IP: *.u.mcnet.pl 09.07.04, 09:31
w weekend mam zamiar obejrzeć ten film:))
Obserwuj wątek
    • Gość: alex Re: Amnezja IP: *.metalexport.pl 09.07.04, 12:16
      "...dziedziczne obciążenie (rodzony ojciec był seryjnym mordercą)..."
      hmmm, bardzo to ciekawe...
      Ja widziałam chyba inną wersję, w której ojciec był li i jedynie zabójcą
      własnej żony (tudzież matki gółwnej bohaterki), co jednak mimo wszystko nie
      predysponuje go do miana "seryjnego" :)
    • Gość: Jancio koincydencja IP: 213.241.34.* 09.07.04, 16:53
      Kto to wymyslil ??
      • Gość: Emma Re: koincydencja IP: *.chello.pl 22.07.04, 18:06
        jak podaje słownik języka polskiego pwn, koincydencja:
        1. książk. «jednoczesne występowanie kilku zjawisk, zdarzeń; zbieżność»
        Koincydencja faktów, wypadków.
    • Gość: webn Tego Filmu Nie Zapomnisz k... , oj nie zapomnisz IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 10.07.04, 11:56
      Taka Reklama tego schematycznego i słabego thrillera , to dopiero - a jak by
      tego było mało - to nasza bohaterka NIE ZAPOMNI swoje historii.
      Krytka w Europie i za oceanem oceniła film tak samo: śr. 1.7/5 - bez tajemnicy
      czyli brak napięcia , kiepski scenariusz ,widownia tagże niedopisała. Ashley
      JUDD lubi takie tematy ( wyuczone gesty i mimika? ) , z tego co wiem to ona
      była prokursorkom tego filmu ,spodobał jej się scenariusz S.Thop (debiutatki),
      która w swojm krótkometrażowym filmie znalazła miejsce na humor i kryminał.
      Zaineresował się tym znany producent od Trillerów (Siedem ,Ścigany) ,który o
      dziwo -zauważył w tym temacie kawałki z hitchcocka.Natomiast po Kaufmanie ,
      należało się spodziwać czego wiecej ,niż zwykły kryminał ,choć on też lubi
      takie
      klimaty.
      ps. Stanowczo za wcześnie wiemy , kto zabił i zamiast dobrego filmu ,mamy co
      najwyżej przeciętny kryminał , czy warto więc wydawać kase na bilet ,gdy takich
      historii jest pełno w Telewizjii.
      • Gość: uponthehill Re: Tego Filmu Nie Zapomnisz k... , oj nie zapomn IP: *.acn.waw.pl 11.07.04, 13:16
        Film bardzo słaby.
      • annuszka kawalki z Hitchcocka 16.07.04, 01:22
        Gość portalu: webn napisał(a):

        > .
        > Zaineresował się tym znany producent od Trillerów (Siedem ,Ścigany) ,który o
        > dziwo -zauważył w tym temacie kawałki z hitchcocka.

        Moze te ptaki na samym poczatku?

        pozdr;)
    • Gość: Brk Re: Amnezja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 19:31
      Oj idę idę... mózg się wyłączy i jakoś to będzie. Kiedy wreszcie poleci "Czas
      apokalipsy" Nie mogę się doczekać!
    • Gość: bird Re: Amnezja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 15:16
      cóż to za błędy jesli chodzio traść filmu, jaki seryjny zabójca z ojca!!!
      HALO!!!
      nie oczekujcie po nim zbyt wiele, jezeli obejrzeliscie pare podobnych filmow to
      znacie rozwiazanie. Co do samej pani Inspektor to WARTO!
    • Gość: piotrus_z_carnegie Dobroduszny Samuel Jackson IP: *.marketscore.com / *.ia3.marketscore.com 01.08.04, 02:25
      Obstawiam, ze to "dobroduszny" Samuel jest morderca ;)
      • Gość: weronika Re: Dobroduszny Samuel Jackson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 09:04
        bingo!!!!!!!! nudne to było 12 osób na sali, połowa spałą... pierwszy raz w
        życiu chciałąm wyjść po pierwszych 15 minutach.. chyba sama wezmę się za
        pisanie scenariuszy...
    • Gość: Piotr Grosman Każde zabójstwo ma inną markę IP: *.dami.pl 11.08.04, 20:55
      Scenariusz napisany został przez Sarah Thorp - jak każdy kryminał - na
      schemacie szarady. Jednak daje się zauważyć zawiera pewne niedociągnięcia i
      nielogiczności. Policja szuka zbrodniarza, musi więc poznać jego środowisko,
      jego przeszłość. A jednak szukając zbrodniarza urodziwa inspektor policji
      Jessica Shepard odkrywa bezmiar deprawacji i diabelstwa. Sensacyjna łamigłówka
      dotyczy jej byłych facetów, których nie może spamiętać. Śledztwo gmatwa się
      coraz bardziej. Wkrótce ona sama zaczyna myśleć, że jest zabójcą, którego
      szuka. Do ładu z samą sobą pomaga jej dojść policyjny psycholog. Wszystko staje
      się koszmarem i w ten koszmar dziewczyna musi się zagłębić.

      Jak to pokazać na ekranie? Reżyser jest realistą. Pozostał nim przynajmniej w
      tym sensie, że świat policjantów prezentuje się tutaj tak, jak gdyby był
      filmowany ukrytą kamerą. Oto szef policji John Mills wygląda jak księgowy.
      Zresztą nikt tu nie przypomina Arnolda Schwarzeneggera. Praca w FBI to przede
      wszystkim dokładność, rutyna, zwyczajność i codzienność. A przecież w tym samym
      świecie, tuż obok, żyje morderca. Czy on także jest zwyczajny i codzienny ?
      Jeśli nie -to czy tamten świat patologii powinien być pokazany inaczej?

      Pełno tu skrajności: śmierć, przemoc, seks, szaleństwo, nienawiść, groza, krew
      i ekskrementy. A jednak tej zbieraninie mocnych barw towarzyszy rozbudzenie
      estetycznej świadomości widza. Fabuła przebiega według ustalonych schematów.
      Dostrzec można warsztatowe umiejętności twórców, charyzmy aktorów i scenografii
      (krajobraz przybrzeżny, nad Zatoką i na Nadbrzeżu Wędkarzy, gdzie w dokach
      zadomowiło się stado lwów morskich). O tym filmie można pisać dobrze i źle.
      Podoba mi się praca operatora, profesjonalizm większości aktorów i umiejętne
      wplątanie prawdziwej gry w wątki sensacyjnej akcji. Nie podoba mi się natomiast
      schematyzm charakterów, tandetne rozgrywanie wątków i ogólne wypranie filmu z
      romantyzmu. W "Amnezji" wszystko jest wykalkulowane. Sytuacje romansowe i wątki
      osobiste nie mają ognia prawdziwej namiętności. Jednak każde zabójstwo ma
      markę; pierwszą ofiarę (ciekawa twarz Jima Hechima w migawkach) rozpoznała
      tylko Jessika, drugiego trupa (przystojny Joe Duer) w towarzystwie Jessiki
      widział Mike Delmarco - policyjny partner głównej bohaterki, komendant (Samuel
      L. Jackson) i ktoś jeszcze. Potem odkrywamy inne romanse naszej bohaterki, gdy
      jej były kochanek staje się martwy.

      Przekonanie o sile możliwości i sile jednostki skazanej na walkę ze złem
      zewnętrznym i z własną, często agresywną naturą, jest czymś niezwykłym. Skoro
      zatem przedstawiony świat jest groźny, lecz zrozumiały, bohaterom łatwiej
      przeciwstawić mu swoją wrażliwość, która nabiera wówczas ludzkiego wymiaru.
      Patrzy ostro, dostrzega wiele agresji i zła, lecz jednocześnie wiemy, co w
      kinie współczesnym jest raczej rzadkością, że zło nie jest czymś danym raz na
      zawsze, zakodowanym w genach, czymś potężnym, czemu nie ma sensu się
      przeciwstawić.

      Andy Garcia jako policjant Mike Delmarco potrafił stworzyć postać osobnika
      kulturalnego, mówiącego zawsze głosem spokojnym i beznamiętnym, ale mówiącego
      rzeczy kontrowersyjne. Człowieka spokojnego i powściągliwego, który jednak -
      gdy trzeba - umie poruszyć się z piorunującą szybkością. Przeciwniczką jest
      Ashley Judd jako Jessica. Widywałem ją już w kinie, ale dopiero tutaj widzę
      dojrzałą aktorkę. Stworzyła postać dziewczyny zawsze spiętej, choć z uśmiechem
      na twarzy, żyjącej w stanie stałego pogotowia, której piętą Achillesa okazał
      się seks z nieznajomymi partnerami i uzależnienie od alkoholu. Jej świat jest
      normalny, ale tuż za rogiem może pojawić się coś, co będzie wymagało
      natychmiastowej reakcji.

      Główny motyw filmu to konfrontacja tych dwojga. Jessica Shepard i Mike Delmarco
      są niby partnerami na tropie maniaka, jednak przeciwnikami, i są także sobą
      zafascynowani. Obydwoje są silni i odważni. Może nawet mają podobne
      doświadczenia życiowe. Tyle tylko, że pchnęły ich w różne strony.

      Kluczem jest scena, w której Jessica opowiada swojemu policyjnemu psychologowi
      (niepokojący David Strathairn) wspomnienia z dzieciństwa, a raczej skrywa je za
      swoim jasnym autentycznym uśmiechem. Zło (czyli bezwzględność świata) okazało
      się silniejsze. I właśnie to doświadczenie kazało jej kiedyś wybrać drogę
      życiową. Jessica podświadomie dąży do tego, by zło nigdy już nie triumfowało.

      Niewykluczone, że Delmarco ma za sobą podobne doświadczenia. Bo dlaczego niby
      został zawodowym gliną ? Może zobaczył, jak obojętny świat miażdży bezbronnych
      ludzi. Być może, przyjął tę bezlitosną lekcję do wiadomości. I dopiero
      spotkanie z Jessicą uświadomiło mu, iż można było wybrać inaczej. Wtedy powstał
      ich dziwny związek wrogości i fascynacji.

      Twórcą tego dreszczowca o lekkim zabarwieniu erotycznym jest Philip Kaufman,
      który wcześniej nakręcił biografię markiza de Sade'a "Zatrute pióro". Jego film
      ma w sobie trochę tajemnicy i mrocznej zmysłowości. W sumie jednak jest bardzo
      przewidywalny. Choć może w tym filmie nie liczy się rozwiązanie zagadki, lecz
      sposób prowadzenia narracji. Ratuje go obecność na ekranie Ashley Judd. Jej
      bohaterka Jessica schwyta mordercę, taki jest finał filmu. Później zapewne
      wróci na swój tor przeszkód.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka