Dodaj do ulubionych

"Działa Nawarony" - lubicie ten film?

14.05.03, 12:22
Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów wojennych w historii kina. Plusem
niewątpliwie jest świetna obsada, ale także akcja utrzymana jest na dobrym
poziomie.
Film jest {przynajmniej dla mnie} kultowy!
Obserwuj wątek
    • Gość: Turek Pewnie, że tak!!! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 14.05.03, 12:56
      orbulon napisał:

      > Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów wojennych w historii kina. Plusem
      > niewątpliwie jest świetna obsada, ale także akcja utrzymana jest na dobrym
      > poziomie.
      > Film jest {przynajmniej dla mnie} kultowy!

      A na dodatek jaka muzyka Dimitri Tiomkina! Moim zdaniem jeden z najlepszych
      przygodowo-wojennych, na tej samej półce, co "Tylko dla Orłów", "Parszywa
      Dwunastka" i "Złoto dla Zuchwałych" - bo "Komandosi z Nawarony" moim zdaniem
      dużo słabsi.
      Pozdrawiam
      • Gość: jasiu Re: Pewnie, że tak!!! IP: *.master.pl 14.05.03, 18:27
        też lubię, a do listy dołoże filmów wojennych dołożę Wielką ucieczkę.
        • Gość: Dean Re: Pewnie, że tak!!! IP: 157.25.119.* 15.05.03, 12:18
          Film jest dobry ale wolałbym aby bradziej trzymał sie książki - tak to jest
          ciut za dużo melodramatyzmów (vide wątek zdrajcy).
          • Gość: Turek Re: Pewnie, że tak!!! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 15.05.03, 13:42
            Gość portalu: Dean napisał(a):

            > Film jest dobry ale wolałbym aby bradziej trzymał sie książki - tak to jest
            > ciut za dużo melodramatyzmów (vide wątek zdrajcy).

            Fakt, że trochę zmienili, wyrzucili obu greków, wprowadzili tego młodego
            chłopaka, który zginął w strzlaninie (rzeczywiście sentymentalizm), wyrzucili
            Andyego Stevensa (lubię tę scenę w książce, gdy go zostawiają, a on się
            przestaje bać), casey brown, o ile pamiętam nie ginie w książce. Jak to często
            bywa książka jest lepsza, co nie znaczy, że film nie jest świetny.;-))

            Odnośnie "Wielkiej Ucieczki" aż wstyd, że o niej zapomniałem!!! A co sądzicie
            o "Ucieczce na Atenę"? Nigdy nie obejrzałem w całości i nie mogłem się
            przekonać.
            Pozdr

            • Gość: jasiu Re: Pewnie, że tak!!! IP: *.master.pl 15.05.03, 16:04
              Książkę czytałem dość dawno. Z tego co pamiętam to tam ginął chyba tylko gość
              z gangreną (może się mylę). Rozbieżności z Działami widać w Komandosach z
              Nawarony. Zresztą ten film też się różni od książki. Ucieczkę na Atenę ratuje
              humor i obsada. A co powiecie o filmie "Orzeł wylądował" (Caine, Duvall,
              Sutherland) i Niemcach w polskich mundurach.
      • orbulon Re: Pewnie, że tak!!! 16.05.03, 11:39
        Widzę Turek, że lubisz starr kino wojenno-przygodowe. Ja też kocham się w
        tych filmach od dawna. "Komandosi z Navarony" rzeczywiście byli o wiele słabsi.
        "Wielka ucieczka" jest jak dla mnie super westernem wojennym {w szczególności
        jazda S.Mguinna na motocyklu} też dobra obsada,humor i pomimo trzech godzin
        seansu człowiek ma ochotę na więcej.
        "Orzeł wylądował" jest dobrym filmem choć już nie tak jak inne.
        Pzrypomnę jeszcze całkiem dobry film "Tylko dla orłów". Była to chyba
        najlepsza rola C.Eastooda w jego początkach kariery {R.Burton też był świetny}.
        Szkoda,że dzisiaj już takich filmów się nie kręci.
        • Gość: jasiu Re: Pewnie, że tak!!! IP: *.master.pl 16.05.03, 15:49
          Co do filmów wojennych to nie wiem jak wy ale ja bardzo lubię też stare
          wojenne filmy Polskie typu: Westerplatte, Zamach, Kanał czy Orzeł. Z
          zagranicznych już trochę z innej półki nikt nie wspomniał o Moście na rzece
          Kwai, Najdłuższym dniu, O jeden most za daleko czy Ucieczce do zwycięstwa. Ale
          faktycznie Dwunastka, Ucieczka, Tylko dla orłów, Złoto dla... i Działa są
          moimi ulubionymi. Takie filmy już dziś nie powstają. Jak byłem mały to
          pamiętam że podobał mi się też film "Stalag 17" Billy Wildera ale już go
          prawie nie pamiętam. Z kolei zupełnie mi nie leżą nowe filmy wojenne, może z
          wyjątkiem Ryana, ale to też już nie to jak dla mnie.
          • Gość: Orbulon Re: Stalag 17 IP: *.mtnet.com.pl 18.05.03, 12:31
            JA też oglądałem ten film bardzo dawno temu. W szczególności zapamiętałem
            William Holdena ale to było dawno temu.
        • Gość: Turek Re: Pewnie, że tak!!!, a WESTERNY? IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 21.05.03, 16:49
          orbulon napisał:

          > Widzę Turek, że lubisz starr kino wojenno-przygodowe. Ja też kocham się w
          > tych filmach od dawna. "Komandosi z Navarony" rzeczywiście byli o wiele
          słabsi.
          > "Wielka ucieczka" jest jak dla mnie super westernem wojennym {w
          szczególności
          > jazda S.Mguinna na motocyklu} też dobra obsada,humor i pomimo trzech godzin
          > seansu człowiek ma ochotę na więcej.
          > "Orzeł wylądował" jest dobrym filmem choć już nie tak jak inne.
          > Pzrypomnę jeszcze całkiem dobry film "Tylko dla orłów". Była to chyba
          > najlepsza rola C.Eastooda w jego początkach kariery {R.Burton też był
          świetny}.
          > Szkoda,że dzisiaj już takich filmów się nie kręci.

          Witam ponownie,

          Lubię bardzo tego typu filmy. Przyznam się, że wolę te "wojenne westerny" niż
          wielkie widowiska typu "Najdłuższy Dzień" czy "Tora, Tora, Tora". Piszę, że to
          wojenne westerny, bo są w sumie podobne, zawsze jest grupa dobrych, tylko kilku
          przeżyje, nawet aktorzy są ci sami co w najlepszych westernach, Gregory Peck
          (Biały Kanion), Bronson (Siedmiu Wspaniałych), McQueenn(7 Wsp), Lee Marvin
          (Kate Ballou), Telly Savalas (Złoto MCKenny, Kirk Douglas (Ostatni Zachód
          Słońca). Muzyka też była podobna do westernowej - i ogólnie miało to swój
          klimat. Zapomniałem jeszcze o "Bohaterowie Telemarku" z Douglasem, była
          jeszcze "Operacja Kusza" ale mi się nie podobała. Orzeł Wylądował miał klimat
          taki bardzie nostalgiczno irlandzki, a tamte były bardziej brawurowe.
          A tak na marginesie lubicie westerny? Ale pytam o te stare klasyczne typu Rio
          Bravo, W samo południe itp, nie o "Tańczącego z Wilkami" i "Bez przebaczenia"
          W grę wchodzą też spaghetti westerny
          POzdrawiam









          • Gość: jasiu Re: Pewnie, że tak!!!, a WESTERNY? IP: *.master.pl 21.05.03, 21:45
            Do starych filmów wojennych dorzucę jeszcze Saharę z Bogartem, całkiem niezły
            film choć do wiadomych się nie umywa. Co do westernów to najczęściej sobie
            włączam Rio Bravo, Siedmiu wspaniałych i te są dla mnie nie do pobicia, a za
            nimi W samo południe, Poszukiwacze, Ostatni zachód słońca i Człowiek który
            zabił Liberty Valance'a z Marvinem i Stewartem. Ostatnich raczej nie lubię
            (może poza Tobmstone z Russellem). Spaghetti westernów nie lubię i chyba już
            nie polubię, tak samo jak ekranizacji Winnetou.
            • orbulon Re:WESTERNY! 22.05.03, 09:20
              Westerny kocham ponad życie! Uwielbioam "Dyliżans", Rzekę
              Czerwoną", "Poszukiwaczy", i inne z Johnem Waynem.
              Ze spagetti najbardziej sobię cenię rzecz jasna "Dolarową Sagę" Sergio Leone z
              Clintem Eastwoodem. Niestety dzisiaj gatunek ten już przymarł.
              W ostatnich latach dobry tylko był "Tańczący z Wilkami" i "Tombstone"
              Poza filmami z Wajnem lubię chyba wszystlkie stare westerny {wogóle stare
              kino}.
              • Gość: Turek Re:WESTERNY! IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 15:55

                Z westernów nie mogę się zdecydować, czy bardziej lubię "Rio Bravo" -
                (zwłaszcza sceny: ze spluwaczką, gdy Dude chce wejść głównym wejściem i
                znajduje zabójce, kiedy ręce przestają mu się trząść po usłyszeniu melodii, no
                i moja ulubiona scena, kiedy Dean Martin i Nelson śpiewają)
                Równie mocno lubię "Siedmiu Wspaniałych" - Muzyka - genialna!!! Co jedna postać
                to ciekawsza.
                Z trochę nowszych bardzo lubię "Dziką Bandę" - powala mnie scena, gdy nagle
                wstają i w milczeniu idą po swojego kolegę wiedząc, że zginą. Aż ciarki
                przechodzą.
                Biały Kanion z kolei cenię za klimat, który ma dużo klasy - już sam początek -
                świetna muzyka - Peck, który nie daje się sprowokować do bójki.
                No i jeszcze "Rzeka bez powrotu" z Mitchumem i Monroe
                EEECHCCChHHH dlaczego teraz tak nie kręcą - chociaż pamiętacie Silverado? To
                chyba ostatnie nawiązanie do tradycji prawdziwego westernu!

                Jakie jeszcze gatunki, które już przeminęły lubicie? Czarne kryminały, komedie
                ze Stewartem, Tracy lub Hepbeurn?
                Pozdrawiam
                • Gość: Turek Re:WESTERNY! Wujek Zeb IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 15:58

                  Z nowszych zapomniałem rzeczwiście, że Tombstone jest też świetny, zwłaszcza
                  rola Vala Kilmera - pamiętacie scenę, gdy kręci kubkiem wokół palca i cytuje
                  łacińskie sentencje - ma to taki straceńczy klimat. I jeszcze dwa stare filmy o
                  których zapomniałem - "Jak zdobyto dziki zachód" = obsada i muzyka powala na
                  kolana, i nowszy serial "Jak zdobywano dziki zachód", czy ktoś pamięta wujaszka
                  Zeba?;-))
                  • orbulon Re:WESTERNY! Wujek Zeb 23.05.03, 09:54
                    Serial "Jak zdobyto dziki zachód" oglądałem ostatnio za komuny {cyba było to w
                    1987r,} Wtedy leciał ten serial w telewizji. Jako,że były wtedy tylko dwa
                    programy przerzywałem ten serial mocno.
                    "Silverado" naprawdę jest ostatnim westchnieniem westernoych romantycznych
                    czasów.
                    I jeszcze o starym kinie. Kryminały są świetne z tamtych czsów {najbardziej
                    lubię "Laurę" i "Wielki Sen"}. Wogóle filmy, które wtedy powstały miały wielki
                    czar.
                    Tuek mam do ciebie osobiste pytanie. Lubisz stare monumentalne dzieła o
                    starożytności takie jak "Ben Hur", "Upadek Cesarstwa Rzymskiego", :Dziesięcioro
                    Przykazań", "Kleopatrę [z 1963r] i inne.
                    Zaden "Gladiator" im nie dorówna. Aktorstwo w starym kinie było na najwyższym
                    poziomie i {z czym także się zapewne zgodzisz} aktorki były piękniejsze {jeżeli
                    nie boskie!}.


                    P.S.
                    A z westernów lubisz "Człowiek znad śnieżnej rzeki " z K.Douglasem. Najlepszy
                    australijski western jaki widziałem. Niestety nigdy nie widziałem drugiej
                    części "Powrót nad śnieżną rzekę" i nie wiem jaka jest. Będę ciekawy twojej
                    opini.
                    • orbulon Re:WESTERNY! "CZlowiek znad śnieżnej rzeki" 23.05.03, 10:03
                      Dodam tylko,że oglądając ten film byłem zahipnotyzowany. Te zdjęcia przyrody i
                      pościgi konne. Ufffffffff. George Miller jako twórca "Mad MAxa" stworzył
                      przepękny film o męstwie oraz o wielkiej miłości. REWEALACJA!!!
                      • Gość: jasiu Re:WESTERNY! rzeki' IP: *.master.pl 23.05.03, 11:35
                        Oczywiscie zapomniałem o Silverado. Wstyd. Co do czarnych kryminałów to
                        obstawiam "Key Largo" Bogartem i świetnym Edwardem G. Robinsonem i Damę z
                        Szanghaju. Skoro mowa o starych filmach to uwielbiam filmy Hitchcocka, przede
                        wszystkim Północ północny zachód, Okno na podwórze, Ptaki i Nieznajomych z
                        Pociągu. Pamiętacie taki film w westernowym stylu ze Spencerem Tracy "Czarny
                        dzień w Black Rock" gdzie Tracy zagrał inwalidę któy przybywa oddać medal ojcu
                        jego kumpla bodajże i okazuje sie ze został on zamordowany z powodu
                        pochodzenia azjatyckiego. Super. Akcja działa sie zaraz po II wojnie światowej.
                        Ps. bodaj 26 czerwca wychodzi na DVD Stalag 17 z Williamem Holdenem.
                        • Gość: orbulon Re:WESTERNY! rzeki' IP: *.mtnet.com.pl 23.05.03, 13:27
                          "Czarny dzień w Black Rock" oglądałem już wiele razy. Często go powtarzają na
                          TCM. Rewelacyjny był tam Robert Ryan jako zatwardziały rasista {zagrał też
                          w "Dzikiej Bandzie" i "Parszywej dwunastce"}.
                          Dobry jest też western ze Spancerem Tracy "Północno-Zachodnie Przejście} z
                          1939r}. Chocziaż ten film wydaje się dziś wielu "rasistowski".
                          • Gość: jasiu Re:WESTERNY! rzeki' IP: *.master.pl 23.05.03, 16:53
                            Po wysłaniu postu pomyślałem o TCM-ie, którego niestety nie mam. Sporo trace
                            pomimo powtórek na tym kanale. Sytuacje choć trochę ratuje klasyka nadawana w
                            sobotę rano na tvn7.
                            • orbulon Re:WESTERNY! rzeki' 25.05.03, 10:53
                              Na TVN7 i Polsacie w każdą sobotę są klasyki. Niestety TVN coraz rzadziej
                              nadaje je w niedzielę rano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka