Gość: Xionc
IP: 62.233.167.*
09.04.03, 01:47
A jeśli podejść do tego ciut bardziej chronologicznie?
.... Co jeśli pierwsza (dłuższa część) filmu jest naprawdę pierwsza? Diane
śni sen,w ktorym przeżywa swoje życie w LA od nowa, starając sie naprawić
nieudane elementy: jest dobra, zdolna, ładniejsza, jej romans z Ritą/Camillą
też jest "lepszy". Ale w pewnym momencie zdaje sobie sprawę, że nawet we śnie
nie jest w stanie kontrolować swojego życia... Tym momentem jest
piosenka "Llorando por tua amor". Tym jest ten sen - żalem po rozstaniu z
ukochaną... Budzi się i w realnym świecie pod wpływem zgubnych zdarzeń
działa. Budzi się po tym jak Camilla nie wraca na noc, a kiedy już wraca
oświadcza, że zrywa z nią. Potem wszystko dzieje się bardzo szybko,
oświadczyny Adama, zlecenie zabójstwa i wreszcie samobójstwo...
Wydaje mi się, że takie rozwiązanie jest najbliższe prawdy. Ktoś może
zarzucić, że we śnie pojawiają się postacie, które Diane spotyka później
(Coco, Kowboj) - ale czy sny muszą dotyczyć tylko przeszłości? Nie... Czasami
możemy zobaczyć w nich przyszłość