Dodaj do ulubionych

Pan od muzyki

IP: *.adsl.proxad.net 15.09.04, 21:16
Bardzo wzruszajacy film z niezapomniana sciezka dzwiekowa . Film ten,a takze
CD z muzyka filmowa, zrobil ogromny sukces we Francji. Szkoda, ze tak malo
mowi sie o nim w Polsce...
Obserwuj wątek
    • Gość: A. Re: Pan od muzyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.04, 19:46
      Film jest cudny,a muzyka jeszcze lepsza! Bravo Les Choristes!
    • ceboolka Re: Pan od muzyki 13.10.04, 17:39
      Film jest po prostu przepiękny - inaczej się tego nie da określić. Wzruszający,
      ujmujący, rozśmieszający - z cudowną muzyką (można trochę jej posłuchać na
      panodmuzyki.monolithplus.pl).
      Naprawdę warto go obejrzeć.
    • Gość: Ja Re: Pan od muzyki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.10.04, 19:04
      3 gwiazdki to zdecydowanie za malo chocairz kiedy sie nie spedilo dziecinstwa w
      francjui to mozna go do konca nie zrozumiec.
    • Gość: elo Pręgi do Oskara ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.04, 08:55
      świetny film, bardzo wzruszający. O niebo lepszy od naszego kandytata, tej
      depreski 'Pręgi".
      • Gość: maki Re: Pręgi do Oskara ???? IP: *.toya.net.pl 23.10.04, 00:34
        Smędzisz jak mały Kazik przed poranną kupą... A niby czym to zmierzyłeś
        (aś) "o Niebo lepsze". Co to za palanciarska jednostka miary "o Niebo"? Oba są
        dobre i oba nie są bez wad, ale są kompletnie inne.
        Pojawiło się niezłe polskie kino, to wpierd.... mu!!! Frustrat(ka) i
        kompleksiarz(ra) z ciebie. Typowy produkt tego kraju. Żebyś miał(a) jeszcze cos
        do powiedzenia, ale "o Niebo"... No nie rozśmieszaj mnie Dzidziu(ś).
        • Gość: El Favorro Re: Pręgi do Oskara ???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 02:10
          I kto tu jest frustratem?

          pozdrawiam
        • Gość: zuzia Re: Pręgi do Oskara ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 16:31
          że niby ty masz cos do powiedzenia???? buahahaha...
          > Oba są
          > dobre i oba nie są bez wad, ale są kompletnie inne.

          ależ głęboka wypowiedź....nie rozśmieszaj mnie...

          sam jestes frustrat jesli bez powodu obrażasz ludzi.
          recenzent się znalazł....

          • Gość: muzyk Re: Pręgi do Oskara ???? IP: *.dclient.hispeed.ch 26.10.04, 19:55
            Preg nie ogladalem, wiec nie wiem czy sa lepsze czy gorsze, ale film o panu od
            muzyki widzialem i naprawde nie wiem o co caly ten szum wokol niego. Jesli miala
            byc to bajka, to jest ok, sa dobrzy i zli i dobro zwycieza, ale chyba jednak nie
            o to chodzilo rezyserowi i niestety mu nie wyszlo. Wszystko wtorne, ujecia
            kamery, swiatlo, prowadzenie watkow i aktorow. Stowarzyszenie umarlych poetow
            bylo o niebo lepsze.
            Ale jest cos niedobrego w tym filmie. Sposob pokazania chlopcow, a zwlaszcza
            "solisty" od strony obrazu ma w sobie cos niebezpiecznie erotycznego, pomimo
            lzawych i mylacych uwag pana od muzyki z offu. Czy nie jest to przypadkiem film
            o milosci i to niekoniecznie tylko do kobiet i sztuki...
            • Gość: jul a jedak to ładny film IP: *.. / *.e-plan.pl 27.10.04, 20:57
              a mi film i tak się podobał. Owszem, temat znany i wykorzystywany wielokrotnie:
              postać, która w tradycyjnie zły świat wkracza z dobrem i za pomocą magicznej
              różdżki (np. poezji, w tym wypadku muzyki) odmienia świat (marna w swojej
              naiwności scena złego dyrektora, który rzuca papierowe samolociki z pieśnią
              śpiewaną przez chór chłopców w tle), ale jest ładnie zrobiony i dobrze się
              ogląda. Mam wrażenie, że znacznie lepiej, niż też obdarowany trzema gwiazdkami
              film "Ja, robot"...
              • Gość: muzyk Re: a jedak to ładny film IP: *.dclient.hispeed.ch 28.10.04, 19:17
                Owszem, oglada sie ladnie, ale przeciez to nie jest zadne mistrzostwo swiata.
                Wyobrazmy sobie, ze film jest nakrecony w polsce, po polsku. Nikt nie zostawilby
                na nim suchej nitki, za nachalny dydaktyzm, no i te niezdarne ujecia(np.
                zacinajacy deszcz, a na mokrych parasolach odbijaja sie promienie slonca), albo
                efekty specjalne rodem z ogniem i mieczem ("zbaraz plonie"). Nie to stanowczo
                nie jest dobry film
    • Gość: bjork Re: Pan od muzyki IP: *.pl 11.11.04, 00:16
      Film jest świetny!Muzyka także,a najbardziej nadaje sie do obejrzenia wszystkim
      nieudolnym nauczycielom i dyrektorom szkół.
    • Gość: ayahuasca Re: Pan od muzyki IP: *.lodz.dialog.net.pl 25.11.04, 22:23
      CUDOWNY FILM! bylam na nim dzisiaj i jestem zachwycona, oczarowana,
      urzeczona... cos niesmaowitego :)! koniecznie musze to mieć na dvd i sciezka
      dzwiekowa... ach.. zakochalam sie.. a najbardziej to w Pepino :)
      • Gość: draccini Re: Pan od muzyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 14:30
        zgadzam sie, film jest sliczny, a sciezka dzwiekowa to rewelacja. Jeden z
        ciekawszych filmow, ktore ostatnio widzialem.
    • Gość: morgoth Pan od muzyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 11:26
      ... minęły trzy godziny.. wróciłem do domu, dałem mamie kolację, zjadłem też
      jakiś obiad, wziąłem kąpiel i wciąż jeszcze nucę pieśń "Pana od muzyki" jakbym
      był najlepszym jego uczniem... choć tak szczerze mówiąc chyba nie nadawałbym
      się do jego chóru... Człowiek z pasją, mistrz, który do każdego człowieka
      podchodzi z miłością, zrozumieniem i uczuciem.. wchodzi do jaskini zła i
      przemienia ją w autentyczną, spontaniczną świątynię dobra... Aż chce się być
      urwisem i trafić do takiego miejsca by spotkać takiego człowieka... który nie
      ma wiele... ale wszystkie uczucia przelewa na ludzi których napotyka na swojej
      drodze... I leczy swoją przepiękną muzyką... Jak na ironię mnie zaraził...
      swoim spokojem, ciepłem, miłością i oczywiście muzyką... i nie wstydzę się tej
      łzy która kapie mi po policzku... bo jest jak nadzieja... nadzieją rodzi
      spokój, spokój dobroć, dobroć miłość... Nucę pieśń "Pana od muzyki"... bo
      wniknęła głęboko we mnie i niech już tak zostanie.... na kolejne trzy godziny i
      na dłużej....
    • olang Re: Pan od muzyki 30.03.05, 20:18
      Film moim zdaniem sympatyczny, jednakże nie zachwyca. Dość schematyczny.
      Filmów o trudnej młodzieży i nauczycielu, który trafia do ich serc było już na
      kopy. Przy tym zwykle schemat jest podobny: dyrektor zły na wskroś, reszta
      ciała pedagogicznego obojętna lub niechętna, najgorsze łobuzy okazują się
      najzdolniejsze i z gruntu dobre, tylko z problemami. Dyscyplina: do wyboru, do
      koloru: może być drama, literatura, koszykówka, śpiew. Sukces murowany, chocby
      tylko zwycięstwo moralne. Film przewidywalny od pierwszego kadru.
    • Gość: chuda Re: Pan od muzyki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 18:38
      Dla mnie świetny!!! Gorąco polecam!:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka