Dodaj do ulubionych

CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA?

    • Gość: Robert_B Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.03, 16:39
      trochę poczytałem i postanowiłem przyłączyć się do dyskusji.

      1) po pierwsze Syjon może jak najbardziej być realny … i myślę, że każdy
      kontrargument da się obalić. Uważam, że maszyny zdolne do wykorzystywania
      ludzi jak bateryjki nie powinny mieć problemu z kontrolowaniem rzeczywistości.
      Skąd Wyrocznia wiedziała o snach Neo? Dlaczego i jak Neo powstrzymał Mątwy?
      Mówiąc językiem informatyka: Neo tak jak i inni wybrańcy jest dobrze
      obsłużonym wyjątkiem. Może Wybraniec po tym jak zrozumiał istotę systemu … w
      pewnym sensie stał się maszyną. Czuje je a one jego. Pamiętajmy ze w Matrixie
      liczy się świadomość/umysł a nie ciało. Dlaczego Agent Shith przedostał się do
      realnego świata? Programy nie maja świadomości, ale sam Smith mówi ze jego kod
      został zmieniony … stał się on niezależny i nie różni się od człowieka …
      przynajmniej w Matrixie. Nie widzę przeszkód żeby umysł człowieka „nadpisać”
      umysłem Smitha … przecież przez kabel telefoniczny przenoszona jest cała
      osobowość człowieka, bez której ciało nie może istnieć w rzeczywistym świecie.
      A co z 17 kobietami i 8 mężczyznami? Może wybraniec wybierał te osoby i życie
      toczyło się dalej … przecież rada złożona z samych starszym może wiedzieć
      więcej … dużo więcej (może rada liczy na to że wybrany dokona właściwego
      wyboru i wybierze drzwi pozwalające uratować ludzkość?)… Morfeusz nie jest
      taki stary a w pierwszej części znał historię o pierwszym wybrańcu … itd.

      2) jednak pomysł z Matrixem, który byłby podzielony na części, poziomy …
      Matrixiem w Matrixsie jest również sensowny. Choć jeśli tak by było to trochę
      faktów przestaje być dla mnie zrozumiałych … np. wiemy z pierwszej części, że
      pamięć można wykasować po przejściu do Matrixa (tego domaga się zdrajca od
      Maszyn w zamian za wydanie Neo), więc jak może być mowa o jakimś końcu
      ludzkości? Po co dawać wybór Wybrańcowi … w świecie rzeczywistym to mam sens,
      bo: albo podda się (możliwe ze trafi do źródła które zrobi z niego normalnego
      człowieka – normalny program?!?) i ludzie przetrwają (odbudują Syjon albo
      stworzą go gdzieś indziej), albo wróci do Trinity i uratuje ja ale wówczas
      zginie Syjon i on przestanie istnieć w obu światach … (nie zmienia to faktu że
      ludzie mogą gdzieś przeżyć – w pierwszej części jest mowa o tym ze było wiele
      miast ale przetrwało jedno …)

      3) prawdziwym problemem i zagadką jest dla mnie strażnik wyroczni …dlaczego?
      Otóż strażnik walczył z Neo na podobnym poziomie oznacza to, że teoretycznie
      gdyby np. Architekt zechciał mógłby z łatwością pozbyć się Neo tworząc
      lepszych agentów. System nie chce tego by dać się Wybrańcowi rozwijać? A może
      maszyny też są w jakimś sensie ograniczone? Wyrocznia może być programem
      sprzyjającym ludziom… może ma inny kod? Dlaczego strażnik nie idzie z Neo i
      nie otwiera mu drzwi? Architekt wyraźnie przewidział że Wybraniec będzie
      potrzebował „kluczy” i stworzył całkiem wymyślnego Francuzka wraz z ochroną …
      ale co z wyrocznią i strażnikiem … zresztą podobnie wygląda kwestia agenta
      Smitha (choć możliwe że program przeskoczył w człowieka i z powrotem do
      maszyny… stąd śpiączka …)

      ;-)
      • Gość: tomeczek4 Re: śpiączka Neo IP: 80.15.252.* 31.05.03, 19:36
        Podobnie jak Mr_sęp podejrzewam,że Neo w stanie śpiączki świadomością jest w
        matrixie symulującym XX/XXI wiek.Podobnie człowiek ze świadomością Smitha
        również jest w tym samym matrixie.To tłumaczyło by walkę Neo ze Smithem,którą
        widziałem w trailerze po zakończeniu dwójki.Jako że "zrządzeniem losu" obaj
        znależli się w tym samym statku, będą walczyć w wspólnej świadomości jakim
        jest matrix.Wnikanie w świadomość przedstawione jest w filmie "The cell" z J.
        Lopes.Zatem realność,bądź fikcyjność Ziona zejdzie na dalszy plan.Jednak
        jeżeli się okaże, że Zion to fikcja (matrix w matrixie)to będzie ciekawie.
    • chooligan Niestety jest :(( 31.05.03, 19:34
      Właśnie byłem po raz 4 na M2 i szczególną uwagę poświęcilem tekstom.
      Konkluzje:
      - ZION jest częśćiom M
      - Neo jest programem (słowa Wyr i Żaby)
      - Morfeusz, Trinitri są programami (cytat "tylko "Link" jest człowiekiem na
      Nubuchomozor"
      - Rada ma 12 ludziów (ktos wcześniej sie pytał)
      - Zion nie został zniszczony (tylko flota ustawiona na zasadzkę)
      - Imię żóltka to Serafin (kolo ma inny kod niż M)
      - Babka podejmująca Nubochonozora jest w M - widać wyraźnie że śpi kiedy N.
      wlatuje do Zion, podłączona z resztą obsługi "wieży kontronej" w ZIon
      ^^^^^^^^^^^^^^^^ - I TEGO K***A NIE ROZUMIEM
      • Gość: t.a.g.i Re: Morfeusz i Triniti programami? IP: 80.15.252.* 31.05.03, 20:03


        > - ZION jest częśćiom M
        zgadzam się
        > - Neo jest programem (słowa Wyr i Żaby)
        możliwe
        > - Morfeusz, Trinitri są programami (cytat "tylko "Link" jest człowiekiem na
        > Nubuchomozor")
        Triniti pewnie tak,co by tłumaczyło dlaczego Neo ją uzdrowił.Ale że Morfeusz
        jest programem,to niebył bym taki pewny.Jednak jeżeli założymy,że tak jest to
        wszyscy są programami.Idac dalej-to by dowodziło, że Zion jest matrixem.Jednak
        w znaczeniu "wszyscy" należało by rozumieć ludzi z otworami.


        Jeszcze jedno.Tomeczek4 o tej świadomości może mieć rację.
        • Gość: ICE Re: Morfeusz i Triniti programami? IP: 212.237.166.* 31.05.03, 22:19
          Ja tu pierwszy raz :-)

          Witam. W tej chwili siedze w Danii na studjach i mialem przyjemnosc ogladac
          ten firlm w Dunskim kinie. Film powalil mnie na podloge. przczytalem wszystkie
          opinie z zapatym tchem. jestem pelen uznania.
          Moja uwaga.
          Wiele osob zastanawia nad otworami w osobach przebywajacych w Zion-ie. Koledzy
          i Kolezanki, a czy ludzie w Matrixie mieli otwory w glowach. Jezeli Zion jest
          nastepnym pietrem w Matrixem to co za problem jest zaprojektowac ludzi z
          otworami i bez, aby historia byla bardziej prawdopodoba dla tych zyjacych w
          zionie.

          Pozdrawiam.

          Wszystkie wypowiedzi sa supor taj dalej.

          Gość portalu: t.a.g.i napisał(a):

          >
          >
          > > - ZION jest częśćiom M
          > zgadzam się
          > > - Neo jest programem (słowa Wyr i Żaby)
          > możliwe
          > > - Morfeusz, Trinitri są programami (cytat "tylko "Link" jest człowiekiem n
          > a
          > > Nubuchomozor")
          > Triniti pewnie tak,co by tłumaczyło dlaczego Neo ją uzdrowił.Ale że Morfeusz
          > jest programem,to niebył bym taki pewny.Jednak jeżeli założymy,że tak jest
          to
          > wszyscy są programami.Idac dalej-to by dowodziło, że Zion jest
          matrixem.Jednak
          > w znaczeniu "wszyscy" należało by rozumieć ludzi z otworami.
          >
          >
          > Jeszcze jedno.Tomeczek4 o tej świadomości może mieć rację.
    • Gość: mack Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.rubikon.zgierz.pl / 192.168.0.* 31.05.03, 21:12
      Nie pamiętam dokładnie ale na początku filmu gdy Neo dostaje przesyłkę od 2
      ludzi przy drzwiach w Zionie to wydaje mi się że wzbija się w przestworza
      gdzieś ląduje i mówi "gdzie jesteś" czyli szuka chyba agenta Smitha.
      To więc jasno pokazuje że w Zionie Neo nie ma żadnych ograniczeń. A może źle
      pamiętam - może ta scena dzieje się w Matriksie? Czy ktoś wytłumaczy.

      I drugie pytanie - dlaczego tak łatwo jest wywieźć Neo w pole drzwiami
      prowadzącymi do miejsc odległych o setki mil?
      • Gość: Ydiota Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.03, 00:01
        Mnie ten film po prostu zmęczył (sic!),
        ale czytanie Waszej dyskusji bylo dla mnie znacznie ciekawsze
        od samego filmu!!! Więc DZIĘKI !!!
      • Gość: jazzburger Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.icpnet.pl 01.06.03, 14:12
        Neo dostaje "przesyłkę" w Matriksie:)
        Przy okazji, nie dowiadujemy się, co to za "przesyłka".
        Lot Neo i pytanie - gdzie jesteś? - odnosi się do Wyroczni, nie do agenta
        Smitha.
        Nie bardzo rozmumiem, o co ci chodzi z drzwiami.
        Długi korytarz pełen drzwi to tylne wejścia do różnego rodzaju programów, które
        są częścią macierzy. Kod programów ukryty jest w zamkach. Włożenie klucza
        powoduje zmianę pozycji drzwi:) Tak przynajmniej twierdzi ten, który "chroni to
        co najważniejsze".

        Co do Syjonu...

        Ze słów Romero Vinci, które padają w czasie rozmowy w restauracji, wynika, że
        Neo i jego towarzysze są wyłącznie "softem", nie ludźmi.
        Vinci w tej rozmowie daje wspaniały pokaz ironii. Kiedy Vinci pyta się, czy
        wiedzą dlaczego tu są, a Morfeusz odpowiada, że chodzi o "keymakera", Romero
        podkreśla, że tak naprawde są tutaj, ponieważ kazano im tu być... Zeby
        zademonstrować im potegę tych, którzy mają władzę i skompromitować słowa
        Morfeusza o wolnej woli i koniecznośći wyboru, wysyła siksie deser...
        W tym filmie wiele jest takich rozmów, które sugerują, że Neo i Zion jest tylko
        błedną symulacją macierzy...



        pzdr

        Gość portalu: mack napisał(a):

        > Nie pamiętam dokładnie ale na początku filmu gdy Neo dostaje przesyłkę od 2
        > ludzi przy drzwiach w Zionie to wydaje mi się że wzbija się w przestworza
        > gdzieś ląduje i mówi "gdzie jesteś" czyli szuka chyba agenta Smitha.
        > To więc jasno pokazuje że w Zionie Neo nie ma żadnych ograniczeń. A może źle
        > pamiętam - może ta scena dzieje się w Matriksie? Czy ktoś wytłumaczy.
        >
        > I drugie pytanie - dlaczego tak łatwo jest wywieźć Neo w pole drzwiami
        > prowadzącymi do miejsc odległych o setki mil?
        • Gość: . troche nuda IP: *.osmez.eu.org / *.gazeta.pl 02.06.03, 08:08
          nie no wkurzylo mnie to w matrixie ze kurde neo zgrywa se supermana ( to sie
          dalo przezyc ) ale bezsensu bylo to ze mial nadludzkie mozliwosci no przeciez
          tylko w matriksie takie rzeczy da sie robic za pomoca umyslu a nie - wystawia
          se reke a tu wszystkie sentinely poopadaly. film nie byl zly gdyby zsumowac :)
        • Gość: Latarnik Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.port.gdynia.pl 02.06.03, 09:51
          Gość portalu: jazzburger napisał(a):

          > Neo dostaje "przesyłkę" w Matriksie:)
          > Przy okazji, nie dowiadujemy się, co to za "przesyłka".

          Nie rozumiem, jak to 'nie dowiadujemy sie'? Przeciez Neo
          otwiera te przesylke i wyjmuje z niej sluchawke agenta.
          • Gość: jazzburger Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.icpnet.pl 02.06.03, 12:17
            Gość portalu: Latarnik napisał(a):

            masz rację. sorki. faktycznie to słuchawka.

            > Gość portalu: jazzburger napisał(a):
            >
            > > Neo dostaje "przesyłkę" w Matriksie:)
            > > Przy okazji, nie dowiadujemy się, co to za "przesyłka".
            >
            > Nie rozumiem, jak to 'nie dowiadujemy sie'? Przeciez Neo
            > otwiera te przesylke i wyjmuje z niej sluchawke agenta.
    • Gość: klip niekoniecznie IP: *.core.net.pl 01.06.03, 20:11
      Zion nie musi byc czescia Matrixa.Wszystko byłoby proste i wygladalo jak w
      cz.1, gdyby nie straznik wyroczni tzn. jego kod oraz poziom umiejetnosci w
      walce . Albo jest to program z nadrzednego Matrixa albo jedyny wolny człowiek.
      "Przenikniecie" Smitha do Zion czy zatrzymanie maszyn na koncu mozna ciagle
      wytlumaczyc nie twierdzac ze Zion to kolejny Matrix. Pozostaje tylko Straznik...
      Zauwazyliscie,ze film zaczyna sie i konczy na snie Neo ? Bawia sie troche
      Wachowscy z nami.

      • Gość: kst Re: niekoniecznie IP: 212.160.120.* 05.06.03, 14:23
        Gość portalu: klip napisał(a):
        > Zion nie musi byc czescia Matrixa.Wszystko byłoby proste i wygladalo jak w
        > cz.1, gdyby nie straznik wyroczni tzn. jego kod oraz poziom umiejetnosci w
        > walce . Albo jest to program z nadrzednego Matrixa albo jedyny wolny
        człowiek.

        Przeczytałem forum i mysle, ze generalnie dyskusja w tym miejscu toczy sie na
        temat "Co bedzie w tzreciej czesci matrixa". A odpowiedzi na to pytanie trzeba
        zaczac szukac w "Strazniku", ktory "chroni to co najważniejsze". (wyp.
        jazzburgera kilka postow wczesniej)

        Nie wazne na razie KIM jest, ale CO CHRONI? Czy chroni wyrocznie (ale ona jest
        pewnie "tez "zielona" bo nie bylo pokazane ze nie jest) czy chroni raczej cos
        innego, "nadrzednego" (a spotkanie NEO z WYROCZNIA bylo widac potzrebne zeby
        to "COS" chronic)

        System?
        Ludzkosc?

        Skoro on tam jest i "chroni", to:

        1. albo jest czlowiekiem i wtedy... co chroni i dlaczego?
        2. albo jest programem/maszyna/Bogiem/UFO - nie wiem - ani co, ani dlaczego
        tez...

        Tyle mojej WSTEPNEJ analizy :o)
        Czy ktos potrafil by to rozwinac?
        ???
        • Gość: trinity76 Re: niekoniecznie IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 22:27
          Gość portalu: kst napisał(a):

          > Gość portalu: klip napisał(a):
          > > Zion nie musi byc czescia Matrixa.Wszystko byłoby proste i wygladalo jak w
          >
          > > cz.1, gdyby nie straznik wyroczni tzn. jego kod oraz poziom umiejetnosci
          > w
          > > walce . Albo jest to program z nadrzednego Matrixa albo jedyny wolny
          > człowiek.
          >
          > Przeczytałem forum i mysle, ze generalnie dyskusja w tym miejscu toczy sie
          na
          > temat "Co bedzie w tzreciej czesci matrixa". A odpowiedzi na to pytanie
          trzeba
          > zaczac szukac w "Strazniku", ktory "chroni to co najważniejsze". (wyp.
          > jazzburgera kilka postow wczesniej)
          >
          > Nie wazne na razie KIM jest, ale CO CHRONI? Czy chroni wyrocznie (ale ona
          jest
          > pewnie "tez "zielona" bo nie bylo pokazane ze nie jest) czy chroni raczej
          cos
          > innego, "nadrzednego" (a spotkanie NEO z WYROCZNIA bylo widac potzrebne zeby
          > to "COS" chronic)
          >
          > System?
          > Ludzkosc?
          >
          > Skoro on tam jest i "chroni", to:
          >
          > 1. albo jest czlowiekiem i wtedy... co chroni i dlaczego?
          > 2. albo jest programem/maszyna/Bogiem/UFO - nie wiem - ani co, ani dlaczego
          > tez...
          >
          > Tyle mojej WSTEPNEJ analizy :o)
          > Czy ktos potrafil by to rozwinac?
          > ???

          Hmm, "Ochroniarz" Wyroczni jest prawdziwym Twórcą Matrixa? A Architekt to
          zmyła? Chyba to bez sensu...
        • kobajano Re: niekoniecznie 14.11.03, 16:04
          Mialam wrazenie ze Straznik byl kiedys jednym z wybrancow ale nie do konca
          jestem o tym przkonana
          • aurar matrix 14.11.03, 21:37
            trzecia część matrixa powinna dostać malinę! takiego gniota dawno nie
            widziałem. pierwsza część coś wnosiła, była jakąś nowością. a tu: scena walki z
            agentem smithem była tak przerażająco nudna... Jak z jakiegoś debilnego filmiku
            o blondytnie, która ucieka przed mordecą a ten, co się w niego wpakuje
            magazynek wstaje, potem się go topi w wannie, a on wtaje a na końcu spad z
            dachu. jak mawia maciek maleńczuk w idolu: "nudy na pudy, makaron, blueee..."
            całe szczęście,m że to tylko trylogia!
          • aurar matrix 14.11.03, 21:39
            trzecia część matrixa powinna dostać malinę! takiego gniota dawno nie
            widziałem. pierwsza część coś wnosiła, była jakąś nowością. a tu: scena walki z
            agentem smithem była tak przerażająco nudna... Jak z jakiegoś debilnego filmiku
            o blondynie, która ucieka przed mordercą a ten, co się się podnosi a na końcu
            spada z dachu. jak mawia maciek maleńczuk w idolu: "nudy na pudy, makaron,
            blueee..."
            całe szczęście, że to tylko trylogia!
          • aurar matrix 14.11.03, 21:40
            trzecia część matrixa powinna dostać malinę! takiego gniota dawno nie
            widziałem. pierwsza część coś wnosiła, była jakąś nowością. a tu: scena walki z
            agentem smithem była tak przerażająco nudna... Jak z jakiegoś debilnego filmiku
            o blondynie, która ucieka przed mordercą a ten, co się w niego właduje
            magazynek to się podnosi a na końcu spada z dachu. jak mawia maciek maleńczuk w
            idolu: "nudy na pudy, makaron, blueee..."
            całe szczęście, że to tylko trylogia!
    • Gość: sic Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: 212.160.72.* 02.06.03, 11:10
      No właśnie poszedłem do kina wyszedłem i przez te wszystkie efekty
      upodabniające film do gry komputerowej czułem że umyka mi jakiś ważny przekaz
      filmu... kiedy ja próbowałem w spokoju obejrzeć rozmowę z Architektem połowa
      ludzi szykowała się już w blokach startowych do wyjścia ale wybaczyłem im to bo
      ludzie małej wiary i malutkiego rozumku. Ale jak sobie przypomne rozmowę z
      Architektem to na to wygląda nie ma rzeczywistości jest tylko matrix i jego
      druga wersja Zion ciekawostka co teraz jak można walczyć z kimś kto tak
      naprawdę od początku wiedział że tak się stanie kto ten schemat przerabia już
      kolejny raz ale tym razem Neo niespecjalnie wpasowuje się w schemat nie wybiera
      drzwi do nowego Zion`u albo może wydaje mu się że nie wybiera, możliwe że to
      miało odwrócić jego uwagę od tego że od początku jest marionetką
    • Gość: Kuba A moze tak: IP: 217.97.129.* 02.06.03, 14:58
      Matrix i ZIon to nic innego jak system symylacyjny swiata ludzi. Byc moze
      rzeczywiscie byla wojna i ludzie zgineli- zostaly maszyny ktore kombinuja jak
      odtworzyc swego stworce czyli czlowieka. ( oracle to program psychologiczno-
      psychiatryczny majacy na celu zrozmienie natury ludzkiej.) Skoro to jest celem
      symulacji to przed bohaterem stawiane sa rozne zadania nieraz i niedorzeczne .
      W koncu film jest O DOKONYWANIU WYBOROW...Symbolicznym nawet. Stad tabletka w
      pierwszej czesci czy drzwi w drugiej. Z ogolnego przeslania filmu wynika
      jednoznacznie ze wszystko jest fikcja. I kurczak w pierwszwej czesci ktory
      przexciez nie wiadomo jak smakuje, i bohaterowie...Zdareznia sa po prostu
      zaprogramowane i sluza badaniu reakcji -stad milosc (Trinity i bezprzedmiotowa
      i nieistotna dla akcji w doslownym znaczeniu sprawa w toalecie z Belucci),
      poswiecenie jednostki dla dobra ogolu, wiara w nieuchronnosc losu itd...
      Jesli bysmy sie na koncu filmu dowiedzieli ze gatunek ludzki sie wycial i
      maszyny probuja go odtworzyc ale najpierw musz a zrozumiec istote zachowan to
      mielibysmy i przeslanie filmu w hollywoodzkuim stylu i jednoczesnie unikniecie
      prostego aczkolwiek trudnego do przelkniecia dla wielu widzow przeslania o
      wielosci plaszczyzn matrixa i pudelkach w pudelkach...
      ot po prostu hipoteza bo mam wrazenie ze gdyby rzeczywiscie jednak mialo by byc
      6 matrixow 28 wybrancow, czesc bylaby ludzmi czesc programami itd...to w sumie
      film bylby do skumania przez 0,01% widowni....A tak mozna sobie odpuscic wiwele
      zawirowan no bo i tak chodziloby o banalny ale zaskakujacy The end w stylu
      modnym ostatnio....




    • Gość: mrcn ZION NIE JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA IP: *.wci.univ.szczecin.pl 02.06.03, 15:46
      Czy aby na pewno to Neo unicestwił mątwę na końcu filmu? Czy nie był to czasem
      impuls elektromagnetyczny z jednego z poduszkowców?
    • Gość: Edziak Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.richmond-utcoll.ac.uk 02.06.03, 16:09
      Nie byla bym zdziwiona gdyby w 3 sie to wlasinie okazalo.
    • Gość: Eyo Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.03, 16:56
      Jest jeszcze jedna możliwość. Jeżeli Neo jest anomalią , to może on jednak
      uwolnił się od systemu. Tą moc poza MATRIXEM mugł otrzymać przez zakarzenie
      przez program. A tak naprawdę to dlaczego Architekt zadawał sobie tyle trudy by
      zachować Zion. Może dlatego by wszyscy , którzy się budzą mieli schronienie.
      Teoretycznie wtedy zostali by na miejscu i nieprzeszkadzali. Ale jeżeli Zion
      byłby symulacją to po co te wszyskie potworki- maszyny. A może światem nie
      żądzą maszyny tylko kto inny. Mogło by to być możliwe gdyby i one były
      symulacją. Przecież teoretycznie wszystko jest symulacją. Powiedzcie mi co o
      tym sądzicie. Odpowiedzi nr gadu gadu 3760946
      • Gość: atari Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.03, 17:06
        to neo zniszczyl roboty impulsem
        troche was wyobrania pochodzi w Kinomaniaku (TV4) mowili ze w M3 bedzie wielka bitwa ludzi z maszynami moze sa warstwy matrixa ale chyba nie nieskaczonos imo sa dwie macierz i syjon
      • Gość: Amator Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.acn.pl 03.06.03, 01:13
        Moim zdaniem dyskutując co będzie ograniczamy się tylko
        do znanych światów i jednego wymiaru czasu. Po Matrixie 2
        możemy powiedzieć z całą pewnością, że istnieją:
        * świat realny z Matrixa 1
        * świat wirtualny z Matrixa 1
        * świat wirtualny z Matrixa 2 (Zion czyli świat realny z
        Matrixa 1)
        Możemy domniemać, że tych warstw jest więcej.
        Wszystkie te światy dzieją się równolegle. Dochodzi do
        tego założenie, że będąc na poziomie X możemy wejść na
        poziom X+1 i sterować zachodzącymi tam zdażeniami.
        Odwrotne kierowanie uważamy za niemożliwe: program nie
        może kierować zdarzeniami w rzeczywistości. Ale film,
        szczególnie Matrix 2 próbuje sugerować, że jest to
        możliwe. A co będzie jeśli sterowanie jest możliwe z
        każdego poziomu? Otrzymujemy wtedy matrycę matryc, w
        których uwięzione są żyjące istoty lub programy. Sterują
        one którymś z poziomów innych niż ten na którym są
        uwięzione. Wygląda to na więzienie totalne. To co jest
        wolnością tak na prawdę jest więzieniem i na odwórt. Być
        może naturą matrycy jest jej wielorakie sprzężenie samej
        ze sobą. Dodajmy do tego znane z wszystkich gier
        komputerowych życia - kolejne próby gry. Być może to są
        poprzednicy Neo - poprzednie gry w których Neo poszedł
        inną drogą i dlatego był koniec gry (game over). Neo w
        śnie widział przyszłość, czyli wydażenia z tej samej gry
        ale w innej fazie albo może z innej gry już zakończonej,
        takiej którą przegrał. Sprawa czasu i jego przenikania
        pomiędzy poziomami jest dla mnie frapująca. Bo możliwe
        jest granie wielkokrotnie co daje nam niesamowitą liczbę
        trwających czasem jednocześnie a czasem później lub
        wcześniej światów. Informacje z tych innych, zakończonych
        gier mogą być gromadzone przez system i udostępniane np
        przez Wyrocznię. Innym ciekawym pytaniem jest: jak można
        grać wiele razy w tą samą grę i nie wiedzieć co będzie za
        chwilę - Neo sprawia wrażenie, że nie wie. Widzi
        natomiast "skład" matrixowego świata - plątaniny
        zielonych literek. Czyli odbiera ten świat bezpośrednio
        bez potrzeby przekodowywania na obraz, dźwięk i doznania
        innych zmysłów. Może to sugerować, że cała prawda jest
        odwrotna od dotychczas pokazanej: jedyny rzeczywisty
        świat to świat informacji bez jej zmysłowej
        reprezentacji. Obsługa zmysłów realizowana jest przez
        Matrix co powoduje narzucanie przez nią jej zasad i
        deformowanie prawdy. Czyli wyzwolenie polega na
        uwierzeniu, że łyżki nie ma. I tak jest faktycznie.
        Podobnie z czasem. Przyczynowość, o której mówił Francuz
        istnieje tylko w Matrixie. Neo powracający wciąż w
        kolejnych grach nie zwraca na nią uwagi. Nie zna
        odpowiedzi na pytanie Francuza po co przyszedł. Tak samo
        jak nie wie a może nie pamięta po co przychodził w
        poprzednich grach. Neo wie wyłącznie, że jest. Co będzie
        za chwilę jest nieistotne albo może lepiej nie istnieje.
        I to niezależnie ile razy już to się działo - ile razy
        grana była dana gra. W takim razie co istnieje? Dla ludzi
        i programów uwięzionych w macierzy jest to niemożliwe do
        wyobrażenia. Jak może istnieć coś niezależnie od czasu i
        niezależnie od odbieranego zmysłami wizerunku? Ale 1%
        ludzi jednak nie wątpi, że coś takiego jest. I oni
        potrafią odbierać świat takim jaki jest albo może
        odwrotnie bo trudno określić co jest przyczyną a co
        skutniem - kreować świat tak jak w to wierzą bez ulegania
        zasadom Matrixa. Jak to przeleją na ekran bracia
        Wachowscy zobaczymy jesienią.
        • adamekk1985 Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? 03.06.03, 22:39
          Moim zdaniem Zion jest częścią matrixa, ponieważ popieram większość tez ZA,
          ale chciałem dodać jeszcze jedną: kilka osób w zionie nei ma "gniazdek" w
          swoim ciele i tlumacza sie tym, że są prawdziwymi ludźmi, jak jednak mogą nimi
          być skoro za każdym razem wybraniec odbudowywał Zion? Może czegoś nie
          zrozumiałem, ale moim zdaniem jest to kolejny dowód na istnienie
          wielowarstwowości matrixa.
          • Gość: fan? Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.03, 00:05
            : kilka osób w zionie nei ma "gniazdek" w
            > swoim ciele i tlumacza sie tym, że są prawdziwymi ludźmi, jak jednak mogą
            nimi
            > być skoro za każdym razem wybraniec odbudowywał Zion? Może czegoś nie
            > zrozumiałem, ale moim zdaniem jest to kolejny dowód na istnienie
            > wielowarstwowości matrixa.


            Ci bez gniazdek to chyba wybrani przez Neo w poprzedniej wersji .Tej gdy
            wybrał drzwi do restartu systemu i zabrał ze sobą okresloną ilość ludzi do
            odbudowy Zionu.Nie swiadczy to jednak ,moim zdaniem o nierealności Zionu.
            • Gość: Julek z gniazdkami i bez IP: 192.88.212.* 04.06.03, 07:23
              W pierwszej czesci dokladnie jest powiedziane, ze ci bez gniazdek na ciele to
              osoby, ktore urodzily sie w ZION. Tank mowi cos takiego do Neo, ze on i jego
              brat Dozer urodzili sie 100% normalnie.
              pozdrawiam
              • Gość: radagast Re: z gniazdkami i bez IP: 213.25.93.* 09.06.03, 19:12
                A jeżeli ci z gniazdkami i ci bez gniazdek to maszyny podłączone Matrixa?
                Simulacra 'n' Simulation.
          • Gość: at0m Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 10:04
            adamekk1985 napisał:

            > Moim zdaniem Zion jest częścią matrixa, ponieważ popieram większość tez ZA,
            > ale chciałem dodać jeszcze jedną: kilka osób w zionie nei ma "gniazdek" w
            > swoim ciele i tlumacza sie tym, że są prawdziwymi ludźmi, jak jednak mogą
            nimi
            > być skoro za każdym razem wybraniec odbudowywał Zion? Może czegoś nie
            > zrozumiałem, ale moim zdaniem jest to kolejny dowód na istnienie
            > wielowarstwowości matrixa.

            A niby dlaczego? Przeciez jesli uwolnimy sobie 2 osoby z matrixa (chlopczyka i
            dziewczynke) to po pewnym czasie beda oni mieli dziecko, ktore bedzie
            pozbawione gniazdek. Strasznie sobie wszystko komplikujecie.
      • Gość: kst Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: 212.160.120.* 05.06.03, 14:32
        Ja kiedys slyszalem cos o UFO, ze przylecialo na ziemie i stworzylo ludzi,
        ktorzy stworzyli roboty, ktore stworzyly matrixa... i nie wiem jaki z tego
        moral ;-)
    • Gość: mrcn Lepiej żeby nie był IP: *.wci.univ.szczecin.pl 04.06.03, 12:05
      Moim zdaniem jest jeden, zasadniczy powód, dla którego Zion nie może być
      kolejnym matrixem: zbytnie zagmatwanie fabuły. Według miemal wszystkich
      interpretacji dotyczących zakończenia "Reaktywacji" Neo odkrywa, że świat,
      który uważał za realny, jest kolejnym poziomem symulacji. Pojawiają się liczne
      sugestie, teorie i scenariusze rozwoju sytuacji w ostatniej odsłonie trylogii.
      Powiedzmy, że po premierze "Rewolucji" jeden z nich okaże się trafny, np.:

      Maszyny wymyśliły matrix aby zniewolić ludzi. Świat na poziomie Zion'u jest z
      kolei wirtualnym więzieniem dla maszyn, stworzonym przez przybyszów z obcej
      planety. W finale człowiek zawiera przymierze z odwiecznym wrogiem by wspólnie
      walczyć przeciwko okupantowi z kosmosu, po czym okazuje się, że cały
      wszechświat to gra komputerowa.

      Jedna teoria okazuje się trafna, miliony innych - nie. Zaczynają pojawiać się
      wątpliwości. Dlaczego to, a nie tamto? Dlaczego tak, a nie inaczej? Przychodzi
      zwątpienie w geniusz twórczy braci Wachowskich u widzów, którzy nie przestali w
      niego wątpić po "Reaktywowaniu Matrixa". Czy chodziło tylko o to, aby jak
      najmocniej zaskoczyć oglądającego? Wiem, że Wachowscy to inteligentni ludzie i
      na pewno mieli świadomość możliwości takiego obrotu sprawy. Dlatego, aby cały
      mit Matrixa nie stracił na wartości, nie mogli sobie pozwolić na zbyt dalekie
      odejście od porządku przedstawionego w "Matrixie" pierwszym. Najrozsądniejsze
      byłoby moim zdaniem pozostanie przy koncepcji bateryjek (mimo wszelkich
      wątpliwości natury fizyczno-technicznej), świata końca lat 90-tych XX wieku
      jako jednopoziomowego matrixa oraz otoczenia Zion'u jako świata rzeczywistego
      ("awaria" mątwy wzbudziła ciekawość, a zawsze można ją jakoś wytłumaczyć).
      Pozostałe wątki są sprawą otwartą. Poza tym, to właśnie podważenie tego co
      ustalił "Matrix" sprzed czterech lat oraz mocne zawiłości scenariusza
      przyczyniły się do większości krytycznych opinii o "Reaktywacji". Moja jest
      pozytywna, chociaż boję się o ten nieszczęsny, ewentualnie nierealny Zion.

      Martwi mnie trochę tytuł trzeciego "odcinka". Oby nie było potrzeby tworzenia
      części czwartej: "Matrixa (Próby) Reanimacji". Po obejrzeniu zwiastuna mam
      jednak optymistyczne myśli (nie widziałem żadnych kosmitów).
      • Gość: fan? Re: Lepiej żeby nie był IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 15:11
        mam podobne wrazenia po Reaktywacji.Praktycznie jedyny dowód na nierealnosc
        Zionu to wpływ Neo na matwy.Moim zdaniem(co juz wczesniej sugerowałem)ten wpływ
        moze być wynikiem jakiegos rozwiniecia zdolnosci Neo w swiecie realnym
        np.mozliwosci wejscia w Matrix bez podłączenia i przeprogramowania procesorów
        sterujacych matwami ,a może Mątwy odczytujac pole elektromagnetyczne otoczenia
        wychwyciły i przejeły przekaz Neo każacy im sie zatrzymac .Zareagowały wtedy
        tak jak programy w Matrixie i rozkaz wykonały.
        Wracajac do samej idei matrixa w matrixie,obcych jako kolejnego gracza itp to
        wszystko mozna w tej chwili jakos dopasować.Dick ,Zajdel i wielu innych w
        literaturze juz przerabiało problem rzeczywitości i tego co faktycznie jest
        rzeczywistoscia.Jesli Wachowscy poszli ta droga to równie dobrze Noe moze być
        człowiekiem zagubionym w wirtualnej grze przyszłosci a Morfeusz i reszta to
        lekarze -programiści prowadząc go za reke pokazuja mu że jest człowiekiem i
        szukając wyjscia z gry.Na na kocu 3 części gdy wyleczony Neo wraca do swojego
        swiata,od rezysera dostajemy mrugnięcie okiem ze to moze też matrix ;-)
        Rozwiązań w tym stylu moze byc tyle ilu ogladajacych film.Przeciez każda wersja
        rozwoju sytuacji jets jeszcze mozliwa.ja jednak spodziewam sie rozwiazania
        klasycznego czyli widowiskowej bitwy z robotami w Rewolucji i zwyciestwa swiata
        ludzi pod przewodnictwem Neo,wybraća w realu i matrixie.
        A jak bedzie ,zobaczymy w listopadzie... Dwójka tylko postawiła pytania.
        • Gość: fan? Re:Delikatna satysfakcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 22:47
          ;-) ,chyba sie tak bardzo nie myliłem
    • Gość: klip Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.core.net.pl 04.06.03, 13:07
      Po obejrzeniu drugi raz utwierdzam sie w przekonaniu,ze jest tylko jeden
      Matrix. Serafin jest jednak programem, co w zasadzie potwierdza Oracle, choc
      zastanawia mnie jego poziom umiejetnosci w walce i dziwny kod.
      Znalazlem cos ciekawego o Revolutions - na zagranicznym forum ktos
      spekulowal,czy w 3 czesci Neo nie bedzie takim Paulem Atryda(Diuna) z darem
      widzenia przyszlosci ale pozbawionym jednego ze zmyslow.
    • nauma Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? 04.06.03, 13:27
      Zagadek w Matrixie 2 jest masa, więc nie będę roztrząsał tych, które już
      zostały opisane i zanalizowanie na milion sposobów, bo wszystko, co mogło być
      powiedziane (a nawet więcej) zostało powiedziane. Za to ciekawi mnie coś, o
      czym jeszcze nikt nie pisał. Po co kopią do Zion??? Poprawcie mnie, jeśli się
      mylę, ale cała masa statków typu "Nabuchodonozor" daje milion razy prostszy
      sposób na wdarcie się do Zion - wystarczy śledzić kilka i prędzej czy później
      trafi się na miejsce. Korytarze do Zion przecież ciągną się setkami kilometrów
      (jesli Zion rzeczywiście jest blisko jądra Ziemi to nawet tysiącami), a takiej
      drogi nie da się zablokować. Przy okazji nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie:
      OK, powiedzmy że infrastruktura techniczna pozwala jakimś cudem na utrzymanie w
      Zion warunków do życia (w okolicach jądra Ziemi jest przecież kilka tysięcy
      stopni celsjusza) - ale jak rozwiązano problem chłodzenia korytarzy do Zion,
      żeby wracające do miasta statki nie stopiły się po kilku kilometrach jazdy?
      • Gość: kst Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: 212.160.120.* 05.06.03, 14:54
        nauma napisał:
        > Zagadek w Matrixie 2 jest masa, więc nie będę roztrząsał tych, które już
        > zostały opisane i zanalizowanie na milion sposobów, bo wszystko, co mogło
        być
        > powiedziane (a nawet więcej) zostało powiedziane. Za to ciekawi mnie coś, o
        > czym jeszcze nikt nie pisał. Po co kopią do Zion??? Poprawcie mnie, jeśli
        się
        > mylę, ale cała masa statków typu "Nabuchodonozor" daje milion razy prostszy
        > sposób na wdarcie się do Zion

        ZGADAM SIE!
        Dokladnie - sprawa kopani jest troche "metna".
        Dlaczego kopia?
        Sa przeciez 200 lat do przodu technologicznie, maja niezliczone ilosci
        robotow... itd, itp. - to co - nie maja innego sposobu/broni zeby sie dostac
        do zionu, tylko dziure kopac? A nie mogli wykopac wczesniej? A w ogole jakim
        cudem da sie "wejsc" do matrixa z zewnatrz - nie da sie tego "zablokowac"? Oj
        dziwne to wszystko, dziwne... i mysle ze po 3 czesci dziwnym/
        niewytlumaczonym/ nierealnym/ nielogicznym/ itp. czesciowo pozostanie - jak to
        wiekszosc filmow ;-)

        Pozdr.
        • Gość: kst Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: 212.160.120.* 05.06.03, 15:01
          Acha - ale apropos tego "topienia przy jadrze ziemi", to to szlo jakos tak ,
          ze ono wystyglo i tylko blisko jadra jest jeszcze cieplo.

          He he - wiecie co? A skad biora energie ludzio w zionie? :-))) Pewnie jakos z
          tego jadra. Ale to czy Maszyny nie mogly wybic wszystkich ludzi i same sobie
          ta energie z jadra brac? A w kosnos - nie mogly wyslac kilku satelitow z
          bateriami slonacznymi? Albo w ogole skoro tak slonce lubie to przeniesc sie
          na Wenus albo gdzies w ogole w kosmosie dryfowac? Co one tak sie tej ziemi
          uczepily? Przeciez technologicznie sa POTEZNE, wiec o co chodzi?

          Przykro mi, ale sens istnienia Matrixa mi sie nie klei za bardzo... chyba ze
          cos pominalem?

          • Gość: kst Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: 212.160.120.* 05.06.03, 15:05
            A skoro koncepja matrixa i takiego swiata jak tam przedstawiony sie nie klei,
            to dyskusja na tematy czy zion jest czy nie jest w matrixie - oparta o
            logiczne rozumowanie na podstawie filmow - nie ma raczej sensu...?

            Sens ma natomiast rozwaraznie "Co autor mial na mysli" i co Wachowscy chcieli
            nam przekazac - jesli cos chcieli :o)
      • Gość: prof corcoran Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 19:09
        no w koncu nie musza byc az tak blisko jadra. Wystarczy ze beda kilkaset
        kilometrow pod ziemia. A wlasciwei dlaczego maszyny nie skorzystaja z tego
        zrodla energii zamiast bawic sie z ludzmi
    • Gość: Jeremi Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 00:12
      Nie wiem.
      Ale jest bardzo ważna cecha Matrixa! Funkcjonalny Matrix zakłada wolny wybór.
      Tylko wtedy jest funkcjonalny! Programy mają wolny wybór. Czyli Matrix nie jest
      zniewoleniem. To alternatywna rzeczywistość. Bóg chrześcijan też dał wolny
      wybór. Bo tylko wtedy to działa. Myślę, że to jest przesłanie Matrixa.
      Pozdrawiam
      Jeremi

    • Gość: Agent Smith Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.ceti.pl 05.06.03, 16:12
      Ja myślę że Neo jest w śpiączce i to wszystko to majaki połączone z amnezją.
      To by wytłumaczyło wiele spraw co do "Pioruna".niewiem może dobrze myśle ale
      matrix może jeszcze zaskoczyć!!!Hmmmmm...
    • Gość: anka16h Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.03, 16:23
      Chyba nie podlega wątpliwości, że wszystko jest Matrixem. There is not the
      spoon.
      • Gość: kreg Syjon nie jest matrixem... IP: *.unregistered.media-com.com.pl 06.08.03, 10:57
        syjon nie jest matrixem, kolejne odbudowy sa dziele ludzi wychodzacych z
        matriksa,
    • Gość: Eroder Matrix - troche bardziej religijnie IP: 213.25.60.* 06.06.03, 10:59
      Od razu uprzedzam, ze to co pisze moze byc odebrany przez niektore osoby za
      obrazoburcze. Nie tak jest moja intencja. Peace 2 all :)

      Imiona i powiazania z Biblia i Buddyzmem:
      Neo - oczywiscie przychodzi na mysl "One". Thomas Anderson - podobno jest taka
      piesn gospel 'Gospel of Thomas' (domyslnie Jezus). Ander-son mozna tez tlumaczyc
      jako syn czlowieczy (Son of Man).
      Trinity - (Trojca Swieta) tutaj chyba jest jasne. Jest
      reprezentantem 'zenskiej' strony Boga.
      Morfeusz - a wlasciwie Orfeusz. Muzyk i poeta ze strazotnej Tracji. W
      poszukiwaniu zony udal sie do Swiata Zmarlych. Jemu przypisuje sie stworzenie
      podwalin 'orficyzmu' - Na podstawie wypowiedzi Sokratesa można ująć wierzenia
      orfizmu w następującą strukturę dogmatów: 1) dusza istnieje oddzielnie od
      ciała. 2) może się łączyć z dowolnym ciałem. 3) jest trwalsza od ciała.
      Istnieje nawet wtedy, gdy ciało ginie. 4) ciało jest dla duszy więzieniem. 5)
      dusza jest więziona w ciele za popełnione przez nią winy. Ucieleśnienie duszy
      jest wynikiem jej upadku. 6) będzie wyzwolona z ciała, gdy się oczyści, a
      oczyści się, gdy odpokutuje za winy. Pokutą dla duszy jest wcielanie się.
      Będzie więc wolna, gdy przejdzie krąg wcieleń. 7) życie cielesne ma jeden cel -
      wyzwolenie duszy. 8) nieszczęściu, jakim jest wcielenie, można zapobiec przez
      praktyki religijne i ascezę a także powstrzymanie się od zabijania zwierząt i
      spożywania mięsa. 9) ludzie są zobowiązani do wzajemnej dobroci i miłości.
      Uwazany tez za stworce swiata i wybawiciela ludzkosci. W czasach
      wczesnochrześcijańskich Orfeusz był symbolem Jezusa Chrystusa(sic!)

      Zion - swiete miasto Boga. Gdy ono upadnie, skonczy sie swiat.
      Smierc - tylko ci ktorzy wierza w Boga moga zmartwychwstac. Neo i Trinity
      umarli, ale dzieki Wierze mogli zostac przywroceni do zycia. Neo w Reloaded
      objawia dar przywracania zycia (znowu analogia do Jezusa).

      Neo (syn), Morfeusz (ojciec) i Trinity(duch swiety). Cypher (luCYPHER) - uapdly
      aniol, lub tez Judasz zdrajca. Postac Architekta jawi sie nam jako byc moze
      probA przedstwienia samego Szatana - mami Neo wizjami wyboru, mowi o sobie jako
      o stworzycielu swiata, ale nie rozumie milosci jako czynnika kierujacego
      wybrancem.

      Pojawiaja sie tez elementy Buddyzmu - reinkarnacja, wcielanie sie w postacie,
      Oswiecenie (poszukiwanie odpowiedzi, celu). ( symbolicznie np. scena kiedy Neo
      przechodzi przez widace drzwi Architekta). Zwrocmy uwage, ze podczas walk Neo
      wykorzystuje swoja sile, ale prawie (prawie) nigdy nie usmierca przeciwnikow -
      przynajmniej nie w taki sposob, ze widac krew, flaki tak jak w innych filmach.
      (zakaz przemocy jest bardzo silnie zakorzeniony w buddyzmie.

      Na pewno tych watkow jest o wiele, wiele wiecej....
      • Gość: reg to jest to. IP: *.bbr1.Washington1.Level3.net 23.08.03, 21:02
    • Gość: Rudolf Zajawka Matrix III IP: *.sap.com / 10.31.180.* 06.06.03, 11:00
      Po odczekaniu napisów końcowych Matrix Reloaded widzimy krótką zapowiedź MAtrix
      Revolutions. Potwierdza ona że Zion jest symulacją

      1. Bracia Wachowscy w dokumencie o tworzeniu Matrix I powiedzieli (co też
      nietrudno zauważyć samemu ), ze Matrix zawsze ma odcień zielonkawy, a świat
      poza MAtrixem niebieskawy. Ta reguła jest bewzględnie obowiązująca.

      2. W zajawce części trzeciej widzimy Neo biegnącego ulicą w stronę agenta
      Smitha w otoczeniu tysięcy agentów i kolor sceny jest NIEBIESKAWY. Akcja tej
      sceny dzieje sie poza MAtrixem. Inne sceny z zajawki związane z Matrixiem sa
      konsekwentnie zielonkawe.

      Zion jest symulacją, bo:

      - NEO powstrzymuje mątwy
      - There is no spoon
      - Agent Smith może sie przedostać do ZIONU. Program komputerowy nie mógłby
      funkcjonować w stukturach naszego mózgu. Gadanie o zainfekowaniu mózgu nic nie
      wyjasnia. W trzeciej części Smith będzie się multiplikował w rzeczywistości
      ZIONU juz jako Smith. Smith przecinał sobie skórę nożem, bo fascynowała go
      cielesna powłoka człowieka, oczywiście równiez symulowana tylko na innym
      poziomie niż w MAtrixie.
      - w pierwszej części Agent Smith mówi w scenie przesłuchania Morfeusza: 'I need
      access code to ZION', a nie 'I need roadmap to ZION' ;)

      Dodatkowe uwagi.

      ZION nie został zniszczony, NEO na koncu filmu wyraźnie mówi że zostały 24
      godziny nim maszyny dotra do ZIONU. Zniszczeniu uległy statki, które zasadziły
      się na maszyny przy kanałach, pytanie dlaczego po zniszczeniu floty ZIONU nie
      podążyły kanałami tylko dalej wiercą. Może bitwa odbyła sie daleko od miejsca
      wejścia do ZIONU

      ZION jest 4 km pod powierzchnią, a nie blisko jadra ziemi. Jest o tym mowa w
      Ostatnim Locie Ozyrysa, cytat: 'Look where we are.|What's four kilometers
      straight down? ...ZION...

      Kod Serafina jest ważną wskazówką, ale niewiadomo czy jest to osobnik z jescze
      innego poziomu MAtrixa, czy powiedzmy jeden z prawdziwych ludzi podlączony do
      niego z innego niż ZION poziomu (rzeczywistości?). Prawdopodobnie chroni i
      ukrywa wyrocznię przed Architektem i jego sługusami. Ma dużą moc, gdyż
      podejmuje równą walkę z NEO. Wydaje się, że Architekt nie ma kontroli nad
      Wyrocznią

      Architekta bardziej niż losy Matrixa a w szczególności ZIONU zdaje sie
      interesować wybór NEO. Skupia sie na działaniu ludzkich emocji, przywiązaniu
      miłośći, itd.

      DLaczego Persefona mówi o francuziku do NEO: 'On był taki jak ty'.

      Bliźniaki i wampiry to programy ze starszej wersji Matrixa, dowód na to, że
      programy moga przneikac między Matrixami, czyli również z Matrixa do ZIONU.

      Na koniec pełna transkrypcja rozmowy NEO z Architektem:

      The Architect - Hello, Neo.

      Neo - Who are you?

      The Architect - I am the Architect. I created the matrix. I've been waiting for
      you. You have many questions, and although the process has altered your
      consciousness, you remain irrevocably human. Ergo, some of my answers you will
      understand, and some of them you will not. Concordantly, while your first
      question may be the most pertinent, you may or may not realize it is also
      irrelevant.

      Neo - Why am I here?

      The Architect - Your life is the sum of a remainder of an unbalanced equation
      inherent to the programming of the matrix. You are the eventuality of an
      anomaly, which despite my sincerest efforts I have been unable to eliminate
      from what is otherwise a harmony of mathematical precision. While it remains a
      burden to sedulously avoid it, it is not unexpected, and thus not beyond a
      measure of control. Which has led you, inexorably, here.

      Neo - You haven't answered my question.

      The Architect - Quite right. Interesting. That was quicker than the others.

      *The responses of the other Ones appear on the monitors: "Others? What others?
      How many? Answer me!"*

      The Architect - The matrix is older than you know. I prefer counting from the
      emergence of one integral anomaly to the emergence of the next, in which case
      this is the sixth version.

      *Again, the responses of the other Ones appear on the monitors: "Five versions?
      Three? I've been lied too. This is bullshit."*

      Neo: There are only two possible explanations: either no one told me, or no one
      knows.

      The Architect - Precisely. As you are undoubtedly gathering, the anomaly's
      systemic, creating fluctuations in even the most simplistic equations.

      *Once again, the responses of the other Ones appear on the monitors: "You can't
      control me! F*ck you! I'm going to kill you! You can't make me do anything!*

      Neo - Choice. The problem is choice.

      *The scene cuts to Trinity fighting an agent, and then back to the Architect's
      room*

      The Architect - The first matrix I designed was quite naturally perfect, it was
      a work of art, flawless, sublime. A triumph equaled only by its monumental
      failure. The inevitability of its doom is as apparent to me now as a
      consequence of the imperfection inherent in every human being, thus I
      redesigned it based on your history to more accurately reflect the varying
      grotesqueries of your nature. However, I was again frustrated by failure. I
      have since come to understand that the answer eluded me because it required a
      lesser mind, or perhaps a mind less bound by the parameters of perfection.
      Thus, the answer was stumbled upon by another, an intuitive program, initially
      created to investigate certain aspects of the human psyche. If I am the father
      of the matrix, she would undoubtedly be its mother.

      Neo - The Oracle.

      The Architect - Please. As I was saying, she stumbled upon a solution whereby
      nearly 99.9% of all test subjects accepted the program, as long as they were
      given a choice, even if they were only aware of the choice at a near
      unconscious level. While this answer functioned, it was obviously fundamentally
      flawed, thus creating the otherwise contradictory systemic anomaly, that if
      left unchecked might threaten the system itself. Ergo, those that refused the
      program, while a minority, if unchecked, would constitute an escalating
      probability of disaster.

      Neo - This is about Zion.

      The Architect - You are here because Zion is about to be destroyed. Its every
      living inhabitant terminated, its entire existence eradicated.

      Neo - Bullshit.

      *The responses of the other Ones appear on the monitors: "Bullshit!"*

      The Architect - Denial is the most predictable of all human responses. But,
      rest assured, this will be the sixth time we have destroyed it, and we have
      become exceedingly efficient at it.

      *Scene cuts to Trinity fighting an agent, and then back to the Architects room.*

      The Architect - The function of the One is now to return to the source,
      allowing a temporary dissemination of the code you carry, reinserting the prime
      program. After which you will be required to select from the matrix 23
      individuals, 16 female, 7 male, to rebuild Zion. Failure to comply with this
      process will result in a cataclysmic system crash killing everyone connected to
      the matrix, which coupled with the extermination of Zion will ultimately result
      in the extinction of the entire human race.

      Neo - You won't let it happen, you can't. You need human beings to survive.

      The Architect - There are levels of survival we are prepared to accept.
      However, the relevant issue is whether or not you are ready to accept the
      responsibility for the death of every human being in this world.

      *The Architect presses a button on a pen that he is holding, and images of
      people from all over the matrix appear on the monitors*

      The Architect - It is interesting reading your reactions. Your five
      predecessors were by design based on a similar predication, a contingent
      affirmation that was meant to create a profound attachment to the rest of your
      species, facilitating the function of the one. While the others experienced
      this in a very general way, your experience is far more specific. Vis-a-vis,
      love.

      *Images of Trin
      • Gość: Rudolf Zajawka Matrix III - Kontynuacja transkrypcji IP: *.sap.com / 10.31.180.* 06.06.03, 11:07
        *Images of Trinity fighting the agent from Neo's dream appear on the monitors*

        Neo - Trinity.

        The Architect - Apropos, she entered the matrix to save your life at the cost
        of her own.

        Neo - No!

        The Architect - Which brings us at last to the moment of truth, wherein the
        fundamental flaw is ultimately expressed, and the anomaly revealed as both
        beginning, and end. There are two doors. The door to your right leads to the
        source, and the salvation of Zion. The door to the left leads back to the
        matrix, to her, and to the end of your species. As you adequately put, the
        problem is choice. But we already know what you're going to do, don't we?
        Already I can see the chain reaction, the chemical precursors that signal the
        onset of emotion, designed specifically to overwhelm logic, and reason. An
        emotion that is already blinding you from the simple, and obvious truth: she is
        going to die, and there is nothing that you can do to stop it.

        *Neo walks to the door on his left*

        The Architect - Humph. Hope, it is the quintessential human delusion,
        simultaneously the source of your greatest strength, and your greatest weakness.

        Neo - If I were you, I would hope that we don't meet again.

        The Architect - We won't.

        End Scene

        JESZCZE RAZ NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZNIA DLA EWY
    • winde Czy ktoś ma wytłumaczenie dlaczego maszyny 06.06.03, 20:08
      nie przestały kopać ? Zajon = matrix ok neo = podpucha OK ale Zniszczenie
      zajonu = usunięcie nieposłusznych ok ale dlaczego maszyny kopią dalej !!!
      • Gość: Anna M Re: Czy ktoś ma wytłumaczenie dlaczego maszyny IP: *.chello.pl 06.06.03, 21:04
        To juz się pare razy pojawiło. One wcale nie zniszczyły Zionu/Syjonu, tylko
        statki ustawione wyżej w tunelach, które miały odeprzeć atak.
        Na samym końcu kapitan mówi coś o ładunkach, które wybuchły za wcześnie. Czyli
        najprawdopodobnie założono ładunki wybuchowe, które miały zniszczyć znaczną
        część maszyn, gdy te podejdą. Jednak bomba wybuchła za wcześnie (prawdopodobnie
        dzięki uprzejmości faceta "zainfekowanego" przez agenta Smitha...), nie zadając
        maszynom większych strat, za tomoże uszkadzając flotę ludzi, jeśli nie zdązyła
        się wycofać. Potem maszyny załatwiły resztę i zaczęły dalej kopać w stronę
        Syjonu.
    • Gość: rogi Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.03, 08:51
      Wszystko to jest grą komputerową. W 3 części na końcu ukaże się napis "Game
      Over" a trójka ludzi wstanie od kompa i pójdzie spać.
      • Gość: Jan Mlyn Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.net81-65-242.noos.fr 09.06.03, 02:31
        Film ten jest prawdziwa katastrofa, nie ma innych slow. I jest to jeszcze
        bardziej drazniace, biorac pod uwage ze pierwszy odcinek byl raczej w
        porzadku.. I mimo ze jest to najnowszy amerykanski film « na topie », to nie
        widze powodu zeby nie ocenic go trzezwo : i nie chodzi tu o zaden prymitywny
        anty-amerykanizm. Matrix Reload jest zgnilym kalafiorem, i to z wielu roznych
        powodow :

        - Scenariusz jest zenujacy, praktycznie nieistniejacy. Mozna nawet zadac
        sobie pytanie, czy scenariusze Matryksow 2-ego i 3-ego byly NAPRAWDE napisane
        przez zawodowych scenarzystow, czy tez improwizowano na planie , zmieniajac na
        goraca 2000 roznych rzeczy, jak to sie czesto dzieje w Hollywood pod presja
        finansjery. Dwie i pol godziny filmu, zeby uraczyc nas wytlumaczeniem, ze Neo
        jest czyms na ksztalt wirusa, i ze moze na nowo odpalic komputer ludzkosci,
        super :( Po co bylo w takim razie zawracac nam pale nudnymi dialogami bez konca
        z pseudo-glebokim sensem, zalewac nas elitarna semantyka, rzucac piach w oczy.
        Mowiac krotko, to Neo jest bledem systemu, ach jakie to strasznie oryginalne,
        moglby chociaz byc koniem trojanskim z zezrec system do ostatniego kabla i swej
        wlasnej eliminacji : przynajmniej wtedy Neo moglby sie poswiecic dla ludzkosci.
        Bohater, o ktorym myslelismy, ze jest wlasnie NAJBARDZIEJ ludzki ze wszystkich,
        okazal sie wlasnie najmniej ludzki.

        - Kolejny powazny problem filmu – jego brak oddzialywania na widza.
        Przerobka obrazu w barwach bialo-zielonych nadaje filmowi atmosfere zimno-
        lodowata, a sposob krecenia jedynie poglebia to uczucie. Nie ma w tym filmie
        zadnego prawdziwie odczutego sentymentu, bohaterowie sa sztywni i nienaturalni
        podczas dialogow, sceny walki sa jeszcze gorsze, sa wmontowane w film bez sensu
        ani skladu, nie laczy sie z nimi zadna dramaturgia i – jest o wiele za duzo
        gwaltownych i nie uzasadnionych ruchow kamera, widz nie jest w stanie nadazyc
        za bohaterem, i przez to trudno mu czuc sympatie lub antypatie do
        poszczegolnych postaci. Jest tez w filmie zbyt wiele CG podczas walk, zeby to
        wszystko bylo choc troche wiarygodne. Neo zostal w zbyt wielu przypadkach
        zmodelizowany na 3D, chociaz czesc zagrywek kaskaderskich moglby Reeves wykonac
        za pomoca kabli podwieszeniowych. Jest to ta sama technika, jaka widzimy w
        BLADE 2, w scenie walki przeciwko wampirom-Ninja, lecz tu jest tej techniki 10
        razy wiecej, i jest to, niestety, juz ZA bardzo widoczne. Polemika nie powinna
        byla wybuchnac o FINAL FANTASY 2, lecz wlasnie o Matryksa Reload. Tu wirtualizm
        zalewa i wchlania zupelnie wszystko, co ludzkie.

        Jezeli mowimy juz o scenach walki, to ciagne dalej moja krytyke. Bracia
        Wachowscy, wielcy amatorzy kina azjatyckiego i rezysera choreografa Yuen’a Woo
        Ping nie wysilili sie zbytnio na oryginalnosc juz w pierwszym Matryksie jezeli
        chodzi o sceny walk ; aby zdac sobie z tego sprawe, wystarczy obejzec BLACK
        MASK Tsui Hark’a albo FIST of LEGEND. Matryks Reload cierpi na podobne
        niedociagniecia.. Slowo honoru, Woo Ping nie przepracowal sie chyba
        przygotowujac glowna scene walki, wyglada ona bowiem jak « odgrzewane resztki »
        z Taï Chi Master. Ujecia w zwolnionym tempie sa ustawiopne w nieodpowiednich
        momentach i z tego powodu akcja wydaje sie nienaturalna, ma sie wrazenie
        ogladania raczej teledysku niz super-sceny-na-ktora-wszyscy-czekali. Nie mowoac
        juz o nakladaniu roznych renderingow, ktore powoduja, ze film wyglada jak
        dlugasne demo do gry video.

        - Scena poscigu jest bardzo nieprzekonywujaca. Ogloszona, jako najdrozsza
        w historii kina (z powodu budowy calego segmentu autostrady specjalnie do tej
        wlasnie sceny), mielismy prawo oczekiwac wiecej. Nie ma tu zadnej
        INTERAKTYWNOSCI z otoczeniem : samochody wywracaja sie i wybuchaja, faceci
        nawalaja sie na dachach ciezarowek, owe ciezarowki zaczynaja latac, a reszta
        kierowcow spokojnie jedzie sobie dalej, nie zwracajac na to specjalnie uwagi.
        Jada glosowac na Unie czy co ? Jest to zreszta mankament calego filmu – ten
        brak interaktywnosci swiata matrycy z naszym. Oprocz jednej jedynej kobiety,
        ktora lezie w zle miejsce w zlym momencie : nic, kosmiczna pustka. I wielka
        szkoda, bo w pierwszym odcinku to wlasnie podobalo sie wszystkim. Zeby
        zakonczyc o pogoni na autostradzie, zostaje nam jednak SWIETNA i niestety zbyt
        krotka scena na motorze.

        Wspomnijmy rowniez o innych malych i wielkich katastrofach filmu. Od czego
        zaczac ? Jest ich tak wiele… Na przyklad francuski aktor Lambert Wilson, ktory
        zgodzil sie (za ile ?) odegrac zenujaco glupiego bohatera z zenujaco glupim
        akcentem mamroczacego pseudo-aforyzmy. No i piekna Monica Belucci, w jaki
        idiotyczny sposob tu wykorzystana ! Neo wyglada tu jak kandydat do real-tv The
        Bachelor, wzbudza to raczej litosc, do kitu, jak mowi Monika. Boje sie
        wspomniec o wampirach i innych wilkolakach z filmu. Moze Monica Belucci nie
        zauwazyla, ze nie jest juz w Braterstwie Wilkow, gdy zaczela strzelac
        srebrnymi nabojami… O, i jeszcze Klucznik, postac glupawa i bez sensu, jak
        krolik z Alicji w krainie czarow. I Wielki Architekt, ktory wyglada jak facet z
        gry telewizyjnej.
        Nawet Neo pozbyl sie swego przebojowego czarnego plaszcza zerznietego z filmow
        Johna Woo (obydwa genialne A BTTER TOMORROW), i przebral sie za ksiedza…

        Na zakonczenie, wydaje mi sie ze Matryks 2 jest tylko przekaska (niekonieczna)
        w oczekiwaniu na trzeci odcinek. I jeszcze, za cene 70 milionow dolarow ( !!!),
        uwazam, ze brak kreatywnosci do tego stopnia jest wrecz skandaliczny. Chwilami
        wydawalo mi sie, ze ogladam Powrot Jedi w Syjonie (ktory nawet przypomina
        wioske Ewoksow), podczas przygotowan do rajdu na Czarna Gwiazde (prezentacja
        ochotnikow). I, szczyt oszukanstwa,jezeli zostaliscie na sali do konca napisow
        by zobaczyc teasera Matryks Rewolucje, niektorzy z was byc moze zawyli z
        rozczarowania tak jak ja, gdy zobaczylem kawalek pojedynku Neo przeciwko
        Agentowi Szmitowi w deszczu, filmowanym pod swiatlo. Ta scena jest po prostu
        bezczelna kopia, ujecie po ujeciu, koreanskiego filmu NOWHERE TO HIDE Myunga
        Hoon Park’a. Nie wiem, czy w Stanach brakuje odtwarzaczy DVD, czy tez
        restrykcje na zagraniczne kino dzialaja tak szczelnie, czy tez naprawde robia
        nas w balona. W kazdym razie, powtarzam za Morfeuszem « mialem sen i ten sen
        znikl ». Ha ha.
        • Gość: at0m Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.gdynia.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 11:01
          Gość portalu: Jan Mlyn napisał(a):

          >
          > - Kolejny powazny problem filmu – jego brak oddzialywania na widza.
          > Przerobka obrazu w barwach bialo-zielonych nadaje filmowi atmosfere zimno-
          > lodowata, a sposob krecenia jedynie poglebia to uczucie. Nie ma w tym filmie
          > zadnego prawdziwie odczutego sentymentu, bohaterowie sa sztywni i
          nienaturalni
          > podczas dialogow, sceny walki sa jeszcze gorsze, sa wmontowane w film bez
          sensu
          >
          > ani skladu, nie laczy sie z nimi zadna dramaturgia i – jest o wiele za du
          > zo
          > gwaltownych i nie uzasadnionych ruchow kamera, widz nie jest w stanie nadazyc
          > za bohaterem, i przez to trudno mu czuc sympatie lub antypatie do
          > poszczegolnych postaci. Jest tez w filmie zbyt wiele CG podczas walk, zeby to
          > wszystko bylo choc troche wiarygodne. Neo zostal w zbyt wielu przypadkach
          > zmodelizowany na 3D, chociaz czesc zagrywek kaskaderskich moglby Reeves
          wykonac
          >
          > za pomoca kabli podwieszeniowych. Jest to ta sama technika, jaka widzimy w
          > BLADE 2, w scenie walki przeciwko wampirom-Ninja, lecz tu jest tej techniki
          10
          > razy wiecej, i jest to, niestety, juz ZA bardzo widoczne. Polemika nie
          powinna
          > byla wybuchnac o FINAL FANTASY 2, lecz wlasnie o Matryksa Reload. Tu
          wirtualizm
          >
          > zalewa i wchlania zupelnie wszystko, co ludzkie.
          >

          No i chyba wlasnie takie byly zalozenia tworcow filmu. Przeciez to matrix
          - virtualny swiat. Zauwaz, ze wszystko wyglada inaczej po odlaczniu
          od Matrixa. Mozna sobie narzekac, ze za duzo w tym grafiki 3D, ale na dobra
          sprawe wszystkie sceny mogly by byc wygenerowane komputerowo, i nie mieli bysmy
          najmniejszego prawa mowic, ze jest to zbyt malo rzeczywiste i wchłania wszystko
          co ludzkie.
        • Gość: G Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.telia.com 09.08.03, 19:39
          Naprodukowales sie i nikt cie nie "wysluchal" poza jednym gosciem, wiec
          wyperdalaj z forum.
    • Gość: vampirelka w sprawie wyroczni IP: *.chello.pl 10.06.03, 01:32
      fantastyczny watek!

      jedno mnie nadal nurtuje (no dobra, nie jedno), w 3. czesci wyrocznia ma
      przybrac inna forme fizyczna (a wlasciwie nie-fizyczna) gdyz aktorka, ktroa
      ja grala umarla...
      czy to nie jest pewien klucz? no i klucz do czego? czekam na pomysly
      • Gość: AdiQ Re: w sprawie wyroczni IP: *.3w-net.aci.com.pl 13.06.03, 07:58
        Gość portalu: vampirelka napisał(a):

        > fantastyczny watek!
        >
        > jedno mnie nadal nurtuje (no dobra, nie jedno), w 3. czesci wyrocznia ma
        > przybrac inna forme fizyczna (a wlasciwie nie-fizyczna) gdyz aktorka, ktroa
        > ja grala umarla...
        > czy to nie jest pewien klucz? no i klucz do czego? czekam na pomysly


        Juz w grze "enter the matrix" wystepuje nowa aktorka i na zdziwienie bohatera
        gry jej wygladem odpowiada mniej wiecej tak: "Inaczej wygladam?? A czym jest
        wyglad w Matrixie? Tym co sam sobie wymyslisz." Tak jak to mowil Morfeusz w
        jedynce "Virtual image of digital self".
        • Gość: bajsarka Dwoch Wybrancow ? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 19:39
          Nie wiem czy bylo o tym w watku. Ten drugi facet lezacy na kocu filmu obok
          Neo, to moze byc drugi Wybraniec. Bowiem Neo przerwal krag. Moze razem beda
          walczyc kto jest tym prawdziwym? Moze zaden?

          Co myslicie?

          Pozdrawiam!
    • chooligan KOTROLA LOTÓW ZIONA !!! 11.06.03, 09:28
      Nie zauważyłem aby ktos podniósł w tym wątku kolejna zagatkę:

      - Personel Zionu, który pracował w "kontroli lotów", nie obsługiwał niczego
      w "prawdziwym Zionie". Scena w której babka, obok murzyn i jeszcze pare osób
      obsługuje (wszyscy obrani na biało) virtualne komputery, kiedy wpuszcza
      Nabuchonozora do Zionu jest mieszana ze sceną kiedy ten sam personel leży
      podpięty do foteli podobnie jak ludzie którzy włamuja sie do Matrixa. Tego
      jestem pewny na 100%. Dwukrotnie jest pokazana kobieta która rozmawia z Linkiem
      i otwiera bramę do Zionu jak śpi razem z innymi, podłączona do... własnie do
      czego, bo chyba nie do Matrixa? ;))
      To może świadczyć o faktycznie wielopoziomowym przenikaniu się struktur
      systemów. W końcu ludzie włamujący sie do Matrixa posiadaja łączność (radiową?)
      z operatorami, którzy informują ich gdzie jest ustawiony telefon z wyjściem z
      Matrixa.
      • Gość: Krisooo Gdybym byl ...... IP: *.arcor-ip.net 11.06.03, 19:24
        Jak dla mnie calosc moglaby rozwinac sie w sposob nastepujacy:

        2.Poziom ---> to Matrix z czesci pierwszej filmu
        1.Poziom ---> to Matrix "pietro wyzej", Zion, walka ludzi z robotami
        0.Poziom ---> rzeczywistosc, a w niej historia jeszcze bardziej
        wciagajaca, niesamowita i zapierajaca dech w piersiach niz w
        "jedynce" historia o walce z robotami


        ; )
      • Gość: juzio Re: KOTROLA LOTÓW ZIONA !!! IP: *.ofi.pl 12.06.03, 10:34
        nie ma tutaj żadnej zagadki

        ludzie mają komputery a podłączają się do nich bezpośrednio (jak do Matrixa);
        podobnie jak do komputerów na statku np. w czasie sesji treningowych
    • Gość: Lumiere Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: 62.233.156.* 12.06.03, 12:13
      W pierwszej części Matrixa Morfeusz mówi, że ludzie żyją tylko w Zionie/Syjonie
      (?) głęboko w pobliżu jądra Ziemi GDZIE jest jeszcze CIEPŁO! Bo przecież ludzie
      chcąc zniszczyć maszyny (odłączyć im zasilanie czyli energię słoneczną)
      zatruli/zasłonili Ziemię warstwą jakiś gazów które nie przepuszczają słońca. To
      spowodowało obniżenie temperatury na powierzchni Ziemi tak ,że uniemożliwiło
      życie na niej.
      I tu jest kolejny dowód, że świat poza Matrixem też jest nierealny: zauważcie,
      na końcu filmu Neo, Trinity i Morfeusz wyskakują ze statku nic im się nie
      dzieje! A przecież temperatura na powierzchni Ziemi powinna być rzędu kilkuset
      stopni poniżej zera!
      P.S. Obejrzałam Reaktywację drugi raz i:
      - spodobała mi się bardziej niż za pierwszym razem
      - myślałam, że parę rzeczy zrozumiałam, ale gdy przeczytałam Wasze wypowiedzi
      to wiem, że wiem coraz mniej!
      • adamekk1985 Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? 14.06.03, 22:57
        Widzieliscie moze teledysk POD Sleeping Awake??? Już sam tytuł sugeruje że
        ZION to też MATRIX (sleeping awake=(w wolnym tłumaczeniu)=śpiąc będąc
        obudzonym), czyli pomimo rzekomego przebudzenia ludzie dalej są w jakiegoś
        rodzaju symulacji, jest to pewnie wyższy poziom MAtrixa jak już wiele osób
        pisało, ale oglądając teledysk do końca nasunelo mi sie jeszcze jedno
        skojarzenie, wiem jak sie skonczy 3ci matrix ;] w pierwszej czesci byl tekst
        mniej wiecej "a pokaze ci jak gleboka jest nora kroolicza" (nawiazanie do
        Alicji z krainy czarów) a bajka ta AwKCzarów, kończy się nie pamiętam
        dokładnie jak ale chyba coś,że przechodzi na drugą strone lustra, i w
        teledysku też jest podobna scena. Nie wiem może troche namieszałem, ale skoro
        odpowiedzi do filmu trzeba szukać w różnych miejscach to może też w tym
        teledysku i piosence (tekście) ;]
        • Gość: vv Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.06.03, 17:40
          w tym klipie kod ludzi tez jest na zolto a nie na zielono
          vv
    • Gość: Zionista Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.its.unimelb.edu.au 12.06.03, 12:29
      NIE! Zion jest czescia Izraela!
      • alex.4 Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? 12.06.03, 19:25
        po pierwsze tych kilkaset stopni to trocghe dużo, za duzo.... Uzasadnienie
        dlaczego ludzie nie zostali zniszczeni przez komputer jest najsłąbszą częścią
        teorii filmu.
        ozdr
        • Gość: Kate Re: CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.06.03, 00:01
          Czy Waszym zdaniem Wachowscy chcieli nam przekazać, że świat w którym żyjemy to
          Matrix?
    • Gość: Enzo A taka sytuacja? .. CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MATRIXA? IP: 80.48.144.* 15.06.03, 11:42
      Witam,
      wyobrazcie sbie nastepujaca sytuacje:
      ZION okazuje sie faktycznie czescia matrixa (czyli mamy sen we snie,
      na co wskazuje np. umiejetnosc powstrzymywania maszyn przez NEO, poza matrixem)
      NEO uda sie "obudzic" takze ze ZIONu, wyjdzie na "zewnatrz" systemu juz
      calkowicie, a tam sie okazuje ze maszyny juz dawno zostaly pokonane przez ludzi,
      i ziemie zamieszkuja ludzie - ci ktorzy wygrali z maszynami. Poniewaz niebo
      zostalo "zniszczone" ludzkosc bierze glownie energie z MATRIXA, postanowili nie
      wylaczac tego systemu, bo okazal sie tak dobra elektrownia :)
      Co wy na to ? :)

      Pozdrawiam, Enzo.
      • alex.4 Re: A taka sytuacja? .. CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MAT 15.06.03, 14:55
        A jeszcze bardziej zakrecone zakończenie polegałoby na tym, że okazało się że
        to ludzie kontroluja matrix. A Neo i reszta ludzi to tylko fantomaty stworzobne
        przez komputer aby Ci prawdziwi ludzie którzy bawią się w wirtualność mieli z
        kim się kontaktować....
        Pozdr
        • Gość: Tomek Re: A taka sytuacja? .. CZY ZION JEST CZĘŚCIĄ MAT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.03, 19:49
          alex.4 napisał:

          > A jeszcze bardziej zakrecone zakończenie polegałoby na tym, że okazało się że
          > to ludzie kontroluja matrix. A Neo i reszta ludzi to tylko fantomaty
          stworzobne
          >
          > przez komputer aby Ci prawdziwi ludzie którzy bawią się w wirtualność mieli z
          > kim się kontaktować....
          > Pozdr


          Takie zakończenie byłoby naprawdę zaskakujące. Pomysł wart patentu.
          Pozdr
        • Gość: t.a.g.i Re: A taka sytuacja? .. Obejrzyj "13 piętro" IP: *.sulejow.sdi.tpnet.pl 16.06.03, 10:20
          alex.4 napisał:

          > A jeszcze bardziej zakrecone zakończenie polegałoby na tym, że okazało się
          że
          > to ludzie kontroluja matrix. A Neo i reszta ludzi to tylko fantomaty
          stworzobne
          >
          > przez komputer aby Ci prawdziwi ludzie którzy bawią się w wirtualność mieli
          z
          > kim się kontaktować....
          To by mogło być zakończenie "Matrixa", jednak w to wątpię.Jest to pomysł
          wzorowany na filmie "Trzynaste piętro". Zatem, albo twórcy tego filmu ukradli
          ten pomysł Wachowskim podczas prawie rocznego kręcenia zdjęć do "Matrix-
          ów"(wątpie w to),albo Wachowscy popełnili by plagiat("13 piętro" jest starszym
          filmem).Wydaje mi się, że zakończenie będzie inne.
    • Gość: AnnaMariaCzopek Mam! IP: *.kamienna-gora.sdi.tpnet.pl 15.06.03, 21:45
      Mam odkrywczą teorię i podzielę się nią z Wami. Otóż, ktoś w tym wybitnie
      rozbudowanym wątku, zaliczył takie oto połączenie Jezus - Morfeusz, Trinity -
      Duch Św., Neo(n) - o ile mi nie umknęło Bóg, w samej w swojej osobie. Wydaje mi
      się, że to "prównanie" nie oddaje geniuszu z jakim stworzono Matrix, więc
      pozwolę sobie stworzyć nowe, odpowiadające poziomowi neszego arcydzieła.
      Neo(n) - Harry Potter, T. - Hermiona, M. - Ron. Toć to Trójca! Prawda jakie to
      mistyczne? Ile wniosków można wyciągnąć! Może Neo{n) w śpiączce będzie musiał
      poruszać się w zupełnie innych realiach i pokonać Voldemorta, groźnego agenta,
      poddanego super mutacji u czołowego producenta X-menów i wiedźminów-klonów
      Żebrowskich.
      Taka jest mniej więcej moja skromna opinia na temat szukania odwoływań na siłę,
      zawsze i wszędzie. Nie popadajmy w przesadę.
      W filmie dużo mówi się, po wymachach rozmaitymi kończynami trzeba się
      zrelaksować, o możliwości wyboru. Szanowny małżonek, jak go zwał, tak go zwał,
      Moniki B., pseudo Maleny, w pewnym momencie mówi iż wybór jest jedynie
      złudzeniem dawanym przez władców. Czy nikt się nie zastanaiwał, czy Neo(n)
      obojętnie jakich drzwi by nie wybrał na jedno by wyszło? Nie? No to szkoda, bo
      ja myślałam, że za drugimi czai się agent 07 "zgłoś się" i gra z Bondem w kółko
      i krzyżyk na nieustalonych zasadach matricy (fałszywej, antysyjonistycznej i na
      dodatek rasistowskiej). Mam też ciekawą teorię na temat: "Dlaczego maszyny
      kopią", ale to zostawię na później.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka