Gość: alek IP: *.u.mcnet.pl 09.07.04, 09:31 w weekend mam zamiar obejrzeć ten film:)) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: alex Re: Amnezja IP: *.metalexport.pl 09.07.04, 12:16 "...dziedziczne obciążenie (rodzony ojciec był seryjnym mordercą)..." hmmm, bardzo to ciekawe... Ja widziałam chyba inną wersję, w której ojciec był li i jedynie zabójcą własnej żony (tudzież matki gółwnej bohaterki), co jednak mimo wszystko nie predysponuje go do miana "seryjnego" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emma Re: koincydencja IP: *.chello.pl 22.07.04, 18:06 jak podaje słownik języka polskiego pwn, koincydencja: 1. książk. «jednoczesne występowanie kilku zjawisk, zdarzeń; zbieżność» Koincydencja faktów, wypadków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: webn Tego Filmu Nie Zapomnisz k... , oj nie zapomnisz IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.07.04, 11:56 Taka Reklama tego schematycznego i słabego thrillera , to dopiero - a jak by tego było mało - to nasza bohaterka NIE ZAPOMNI swoje historii. Krytka w Europie i za oceanem oceniła film tak samo: śr. 1.7/5 - bez tajemnicy czyli brak napięcia , kiepski scenariusz ,widownia tagże niedopisała. Ashley JUDD lubi takie tematy ( wyuczone gesty i mimika? ) , z tego co wiem to ona była prokursorkom tego filmu ,spodobał jej się scenariusz S.Thop (debiutatki), która w swojm krótkometrażowym filmie znalazła miejsce na humor i kryminał. Zaineresował się tym znany producent od Trillerów (Siedem ,Ścigany) ,który o dziwo -zauważył w tym temacie kawałki z hitchcocka.Natomiast po Kaufmanie , należało się spodziwać czego wiecej ,niż zwykły kryminał ,choć on też lubi takie klimaty. ps. Stanowczo za wcześnie wiemy , kto zabił i zamiast dobrego filmu ,mamy co najwyżej przeciętny kryminał , czy warto więc wydawać kase na bilet ,gdy takich historii jest pełno w Telewizjii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uponthehill Re: Tego Filmu Nie Zapomnisz k... , oj nie zapomn IP: *.acn.waw.pl 11.07.04, 13:16 Film bardzo słaby. Odpowiedz Link Zgłoś
annuszka kawalki z Hitchcocka 16.07.04, 01:22 Gość portalu: webn napisał(a): > . > Zaineresował się tym znany producent od Trillerów (Siedem ,Ścigany) ,który o > dziwo -zauważył w tym temacie kawałki z hitchcocka. Moze te ptaki na samym poczatku? pozdr;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brk Re: Amnezja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 19:31 Oj idę idę... mózg się wyłączy i jakoś to będzie. Kiedy wreszcie poleci "Czas apokalipsy" Nie mogę się doczekać! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bird Re: Amnezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 15:16 cóż to za błędy jesli chodzio traść filmu, jaki seryjny zabójca z ojca!!! HALO!!! nie oczekujcie po nim zbyt wiele, jezeli obejrzeliscie pare podobnych filmow to znacie rozwiazanie. Co do samej pani Inspektor to WARTO! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrus_z_carnegie Dobroduszny Samuel Jackson IP: *.marketscore.com / *.ia3.marketscore.com 01.08.04, 02:25 Obstawiam, ze to "dobroduszny" Samuel jest morderca ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: weronika Re: Dobroduszny Samuel Jackson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 09:04 bingo!!!!!!!! nudne to było 12 osób na sali, połowa spałą... pierwszy raz w życiu chciałąm wyjść po pierwszych 15 minutach.. chyba sama wezmę się za pisanie scenariuszy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Grosman Każde zabójstwo ma inną markę IP: *.dami.pl 11.08.04, 20:55 Scenariusz napisany został przez Sarah Thorp - jak każdy kryminał - na schemacie szarady. Jednak daje się zauważyć zawiera pewne niedociągnięcia i nielogiczności. Policja szuka zbrodniarza, musi więc poznać jego środowisko, jego przeszłość. A jednak szukając zbrodniarza urodziwa inspektor policji Jessica Shepard odkrywa bezmiar deprawacji i diabelstwa. Sensacyjna łamigłówka dotyczy jej byłych facetów, których nie może spamiętać. Śledztwo gmatwa się coraz bardziej. Wkrótce ona sama zaczyna myśleć, że jest zabójcą, którego szuka. Do ładu z samą sobą pomaga jej dojść policyjny psycholog. Wszystko staje się koszmarem i w ten koszmar dziewczyna musi się zagłębić. Jak to pokazać na ekranie? Reżyser jest realistą. Pozostał nim przynajmniej w tym sensie, że świat policjantów prezentuje się tutaj tak, jak gdyby był filmowany ukrytą kamerą. Oto szef policji John Mills wygląda jak księgowy. Zresztą nikt tu nie przypomina Arnolda Schwarzeneggera. Praca w FBI to przede wszystkim dokładność, rutyna, zwyczajność i codzienność. A przecież w tym samym świecie, tuż obok, żyje morderca. Czy on także jest zwyczajny i codzienny ? Jeśli nie -to czy tamten świat patologii powinien być pokazany inaczej? Pełno tu skrajności: śmierć, przemoc, seks, szaleństwo, nienawiść, groza, krew i ekskrementy. A jednak tej zbieraninie mocnych barw towarzyszy rozbudzenie estetycznej świadomości widza. Fabuła przebiega według ustalonych schematów. Dostrzec można warsztatowe umiejętności twórców, charyzmy aktorów i scenografii (krajobraz przybrzeżny, nad Zatoką i na Nadbrzeżu Wędkarzy, gdzie w dokach zadomowiło się stado lwów morskich). O tym filmie można pisać dobrze i źle. Podoba mi się praca operatora, profesjonalizm większości aktorów i umiejętne wplątanie prawdziwej gry w wątki sensacyjnej akcji. Nie podoba mi się natomiast schematyzm charakterów, tandetne rozgrywanie wątków i ogólne wypranie filmu z romantyzmu. W "Amnezji" wszystko jest wykalkulowane. Sytuacje romansowe i wątki osobiste nie mają ognia prawdziwej namiętności. Jednak każde zabójstwo ma markę; pierwszą ofiarę (ciekawa twarz Jima Hechima w migawkach) rozpoznała tylko Jessika, drugiego trupa (przystojny Joe Duer) w towarzystwie Jessiki widział Mike Delmarco - policyjny partner głównej bohaterki, komendant (Samuel L. Jackson) i ktoś jeszcze. Potem odkrywamy inne romanse naszej bohaterki, gdy jej były kochanek staje się martwy. Przekonanie o sile możliwości i sile jednostki skazanej na walkę ze złem zewnętrznym i z własną, często agresywną naturą, jest czymś niezwykłym. Skoro zatem przedstawiony świat jest groźny, lecz zrozumiały, bohaterom łatwiej przeciwstawić mu swoją wrażliwość, która nabiera wówczas ludzkiego wymiaru. Patrzy ostro, dostrzega wiele agresji i zła, lecz jednocześnie wiemy, co w kinie współczesnym jest raczej rzadkością, że zło nie jest czymś danym raz na zawsze, zakodowanym w genach, czymś potężnym, czemu nie ma sensu się przeciwstawić. Andy Garcia jako policjant Mike Delmarco potrafił stworzyć postać osobnika kulturalnego, mówiącego zawsze głosem spokojnym i beznamiętnym, ale mówiącego rzeczy kontrowersyjne. Człowieka spokojnego i powściągliwego, który jednak - gdy trzeba - umie poruszyć się z piorunującą szybkością. Przeciwniczką jest Ashley Judd jako Jessica. Widywałem ją już w kinie, ale dopiero tutaj widzę dojrzałą aktorkę. Stworzyła postać dziewczyny zawsze spiętej, choć z uśmiechem na twarzy, żyjącej w stanie stałego pogotowia, której piętą Achillesa okazał się seks z nieznajomymi partnerami i uzależnienie od alkoholu. Jej świat jest normalny, ale tuż za rogiem może pojawić się coś, co będzie wymagało natychmiastowej reakcji. Główny motyw filmu to konfrontacja tych dwojga. Jessica Shepard i Mike Delmarco są niby partnerami na tropie maniaka, jednak przeciwnikami, i są także sobą zafascynowani. Obydwoje są silni i odważni. Może nawet mają podobne doświadczenia życiowe. Tyle tylko, że pchnęły ich w różne strony. Kluczem jest scena, w której Jessica opowiada swojemu policyjnemu psychologowi (niepokojący David Strathairn) wspomnienia z dzieciństwa, a raczej skrywa je za swoim jasnym autentycznym uśmiechem. Zło (czyli bezwzględność świata) okazało się silniejsze. I właśnie to doświadczenie kazało jej kiedyś wybrać drogę życiową. Jessica podświadomie dąży do tego, by zło nigdy już nie triumfowało. Niewykluczone, że Delmarco ma za sobą podobne doświadczenia. Bo dlaczego niby został zawodowym gliną ? Może zobaczył, jak obojętny świat miażdży bezbronnych ludzi. Być może, przyjął tę bezlitosną lekcję do wiadomości. I dopiero spotkanie z Jessicą uświadomiło mu, iż można było wybrać inaczej. Wtedy powstał ich dziwny związek wrogości i fascynacji. Twórcą tego dreszczowca o lekkim zabarwieniu erotycznym jest Philip Kaufman, który wcześniej nakręcił biografię markiza de Sade'a "Zatrute pióro". Jego film ma w sobie trochę tajemnicy i mrocznej zmysłowości. W sumie jednak jest bardzo przewidywalny. Choć może w tym filmie nie liczy się rozwiązanie zagadki, lecz sposób prowadzenia narracji. Ratuje go obecność na ekranie Ashley Judd. Jej bohaterka Jessica schwyta mordercę, taki jest finał filmu. Później zapewne wróci na swój tor przeszkód. Odpowiedz Link Zgłoś