydawalo mi sie ze Marylin Monroe grala czasem w musicalach (Pokochajmy sie).
          w tv widzialam tez kiedys Krolewne w oslej skorze z mlodziutka Catherine
          Deneuve. caly dubbingowany, lacznie z piosenkami, wydaje mi sie ze byl to
          niewatpliwie musical. czy ktos wie, gdzie to mozna teraz zdobyc?
          Parasolki z Cherbourga - podobno caly spiewany, osobiscie nie widzialam.
          musical czy nie?
    • Gość: Monique Re: Musicale! IP: *.waw.pl / *.waw.pl 28.04.04, 14:47
      Notre dame de Paris (niestety wersja dvd nie dostepna na polskim rynku :-( ).
      • Gość: tervaniemi Re: Musicale! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 15:36
        Słyszałem o rosyjskiej wersji - podobno perełka!
    • tribeca Re: Musicale! 28.04.04, 15:03
      ja też uwielbiam!
      poza "Chicago" i "Moulin Rouge" lubię też "Wszyscy mówią kocham cię" Allena

      ni i musical przyprawiający o dreszcze - "Tancząc w ciemnościach" - ale muzyka
      cudna
      • tribeca Re: Musicale! 28.04.04, 15:05
        no i jak mogłam zapomnieć o "Grease"! cudowny!
    • Gość: tervaniemi Re: Musicale! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 15:34
      Jak widać, fajnych musicali jest naprawdę sporo. Tylko dlaczego nasza telewizja
      tak ich nie lubi?! Zamiast po raz setny puszczać te same filmy, mogliby
      puścić "Gorączkę sobotniej nocy" czy "Deszczową piosenkę". A Marilyn Monroe
      grywała w musicalach - tyle, ze "Pół żartem, pół serio" do nich nie nalezy -
      jest w nim przeciez jedyną osobą która śpiewa... Ale "Mężczyźni wolą blondynki"
      czy "Pokochajmy się" to jak najbardziej!
      PS. Moglibyście wyjaśnić, dlaczego "Chicago" nie przypadło wam do gustu? Macie
      prawo do własnego zdania, ale mnie ten film ogromnie się spodobał.
      • the_reda Re: Musicale! 28.04.04, 18:54
        Na TCM trafiają się musicale. Niedawno puszczali "Victor/Victoria", jakiś czas temu widziałam "Deszczową piosenkę". W święta na dwójce można było obejrzeć "Dźwięki muzyki" i "Skrzypka na dachu" no ale trzeba przyznać, że nasza tv publiczna pokazuje musicale ale tylko od święta:)
        • Gość: Zdanka Kabaret ponad wszystko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.181.* 28.04.04, 20:15
          Nie istnieje lepszy musical niż "Cabaret" Fossa ze scenariuszem żywcem
          zerżniętym z Isherwoooda.No i oczywiscie przepiękne Hitlerjugend wykonujące
          song wieku - "Tomorrow belongs to me:)"
          • Gość: kubu Re: Kabaret ponad wszystko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.41-151.net24.it 28.04.04, 22:52
            1. to nie jest zywcem zerzniete z Isherwooda. jego opowiadanie pt. SALLY BOWLES
            (ze zbioru POZEGNANIE Z BERLINEM) posluzylo za kanwe scenariusza, co jest
            zapisane w napisach. zreszta sprawdz na stronie us.imdb.com/title/tt0068327/
            2. a poza tym wystarczy je przeczytac, zeby zobaczyc, ze tak naprawde tworcy
            skupili sie tylko na dwoch, trzech epizodach z tego niedlugiego opowiadanka :)

            pzdr
            • Gość: Zdanka Re: Kabaret ponad wszystko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.181.* 29.04.04, 11:24
              To " żywcem zerżnięte" nie znaczyło,że Foss ukradł pomysł,wykorzystał go bez
              praw autorskich itp... Znaczyło dokładnie to,co napisałeś.I jak to rzadko
              bywa,tym razem film wypadł o wiele lepiej niż proza Isherwooda,za którym
              zresztą nie przepadam...Kilku ludziom zdarzyło się lepiej pisać o latach 30-
              stych...
              • Gość: Zdanka Re: Kabaret ponad wszystko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 62.233.181.* 29.04.04, 11:53
                No i ,o ile oczywiście dobrze pamiętam,to adaptacja filmowa była raczej kopią
                sztuki teatralnej Van Drutena na podstawie opowiadania Isherwooda.Potem chyba
                powstał z tego musical na deskach teatru i dopiero tę wersję Fosse "przerobił "
                na filmową.Ale mogę się oczywiście mylić...:) Zresztą ,gdyby dobrze się
                przyjrzeć ,to znalazłyby się je ze dwie inspiracje oprócz Isherwooda:)
                • Gość: kubu Re: Kabaret ponad wszystko !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 160.80.45.* 30.04.04, 16:35
                  zgodzam sie ze wszystkim, z wyjatkiem tego, ze Isherwood kiepsko pisal :)))
      • nikadaw1 Re: Musicale! 29.04.04, 11:02
        to ja manzana
        przypomnialao mi sie jeszcze. swietny film Slawa Allana Parkera (przerobiony na
        nie mniej swietny serial "muzyczny", kilkanascie lat temu w naszej tv) i
        calkiem przyjemna Evita.
        no, ale co to wlasciwie jest musical, ktos da def. z encyklopedii? moze potem
        poszukam... no i czy w Polsce robiono musicale?
        nie przypadlo mi do gustu Chicago, bo jakies takie za bardzo... efekciarskie? w
        sumie musical polega na efekciarstwie. bardzo ekspresyjny, czasem mialam
        wrazenie ze za duzo piosenek. dzis prawdziwego musicalu juz sie nie wskrzesi, a
        Chicago bylo proba tegoz.
      • maniaczytania Re: Musicale! 29.04.04, 11:35
        Swego czasu, dawno temu :))) w piatkowe wieczory o 20 byl cykl filmowy - same
        musicale. Przed kazdym filmem pogadanke na temat danego filmu wyglaszal L.
        Kydrynski. Piekne to bylo, wtedy obejrzalam wiekszosc dawnych super-
        hollywoodzkich i innych produkcji, m.in. "Deszczowa piosenke", "My Fair
        Lady", "Hair", "Hello Dolly", i inne.
        Nie jestem pewna, czy "Gigi" to tez musical?
        A "Parasolki z Cherbourga" na pewno.
        • Gość: MANZANA Re: Musicale! IP: *.adi.uam.es 29.04.04, 13:46
          W "Gigi" duzo spiewaja i tancza przy najrozniejszych okazjach, mysla spiewajac,
          wiec chyba musical, no i epoka mniej wiecej sie zgadza. ponawiam pytanie, czy
          ktos wie, gdzie mozna dostac Krolewne w Oslej i czy to musical jest waszym
          zdaniem.
          czasami (bardzo rzadko ) musicale mnie nudza przydlugimi sekwencjami muz. was
          tez? nie zdzierzylam na West side story i Amerykaninie w Paryzu tez.
          jak nazywa sie film w ktorym czasem tancza i spiewaja a nie nazwiemy go
          musicalem? gdzie zakwalifikujemy 8 kobiet?
      • Gość: Pokrak Re: Musicale! IP: *.crowley.pl 11.05.04, 00:59
        Widziałem Kabaret przynajmniej 30 razy i jest to dla mnie niedoścignony wzorzec
        musicalu. I jakbym nie patrzył na CHicago ten film przegrywa z kabaretem pod
        każdym względem. (a filmy te dzieli jeśli dobrze liczę 31 lat!) PO pierwsze: co
        to za musical, po obejrzeniu któego nie zostaje w głowie żadna piosenka? W
        mojej nie została. A Kabaret to kopalnia przebojów. Każdy zna np "Money". Po
        drugie Kabaret to film wielowarstwowy, przy któym Chicago jest płaski jak
        naleśnik. A najważniejsza dla mnie różnica polega na roli piosenek w Kabarecie.
        Chicago mogłoby równie dobrze, a może nawetą lepiej obyć się bez piosenek,
        które niczego nie wnoszą do dramaturgii. Sa jak wata, wypełniacz, niepotrzebnie
        marnjącym mój czas jako widza. Szczytem jest tu piosenka o facecie z celofanu.
        Jego postać jest wystarczająco boleśnie zarysowana w scenach dialogowych i nie
        widze powodu, żeby jeszcze przez 5 minut śpiewać o tym, jakim frajerem czuje
        się ten facet. A w Kabarecie piosenki stanowią przewrotny komentarz do akcji
        ("If you could see her", "Two ladies"), albo w sposób skondensowany popychają
        akcję do przodu. W czasie jednej piosenki widzimy jak hitleryzm zalewa Niemcy
        ("Tomorrow belongs to me"), czy cały romans Sally i Cliffa ("maybe this time").
        I dlatego za Kabaret na DVD wydam ostatnie pieniądze a na Chicago nie wydam
        nawet 10 złotych, za które można go nabyc w kolorowym pisemku. (dwa lata temu
        wyszła nowa reedycja Kabaretu na DVD z okazji 30 lecia premiery i można go
        kupić za granicą ale mi się marzy polska wersja z piosenkami w dobrym
        tłumaczeniu np Młynarskiego)
        • Gość: manzana Re: Musicale! IP: *.adi.uam.es 11.05.04, 15:57
          swietnie to ujales! ja dorzuce jeszcze jeden tytul mianowicie "Czarnoksieznik z
          krainy OZ". zdaniem reklamiarzy piosenka Somewhere over the rainbow nadaje sie
          do wsyztskiego.
    • Gość: hipek Re: Musicale! IP: *.zapora / 212.160.172.* 29.04.04, 09:23
      też bardzo podobają mi się "Dźwięki muzyki" ale też i polska próba tego
      gatunku "Małżeństwo z rozsądku" z moją ulubioną Ewą Czyżewską - śmieszny,
      pogodny film
      pozdrawiam
    • loginka1 Re: Musicale! 29.04.04, 10:49
      Nie jestem fanką gatunku, ale "The Rocky Horror Picture Show" mogę oglądać bez
      przerwy. No chyba że na przemian z "Moulin Rouge".
      • Gość: Anna M Re: Musicale! IP: *.chello.pl 29.04.04, 20:33
        "Rocjy Horror Picture Show" to zdecydowanie mój ulubiony musical.
    • Gość: Yorick Wszyscy mówią kocham cię IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 30.04.04, 09:03
      Jeden z najlepszych filmów Woody Allena i ganialny musical. Mógłbym go oglądać
      wiele razy i nie jest w stanie mnie znudzić, a muzykę osobno mógłbym słuchać w
      nieskończoność. Mało jest takich filmów.

      P.S.Wspomniany "Rocky Horror Picture Show" też był niezły.
    • Gość: agnieszka Re: Musicale! IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 30.04.04, 15:19
      Skrzypka na dachu ogladałam nie wiem ile razy,
      Hair - pasjami uwielbiam
      Dźwięki muzyki - w nieskończoność
      ponadto: Chicago, Cabaret, West Side Story
    • Gość: szpulka Re: Musicale! IP: *.adsl.proxad.net 30.04.04, 17:28
      klasyka gatunku to West Side Story. ciekawe uklady choreograficzne i piosenki,
      ktore przesly do historii.
    • staszewska Re: Musicale! 30.04.04, 19:04
      Zgadzam sie w 100 % ze swojej strony dołożyłabym jeszcze kilka tytułów.
    • Gość: leniuch102 nie mam głosu, nie umiem tańczyć IP: 213.158.197.* 30.04.04, 21:42
      głosu nie ma Ewan Mcgregor - Moulin Rouge, tańczyć nie umie Bridget Jones (wiem,
      wiem) z Chicago.
      Ale od czego technika. Swoją drogą zauważcie, jak sprytnie ukrywają w Chicago to
      kalectwo głównej bohaterki.
      Mimo to oba kawałki uważam za świetne. Chociaż w edycji dvd druga płytka M.R.
      jest lepsza od pierwszej, z filmem.
      • Gość: miss Re: nie mam głosu, nie umiem tańczyć IP: *.proxy.aol.com 01.05.04, 10:16
        a ogladaliscie Miss Saigon,teraz wlasnie na deskach teatru Roma w ta role
        wcielila sie Kukulska...
        • Gość: Kathy Re: nie mam głosu, nie umiem tańczyć IP: *.udn.pl 26.05.04, 14:29
          Ostatnio oglądałam Miss Saigon, jeszcze zanim zagrała w nm Kukulska i jestem po
          prostu zachwycona to bezapelacyjnie mój ulubiony musical minął już miesiąc a ja
          nadal jestem pod wielkim wrażeniem wspaniałejm uzyki, aktorów ,
          scenografiiPonadto bardzo lubię Deszczową piosenkę i Grease już nie mogę się
          doczekać listopada kiedy będzie grany w Romie
      • Gość: kubu Re: nie mam głosu, nie umiem tańczyć IP: *.fastres.net 02.05.04, 18:53
        Ewan nie ma glosu?
        dyskusyjne...
        w takim razie kto ma?
        • Gość: leniuch102 Re: nie mam głosu, nie umiem tańczyć IP: 213.158.197.* 02.05.04, 22:52
          Gość portalu: kubu napisał(a):

          > Ewan nie ma glosu?
          > dyskusyjne...
          > w takim razie kto ma?

          ma taką kurka oślą barwę. no zęby mnie bolą normalnie.
    • westend Re: Musicale! 03.05.04, 19:41
      moja trójka to KABARET (ze wzgledu na niestandardowe podejscie do gatunku),
      DESZCZOWA PIOSENKA (jako absolutny majstersztyk gatunkowy) i JESUS CHRIST
      SUPERSTAR (głownie za muzyke)
    • Gość: granat Re: Musicale! IP: *.76.classcom.pl 07.05.04, 17:59
      A polskie "lata 20, lata 30"?czy to musical?Piosenka tytułowa to dla mnie
      hicior pierwszej klasy!Jestem zagorzałą fanką Ewana i głównego motywu
      muzycznego wyśpiewanego przez niego w duecie z Kidman.Najsłabszym numerem jest
      niestety piosenka promująca film, wyśpiewana chyba przez Christinę Aguillerę?
    • Gość: agga Re: Musicale! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.04, 20:57
      "Grease", "Deszczowa piosenka" i jeśli można go nazwać musicalem to "dirty
      Dancing" PONAD WSZYSTKO!!!!!!!!!!!!!!
    • radomir82 Re: Musicale! 06.03.16, 21:33
      Sweeney Todd w reżyserii Burtona. Najlepszy musical, jaki widziałem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka