Gość: miś Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 13:55 i tak najlepsze jest "Forces of nature" przetłumaczone na "Podróż przedślubna" hahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 13:58 wiecie ja przetłumaczono "Dirty Dancing"? - "Wirujący seks" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spunk nie tłumaczcie tytułów!!! IP: *.net.perfekt.pl 02.08.05, 14:03 Z bardziej popularnych filmów, i nowości znalazłem jeszcze: Szeregowiec Ryan - Savin Private Ryan Szkoła uczuć - Walk to remember Le fabuleux destin d'Amelie Poulain - czyli... AMELIA :) Łowca Androidów - Blade runner Kochane kłopoty - Gilmore Girls Czas Patriotów - Patriot Games MOJE ULUBIONE: Więzień nienawiści - AMERICAN HISTORY X i nowości: Sposób na teściową - Monster-in-Law Kasjerzy czy kasiarze - Scorched Odpowiedz Link Zgłoś
marapi19 Re: nie tłumaczcie tytułów!!! 02.08.05, 14:27 ale się powtarzacie! Forumuła, wirujący seks, szklana pułapka, miasto gniewu, kasjerzy czy kasiarze: to wszystko juz było wymienione! a tak na marginesie spunk, private to po angielsku szeregowiec, więc ten tytuł dużo nie odbiega od oryginału niż ci się wydaje, tłumacz powinien dodać "OCALIĆ szeregowca Ryan'a" i po sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spunk Re: nie tłumaczcie tytułów!!! IP: *.net.perfekt.pl 02.08.05, 17:03 marapi19 napisała: > ale się powtarzacie! > Forumuła, > wirujący seks, > szklana pułapka, miasto gniewu, > kasjerzy czy kasiarze: > to wszystko juz było wymienione! > > a tak na marginesie spunk, private to po angielsku szeregowiec, więc ten tytuł > dużo nie odbiega od oryginału niż ci się wydaje, tłumacz powinien dodać "OCALIĆ > > szeregowca Ryan'a" i po sprawie. Dzięki Ci o znawczyni! (znawco?) Właśnie o to chodzi, że "Ocalić szeregowca Ryana" to coś innego niż "Szeregowiec Ryan?" O tym właśnie jest ten wątek na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
marapi19 Re: nie tłumaczcie tytułów!!! 02.08.05, 17:12 ok, wiem o co Ci chodzi. zreszta o szeregowcu rozpisujemy się niżej. może coś zaproponujesz ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burta Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.crowley.pl 02.08.05, 14:19 Dla mnie hitem bylo i jest tlumaczenie: "Last action hero" = "Bohater ostatniej akcji" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funia81 Re: helikopter w ogniu IP: *.aster.pl 02.08.05, 15:53 "Helikopter w ogniu" nie jest najgorszy. Wolalbys "Czarny jastrzab spadl"? Albo po prostu "Czarny jastrzab na dole"? Albo mieszanke "Black Hawk spadl"? Coz, sa gusta i gusciki... :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spunk Black Hawk Down IP: *.net.perfekt.pl 02.08.05, 17:07 A ja chciałbym po prostu Black Hawk Dawn. Po co kombinować? Bad Boys też nikt nie tłumaczy i jest dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funia81 Re: Black Hawk Down IP: *.aster.pl 02.08.05, 23:06 Jeeezu, ty bys chcial, bo znasz angielski. Gdyby tacy jak ty zdominowali polska widownie, to i dialogow by nie trzeba tlumaczyc. Tytul musi cos mowic o filmie, a "Black Hawk Down" mowilby tylko garstce wyksztalconych ludzi. Zreszta tu sama angielszczyzna nie wystarczy, bo jeszcze trzeba wiedziec, ze black hawk to smiglowiec. To, ze Bad Boys nie bylo tlumaczone, to idiotyzm. Nie, nie mam od reki pomyslu na dobre tlumaczenie, ale to naprawde nie jest argument. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Black Hawk Down 03.08.05, 00:17 > A ja chciałbym po prostu Black Hawk Dawn. Po co kombinować? Bad Boys też nikt > nie tłumaczy i jest dobrze! Hehe Kolega spunk (a fee!) już któryś raz z pasją ale i bykami. Black Hawk Dawn - taki film nie powstał. Ale może dzięki koledze spunkowi powstanie. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kevin Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 14:25 No cóż, czasem naprawdę ciężko, żeby tłumaczyć dosłownie tytuły, które wtedy brzmiałyby niezbyt zachecajaco;) Mnie jednak zadziwiło tłumaczenie "Touching the void" na "Czekajac na Joe". "Dotykajac pustki" byłoby bardziej zasadne dla tego filmu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: 83.238.100.* 02.08.05, 15:33 Zwłaszcza, że książka, na podstawie której powstał film nosi polski tytuł "Dotknięcie pustki"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: burta Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.crowley.pl 02.08.05, 14:28 i jeszcze jedno: "The Rock" = "Twierdza" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mara Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.europe.hp.net 02.08.05, 15:05 " U-turn" O. Stone czyli po naszemu "Droga przez pieklo" Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 03.08.05, 00:18 > i jeszcze jedno: "The Rock" = "Twierdza" :-) Rozumiem,czyli jak miało być? Skała? Głaz? Kamień? Rock? Rock'n'Roll? Opoka? Brylant? Czy może inaczej? Rock to nickname Alcatraz, jeśli widziałeś film, to wiesz. Tłumaczenie jest całkiem niezłe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byku Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce - the rock IP: *.crowley.pl 03.08.05, 15:29 > i jeszcze jedno: "The Rock" = "Twierdza" :-) >Rozumiem,czyli jak miało być? Skała? Głaz? Kamień? Rock? Rock'n'Roll? Opoka? >Brylant? Czy może inaczej? Rock to nickname >Alcatraz, jeśli widziałeś film, to wiesz. Tłumaczenie jest całkiem niezłe. w czechach film byl rozprowadzany pod tytulem "Skala" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slava Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 17:29 a niby dlaczego twierdza jest taka zla??? skala? a moze wiezienie na wyspie? albo damy tak: zakladnicy w najlepiej strzezonym wiezieniu i jak ich uwolnic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dedee Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 15:15 crash - miasto gniewu hideous kinky - w strone marrakeszu Odpowiedz Link Zgłoś
aribeth1 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 02.08.05, 15:17 10 things I hate about you -> Zakochana złośnica:) Odpowiedz Link Zgłoś
yeze MIASTECZKO !!! 02.08.05, 15:30 Myslicie, ze najwiekszą dewiacją polskich tłumaczy jest seks? Bzdura. Ich fetyszem jest MIASTECZKO ! Bardzo proszę oto parę przykładów: Salem's Lot : Miasteczko Salem Pleasantville : Miasteczko Pleasantville Nightmare Before Christmas : Miasteczko Halloween Storyville : Miasteczko Storyville Children of Fortune : Miasteczko Fortune South Park: Bigger Longer & Uncut : Miasteczko South Park Wilbur Falls : Miasteczko Wilbur Falls Twin Peaks : Miasteczko Twin Peaks Black Point : Miasteczko Black Point Black River : Miasteczko Black River Aż się wierzyć nie chce, że "Sleepy Hollow" nie przetłumaczyli na "Miasteczko Sleepy Hollow" tylko na "Jeźdźca bez głowy" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: MIASTECZKO !!! IP: 217.153.187.* 02.08.05, 15:46 to dobre :-) faktycznie dużo tego miasteczka. ja lubię 'dirty dancing' - wirujący sex ale chyba nie jestem zbyt oryginalna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funia81 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.aster.pl 02.08.05, 15:51 Nie podoba mi sie nachalny naskok na tlumaczy, prezentowany w tym watku. Po pierwsze: nie zawsze tlumacz dialogow decyduje o tytule filmu - wtedy wypadaloby raczej obsobaczyc marketingowcow itp. Tak bylo ze STAR WARS E.1 Przeciez "Phantom Menace" przelozyc na "Mroczne Widmo" mogl tylko jakis polanalfabeta, ale tak narzucil to Lucasfilm. I nie bylo dyskusji. Po drugie: niedoslowne tlumaczenia bywaja swietne. Malo kto dzis wie, co to jest "Kelly's Heroes", bo polskie "Zloto dla zuchwalych" brzmi zna-ko-mi-cie. Podobnie jest z "Some Like It Hot" i "Pol zartem, pol serio". I dlatego czesc waszego czepialstwa, PT czytacze i pisacze, nie ma sensu. Ale i tak pozdrawiam ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
gogorz76 No to do dziela panowie i panie :) 02.08.05, 16:23 Zabawmy sie teraz inaczej. Wszyscy jestesmy tacy madrzy a wiec wezmy pierwsza lepsza liste: Szeregowiec Ryan - Savin Private Ryan Szkoła uczuć - Walk to remember Le fabuleux destin d'Amelie Poulain - czyli... AMELIA :) Łowca Androidów - Blade runner Kochane kłopoty - Gilmore Girls Czas Patriotów - Patriot Games Więzień nienawiści - AMERICAN HISTORY X Sposób na teściową - Monster-in-Law Kasjerzy czy kasiarze - Scorched Prosze o propozycje tytulow ktore zadowlilyby Was panowie i panie tlumacze i jezykoznawcy. Ukonczylem anglistyke i powiem szczerze ze niektore tytuly sa poprostu nie do 'ugryzienia' ( No akurat zeby to zauwazyc nie trzeba byc po anglistyce, prawda) Ktos napisal np Saving Private Ryan - Szeregowiec Ryan - zle. Dlaczego? Ktos zaproponowal ze tlumacz powinnien byl dodac slowo ocalic. Ocalic Szeregowca Ryana i byloby po klopocie. I tutaj jest maly kruczek. Otoz Saving Private Ryan ma nieco szersze znaczenie, jest taka lekka metafora. Kazdy kto widzial film (jeden z lepszych jakich udalo sie zrobic Spielbergowi) zauwazy ze tu juz nawet nie chodzi o tego nieszczesnika Ryana ktory jest szeregowcem (private).Ratujac jego zycie a przy okazji traca wlasne ta grupa zolnierzy udowodnila ze wsrod bezsensu i okrucienstw wojny, mozna uratowac czastke siebie ryzykujac wlasnym zyciem dla ocalenia jednego czlowieka. Kazdy z tych zolnierzy uratowal takiego Ryana w samym sobie i dlatego Saving Private Ryan ma troche szerszy sens. A wiec tytul w tlumaczeniu brzmialby *ratujmy ryana w samamy sobie* czy cos takiego. Jezu ale sie rozpisalem. Nie oczekuje ze zgodzicie sie ze mna co do mojej teorii o Szeregowcu ale tak jak w przypadku tego tytulu, rowniez i inne maja nieco szerszy wymiar i dlatego teraz proponuje te zabawe. Sprobujmy przetlumaczyc powyzsza liste tak aby wszyscy byli zadowoleni, szczegolnie ci pozal sie Boze 'purysci jezykowi' Do dziela!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marapi19 Re: No to do dziela panowie i panie :) 02.08.05, 17:09 drogi gogorzu76 ja też ukończyłam anglistykę (i tu szczerze pozdrawiam :) i w zupełności się zgadzam, że niektórych tytułów nie sposób ugryźć. czasem naprawdę wielce żałuję, że wszyscy nie znają angielskiego, bo większość tytułów brzmi lepiej w oryginale, czasami sa to zwroty nieprzetłumaczalne. ale niestety ludzie tłumaczący filmy znacznie odbiegają od oryginalnych tytułów, co mnie niestety drażni. co to szeregowca ryan'a: skoro nie może być ani szeregowiec ryan, ani ocalić szeregowca ryan'a, to co? zostaje nam tytuł-metafora zaproponowany przez Ciebie, który jest "kilometrowy" and unacceptable, tu jednakże należy się duzy ukłon w Twoja stronę, bo ja jako blondynka nie zrozumiałam głębszego przesłania filmu, że oni uratowali w sobie takiego małego ryan'ka. czekałam cały film z niecieprliwością, kiedy go w końcu znajdą, bo przecież oczekiwałam po tytule, ze to będzie główny bohater, i głęboko się zawiodłam, bo ryan'a tam było tyle, co kot napłakał. uważam, że niektóre tytuły filmów powinny były zostać nieprzetłumaczone. czy ktoś orientuje się, czy reguluje to jakies prawo, że np. stosowanie oryginalnych tytułów jest niedozwolone na rynku polskim? jeżeli nie, to ja pisze postulat! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spunk Re: No to do dziela panowie i panie :) IP: *.net.perfekt.pl 02.08.05, 17:13 A kto ci każe wogóle to przetłumaczać? Poczytaj dokładnie forum (i moją wypowiedź z której wziąłeś przykłady tytułów) a zorientujesz się, że przynajmniej połowa postów dotyczy tego, aby tytułów oryginalnych nie tłumaczyć. Bo i po co? Jak ktoś słusznie zauważył, tytuły płyt CD nie są tłumaczone, i świat się od tego nie zawalił. Podobnie tytułów filmów nie tłumaczy się w Holandii. Mało tego, tam nawet nie ma lektora, i widzowie mają okazje oglądać w TV filmy z oryginalną ścieżką dźwiękową... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O, Holender! Re: No to do dziela panowie i panie :) IP: *.cec.eu.int 02.08.05, 17:26 ... i dlatego z kazdym Holendrem dogadasz sie po angielsku. Z calym szacunkiem dla naszych lektorow ale polska telewizja, pro publico bono, powinna pojsc za tym przykladem... Odpowiedz Link Zgłoś
gogorz76 Re: No to do dziela panowie i panie :) 02.08.05, 17:33 Oj tak, to by bylo cudownie. Jednak to nie do przejscia w kraju gdzie ludzie maja problemy z poprawnym przeczytaniem intrukcji i jej zrozumieniem. Moj kolega (ktory za kazdym razem doprowadza mnie do padaczki) nie godzi sie na ogladanie filmow bez lektora. 'Bo mi sie nie chce czytac' - mowi - 'a jak czytasz to tracisz co sie dzieje w filmie' 'No coz' - mowie - 'jezeli Ty nigdy nic nie czytasz to nic dziwnego ze stanowi to dla Ciebie taka trudnosc', I tak juz od lat. Poza tym wielu lektorow straciloby prace. Odpowiedz Link Zgłoś
gogorz76 Re: No to do dziela panowie i panie :) 02.08.05, 17:29 Ale nie krzycz na mnie :):):) Ja sie s Toba w 100% zgadzam. Dla mnie jak i dla tysiecy ludzi znajacych jezyk angielski tytuly moga pozostac w formie orginalnej. Ale nie wszyscy musza znac jezyki obce. Niektorzy nie musza niektorzy nie chca a niektorzy nie potrafia sie nauczyc (lub pozwolic sie nauczyc, uff uwierz mi wiem cos o tym :) Czasami zatem nalezy nadac filmowi tytul lub podtytul polski chociaz by po to zeby potem nie trzeba bylo czerwienic sie gdy uslyszysz ze ktos byl na Sejwowaniu Privata Rajana lub co sprytniejsi mogliby nawet pokusic sie o Sejwowanie prywatnego Rajana. Ja (jezykowy debil) oprocz angielskiego nie jestem w stanie przyswoic innych bardziej skomplikowanych jezykow takich jak chocby fracuski czy niemiecki. Idac do kina na film w jednym z tych jezykow chcialbym miec chociaz mgliste pojecie co tytul oznacza. A liste zapozyczylem dla rozpoczecia zabawy. Sprobujmy sie pobawic. Moze byc wesolo i moze wpadniemy na jakies pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spunk Re: No to do dziela panowie i panie :) IP: *.net.perfekt.pl 02.08.05, 17:47 Nie krzyczę na Ciebie :) Ale myślę, że gdyby powszechnieobowiązujące stały się oryginalne tytuły, byłoby to z porzydkiem dla ogółu (pro publico bono, jak napisał jeden z forumowiczów parę postów wyżej). Wyjście do kina wiązałoby się być może z większym wysiłkiem intelektualnym, ludzie sięgneli by po gazety, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o filmie. Zgadzam się, że część tytułów, chociażby ze względów ukrytych podtekstów kulturowych i językowych nie będą dla części polaków zrozumiałe, ale na przykład przytaczany już wielokrotnie "Scorched" zamieniony na "Kasiarzy czy kasjerów" jest chyba tytułem dla idiotów, którym dosłowne tłumaczenie (prawdopodobnie "Spalony") też nic by o filmie nie powiedziało. Dlatego postuluję jak najmniejszą ingerencję w tytuły filmów (np. Niech "SAW" nadal nazywa się "SAW", tak jak "BAD BOYs" nie byli w polskich kinach "Złymi chłopcami") - w tym wypadku nie wiem, co decyduje o tym, że tytuł należy przetłumaczyć? Przecież dla osób nieznających angielskiego słowa Bad Boys i Saw są równie mgliste i niezrozumiałe. Odpowiedz Link Zgłoś
gogorz76 Re: No to do dziela panowie i panie :) 02.08.05, 17:58 No to zrobmy tak zeby bylo pro publico bono. Zostawiajmy Tytuly orginalne a pod spodem w nawiasie, mniejsza czcionka piszmy polskie 'odpowiedniki', 'poddtuly' I tak publico bedzie syte a bono cale :) (no to zablysnalem :) A tak na marginesie, (juz sobie wyobrazam ten atak na mnie po tym jak to napisze :) ) ale ten Wirujacy Sex nawet mi sie podoba. Smieszny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: libi Re: No to do dziela panowie i panie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 12:40 >>> Czasami zatem nalezy nadac filmowi tytul lub podtytul polski. No właśnie! Też chciałam to zaproponować - najlepiej zostawiać tytuły w oryginale, dopisując do nich pod spodem jakieś tłumaczenie. Wtedy mogłoby być ono nawet super abstrakcyjne :), bo zawsze można przecież porównać je z pierwotną wersją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funia81 Re: No to do dziela panowie i panie :) IP: *.aster.pl 02.08.05, 23:21 > Poczytaj dokładnie forum (i moją wypowiedź z której wziąłeś przykłady tytułów) > a zorientujesz się, że przynajmniej połowa postów dotyczy tego, aby tytułów > oryginalnych nie tłumaczyć. Bo i po co? Mow, co chcesz, ale na forum wypowiadaja sie specyficzni ludzie. Nie ma tu pewnie osob, ktore nie mialyby pojecia o j. angielskim (stad zreszta tylu "znawcow"). Nie jestesmy grupa reprezentatywna. Ale zapewniam cie, ze sa w Polsce MILIONY ludzi, ktorzy chodza do kina i po angielsku ani be, ani me, ani kukuryku. Moze poza fakof :-) I im nalezy tlumaczyc tytuly, zeby mogli z grubsza sie zorientowac, o co chodzi. Czy naprawde uwazasz, ze filmy chinskie i japonskie, na ten przyklad, tudziez hiszpanskie i francuskie, nalezy dawac pod oryginalnymi tytulami? A przeciez to dokladnie ta sama sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y. Re: No to do dziela panowie i panie :) IP: *.man.polbox.pl 03.08.05, 00:32 Jasssne. Nie tlumaczyc tytulow filmow, bo nie tlumaczy sie tytulow plyt (co za bzdurne stwierdzenie swoja droga, owszem tlumaczy sie, kiedy ktos mowi o Ciemnej stronie ksiezyca czy Orkiestrze Klubu Samotnych Serc sierzanta Peppera to wszyscy wiedza jakie plyty maja na mysli). Po co wogle tlumaczyc ksiazki, lepiej po prostu sprowadzac w oryginale, narod sie poduczy jezykow. W sumie nie rozumiem dlaczego nie tlumaczyc tylko angielskich tytulow, rownie dobrze zostawmy w oryginale francuskie, hiszpanskie czy japonskie. Przeciez to takie naturalne i tak pasuje do polszczyzny, i oczywiscie dasz sobie swietnie rade z wymowa hiszpanskich, rumuńskich czy japonskich tytulow, jestes wszak poliglota, czyz nie? Wiesz, naprawde dobrze czasem wyjsc poza wlasny nos i spojrzec troche szerzej, rozejrzec sie, ze nie jest sie samemu w tym kraju. A druga rada to wziasc glowe w rece i porzadnie stuknac w sciane. Zaszkodzic juz nie zaszkodzi, a moze w koncu pomoze. A co do tlumaczen muzyki fakt, ze obecnie w wiekszosci stacji nie tlumaczy sie tytulow, ale wynika to tylko z tego ze wiekszosc tych pozal sie boze didzejow nie zna polskiego. W przyzwoitych stacjach w rodzaju Trojki zawsze sie tlumaczylo tytuly, a niektore z tych tlumaczen (calkiem pomyslowych i udanych) weszly nawet do potocznego uzycia. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kulczyk Re: No to do dziela panowie i panie :) 03.08.05, 00:22 Drogi gogorzu, angielski to mój drugi język, ale za cholerę nie jestem w stanie doszukać się tej metafory, o której napisałeś cały akapit. Moim zdaniem saving to saving. Ryan to Ryan. Tom Hanks to Tom Hanks a Matt Damon to Matt Damon. Przestańmy dorabiać filozofię do bździn hollywoodzkich prezesów wyssanych z palca między lunchem w Malibu a partyjką golfa na Bahamach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: slava Re: No to do dziela panowie i panie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 17:53 az uzyje polskich znakow bo BŹDZINY hollywoodzkie to jest wlasnie TO okreslenie ktore okresla wiekszosc produkcji tegoz kraju - okreslenie warte zapamietana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwys Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 14:06 Ale z drugiej strony tytuły, które można dość łatwo spolszczyć, zostawiane są w oryginale. Przykład: "Be cool"... Ja bym dał "Wyluzuj". Dobrze brzmi (według mnie), oddaje sens, w jakim używają tego powiedzenia bohaterowie filmu, jest wystarczająco "slangowe"... Takich tytułów nie ma sensu zostawiać nietłumaczonych. Chyba, że dystrybutor tak sobie zażyczył, o jego kompetencjach nie będę się wypowiadał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaszub tytułu filmów na video w latach 90-tych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 17:33 może niech wróci wersja tłumaczeń filmów jaka była popularna w latach 90-tych zeszłego wieku wśród miłośników Video. Każdy film z danym aktorem był kontyuacją poprzedniego. np film z s.segalem Nico potem było Nico2, Najlepsi z najlepszych 1 potem 2 potem 3 lub american ninja 1,2,3. Prawda była taka że każdy film był o czymś innym. Pomyślcie każdy film z B.Willsem to Szklana pułapka 1,2,3,4,5,6,7,8,itd. lub M.Gibson Zabójcza Broń 1,2,3,4,5. Wtedy byłoby wiadomo o czym jest film. Mam rok 2012 do kin wchodzi Commando 67 . Arnold Szwarceneger na wózku inwaldzkim i z protezą ręki i aparatem słuchowym walczy z terorystami z Laponi. lub Rambo 57 S.Stallone z laską z wbudowaną procą z której strzela z nitrogliceryny do aborygenów którzy walczą o niepodlegość australii to by było super Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rychu Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: 217.153.47.* 02.08.05, 17:53 Nie do końca jest tak, jak piszecie. Tytułów filmów się nie "tłumaczy", tytuł nie musi wiernie oddawać znaczenia oryginału, powinien natomiast pasować do treści filmu i "dobrze brzmieć", cokolwiek miałoby to oznaczać. O tym, pod jakim tytułem film trafi na polskie ekrany lub do wypożyczalni decyduje dystrybutor. Tłumacz musi robić "pod niego". Dlatego, z całym szacunkiem, ale "Brudne tańczenie" czy "Poznaj Fockersów", odpadają w przedbiegach, chociaż braku wierności nie można im zarzucić. Poza tym, jak już ktoś postulował, wymyślcie dobre polskie tytułu np. dla "Pulp fiction" czy "Die hard", a potem krytykujcie. Dodam, że trochę się znam na tłumaczeniu, mam wykształcenie kierunkowe, żyłem z tłumaczeń (nie filmów) przez 10 lat i uwielbiam wyłapywać potknięcia tłumaczy "prześwitujące" spod oryginalnych dialogów. Odpowiedz Link Zgłoś
marapi19 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 02.08.05, 18:11 z tym, że tytułów się nie "tłumaczy" bo mają lepsze marketingów brzmienie się zgodzę, ale Panie tłumacz, "brudne tańczenie" ? przecież dirty dancing mógłby nazywać się po prostu "nieprzyzwoity taniec" ot co Odpowiedz Link Zgłoś
marapi19 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 02.08.05, 18:11 chodziło mi o marketingowe brzmienie rzecz jasna Odpowiedz Link Zgłoś
gogorz76 Do tych co juz czytali (tak i innej beczki) 02.08.05, 18:20 Co sadzicie o nowym Harrym Garncarzu i polkrwistym ksieciu? :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k Re: Do tych co juz czytali (tak i innej beczki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:15 To chyba o H e n i u Garncarzu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evikka Re: Do tych co juz czytali (tak i innej beczki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:50 musze przyznac, ze jestem baaaardzo ciekawa jak teraz wybrna z tego tytulu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: półkrwinek Re: Do tych co juz czytali (tak i innej beczki) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:51 Stawiam na superbystrą wstawkę w dialogu (książki nie mam pod ręką, więc cytuję ze słabej pamięci, tj. bzdurzę): Hermiona: Eileen Prince! Prince, tak jak książę! Rozumiecie?! Mając w pamięci poprzednie tomy (po polsku czytałem 1 i 5), niczego więcej się po autorze polskiego przekładu nie spodziewam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Z Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 23:56 Jesli jakis tytul (albo jakiekolwiek inne wyrazenie) w jezyku obcym jest nie do przetlumaczenia doslownie na inny jezyk, to stosuje sie zasade osiagniecia podobnego efektu "emocjonalnego" w czytelniku, czyli wywolania w miare podobnych skojarzen, jakie daje tytul (czy wyrazenie) w oryginale. Dlatego takie tytuly jak walkowany tu "Wirujacy Seks" czy "Szklana pulapka" wcale nie sa zle - dla tych, ktorzy znaja angielski na tyle, ze sa w stanie odczuc czy wyobrazic sobie jak brzmi "Dirty dancing" dla osoby anglojezycznej, bedzie jasne, ze ten tytul w oryginale tez jest taki sobie, troche lupu cupu miedzy oczy, niezbyt wyrafinowany. Osoba, ktora wymyslila "Wirujacy seks", slusznie nawiazala wirowaniem do dancing a seksem do slowa dirty, wywolujac w ten sposob erotyczne skojarzenia w podobnym stopniu, co tytul oryginalu. Na tym, to znaczy na wywolywaniu odpowiednich skojarzen, polega tlumaczenie, a nie na podstawianiu polskich slow pod angielskie. Czasem te skojarzenia mozna powiazac z tytulem oryginalu, czasem bezposrednio z trescia filmu, jak w przypadku "Die Hard". "Szklana pulapka" to tez niezly tytul, bo spelnia swoja funkcje- od razu kojarzy sie z sensacja i dziala na wyobraznie. Komunikaty ktore odwoluja sie do wyobrazni i pozwalaja nam sobie dopowiedziec reszte kryjaca sie za tytulem, oddzialywuja mocniej, a przeciez chodzi o to, zeby tytul zachecil do pojscia do kina. Trudno winic tlumacza, ze nie przewidzial ze nastepny "Die Hard" nie bedzie "szklany" - bo skad bylo wiadomo, ze beda nastepne czesci? Tlumacze to nie jasnowidze, i , wbrew opiniom prezentowanym przez wiekszosc na tym forum, to zazwyczaj bardzo inteligentni i oczytani ludzie. Kwestia, czy w ogole tlumaczyc tytuly, czy lepiej zostawic nieprzetlumaczone, to temat do niekonczacej sie dyskusji. W Polsce po prostu jest tradycja tlumaczenia wiekszosci tytulow, podobnie jak jest tradycja dubbingu w telewizji. Mozna sie spierac z jednym i z drugim, ale tlumaczenie tytulow to uklon w strone osob, ktore maja mniej do czynienia z jezykami obcymi i nic im nie mowi "Sleepy Hollow". A fascynaci kina, ktorzy lubia znac oryginalne tytuly filmow i tak sie do nich dogrzebia, czego dowodem sa wypowiedzi na tym forum. Proponuje krytykom tlumaczy nastepujacy eksperyment: nastepnym razem widzac rzekomo "zle" tlumaczenie tytulu filmu, postarajacie sie dac tlumaczowi "benefit of the doubt" i zastanowcie, dlaczego tytul jest taki, a nie inny, wychodzac przy tym poza sztywne ramy znaczen, czy to oryginalu, czy waszej interpetacji filmu. No bo na przyklad, dojscie do tego, dlaczego "Some Like It Hot" to "Pol zartem pol serio" i jak tlumacz (czy ktos tam) na to wpadl, moze byc calkiem fascynujace. I przy okazji bardziej konstruktywne od narzekania, bo mozna sie wiele nauczyc o jezyku od tych glupich, niedouczonych tlumaczy ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
kupsztajn lubicie mokre kasie?!!!!! 03.08.05, 00:00 ja wolę oko demona!!hahahahahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dominika Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 13:11 zgadzam sie co do nieprzyzwoitego tanca - bardziej odpowiada angielskiemu tytułwoi, ale naturalnie WIRUJĄCY SEKS bardziej przyciąga widzów - i tu jest pies pogrzebany:) chciałam dorzucić jeszcze 2 tytuły niekoniecznie dosłownie przetłumaczone:) : A walk to remember - szkoła uczuć:D save the last dance - w rytmie hip hopu:-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Necturus Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.sggw.waw.pl 02.08.05, 19:30 Masz racje Rychu ze nie wszystko da sie przetlumaczyc ale ci co probuja - doslownie czy w przenosni powinni. miec wyczucie jezyka, za ktory sie biora. Mnie wkurza "Tanczacy z wilkami" bo tu wyczucie jest rodem z Karola Maya, ktory ziki Zachod znal tylko ze swoich wyobrazen. I tak kazde dwuczlonowe imie musialo miec forme imieslowu i rzeczwnika - Grzmiaca Piesc, Raczy Jelen, Dymiaca Dupa itp. Tymczasem w oryginale (czy w wersji francuskiej) sa Tance z Wilkami a nie Tanczacy co nadaje imieniu bohatera znacznie bardziej poetyczne brzmienie niz ta Mayowa topornosc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bujakasha Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 21:30 duzo tych wszystkich wypowiedzi i wiekszosc z nich to krytyka.mnie tesh sie czesto zdarza skomentowac przetlumaczony tytul czy fragment tekstu, ale potem zaczynam sie zastanawiac i tak naprawde nie wiem jak ja bym to przetlumaczyl.bardzo trudno czasem to co w oryginale brzmi bardzo fajnie przetlumaczyc na nasz ojczysty jezyk. wlasnie dlatego wtedy ze znajomymi nie tlumaczymy zakladajac ze oryginalna forma najlepsza. i nie jezdzic po tlumaczach jak po lysej kobyle bo kazdy z nich zna jezyk bardzo dobrze i kazdy musi obejrzec film zanim go przetlumaczy. koniec przekazu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funia81 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.aster.pl 02.08.05, 23:26 > Tymczasem w oryginale (czy w wersji francuskiej) sa Tance z > Wilkami a nie Tanczacy co nadaje imieniu bohatera znacznie bardziej poetyczne > brzmienie niz ta Mayowa topornosc W oryginale jest "Dances with Wolves", ale to nie "Tance", tylko "Tanczy z wilkami". I taka wlasnie forme mialy nader czesto indianskie imiona po (nieudolnym) przelozeniu na angielski: czasownikowa!!! Zreszta to mi sie w nich naprawde podoba, ale po polsku brzmi dosc... niezwykle. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funia81 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.aster.pl 02.08.05, 23:13 Z "Die Hard" sprawa jest akurat BANALNIE prosta. Okreslenie to, pisane najczesciej razem i stosowane jako rzeczownik, doskonale mozna oddac polskim slowem "Twardziel". Byloby to ciutke naciagane (bo jednak tytul wyglada "czasownikowo"), ale graloby. Oczywiscie czesc druga z podtytulem "Die Harder" bylaby zabojcza dla potencjalnego tlumacza tytulu - ale "Szklana Pulapka 2" i tak jest knotem knotow. Odpowiedz Link Zgłoś
jwoj Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 03.08.05, 17:23 > Dlatego, z całym szacunkiem, ale "Brudne tańczenie" czy "Poznaj Fockersów", > odpadają w przedbiegach, chociaż braku wierności nie można im zarzucić. zgadzam się,ale z tym filmem to insza inszość "meet the fockers" przetłumaczyli na "poznaj moich rodziców" jednak to jest oryginalny tytuł pierwszej części! tłumacz wprowadza zamieszanie,można tłumaczyć głupio i źle,ale dlaczego wprowadzać w błąd? odnośnie "Terminator-elektroniczny morderca" to był artykuł w GW,słowa "terminator" oznaczało dawniej ucznia,który jest na praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: 83.16.231.* 02.08.05, 21:33 koszmar nastepnego lata tez byl pudlem... Odpowiedz Link Zgłoś
marapi19 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 02.08.05, 21:53 ten przykład już był :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wydaje mi sie Re: Dirty Dancing - Wirujacy seks IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 02.08.05, 22:41 wydaje mi sie ze gdzies,kiedys czytalem,ze ktos przetlumaczyl tytul francuskiego filmu,ktory brzmi prawidlowo(i tak jest najczesciej uzywany) "Do utraty tchu" jako "Do ostatniego tchu" - różnica znacząca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kromek Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.bulldogdsl.com 02.08.05, 22:51 "Blade Runner" - "Blady Ranek" Takie tłumaczenie tytułu słyszałem na kasecie wideo z czasów kiedy ten film był jeszcze w obiegu wsród znajomych (lata 80) Dla mnie zdecydowanie najlepsze. Zresztą "Łowca Androidów" też jest niezłe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg3 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.chem.usu.edu 02.08.05, 23:41 Nie wiem mam kilka polskich: Paryz i My Gorace lato Leokadii Reich Matura To nie dla ciebie Stypendium Mexyk Wakacje w Monachium Odpowiedz Link Zgłoś
kupsztajn Czy to żyd tłumaczył: Bold &Beautyfule?!! 02.08.05, 23:53 hahahahahahahahahahaha moda na wżoda!!haqhahahahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leniuch* Robocop= mechaniczny glina... IP: *.inpoland.pl 03.08.05, 00:05 Robocop= mechaniczny glina... słyszałem o takim pomyśle jeszcze z czasów post-prlowskiej ekipy filmoteki narodowej.. apropos tak sie pisze beautiful a z leszych tłumaczeń lubie.. te nietłumaczone oraz :tommorow never dies- jutro nie umiera nigdy, proste ale dobre Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwys Re: Robocop= mechaniczny glina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 14:23 "Tomorrow never dies" - "Jutro nie umiera nigdy" to dobre tłumaczenie? A szyk zdania się nie liczy? Wybacz, ale poprawny jest chyba "Jutro nigdy nie umiera"... Też brzmi kulawo, ale przynajmniej po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
hohonie Re: Robocop= mechaniczny glina... 22.02.06, 15:31 A wiesz, ze w jezyku polskim szyk zdania jest wolny? I ze slowa w zdaniu ukladasz w zaleznosci od tego, co chcesz podkreslic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAGDA Re: Czy to żyd tłumaczył: Bold &Beautyfule?!! IP: 195.136.10.* 14.08.05, 20:30 100% RACJI!!!MODA NA SUKCES...O MATKO CO ZA LUDZIE... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buscador ŻENUJĄCE IP: *.fn.pl 03.08.05, 00:20 Tłumacz powinien jedynie TŁUMACZYĆ czyli bezmyślnie przekładać z języka obcego na nasz bez zmieniania sensu zdań czy słów, lekkie modyfikacje dopuszczam jeśli dosłowne tłumaczenie nie ma sensu w naszym języku. Ale weźmy np. "Silence of the lambs". Czy lamb to jest owca? Bo mi się wydaje, że owca to sheep a lamb to jagnię. Czy tytuł "Milczenie jagniąt" nie mógłby być? Kto daje tłumaczowi prawo do zmiany sensu słów? To tak jak bym np. będąc tłumaczem przetłumaczył "Minority report" jako "Raport większości" bo wg mojego kaprysu powinno tam być słowo "majority" i co byście na to powiedzieli? Takich przykładów jest masa, weźmy np. powieść Stephena Kinga "Needful things" po polsku wydaną jako "Sklepik z marzeniami" - totalna bzdura bo co prawda w powieści dużą rolę odgrywa pewnien sklep ale nie ma o tym ani słowa w tytule! Jeśli w ten sposób "tłumaczona" jest cała powieść to tak jakbym nie czytał Kinga tylko naszego tłumacza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamut "Czule slowka" IP: *.sympatico.ca 03.08.05, 00:59 To tlumaczenie tez bzdurne..."Czule slowka" czyli "Terms of endearment" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: g.f Re: "Czule slowka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 22:11 Dlaczegóż, Mamucie? Wszak "terms of endearment" to właśnie czułości wypowiadane pod adresem osoby, którą darzy się dużą dozą pozytywnego uczucia. Czy się mylę? Sięgam po Wielki słownik angielsko-polski (2002) Warszawa: PWN/Oxford University Press. Terms (words) of endearment - czułe słówka, czułostki, czułości. Co zatem nie gra? Czy tłumaczenie jest tym razem zbyt dosłowne? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bluejanet re 29.03.06, 13:11 Tłumacz powinien jedynie TŁUMACZYĆ czyli bezmyślnie przekładać z języka obcego na nasz bez zmieniania sensu zdań czy słów, lekkie modyfikacje dopuszczam jeśli dosłowne tłumaczenie nie ma sensu w naszym języku <<<<<< nie do konca, jesli tlumacz by sobie po prostu bezmyslnie Shreka przetlumaczyl to by wyszedl polski badziew co do Milczenia owiec - ja tam wole owce niz jagnieta nie rozumiem tez tej nagonki - wszedzie sa knoty, ale i sa tez dobrzy tlumacze, jak sie komus nie podoba niech sobie oglada wersje oryginalna, a o reszte ludzi niech sie nie martwi - jka ktos odczuje chec obcowania z oryginalem to i sobie obejrzy film/poczyta ksiazke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 9 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.207.39-62.rev.gaoland.net 03.08.05, 01:29 Good Will Hunting - Buntownik z wyboru... bez komentarza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PL.17 terminator IP: *.range217-42.btcentralplus.com 03.08.05, 01:50 o ile dobrze pamietam pierwszy "terminator" szedl w kinach pod tytulem "elektroniczny mordeca" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As-Safaru Czterej Pancerni i Pies IP: 129.115.62.* 03.08.05, 07:40 Swietny Topic, dawno sie tak nie usmialem. Ktos sie pytal o "Czterech...". Przypomnialem sobie rosyjskie/radzieckie tlumaczenie: "Tri Paljaka, Gruz'in i Sabaka" Oddaje sens, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
funia81 Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 03.08.05, 13:31 Naprawde uwazasz, ze "Dobry Will Hunting" (bo tak sie przeciez nazywa bohater) byloby lepsze? Jak nie, to zaproponuj cos innego. Odpowiedz Link Zgłoś
s.zawistow Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 03.08.05, 10:14 "A Few Good Men" przetłumaczono jako Ludzie Honoru. Kiedy później pojawił się film "Men of Honor" dostał tytuł "Siła i Honor". Nie czepiałbym się tłumaczy o to, że nie zawsze tytuł jest przełożony dosłownie. Irytuje mnie kiedy tytuł zmieniany jest na siłę, by skojarzyć film z jakąs wczesniejszą produkcją. Np "Repossessed" - Egzorcysta 2 1/2 (jakby ludzie nie skojarzyli Lesliego Nielsena z Nagą Bronią) czy "Wasabi" - Hubert Zawodowiec (owszem, aktor ten sam, ale reszta z zupełnie innej beczki) Odpowiedz Link Zgłoś
gaiaa Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce 03.08.05, 11:27 Dokument "Ghosts of the Abyss" przetłumaczono jako "Głosy z Głębin" - nie lepiej byłoby "Duchy z Głębin"? Pasowałoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olka Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.05, 09:20 no a seriale- "Gilmore Girls"- "Kochane kłopoty", albo "Opposite sex"- "Ich trzech i dziewczyny"... :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GHOSTDOG Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 12:20 Dodam jeszcze-być może ich nie było: Raw Deal---Jak to się robi w Chicago? z Arnoldem i Robocop ---Superglina, to filmy z dawnych lat , ale tłumaczenia taki że ho ho! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alii Re: Tlumaczenia tytulow w Polsce IP: *.pro-internet.pl 14.08.05, 12:19 House of wax- Dom woskowych ciał Odpowiedz Link Zgłoś