Gość: pan_laga
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
03.03.02, 23:46
w GW Szczerba napisał m.in. ze wadą filmu jest, iż przez godzinę można byc
kompletnie zdezorientowanym, bo widz nie wie, ze ogląda świat oczyma chorego
człowieka i bla, bla , bla, film ocenil jako w zasadzie do dupy chwaląc tylko
Crowa i prorokując mu Oskara drugiego.
wg mnie, film rewelacja. minimum tkliwosci i słodkosci, jakie w tym temacie
musialy wystąpić.
nie wiem czego tez Szczerba nie rozumial przez tę pierwszą godzine.każdy raczej
wiedział na co idzie:film o genialnym schizofreniku. srednio inteligentny
czlowiek wie też mniej wiecej co moze sie dziać z chorym na schizofrenie, wiec
wiele mozna bylo sie domyslac, bez podania od razu kawy na ławę. kto sie zas
nie domyslil od razu, mial jeszcze lepiej, bo zaskok go spotkał.
Crow tak dobry, byl, wg mnnie, jedynie jeszcze w `Informatorze`.odpierdzielił
te role niesamowicie. duzo pracy i przemyslen.świetne pokazanie rozwoju
choroby, mimika , ruchy - widywalem podobnych chorych - naprawdę przekonujące.
scenariusz i reżyseria też bardzo dobre. ciekawe ile film Howarda zbierze tych
Oskarów.
ja dałbym co najmniej za gowna role, rezyserie, charakteryzacje, scenariusz,
zdjęcia.
ahoj
pan laga