witek.bis
27.02.17, 08:23
Owszem - Amerykanie dali ciała, ale swój błąd naprawili błyskawicznie i już po kilku minutach ogłosili, kto tak naprawdę wygrał. A u nas? Jesienią 2015 podano do wiadomości, że wygrał film Siedmiu wspaniałych, a dopiero po półtora roku okazuje się, że jednak Tajemnica Brokeback Mountain.
A z amerykańskiej wpadki najbardziej cieszy się nasz gwiazdor, artysta dramatyczny Gowin, który miał nominację za najbardziej męską rolę męską, a ostatecznie zdobył nagrodę w kategorii „pierwsza naiwna”. Może teraz choć na chwilę przestaną się z niego śmiać?