Dodaj do ulubionych

Ziemia Obiecana

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.01.05, 18:53
Właśnie oglądam sobie z zakupionej płytki. Ależ to jest genialny film! Znowu
mnie na łopatki aktorstwo rozkłada. Wszyscy: Olbrychski, Pszoniak, Seweryn,
Jędrusik, zjawiskowy Szalawski jako Bucholtz, Fronczewski, Zapasiewicz,
Łapicki, postaci łódzkich Żydów - znakomici. Tempo, rytm wyznaczany przez
pracujące fabryki, montaż, muzyka, dekoracje... Wiem, Ameryki nie odkrywam,
ale jestem naprawdę pod wrażeniem, zwłaszcza w tej cyfrowej jakości.
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: Ziemia Obiecana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.05, 22:45
      Też jestem wielkim fanem "Ziemii". I też niedawno go sobie obejrzałem, ale 4-
      odcinkowy serial który mam nagrany z TV Polonia. Zgadzam się co do Szalawskiego-
      jakoś mało się o nim mówi ale naprawdę pokazał koncert gry. Do wymienionej
      przez ciebie galerii od siebie dorzuciłbym jeszcze Igara jako Żyda Grunspana-
      tak na marginesie to on podobno miał grać Bucholca.
      • monikate Tak! 10.01.05, 17:38
        Najlepszy polski film.
        Najlepszy film w dorobku Andrzeja Wajdy.
        • Gość: lolqa Re: Tak! IP: *.umwp.pl / 62.89.86.* 11.01.05, 11:40
          I według mnie jeden z najlepszych polskich filmow. a probowaliscie czytac
          ksiazke?dla mnie meka - Wajda naprawde odwalil kawal swietnej roboty, robiac z
          takiego materialu tak dynamiczny film.
          • Gość: Marcin Re: Tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 12:32
            Właśnie, ciekawa sprawa-też kiedyś miałem dostać książkę ale jakoś się nie
            złożyło. A sam film to faktycznie wręcz modelowy przykład dynamizmu. Kiedyś
            Wajda to miał napęd żeby robić fajne rzeczy...
            Co do filmu to jeszcze zorientowałem się że popełniłem karygodny błąd-nie
            wspomniałem nic o Pieczce jako Muellerze. Dla mnie idealny przykład milionera-
            nuworoysza, Pieczka genialnie to oddał w 2 scenach: gdy prezentował (na
            bosaka!) swój nowy pałać który zbudował "bo teraz każdy buduje..." oraz w
            scenie w teatrze gdy histerycznie się roześmiał jak tancerka się przewróciła.
            Dzisiaj takich ludzi portretuje Grabowski ale gdzie mu do klasy Pieczki...
            Genialny film.
            • monikate Re: Tak! 11.01.05, 17:54
              A rolę Bożeny Dykiel jako córki tegoż Muellera pamiętasz? Też perełka!
              • Gość: frank Re: Tak! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 21:46
                W tym filmie nie ma złej roli. Coś musi być na rzeczy w popularnym
                stwierdzeniu, że geniusz Wajdy polega(-ał) przede wszystkim na jakimś magicznym
                wykrzesywaniu z aktorów ich najlepszych umiejętności. To aktorzy zawsze robią
                Wajdzie film!

                Idąc w zachwyty dodam jeszcze, że moim zdaniem o roli Pszoniaka to możnaby
                spokojnie doktorat napisać. Uciekanie przed psami w Kurowie, jego pośpieszne
                rozmowy w knajpie, pomachanie do kamery po wyrolowaniu Grunspana, intonacja i
                akcent w każdym dialogu, autentyczny niesamowity temperament eksplodujący przy
                załatwianiu interesów, itd. itd. Facet osiągnął w tym filmie Himalaje
                aktorstwa.
                • Gość: Marcin Re: Tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 23:10
                  Dykiel doskonała zwłaszcza jak pytała Olbrychskiego po załatwieniu
                  książek: "Czy to było trudne dla pana"? :)

                  A o Pszoniaku w tym filmie to faktycznie doktoraty można pisać. Polecam wywiad
                  z Sewerynem, niestety sprzed kilku lat, jaki zrobiła z nim Wyborcza, jeszcze
                  chyba w "Magazynie". Mówił tam m.in. o swojej roli Maxa w "Ziemii". Przyznał że
                  to były jego początki aktorskie i dlatego wypadł tak blado-to jego słowa. Za to
                  chwalił właśnie Pszoniaka-mówił o nim że tę rolę miał dopracowaną w
                  najdrobniejszym szczególe i czuł że bierze udział w czymś wielkim. I gdy potem
                  Seweryn go zobaczył na ekranie nie mógł wyjść z podziwu. Bo on naprawdę w tym
                  filmie "kradnie" sceny każdemu, wprost wylewa się z ekranu.
                  Wszyscy chwalą "trzech muszkieterów" ale dla mnie z tej trójki genialnie wypadł
                  Pszoniak, bardzo dobrze Olbrychski i dobrze Seweryn. Wydaje mi się że różnice w
                  poziomie były widoczne. Co ciekawe, w ogólnym rozrachunku nie wpłynęło to na
                  jakość filmu, choć teoretycznie powinno.
                  Za to te wszystkie role drugoplanowe to perełki. Siłą Wajdy byli nie tylko
                  aktorzy: on zawsze miał świetne ekipy-od scenografów po operatorów. Mawiał
                  ponoć na planie: "nie wiem jak to nakręcić..." A wówczas każdy spieszył z
                  pomocą a Mistrz tylko wybierał najlepsze rozwiązanie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka