Dodaj do ulubionych

filmy francuskie

IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 09.06.02, 01:52
Witam wszystkich,
Jesli kochacie francuskie kino napiszcie jakie filmy zrobily na Was najwieksze
wrazenie.Aha,"Amelie" na liscie juz mam:-) A wlasnie jak podobał Wam sie ten
film?

pozdrawiam
niunia
Obserwuj wątek
    • Gość: khamoon Re: filmy francuskie IP: *.chello.pl 09.06.02, 11:23
      Vidocq - tresc nie jest moze ambitna, ale forma sie zdecydowanie wybija
      Delicatessen - inny film duetu Jaunet - Caro
      Les Riviers Pourpres - swietny, mroczny thriller z Jean Reno w roli glownej
      • Gość: qwerty Re: filmy francuskie IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 16.06.02, 10:35
        Gość portalu: khamoon napisał(a):

        > Les Riviers Pourpres - swietny, mroczny thriller z Jean Reno w roli glownej

        toz to zenujaca kalka holywoodu! Kassovitz zrobil dwa wybitne filmy - "Nienawisc"
        i "Zabojcy", jego ostatnie "dzielo" (Les Rivières Pourpres) jest jakims strasznym
        nieporozumieniem. jedynie zdjecia sa tam ok.
        • Gość: wiktoria Re: filmy francuskie IP: 217.153.47.* 09.07.02, 15:21
          Kino francuskie nudne? Owszem, dla widowni przyzwyczajonej do taniej sensacji i
          kosztownych efektów specjalnych!!! I dla tak "wyrafinowanych" widzów na pewno
          nie polecałabym filmów francuskich. Dla mnie w kinie liczy się coś więcej niż
          wartka akcja. Dobre kino ma inspirować, wzruszać. Dobra muzyka, ciekawe
          zdjęcia, sensowny dialog... wszystko to można znależć w kinie francuskim.
    • Gość: dekris Re: filmy francuskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.06.02, 12:29
      ostatnio lubie ogladac francuskie filmy, chociazby Plotka lub Vidocq
      • noida Re: filmy francuskie 09.06.02, 14:30
        Nie lubie kina francuskiego, zwykle jest nudne i dlugie, jak "Wysnione zycie
        aniolow" albo "Moja ulubiona pora roku". Co prawda "Plotka" mi sie podobala ale
        to chyba dlatego, ze nie jest klasyczna i typowa, tylko wlasnie zupelnie inna
        niz reszta filmow francuskich, jakie dane mi bylo, niestety, obejrzec.
        • Gość: Milene Re: filmy francuskie IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 09.06.02, 23:28
          noida napisał(a):

          > Nie lubie kina francuskiego, zwykle jest nudne i dlugie, jak "Wysnione zycie
          > aniolow" albo "Moja ulubiona pora roku". Co prawda "Plotka" mi sie podobala ale
          >
          > to chyba dlatego, ze nie jest klasyczna i typowa, tylko wlasnie zupelnie inna
          > niz reszta filmow francuskich, jakie dane mi bylo, niestety, obejrzec.

          No najwyrazniej duzo nie widzialas. Akurat "Wysnione zycie aniolow" i "Moja
          ulubiona pora roku" to wybitnie nudne i pretensjonalne filmy jakich zreszta w
          kinie francuskim nie brakuje.
          Ale kino francuskie to przede wszystkim nowa fala : Truffaut, Godard, Rohmer,
          Rivette, Renais no i komedia. Komedie sa doprawdy doskonale. Plotka wlasnie jest
          komedia.
        • Gość: Domba Re: filmy francuskie IP: 213.77.27.* 22.06.02, 17:18
          Ja też nie lubię francuskiego kina. Woody Allen powiedział o francuskich
          filmach, że chodzi w nich przede wszystkim o to, że ona - śliczna zaledwie
          dwudziestoparoletnia kobieta zakochuje się (zupełnie nie wiedzieć czemu) w
          starszym, niezbyt urodziwym, rzekomo interesującym mężczyźnie. I do tego
          przeważnie tłem filmu są przełomowe wydarzenia historyczne. Tak, francuscy
          twórcy kina uwielbiają postrzegać historię jako wielką scenę ludzkich
          namiętności, może nawet nie tyle ludzkich, co jednostkowych - z uporem
          domorosłego intelektualisty wciskają nam infantylną dykteryjkę, jakoby światem
          ludzkim rządziły wyłącznie jakoweś mniej lub bardziej wzniosłe uczucia tej czy
          innej tzw. "wielkiej osoby".
          Takie kino dla wrażliwych licealistek to nie dla mnie. Przepraszam wszelkie
          urażone tym wrażliwe licealistki.
    • alectra Re: filmy francuskie 10.06.02, 00:11
      "Amelie" robi dobre wrażenie, jest to dobre kino. Dzięki temu filmowi cały
      świat przypomniał sobie, że francuskie kino należy i należało do światowej
      czołówki kina światowego. Lubie stare filmy francuskie, np: świetny,
      czarnobiały thriler "Widmo"
    • alectra Re: filmy francuskie 10.06.02, 00:16
      Zapomniałam o Kieślowskim, on także twożył filmy we Francji. Mulholland Drive
      Davida Lyncha też jest w połowie francuskie.....można tak wymieniać bez końca!
      • Gość: asia Re: filmy francuskie IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 10.06.02, 13:55
        Ja akurat uwielbiam filmy Eric`a Zonca i Wymarzone życie aniłów i Złodziejaszek
        to jedne z moich ulubionych. Kocham też 'Moją ulubioną porę roku',' Ósmy
        dzień', serie z Bourviele`m i Founes`em, Cztery pory roku....Można wymieniać. A
        to, że film jest długi to nie znaczy, że od razu nudny
        • Gość: Kalor Re: filmy francuskie IP: *.natned.com.pl 11.06.02, 12:21
          Plotka to faktycznie jeden ze swierzszych powiewów w tym roku... tak samo
          zresztą "Gusta i guściki".
          Poza tym wspomniane "Delicatessen" i "Miasto zaginionych dzieci"
      • Gość: qwerty Re: filmy francuskie IP: *.netasi.wroc.zigzag.pl 16.06.02, 10:40
        alectra napisał(a):

        > Mulholland Drive Davida Lyncha też jest w połowie francuskie...

        ???

    • kugel Re: filmy francuskie 11.06.02, 17:32
      Godard-wszystko! Kassovitz-wszystko! Amelie??-miłe ale bez zachwytu. Pozdro MKD
      • Gość: Turek Re: filmy francuskie IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.06.02, 17:22
        kugel napisał(a):

        > Godard-wszystko! Kassovitz-wszystko! Amelie??-miłe ale bez zachwytu. Pozdro MKD

        Kassovitz - wszystko!, a ile on filmów nakręcił trzy? Choć nie przeczę,
        że "Nienawiść" jest świetna, "Purpurowe Rzeki" też niezłe. Skoro wszystko, to
        powinieneś lub powinnaś zachwycić się również Amelią
        • Gość: f Re: filmy francuskie IP: *.astercity.net 14.06.02, 13:27
          Ja dodam od siebie "Un homme et une femme" (Mezczyzna i kobieta). Stary film,
          sciezka dzwiekowa z pewnoscia znana wszystkim, ogladalem kiedys w Iluzjonie.
          Przyznam szczerze, ze chyba od tego czasu polubilem kino francuskie...
        • kugel Re: filmy francuskie 14.06.02, 17:50
          Gość portalu: Turek napisał(a):

          > kugel napisał(a):
          >
          > > Godard-wszystko! Kassovitz-wszystko! Amelie??-miłe ale bez zachwytu. Pozdr
          > o MKD
          >
          > Kassovitz - wszystko!, a ile on filmów nakręcił trzy? Choć nie przeczę,
          > że "Nienawiść" jest świetna, "Purpurowe Rzeki" też niezłe. Skoro wszystko, to
          > powinieneś lub powinnaś zachwycić się również Amelią

          Kassovitz(rocznik bodajże 1973) zrobił 3 filmy, więc wszystko!:) Jego udział w
          amelie jest niewielki, liczyłem, że bedzie większy. Jestem onem, nie oną:)))
          Pozdro MKD
          • Gość: rosjanka Re: filmy francuskie IP: *.chello.pl 14.06.02, 19:23
            wszystkie komedie z udzialem Piera Riszara, Zerarda Depardje, Lui de Finesa
            (sory za przekrecenie nazwizk;))!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            To miedzy innyni: "lalka", "zbiegowie", "ojcowie", "blondyn w czarnym bucie..",
            i/t/d/ /i/t/p Maja swietne poczucie humoru, a amerykanskie podrobki tych fimow
            poprostu zenujace;))
    • Gość: bordeaux Re: filmy francuskie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.06.02, 20:33
      La vie revee des anges, La femme francaise, Place Vendome, Taxi ... To moje
      typy.
    • Gość: raul Re: filmy francuskie IP: *.swietochlowice.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 20:42
      skoro francuskie kino to luc beson reżyseria eric sera muzyka i jean reno w
      filmie wielki błękit głąby jedne!!!
      • Gość: tonio Re: filmy francuskie IP: *.magma-net.pl 14.06.02, 21:58
        Gość portalu: raul napisał(a):

        > skoro francuskie kino to luc beson reżyseria eric sera muzyka i jean reno w
        > filmie wielki błękit głąby jedne!!!

        Skoro Luc to Besson, skoro Eric to Serra, poza tym należałoby jeszcze wymienić: Jean-Marc Barr i Rosanna Arquette. Le Grand Bleu to jest coś co kiedyś mnie bardzo mocno poruszyło i zresztą do dzisiaj trzyma!

        Raul - jak chcesz kogoś obrazić lub zaszpanować to przynajmniej rób to z klasą!
        • Gość: jaza Re: filmy francuskie IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 09:11
          W J-M Barrze (jak to odmienić?) byłam zakochana przez lata.

          A do Wielkiego błękitu dodam "Atlantis" i mojego ulubionego "Męża fryzjerki"!
    • kilroy_was_here Le Passage - film z Alainem Delonem 15.06.02, 11:55
      Największe wrażenie zrobił na mnie film z Alainem Delonem pt. "Le Passage".
      Alain Delon był rysownikiem komiksów, a ja wtedy byłem jeszcze tak młody, że
      oglądałem go w czarno-białej telewizji ;)
      Chciałbym ten film zobaczyć kiedyś znowu.

      Poza tym niesamowity klimat mają te francuskie filmy, które mają Alaina Delona
      w obsadzie i słowo "flic" w tytule ;)
      • Gość: Sol Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.02, 12:44
        francuskie kino tak, ale raczej wczesniejsze niz wspolczesne. Godard tak, ale
        bez "uwazaj, z prawej" - zalozenia rezysera rozumiem ale forma mnie
        przerasta : ) Jesli "zfrancuszczone" polskie wspolczesne kino to oprocz
        Kieslowskiego jeszcze Zulawski - chocby "wiernosc", zeby wymienic nowszą
        produkcje. Besson juz jest malo francuski, teraz staje sie amerykanski az do
        bolu. Choc przyznam ze zadnej czesci "taxi" nie widzialam i nie zamierzam.
        • Gość: Milene Re: IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 16.06.02, 15:21
          Gość portalu: Sol napisał(a):

          > francuskie kino tak, ale raczej wczesniejsze niz wspolczesne. Godard tak, ale
          > bez "uwazaj, z prawej" - zalozenia rezysera rozumiem ale forma mnie
          > przerasta : ) Jesli "zfrancuszczone" polskie wspolczesne kino to oprocz
          > Kieslowskiego jeszcze Zulawski - chocby "wiernosc", zeby wymienic nowszą
          > produkcje. Besson juz jest malo francuski, teraz staje sie amerykanski az do
          > bolu. Choc przyznam ze zadnej czesci "taxi" nie widzialam i nie zamierzam.

          Ja tez nie przepadam za wspolczesnym kinem francuskim, zdecydowanie wole nowa
          fale.
          Rocznie wychodzi kilka dobrych filmow ale co to jest w porownaniu z tym co bylo
          nakrecone. W ciagu ostatnich 2 latach zachwycilo mnie moze 5-6 filmow w tym jeden
          Erica Rohmera i Jacquesa Rivette (dinozaurow Nowej Fali) To naprawde niewiele.
          Kino francuskie to mit ktory odzyl po wielkim sukcesie "Amelii"
          Ale czy wspolczesne kino francuskie zasluguje na wielka uwage ?

          Jesli chodzi o filmy Zulawskiego zrobione w czasach kiedy mieszkal we Francji sa
          jak najbardziej uwazane za kino francuskie. Natomiast jesli chodzi o
          Kieslowskiego to zawsze bylo to kino polskie nawet jesli niektore filme byly
          produkowane we Francji i grali w nich aktorzy francuscy. Zreszta dobre (raczej to
          stare) kino polskie (i zwlaszcza Kieslowski) jest bardzo cenione wsrod
          francuskiej inteligencji.
          Jezeli chodzi o Bessona to faktycznie nasladuje on kino amerykanskie. Jest
          lubiany przez pewna publicznosc a krytyka, no coz..trudno nazwac jego filmy
          wielkim kinem.Ale sposrod 10 filmow francuskich ktore zostaly najlepiej sprzedane
          za granica az 3 filmy to filmy Bessona. Ja osobiscie nie widzialam jeszcze
          zadnego (oprocz 1/3 "Wielkiego blekitu").
          • Gość: Sol Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 19:53
            Gość portalu: Milene napisał(a):


            > W ciagu ostatnich 2 latach zachwycilo mnie moze 5-6 filmow w tym jeden Erica
            Rohmera i Jacquesa Rivette (dinozaurow Nowej Fali)

            Ciekawam ktory Rohmer Cie zachwycil? Bo inna jest juz "jesienna opowiesc" chocby
            ze wzgledu na kolorystyke (no coz, technika posunela sie do przodu i tasmy sa
            lepsze : ) a inna "moja noc u Maud". Choc Rohmer pozostaje wciaz wierny swoim
            rozwazaniom o stosunkach miedzyludzkich... Tyle ze z wiekiem dodaje do swoich
            filmow szczypte humoru i bardziej kondensuje dialogi i akcje.

            > Kino francuskie to mit ktory odzyl po wielkim sukcesie "Amelii"

            No wlasnie...czegos tu nie rozumiem. Bo dla mnie "Amelia" nie jest filmem
            francuskim : )) Strasznie sie ograniczylam ale mi sie kino francuskie
            aytomatycznie kojarzy z Nowa Fala. A "Amelia"? Slodka, cukierkowa ale bez polotu,
            zbyt prosta, zbyt płytka...

            • Gość: Milene Re: Sol IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 16.06.02, 21:22
              Co do Amelii zgadzam sie z toba zupelnie, zreszta na temat Amelii wypowiadalam
              sie w temacie o tym filmie.
              Dla mnie to tylko dobra forma i duzo efektow artystycznych. Co do tresci -
              bardzo pusta i banalna. Zreszta Jean-Pierre Jeunet nie reprezentuje typowego
              kina francuskiego. Osobiscie nie przepadam za nim.
              Co do Erica Rohmera ostatni jego film to "L'Anglaise et le Duc" z 2001. Do
              Polski jeszcze zdaje sie nie dotarl.
              • Gość: Sol Re: IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 14:22
                Gość portalu: Milene napisał(a):

                > Co do Erica Rohmera ostatni jego film to "L'Anglaise et le Duc" z 2001. Do
                > Polski jeszcze zdaje sie nie dotarl.
                Czy to nie ten film Rohmera wszedl teraz w Cannes? Ehhh, zreszta w Cannes weszlo w tym roku tyle filmow, ze nie
                nadaze obejrzec : ) Odbiegajac od tematu-nowy Almodovar, nowy Mike Leigh,now Woody Allen, nowy Rohmer.... Juz
                mi slinka cieknie : )) A do Polski do dotrze za dwa lata : (

                • Gość: Milene Re: cos nie na temat kina francuskiego IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 17.06.02, 16:19
                  Gość portalu: Sol napisał(a):

                  Odbiegajac od tematu-nowy Almodovar, nowy Mike Leigh,now Wo
                  > ody Allen, nowy Rohmer.... Juz
                  > mi slinka cieknie : )) A do Polski do dotrze za dwa lata : (
                  >

                  Sol,
                  Nowy Mike Leigh jest ponoc do niczego (zdanie mojej kolezanki ktora go widziala
                  na przegladzie w Cannes a mamy podobne gusty), Woody Allen (Hollywood Ending)
                  dobry ale ostatni Almodovar jest po prostu....BOSKI !!! Najlepszy ze wszystkich.
                  Prawdziwa uczta dla kinomanow. Szkoda, ze nie jest jeszcze na polskich ekranach.
                  Pozdrawiam :-)
                  • Gość: Sol Re: cos nie na temat kina francuskiego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 17:08
                    Gość portalu: Milene napisał(a):
                    >>Sol,Nowy Mike Leigh jest ponoc do niczego (zdanie mojej kolezanki ktora go
                    widziala na przegladzie w Cannes a mamy podobne gusty), Woody Allen (Hollywood
                    Ending)dobry ale ostatni Almodovar jest po prostu....BOSKI !!! Najlepszy ze
                    wszystkich .>>

                    Milene, Ty mnie lepiej nie draznij! : )) Wrrr Jesli Almodovar poszedl w
                    kierunku "todo sobre mi madre" to znaczy ze "hable con ella" jest jeszcze
                    bardziej dojrzalym filmem... Ja czekam na nowego Pedra jak kania dzdzu!
                    Woody Allen zebral rozne recenzje, on sam przyznaje, ze przestaje go bawic
                    robienie filmow wiec mam mieszane uczucia ale CZEKAM : )Byle nie poszedl
                    sladem "Celebrity"... : (
                    A co do Mike'a Leigh nie wierze, no po prostu nie wierze! Jak dalej jest w
                    klimacie "Lokatorek" i "nagich" to wielbie go turpistycznie, czarna uczta dla
                    mojej duszy. On nie moze byc zly! nie, nie ,nie : )

                    pzdr
                    • Gość: Milene Re: cos nie na temat kina francuskiego IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 17.06.02, 17:58
                      Co do Mike'a Leigh to jest to tylko jedna opinia jaka slyszalam o tym filmie.
                      Ale jest to opinia osoby ktora zajmuje sie profesjonalnie kinem. Zreszta do
                      Cannes pojechala glownie po to zeby zobaczyc ten film. Byla totalnie
                      zawiedziona.
                      Ale najlepiej sprawdzic samemu. Ja w kazdym razie na pewno pojde go zobaczyc
                      jak tylko ukaze sie w kinach.
                      Co do Almodovara to zdecydowanie polecam. Zreszta film wszedl na ekrany we
                      Francji w kwietniu na festiwalu filmu w Paryzu i ciagle jest grany. Wielki
                      sukces i swietne recenzje krytyki.
                      Dobre europejskie kino a przede wszystkim wielki Almodovar.
                      Pozdrawiam :-)
            • Gość: Milene Re: Sol IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 16.06.02, 22:41
              Jeszcze tylko dorzuce pare zdan, bo nie odpowiedzialam calkowicie na twoje
              pytanie.,
              Kino francuskie kojarzy sie na calym swiecie z nowa fala 1958-69, bardzo
              innowacyjne jak na epoke kino i model dla wielu tworcow filmowych na swiecie.
              Od tej pory mimo, ze powstalo sporo dobrych filmow trudno mowic o wielkosci
              kina francuskiego.
              W ogole kino jest zdominowane przez kino amerykanskie i coraz trudniej
              sprzedaje sie filmy za granica. Stad tez filmy nie amerykanskie sa mniej znane
              poza granicami swoich krajow.
              Amelie obejrzalo 50 mln ludzi, to wielki sukces.
              I mimo, ze Amelia nie ma wiele wspolnego z typowym francuskim kinem ( ale czy
              kino francuskie musi byc specyficzne i ograniczac sie do nowej fali) robi mu
              duza reklame, ktorej zreszta bardzo potrzebuje.
              W tej chwili sprzedaje sie dosyc dobrze i swietnie bo wszyscy mysleli, ze juz
              umarlo.
              Pozdrawiam :-)
    • e._ Re: filmy francuskie 16.06.02, 10:55
      Rozmaicie to bywa. Dawno nie oglądałam niczego z taką przyjemnością
      jak "Amelię"

      Ale filmem który zrobił na mnie największe wrzaenie w życiu był film francuski,
      stary jak świat bo chyba z lat wczesnych 70-tych, reżyserowany przez niejakiego
      Claude'a Leloucha (wspominany wyżej film "Kobieta i mężczyzna" to też jego,
      jeśli się nie mylę). Film niesamowity, w którym nie pada słowo
      komentarza "odautorskiego", bez aktorów (!) który tak naprawdę jest zmontowamym
      z nieprawdopodobną dynamiką i fabułą dokumentem - reportazem z olimpiady
      zimowej w Grenoble. Tu po raz pierwszy zastosowano nagrywanie obrazu z kamery
      umieszczonej na czubkach nart lub przy kolanie zjazdowca, rejestrując także
      dźwięk. To było przeżycie nie do opisania, bo talent Leloucha z reportażu bez
      komentarza zrobił arcydzieło, które oddało klimat zimy, igrzysk i sportu jak
      nic innego i sprawiło, że w pierwszym sezonie po obejrzeniu tego filmu zaczęłam
      jeździć na nartach, tak tęskniłam do tego, co słyszałam na filmie: świst
      powietrza, szorstki dżwięk nart na śniegu i ten charakterystyczny dźwiek, gdy
      krawędzie tną śnieg.
      Nie do zapomnienia film chociaż nie wiem, czy ktokolwiek go jeszcze widział.
    • socoow może ktoś pamięta? 16.06.02, 17:58
      pamiętam bardzo fajny film francuski, w którym postacie myśli postaci były
      przedstawione w formie znanych francuskich piosenek... film dostał chyba
      cezara, albo coś takiego i choć opowiada bardzo prostą historię, to pamiętam,
      że popraswił mi humor i jakoś tak dobrze mi sie kojarzy... może ktoś pamięta
      tytuł?
      • noida kino francuskie 16.06.02, 18:18
        Być może rzeczywiście nie widziałam zbyt wielu filmów francuskich, ale wydaje
        mi się, że widziałam ich wystarczająco dużo, aby stwierdzić, że generalnie nie
        przepadam za kinem francuskim. Zgadzam się, że trafiają się w nim perełki, ale
        oglądanie 50 filmów, żeby wynaleźć wśród nich dwa albo trzy, które będą mi się
        naprawdę podobały... wolę klimat kina skandynawskiego. Upieram się przy zdaniu,
        że większość filmów francuskich to straszne nudy.
        • osa30 Re: kino francuskie 16.06.02, 20:21
          uwielbiam ten klimat, chociaz nie znam języka i nie potrafię przytoczyć
          tytułów, niestety....a z ostatnio widzianych: "delicatessen" oraz "gusta i
          guściki"
      • Gość: Milene Re: może ktoś pamięta? IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 16.06.02, 21:16
        socoow napisał(a):

        > pamiętam bardzo fajny film francuski, w którym postacie myśli postaci były
        > przedstawione w formie znanych francuskich piosenek... film dostał chyba
        > cezara, albo coś takiego i choć opowiada bardzo prostą historię, to pamiętam,
        > że popraswił mi humor i jakoś tak dobrze mi sie kojarzy... może ktoś pamięta
        > tytuł?

        To jest film "On connaît la chanson" Alain Resnais (tez dinozaur Nowej Fali)
        • socoow Re: może ktoś pamięta? 16.06.02, 21:26
          "On connaît la chanson" Alain Resnais
          a po polsku? :)
          dlaczego dinozaur?
          • Gość: Milene Re: może ktoś pamięta? IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 16.06.02, 22:12
            socoow napisał(a):

            > "On connaît la chanson" Alain Resnais
            > a po polsku? :)
            > dlaczego dinozaur?

            Nie wiem jaki jest polski tytul filmu. W tlumaczeniu doslownym brzmi "znamy
            spiewke (piosenke)".
            Alain Resnais ma juz 80 lat i ciagle robi filmy.
            • Gość: Mrufka francuskie komedie IP: *.abo.wanadoo.fr 16.06.02, 23:06
              Uwielbiam francuskie i polskie komedie. W obu przypadkach jezyk jest bardzo
              zywy, a z gagow naprawde mozna sie posmiac.
              Polecam Wam wszystkie filmy z udzialem grupy aktorow "Splendid" :Gérard Jugnot,
              Anémone, Christian Clavier, Marie-Anne Chazel, Josiane Balasko, Thierry
              Lhermitte, Michel Blanc.
              Bardzo czesto wystepuja w filmach razem lub tez po dwoje czy troje.
              Najbardziej lubie Gérard'a Jugnot, ale z niego artysta :))




              • Gość: Milene Re: francuskie komedie IP: 5.2.1R1D* / *.w.club-internet.fr 16.06.02, 23:12
                Ja tez bardzo lubie filmy aktorow "Splendide" zwlaszcza "Le père Noël est une
                ordure" i "Bronzés" ale nie jestem pewna czy te filmy ukazaly sie w Polsce.
                Uwielbiam tez komedie Etienne Chatillez. Perelki.
                • Gość: Teri Re: francuskie komedie IP: *.abo.wanadoo.fr 23.06.02, 13:24
                  Dolaczam sie do zachwytow. Moim ulubionym filmem tej grupy jest "Le diner de
                  cons". Do ulubionych filmow dorzucilam bym jeszcze komedie z Lino Ventura w
                  rezyserii Georgesa Lautnera i komedie z de Funesm, ktore sa zdecydownie mniej
                  wyrafinowane i czesto na sile, ale mozn znalezc wsrod nich cudnie smieszne
                  rzeczy.
                  Co do kina powazniejszego, niestety, po kilku probach mam tendencje do
                  unikania, bo jest jak dla mnie zbyt "intelektualne" i "rozdarte", przez nadmiar
                  powagi wlasciwie nudne. Choc bardzo podobaly mi sie "Dzikie trzciny", rezysera
                  nie pamietam.

                  Z nowosci polecam "8 kobiet" Franka Ozona - trup faceta + osiem bab -
                  jednoczesnie gorzki i do smiechu. I choc zakonczenie nie na miare calego filmu -
                  mimi wszystko warto. Biorac pod uwage, ze "Gusta i gusciki" pojawioly sie w
                  Polsce ponad dwa lata po francuskiej premierze, "8 kobiet" nie wczesniej niz w
                  przyszlym roku. T.
                  • Gość: coralin Re: francuskie komedie IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 24.06.02, 16:04
                    Gość portalu: Teri napisał(a):

                    Choc bardzo podobaly mi sie "Dzikie trzciny", rezysera
                    > nie pamietam.

                    Wydaje mi sie,że to A.Techine, ale mogę się mylić.Też swego czasu zrobił ten film
                    na mnie wrażenie.
                    • Gość: Teri Re: francuskie komedie IP: *.abo.wanadoo.fr 24.06.02, 21:11
                      Teraz sobie przypominam, to byl Techine. Dziekuje za odswiezenie pamieci T.
      • Gość: agatanos Re: może ktoś pamięta? IP: 2.4.STABLE* / 10.0.0.* 17.06.02, 12:25
        ....parasolki z Cherbourga...?
    • Gość: omlet Re: filmy francuskie IP: *.ppwk.pl 17.06.02, 08:41
      "Człowiek pogryzł psa". Zresztą nie wiem czy był francuski ale po francusku
      gadali.
      • Gość: zielka czlowiek pogryzl psa IP: *.abo.wanadoo.fr 18.06.02, 02:00
        gadali faktycznie, ale Belgowie. a film, panie dzieku.. no, po prawdzie, nie
        mam za wielu kometarzy do tego co panie i panowie mowicie, ale omlecie, tobie
        klaniam sie wielce.
        polecam Irreversible, nowa zupelnie i przyzwoita produkcja. aaaa.. le grand
        bleu.. hehe. no tak. no tak. po co wy do kina chodzicie, blizni drodzy, po co
        pytam. a nie odpowiadajcie, rzecz jasna, nie odpowiadajcie.

        klaniam sie.

        ps. aa. no, Godard, King Lear niesamowity. najlepszy, ech, rzeklabym. ale juz
        milcze, no, juz.
    • vin Re: filmy francuskie 17.06.02, 09:35
      Finezja, lekkosc, dbalosc o szczegoly (nawet w koncowych napisach) , charakterystyczny humor, to
      dla mnie niepodwazalne atuty filmow francuskich. Chyba zadne inne filmy tak mnie nie relaksuja jak
      wlasnie filmy franscuske. Komedie franscuskie ( ze swoja swoista muzyka) wprawiaja w dobry
      nastroj . Natomiast filmy typu Nienawisc, Delikatesy intryguja kontrowersja i
      sposobem przedstawienia tematu. Zadziwiajace,ale wsrod obejrzanych przez ze mnie filmow
      francuskich (a bylo ich naprawde sporo) uderzajaco malo bylo filmow ktore mozna byloby nazwac
      glupimi i i plytkimi. Wydaje mi sie iz stosunkowo rzadko obecna w filmach francuskich komercja
      zdecydowanie odroznia te filmy od amerykanskich. Oby tak dalej !!!
    • socoow a co z Luisem de Fines ? :) 17.06.02, 10:59
      przecież to też kawał francuskiego kina... i choć znam dużo ludzi, których jego
      filmy denerwują, to mnie on jednak zawsze rozśmieszy
      a tak właściwie to ja lubie wszystkie francuskie komedie :)

      ps. tak to się pisze? - luis de fines?
      • kugel Re: a co z Luisem de Fines ? :) 17.06.02, 11:29
        socoow napisał(a):

        > ps. tak to się pisze? - luis de fines?
        Louis de Funes(ale pewien nie jestem):))

      • kilroy_was_here a co z misiem Colargolem ? :) 18.06.02, 11:15
        No co? To też francuskie (choć właściwie polsko-francuskie).
    • Gość: sz Romer/Godard IP: *.atr.bydgoszcz.pl 17.06.02, 11:52
      Kolano Klary - romera
      Do Utraty Tchu - godarda
      • Gość: agul Re: Romer/Godard IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 17.06.02, 17:03
        Ja strasznie lubię 'Serce jak lód' 'Nelly i pan Arnaud' 'Francuzkę' 'Moją
        ulubioną porę roku' 'Opowieści - jesienną i letnią' no i kocham 'Męża
        fryzjerki' - to naprawdę rewelacyjny film, niby śmieszny, a na koniec zawsze
        płaczę. A z francuskich aktorek najbardziej lubię Sophie Marceau.
        • ksywa Re: Romer/Godard 18.06.02, 11:02
          Serce jak lód to mój kultowy film, mogę go ogladać w nieskończoność. A w ogóle
          to dla mnie bezkonkurencyjny jest kazdy film, w kórym gra Auteil. Nawet może
          nie grać - wystarczy że jest:-))
          • Gość: Moko Re: Romer/Godard IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.06.02, 09:53
            Cieszę się, że ktoś wspomniał o filmie "Serce jak lód". Każdemu, kto lubi kino
            francuskie i jeszcze go nie widział, serdecznie polecam. Też uważam, że jest
            genialny. Zrobienie filmu, w którym kotłuje sie tyle emocji, tyle uczuć w tak
            niesamowity sposób, to naprawdę nie lada sztuka. Film bardzo francuski i w
            treści i w formie. I to aktorstwo!! Daniel Auteil i Emmanuel Beart -
            fantastyczny duet.
    • Gość: ozpol Re: filmy francuskie IP: *.ncr.com 18.06.02, 07:47
      Ja jestm w Australii i moj dostep do kina francuskiego jest ograniczony, ale
      mamy co roku 2 tygonie przegladu filmow francuskich i to jest raj. Czesc wraca
      pozniej w specjalnej dystrybucji.
      Ale do rzeczy - 2 lata temy bylo kilka dobrych filmow np. TAXI 2 super zabawa,
      byl tez film Belmondo - Nowy Rok - super scena Paryz zasypany piachem po dachy.
      W tym roku bylo gorzej ale Moja zona jest Aktorka byla niezla czy Stand By -
      historia kobiety porzuconej na lotnisku. Dla mnie film francuski to poezja i
      gra aktorska czego bardzo rzadko moge dostac z US. Ale film hiszpanski czy
      wloski sa tez dobrym zrodlem zabawy i emocji. Polecam Ostatni Pocalunek.
      • Gość: ozpol Re: filmy francuskie czy sa milosnicy Visitors IP: *.ncr.com 18.06.02, 07:48
    • Gość: NINA STOWARZYSZENIE Z ELEUSIS IP: *.starogard.pl / *.zipnet.com.pl 18.06.02, 08:23
      pAMIĘTACIE TEN FRANCUSKI SERIAL?
      • Gość: kosma to co pamiętam IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 20.06.02, 16:48
        W mojej pamięcie zostały i chętnie wracam do tych:
        Serce jak lód
        Mąż fryzjerki
        Kobieta i mężczyzna
        Moja ulubiona pora roku
        Jesienna opowieść
        Kiedyś,miałam okazję widzieć miłą komedyjkę Fan Fan.
        Pamiętacie,czy może pomyliłam tytuł?
        • ksywa Re: to co pamiętam 20.06.02, 17:54
          Jeśli chodzi o Serce jak lód - to witaj w klubie:-)) A z Fanfan (z Marceau i
          Perezem) nic nie pomyliłeś. Rzeczywiście - sympatyczne, lekkie i przyjemne jak
          francuski szampan. Oni to potrafią:-)
          • Gość: kosma Re: to co pamiętam IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 20.06.02, 18:10
            Ksywa,teraz przeczytałam Twój tekścik o Danielu Auteuil i....mam taką samą
            słabośc do niego he he he.
            Co do Fanfan,to widziałam go tylko raz i chętnie obejrzałabym ponownie,ale
            gdzie?????????
            • Gość: coralin Re: to co pamiętam IP: *.dami / 192.168.1.* / *.dami-rz.pl 20.06.02, 18:51
              Kosma, już Twój nick kojarzy się z filmem francuskim, bo V.Cosma to jeden z
              najpopularniejszych francuskich kompozytorów muzyki filmowej. Z wymienionych
              wcześniej filmów duże wrażenie zrobiły na mnie Serce jak lód, Amelia,Francuzka.
              Lubię też film Kochanek(na podstawie powieści M.Duras), a jednym z moich
              ulubionych filmów w ogóle(nie tylko francuskich)są Okruchy życia C.Sauteta z
              Romy Schneider i M.Piccoli(włącznie z tematem muzycznym w zakończeniu).Lubię
              też Godarda i komedie z de Funesem ,ale nie przepadam za Rohmerem.
              • Gość: Miro Re: to co pamiętam IP: *.telia.com 20.06.02, 22:30
                Raz wspomniano juz tutaj Pierra Richarda i tajmniczego blondyna w czarnym bucie.
                Chcialem jeszcze dodac "Diabli mnie biora". Qrde ile jeszcze bede czekal zeby
                te filmy zobaczyc jeszcze raz?!?!?! Chyba musze sie wybrac do Francji.
                Pozdrawiam.
                /M
                • Gość: Szatow Piotrek Wariat IP: *.iry.warszawa.supermedia.pl 21.06.02, 16:36
                  Moim najbardziej ukochanym filmem francuskim jest "Szalony Piotrus" (Pierrot le
                  Fou) Jean-Luc Godarda. Film w zasadzie bez fabuly lub majacy strasznie ja
                  pogmatwana. Swietny Belmondo, swietna Karina, powalajaca muzyka. Film
                  niesamowity. Goraco polecam tyle milosnikom filmu francuskiego, co filmow
                  "nowej fali".
    • Gość: Abakarov Re: filmy francuskie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 03:20
      Ostatnio obejrzalem "Strzelajcie do pianisty" F.Truffaut.Czego w tym filmie nie
      ma:jest zauroczenie i milosc,sa strzelaniny i przegrany klezmer grajacy w
      podrzednym barze.Jest piekna kelnerka(Marie Dubois)przy ktorej wdzieku
      aktualne "gwiazdy" wydaja sie byc kopciuchami nie majacymi pojecia o
      kobiecosci.Sa monologi wewnetrzne,trzydziesci lat przed tak chwalonym Wong Kar
      Waiem...Jest sprytny szczeniak,rodem z Armenii,wodzacy za nos bandytow i
      przyczyniajacy sie do smierci matki jednego z nich.Jest dziwka opiekujaca sie
      malcem w czasie kiedy Aznavour zajmuje sie zabawianiem gosci w knajpie...A caly
      ten koktail jest podany w lekko onirycznym,pelnym specyficznego wdzieku i
      delikatnym klimacie,naprawde mozna sie w tym filmie(i w tworczosci rezysera)
      zakochac.
      P.S.Jest maly przeglad filmow Mike'a Leigh w Zachecie.


    • Gość: babilon Wrocławianie! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.06.02, 11:21
      Polecam wrocławianom propozycje "Pałacyku". Wrócili oni ostatnio do
      niezapomnianego "Delikatessen" Jeuneta. Dla tych co przegapili lub mają chętke
      na ponowne zetkniecie z tym groteskowym nieco filmem. Zdaje sie ,że do końca
      tygodnia utrzymają to w repertuarze. Nie przegapcie!
    • Gość: smauggg Re: filmy francuskie IP: *.katowice.pik-net.pl 24.06.02, 14:07
      Witam,

      Przeraża mnie ortografia niektórych listów. Ciekaw jestem jak ich autorzy
      nadążają z czytaniem napisów.

      Za cały komentarz do współczesnego francuskiego kina starcza mi zeszłoroczna
      rozmowa z moim biznesowym partnerem z Paryża:

      - Widziałeś "Wszystkie Poranki Świata"?
      - Widziałem.
      - No, mój drogi, jeżeli żabojady potrafią jeszcze robić takie filmy, to kino
      francuskie nie umarło.

    • Gość: Figlarka Re: filmy francuskie IP: *.adm.uni.wroc.pl 26.06.02, 11:01
      No a "Plotka"??? Czyz nie wspaniala, inteligentna komedia??? Rewelacja. Polecam
      wszystkim. Polecam tez film zupelnie innego rodzaju - "Wiernosc" Zulawskiego.
    • Gość: Polak Tylko lata 60-te , 70-te i ew. pocz 80-tych IP: *.zywnego.net / 192.168.1.* 28.06.02, 00:26
      W zasadzie to należałoby wspomnieć o "Błędnym Ogniku" Malle , przyćmiewa inne
      obrazki; Lelouch w latach swojej świetności też nie był zły "Kobieta i
      mężczyzna", "Dobrzy i źli" no może jeszcze "Sens życia wg. burżuazji". Zresztą
      to chyba nic dziwnego, że film francuski się podoba - jest europejski, czyli
      trochę też Polski. A tak naprawdę to wiele krajów ma wielu interesujących
      reżyserów, trzeba się tylko potrudzić aby coś znaleźć - najczęściej
      najfajniejsze filmy są niestety zupełnie zapomniane.
      • Gość: david Re: Tylko lata 60-te , 70-te i ew. pocz 80-tych IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 28.06.02, 00:44
        Gos´c´ portalu: Polak napisa?(a):

        > W zasadzie to nalez˙a?oby wspomniec´ o "B?e˛dnym Ogniku" Malle , przyc´miewa
        inne
        > obrazki; Lelouch w latach swojej s´wietnos´ci tez˙ nie by? z?y "Kobieta i
        > me˛z˙czyzna", "Dobrzy i z´li" no moz˙e jeszcze "Sens z˙ycia wg. burz˙uazji".
        Zreszta˛
        > to chyba nic dziwnego, z˙e film francuski sie˛ podoba - jest europejski, czyli
        > troche˛ tez˙ Polski. A tak naprawde˛ to wiele krajów ma wielu interesuja˛cych
        > rez˙yserów, trzeba sie˛ tylko potrudzic´ aby cos´ znalez´c´ - najcze˛s´ciej
        > najfajniejsze filmy sa˛ niestety zupe?nie zapomniane.

        nie trzeba sie trudzic. te filmy caly czas przypomina np. tv. problem tkwi w
        widzach, ktorzy nie potrzebuja filmow francuskich. te filmy sa najblizej ludzi. a
        ludzie nie lubia byc obok siebie ani czuc siebie samych. szczegolnie w tym
        pojebanym kraju. oczywiscie bledny ognik, ale tez prawie caly truffaut, rohmer,
        wczesny godard, techine, zonca etc. z calego tego srania paradoksalnie amelia
        najmniej jest francuska a najbardziej indywidualno jeunetowa.howgh
    • Gość: MoRpHeOs tez lubie filmy francuskie IP: *.wh12.tu 28.06.02, 23:46
      amelie to chyba wszyscy lubia.ogolnie stare komedie z defunesem to klasyka dla
      mnie.2 pierwsze filmy bessona to swietne filmy.
    • pratapir Re: filmy francuskie 30.06.02, 03:44
      co do Kassovitz, to - "La haine" faktycznie jest filmem wybitnym, ale jego
      następne dzieło - "Assassin(s)" to niestety porażka.
      ktoś tu napisał, że widział sporo francuskich filmów i nie było wśród nich
      filmów płytkich i głupich. "Zabójca" jest właśnie płytki i głupi.
      • Gość: marcela Re: filmy francuskie IP: *.biuro.kom / 10.101.1.* 01.07.02, 10:06
        Nie wiem czy "Braterstwo Wilków" był francuski, w każdym razie koszmarny.
    • lady_in_red Re: filmy francuskie 01.07.02, 16:17

      Lubie francuskie filmy, oczywiscie nie wszystkie, bo tam
      jak i u nas chala zjawia sie dosc czesto. Lubie pierwsze
      filmy Bessona: Subway, Nikite, Wielki Blekit, Leona.
      Uwilebiam francuski okres Kieslowskiego, wprawdzie jest
      tam troche polskich akcentow, ale jako calosc uwazam to
      za przyklad kina francuskiego. Zreszta nie wszyscy zdaja
      sobie sprawe, ze Amelia metoda realizacji zdjec bazuje na
      Podwojnym zyciu Weroniki. Weronika byla pierwszym "zoltym
      " filmem. (Polecam wywiad z Idziakiem na lamach GW).
      Bardzo podobalo mi sie Widmo i stare francuskie kryminaly.
      Poza tym oczywiscie komedie i Louis z niezapomniana mimika ;)
      W kinie francuskim pociaga mnie lekkosc humoru,
      delikatnosc zdjec i czesto problematyka, jakiej nie
      tykaja sie produkcje amerykanskie.
      Aha i polecam wszystkim ostatni wypiek: Gusta i gusciki.

      pozdrawiam

      Lady in red
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka