Dodaj do ulubionych

Utrata wartości "Chińczyka"

12.04.25, 00:14
No i zaczyna być już coś wiadomo. MG EHS. Nowy ~150tys. 3 latek wystawiany (realnie, sporo z tego można urwać) 77tys. :)) Sporo, jednak raczej to przewidywałem.
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 06:43
      Nie wywołuj futrzastego z lasu ;-)

      Powiedzmy sobie to szczerze - akurat MG renomy nie ma najlepszej, bo są "lepsze chińczyki" i "gorsze chińczyki".
      • loyezoo Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 07:37
        Owszem, nie zmienia to faktu, że zanim sobie zrobią renomę (o ile zrobią) np. taką jak kiedyś latami wyrabiał Hyundai czy Kia, to będą tanieć na potęgę.
        • qqbek Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 08:18
          loyezoo napisał:

          > Owszem, nie zmienia to faktu, że zanim sobie zrobią renomę (o ile zrobią) np.
          > taką jak kiedyś latami wyrabiał Hyundai czy Kia, to będą tanieć na potęgę.

          To już wiemy, co misiu kupi za Polo.
          Ja, po doświadczeniach sąsiada, MG bym nie kupił nawet nowego.
          Z drugiej strony śledzę "rynek elektryków" i wygląda na to, że niemalże każdemu producentowi zdarzają się "wtopy", więc auta są coraz bardziej przekombinowane, a przy tym coraz krócej testowane przed wprowadzeniem na rynek.
          Nowy Hyundai Inster - błąd na błędzie, elektryczne Audi z ubiegłego roku - problem z softem do ładowania, do wydania "łatki" nie można było korzystać z pełnej pojemności baterii, Stellantis... ech u nich to mało co jest "dobrze"... i to od lat już (przy kupnie używanego PuG-a 208e albo Mokki radzą od razu doliczyć nowy moduł ładowania za kilka klocków).
          Tak więc moim skromnym zdaniem "próg wejścia" mają teraz chińskie firmy dużo niżej postawiony, niż ten, który stał przed Koreańczykami kilkadziesiąt lat temu.
          Podobno trapią "chińczyki" podobne problemy, jak te, których Koreańczycy i Japończycy nigdy do końca nie rozwiązali, tj. brak umiejętności zabezpieczania antykorozyjnego samochodów. Do tego wybór silników w spalinówkach jest bardzo ograniczony - właściwie wszystko jeździ "z trzema silnikami na krzyż".
          • vogon.jeltz Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 08:34
            > Do tego wybór silników w spalinówkach jest
            > bardzo ograniczony - właściwie wszystko jeździ
            > "z trzema silnikami na krzyż".

            Kogo dzisiaj interesuje silnik? Ma być tablet na pół deski, połączony z telefonem i z internetem, reszta to chuj.
          • donaldte Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 21:29
            Najlepiej z zabezpieczeniem antykorozyjnym poradzili sobie Niemcy. Polo zaczyna rdzewieć dopiero po 21 latach i to tylko w jednym miejscu na progu u zbiegu z nadkolem. Das auto
            • qqbek Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 23:17
              donaldte napisał:

              > Najlepiej z zabezpieczeniem antykorozyjnym poradzili sobie Niemcy. Polo zaczyna
              > rdzewieć dopiero po 21 latach i to tylko w jednym miejscu na progu u zbiegu z
              > nadkolem. Das auto

              Popatrz na Mercedesy z tego samego rocznika 🤣
              Zresztą misiu, poprzednie twoje Polo (to 6N) też "nie rdzewiało", dopóki żeś nie przyznał, że pogniło i sprzedałeś.
              Jak patrzę na PuG-a szwagra (2003 rok) to jestem pełen podziwu - szwagier ma go w prezydencie, od kilku lat szuka czegoś nowszego, więc serwisuje go na zasadzie "aby jeździł"... i jeździ i nie gnije nawet tam, gdzie go kilka lat temu jakiś pacan z SUV-a uszkodził, bo go nie zauważył przy zmianie pasa (szwagier zgarnął kasę z OC sprawcy, wymienił potłuczone lusterko, ale z porysowanym błotnikiem i drzwiami już nic nie zrobił).
              • vogon.jeltz Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 23:28
                > Popatrz na Mercedesy z tego samego rocznika

                Z tego rocznika to już nie, 20 lat temu już się poprawili. Gniły te z końcówki lat 90., szczególnie W210 biodegradował się w oczach.
    • bolo2002 Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 08:25
      Nie tylko chinskie elektryki najwiecej tracą na wartosci. Wszystkie niemal elektryki tracą srednio 30 % wartosci po
      3-ch i ca 50 % po 5-ciu latach. Czyli nie dośc, ze sa znacznie droższe przy zakupie-to jeszcze znacznie tańsze przy sprzedaży -niz spalinowce czy hybrydy. Tracisz zatem podwójnie- bo chciałeś być trendy. O innych wadach nie piszę- bo są ich dziesiątki.
      • vogon.jeltz Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 08:35
        Ale za to można kupić trzylatka stosunkowo tanio.
        • qqbek Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 23:09
          Potwierdzam!
          Razem z naprawą i nowymi oponami wyszło mnie coś 54-55 całe "upisko", nowe kosztowało ponad 90.
          Gdybym kupował nieuszkodzone, to bym wydał z 60 (ubezpieczone AC jest na 63 chyba).
          Po prostu "win-win".

          Całej niezliczonej liczby wad "elektryka" tu nie będę wymieniał, bo się już powoli zacząłem zastanawiać, czy sobie drugiego nie kupić (tym razem na tzw. "główne") 🤣
      • klemens1 Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 20:47
        Czyli 3-latek traci rok do roku na wartości tyle, co 5-latek. Ciekawe.
    • kreinto Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 09:10
      loyezoo napisał:

      > No i zaczyna być już coś wiadomo. MG EHS. Nowy ~150tys. 3 latek wystawiany (rea
      > lnie, sporo z tego można urwać) 77tys.
      Gdzie ty go znalazłeś? Większość jest wystawionych za 82-92tys. Jakieś najtańsze za 79tys. Znalazłeś jakiegoś trupa, którego nikt nie chce?
      Kia Sportage Hybryda, trzyletnia również wystawiona za 77tys. najtańsza, nieuszkodzona obecnie na OtoMoto.
      • loyezoo Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 17:49
        Gdzie? Stał (stoi?) sobie przy salonie Hyundaia. Tak, Hyundai go wziął w rozliczeniu, stąd wiem, że jeszcze dużo do urwania. O ile się nie sprzedał, bo nie przejeżdżałem teraz.

        P/S to co jest wystawione, a za ile pójdzie, to 2 różne kwestie (a czasem światy) Bo tu nie chodzi o "urwanie" 1czy 2 tys. tylko celujesz w 10tys. przy samochodach w tej cenie.
    • donaldte Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 21:22
      loyezoo napisał:

      > No i zaczyna być już coś wiadomo. MG EHS. Nowy ~150tys. 3 latek wystawiany (rea
      > lnie, sporo z tego można urwać) 77tys. :)) Sporo, jednak raczej to przewidywałe
      > m.
      >

      Moja teoria o utracie wartości nowego auta 50% w 3 lata nadal aktualna.
      Miś miał rację :)
      • vogon.jeltz Re: Utrata wartości "Chińczyka" 12.04.25, 23:31
        Zależy jakiego auta, futrzaku. Spróbuj kupić np. trzyletnią Toyotę hybrydę za połowę ceny.

        (Jakbyś gdzieś znalazł, to podziel się info. Biorę od ręki trzy.)
        • bywalec.hoteli Re: Utrata wartości "Chińczyka" 14.04.25, 14:33
          no ciekawe hehe
    • only_the_godfather Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 09:25
      To tu coś jeszcze na temat kosztu serwisu tańszych chińskich aut. Powiedziałbym, że ceny w MG są jak w ASO wielu marek ale brak zamienników na ten moment wygląda kiepsko, zwłaszcza że mowa o tarczach i klockach czyli częściach eksploatacyjnych.
      motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/news-1280-zl-za-klocki-do-jaecoo-mozna-je-kupic-tylko-w-aso,nId,21396613?fbclid=IwY2xjawJy0hpleHRuA2FlbQIxMQABHpn34-doqEwT-QL9G0pINmW4RZdMDDkFbr16WnbAxn7pGywgEMaotI1uG5gX_aem_cDcL-PfccquYcd0yKZ4VNQ
      • kreinto Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 20:28
        only_the_godfather napisał:

        > To tu coś jeszcze na temat kosztu serwisu tańszych chińskich aut. Powiedziałbym
        > , że ceny w MG są jak w ASO wielu marek ale brak zamienników na ten moment wygl
        > ąda kiepsko...
        Kiedy jeździłem nowymi autami to w każdej marce przez pierwsze kilka lat od debiutu modelu nie było zamienników.
        • qqbek Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 23:12
          kreinto napisał:

          > Kiedy jeździłem nowymi autami to w każdej marce przez pierwsze kilka lat od deb
          > iutu modelu nie było zamienników.

          To norma.
          Producenci zamienników muszą wpierw dojść, jak ominąć patenty i wzory zastrzeżone przez producentów, zanim mogą podjąć produkcję części zamiennych.
          • vogon.jeltz Re: Utrata wartości "Chińczyka" 21.04.25, 23:31
            Bez przesady, klocki, tarcze czy inne wahacze i amortyzatory nie są objęte żadnymi wzorami zastrzeżonymi ani patentami (poza ewentualnie jakimiś wynalazkami w egzotycznych i luksusowych modelach).
            • kreinto Re: Utrata wartości "Chińczyka" 22.04.25, 07:40
              vogon.jeltz napisał:

              > Bez przesady, klocki, tarcze czy inne wahacze i amortyzatory nie są objęte żadn
              > ymi wzorami zastrzeżonymi ani patentami (poza ewentualnie jakimiś wynalazkami w
              > egzotycznych i luksusowych modelach).
              No a jednak zawsze, gdy był to nowy model ich nie było nigdzie poza ASO.
              Tzn. oficjalnie nie było bo zawsze dało się dopasować od innego auta. 😉
      • loyezoo Re: Utrata wartości "Chińczyka" 22.04.25, 07:49
        Ten debil, co wypocił ten artykuł, nawet nie zrobił jakiegoś podstawowego "riserczu". Na ali, są do kupienia w granicach 100-300zł. "Oryginały" :P . Klocki nie kończą się z dnia na dzień. Można ten tydzień poczekać na przesyłkę.
    • bolo2002 Re: Utrata wartości "Chińczyka" 30.04.25, 09:01
      Utrata wartości chińskiego elektryka to mały pikuś. Patrzę na to jak Żółtki sie w Europie rozpychają i widzę ogromny chaos. Bo na naszym rodzimym rynku to już chyba 10 firm chińskich funkcjonuje a mają ich dokładnie 102 w Chinach. No to jak tak jeszcze 10 do naj przyjedzie i te swoje cacka z dziwacznymi nazwami na rynek wprowadzą- to na bank stracimy całkiem orientację. Ale ciekwe jest spostrzeżenie znanego naszego motoryzacyjnego dziennikarza, który napisał- no to pojeżdziłem sobie chińskimi cackami- na razie nie kupię. Ja tez nie kupię. Amen.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka