Dodaj do ulubionych

Ryś - chała

12.02.07, 00:12
Na gorąco, właśnie wróciłem z kina i żałuję, że się tam wybrałem.

Można by podsumować ten film słynnym cytatem: “nie chodzę do kina, a
szczególnie na filmy polskie.” Jeżeli ktoś jeszcze nie był niech sobie
daruje, szkoda czasu i pieniędzy. Lepiej poczekać na projekcję telewizyjną,
lub jakiś “insert” w gazecie.

Fabuła żenująca, nie trzyma się kupy. Fabuła może się zresztą kupy nie
trzymać, ale pojedyncze sytuacje muszą być śmieszne. A nie były. Dowcip miał
lekkość i polot walenia wyrzuconego na brzeg morza. Stanisław Tym dobrał do
obsady trochę kabareciarzy, ale nawet wysiłki Joanny Kołaczkowskiej nic tu
pomóc nie mogły. Być może oglądałem za mało polskich mydlanych oper by
wyłowić szczególnie zakamuflowane “grepsy”, ale pompowanie Jerzego Turka jako
listonosza, czy Borysa Szyca jako policjanta miało lekkość dwóch waleni na
brzegu morza…

Gdy patrzę na polskie filmy lat 90 i dekady obecnej, to ku mojemu zdumieniu
najlepiej chyba opisującym rzeczywistość filmem były… “Psy”. To co prawda
całkiem inny kaliber, ale Tym jeszcze wiele musi się nauczyć, by zrobić
śmieszny film o współczesności. Na początek niech weźmie kilka lekcji
chociażby u Szołajskiego (”Człowiek z…”), czy Koterskiego (”Nic śmiesznego”).
Bo u Tyma to niestety nic śmiesznego. I nie wierzcie snobom którzy będą się
zachwycać “kultowością” tego dzieła.

Szkoda… Mogło być śmiesznie, a nie było.

pozdrawiam
bernardo
Obserwuj wątek
    • wikul Bernardo - chała 12.02.07, 00:41
      A po co sie tam wybrałeś ? Nie znasz twórczości Tyma ? Trzeba było sie wybrać
      na Ich Troje, byś miał radochę a inni miejsce w kinie.
      • jorge.martinez Re: Bernardo - chała 12.02.07, 07:52
        Ktoś zjadł chałkę bo reklamowali, że dobra i z tradycjami. Człek idzie, kupuje,
        zjada i ocenia: chała nie chałka.

        Czy odmawiasz mu tego prawa? Czy może chodzi o coś innego?
      • bernardo Re: Bernardo - chała 12.02.07, 10:03
        "a inni miejsce w kinie"

        sporo miejsc w kinie zwolniło się już w czasie projekcji...
    • lucyperek2 potwierdzam chała n/t 12.02.07, 00:56
    • l.o.r.t.e.a Bareja nie do podrobienia. 12.02.07, 08:00

    • ab554 Re: Ryś - chała 12.02.07, 08:09
      Wspolczuje , wlasnie tego sie spodziewalam , niestety.Co do Psow - masz
      calkowita racje , dolozylabym jeszcze Killera i Koterskiego.
    • bogucjusz Re: Ryś - chała 12.02.07, 10:10
      Tez bylem wczoraj i sie srodze zawiodlem. Przypomina mi to sytuacje z filmem
      "HiWay" - obiecujace zapowiedzi, a potem wielkie rozczarowanie. Tym jest
      wspanialym satyrykiem z olbrzymim dorobkiem, artystom z "Mumio" tez trudno
      odmowic talentu i pomyslowosci. Ale do zrobienia dobrego filmu trzeba jeszcze
      tego "nerwu filmowego", o czym pisal nieodzalowany Kaluzynski, a czego wyzej
      wymienieni panowie, jak widac, nie posiadaja.
    • miss10 Re: Ryś - chała 12.02.07, 16:13
      Potwierdzam - kiepski ten film. Może jakieś kawałeczki sa ok, ale reszta dno.
      Poczekajcie na TV, jeśli w ogóle chcecie oglądać.
    • v.i.k.k.a Re: Ryś - chała 13.02.07, 10:36
      Nie bylam, ale chodzilo mi to po glowie. Ogolnie nie przepadam za komediami,
      wiec moze sobie daruje:)
      • Gość: Jojo Re: Ryś - ??? IP: *.dip.t-dialin.net 13.02.07, 11:20
        Wczoraj TVPKultura rozbawila mnie polemika aktora z krytykiem filmowym.
        Poczciwy i kochany K Kowalewski osmieszyl(fantastycznie)lansowanego na upartego
        niby krytyka(lysy jak kolano)Warto bylo zobaczyc.
        Gdzie rodza sie takie oszolomy?
        PS Nazwiska nie wymieniam, nie warto.
        • Gość: stanisław Re: Ryś - ??? IP: *.ds5.univ.gda.pl 14.02.07, 13:03
          czyzby chodziło o pana Krzysia?
    • Gość: Max Re: Ryś - chała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 12:38
      Byłem wczoraj na "Rysiu" i powiem szczerze, dla mnie świetny film. Chociaż, to
      prawda, że mówienie o nim jak o najlepszej polskiej komedii od 1989 r. jest
      tylko chwytem reklamowym - choćby do "Dnia Świra" mu sporo brakuje.
      Moim zdaniem ludzie którzy tak krytykują "Rysia", po prostu go nie rozumieją.
      Ten film jest pełen aluzji i odniesień do współczesnej rzeczywistości - trzeba
      umieć je wyłapać, a wtedy zabawa gwarantowana. Myślę, że sam film jest trudny w
      odbiorze dla osób, które nie interesują się współczesnym społeczno-politycznym
      życiem Polski. I tu upatrywałbym przyczyny tylu negatywnych komentarzy.
      A fabuła? To prawda, że w pewnym momencie można się zagubić i nie wiadomo już o
      co chodzi. Ale przecież czy w "Misiu" było naprawdę inaczej? W tym filme fabuła
      jest tylko tłem, pretekstem do pokazania absurdów naszej rzeczywistości.
      • Gość: scin Re: Ryś - chała IP: 195.116.246.* 19.02.07, 18:21
        Człowieku co Ty bredzisz? Przeciez w Rysiu wszystko jest wyłożone jak - sorry
        ale to adekwatne określenie - krowie na miedzy. Widz nie musi się wysilic
        intelektualnie, widz nie musi się niczego domyślać, wszystko jest oczywiste,
        podsycone prostackimi żartami. Film jest trudny? Gdzie tkwi jego trudność? W
        odgadnięciu, że Witraż to tv Tadeusza R? Ze "proszę panią" mówi Gosiewski? Ten
        film nie jest pełen aluzji (proszę zerknąć do słownika jakie jest rzeczywiste
        znaczenie tego słowa)ten film jest prostacki, przeznaczony dla widza, ktory
        czas spedza na siłowni lub/i którego rozwoj intelektualny zatrzymał się na
        poziomie gimnazjalisty. Kogo śmieszą wibratory w rękach staruszków? Kogo
        śmieszy nazwisko Pupa? Człowieka inteligentnego? Człowieka, który się
        interesuje życiem politycznym? Człowieka, który coś czasem czyta?

        Film miał być satyrą, miał wyśmiewać III i IV RP...Wyszło fatalnie, bez polotu
        i żenująco.

        To mówiłam ja - socjolog, który się nie orientuje we "współczesnym społeczno-
        politycznym życiu Polski"
    • misscraft Re: Ryś - chała 15.02.07, 08:46
      Ja byłam wczoraj i się uśmiałam jak nigdy w kinie (ale to dlatego, że nie chodze
      na komedie;) podobało mi się, ale ja oglądałam Misia bardzo dawno i chyba wtedy
      nie rozumiałam politycznych żartów i kiedpsko g pamiętam.
    • Gość: tulipanna5 Żenada IP: *.chello.pl 15.02.07, 22:55
      Jeśli ktoś kręci komedię i z komedii kilka osób wychodzi z płaczem, bo ktoś
      nabija się ze śmierci ich bliskich, to chyba coś nie tak jest z komedią. Pewnych
      tematów lepiej nie tykać. Niektóre dowcipy na poziomie "żydolotka"
    • feelek Re: Ryś - chała 19.02.07, 08:30
      moje wrażenia (pisane bez czytania innych postów):
      1. szedłem na film z założeniem, że spotka mnie maksymalny zawód, inaczej
      mówiąc ustawiłem poprzeczkę b. nisko, zawód nie spotkał mnie (może dlatego?)
      2. po wyjściu z kina próbowałem sobie przypomnieć jakiś skecz, historię ale
      żaden nie wracał z taką siłą jak to zwykle bywa, gdy film długo i mocno kręci
      człowieka jakimiś fragmentami, nie
      3. być może z tym filmem będzie jak z Misiem, tamten film po pierwszym
      obejrzeniu nie bardzo mi się podobał a teraz to jest na tyle kultowy, że w
      codziennym życiu używam wielu dialogów
      • Gość: Baśka Re: Ryś - chała IP: *.eranet.pl 19.02.07, 09:11
        Mnie denerwowała Merle i Turek. Reszta będzie niezła za kilka lat, tak jak było
        z filmami Barei.
        • Gość: Sakrobokser Re: Ryś - chała IP: *.ksknet.pl 19.02.07, 15:08
          Film jako film rzeczywiście niezbyt udany. W Misiu fabuła była mało przejrzysta
          i służyła przede wszystkim za pretekst dla różnych zabawnych epizodów. W Rysiu
          te chwiejne proporcje zostały jeszcze odwrócone, i tak główny wątek do reszty
          zginął w natłoku kabaretowych scenek. Według mnie Rysia lepiej potraktować jako
          2,5 - godzinny skecz Tyma rozpisany na role (zresztą liczne i dobrze
          obsadzone). Kto lubi jego poczucie humoru, miejscami absurdalne i dziecinne,
          ten przez większą część seansu będzie się przynajmniej uśmiechał. Reszta się
          wynudzi, albo wyjdzie z niesmakiem. Tym bardziej że poziom żartów bardzo
          nierówny - jest kilka takich, które spokojnie mogłoby pojawić się w filmie w
          reżyserii Barei, innymi pogardziłby scenarzysta "Świata wg. Kiepskich".
    • capitalissimus Re: Ryś - chała 19.02.07, 17:53
      Ceniłem Tyma. Wybaczyłbym mu tę koszmarną, tryskającą skatologicznym 'humorem'
      katastrofę gdyby nie sceny parodiujące sprawę "łowców skór". Panie Tym, jesteś
      Pan zwykłym chamem. Mistrz Bareja przewrócił się w grobie.
      • adam228 Re: Ryś - chała 19.02.07, 22:41
        Pierwszy raz byłem w Cinema za 18 zł.Przez 15 minut reklamy.Za co k...wa ?
        Przecież zapłaciłem za Rysia.Pół filmu przespałem.Więcej tam nie pójdę.
        • Gość: Judge Re: Ryś - chała IP: *.adsl.inetia.pl 20.02.07, 16:03
          Pewnie macie po 13 lat i nie czujecie klimatu filmu.
          • feelek Re: Ryś - chała 21.02.07, 00:19
            nie, ja mam 47
            jeśli to by miało jakoś usprawiedliwić, że mi się raczej nie podobało to
            pudło?
            po przeczytaniu innych postów zgadzam się z taką diagnozą, że co innego być
            dobrym satyrykiem a co innego robić filmy
    • it21 Re: Ryś - chała 21.02.07, 11:52
      Pojedyncze dobre sceny i dialogi nie są w stanie zagłuszyć nadciągającej chały.
      Nie chcę być kontrowersyjny... ale ten Ryś to świńska rura a nie Ryś.
    • Gość: Szopenik Re: Ryś - chała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 14:24
      Szczerze to film jest tragiczny. Czytałem różne opinie i nie oczekiwałem
      powtórki z Misia bo to i nie te czasy i nie ci ludzie. Chiałem obejrzeć dobrą
      Polską i inteligentną komedię.
      Mimo że lubię komedie i te stare nieodżałowanego Barei, Monty Pythona czy tria
      ZAZ to w tym filmie nie było "nic śmiesznego"...zresztą na całej sali na ktorej
      było z 500 osób gdzie niegdzie od czasu do czasu można było słyszeć jakiś
      śmiech głośniejszy. Siedziałem, patrzyłem i...zastanawiałem się o co chodzi w
      tym filmie, szukałem jakiś ukrytych aluzji, smaczków, nawiązań a z czasem
      jedyne uczucie jakie mi przyświecało to zażenowanie i znużenie. Ileż można
      naciągać wątek z Telewizją Witraż (przerysowana kalka dla tłumu którego bawi
      łopatologiczne "witrażowanie"), ileż można wykorzystywać motyw że Jarząbek gra
      w Złotopolskich listonosza...za pierwszym razem to jest może śmieszne, ale za
      trzecim to już jest żałosne.
      Zofia Merle dobra rola ale nie porywająca. Bezsensowne postacie sprzątaczek,
      kibiców...ani to osoby zabawne, ani komentujace rzeczywistość (a już nie
      umywają się do sprzątaczek z Misia:) wydaje się że są bo chciały zagrać jakąś
      role i trzeba im było coś napisać.
      Marek Kondrat w porównaniu z rolami u Koterskiego totalne nieporozumienie...ani
      straszny, ani smieszny...po prostu nijaki.
      Zakończenie... przegadane i znów łopatologicznie wyjasnione o co chodzi.
      Podsumowując...strata pieniędzy i czasu bo:
      -luki w scenariuszu..wiele wątków nie wyjasnionych i urwanych, wiele
      przegadanych do granic możliwości
      -każdy gag nawet jeśli nie jest związany z fabuła powinien kończyć się puentą,
      jakimś akcentem a tu nic
      -średnia gra aktorów
      -nic odkrywczego o Polakach się nie dowiedziałem
      -brak lekkości i tempa - wiele scen i gagów wymuszonych na siłę
      -rubaszny humor na poziomie Kiepskich
      -brak smaczków, ukrytych aluzji i nawiązań - wszystko łopatologicznie (to już
      nawet na Shreku każdy się śmiał z czego innego i dzieciaki i dorośli i
      mniejszości seksulane ;)
      -opis rzeczywistości totalnie nijaki i przerysowany - znów nawiązuję do
      Koterskiego ale w ostanich latach to on robi najlepsze filmy opisujące naszą
      rzeczywistość i to kim są i jacy są Polacy - śmieszną i gorzką i na długo
      zapadającą w pamięć
      Sądzę, że miłośnikom "Gulczas a jak myślisz" będzie się podobał, bo "polewka
      jezd" i "zajefajny", no i "mocherom" dokopał, ale bardziej wymagający widz
      zanudzi się na śmierć.
      Moja ocena 2/10
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka