Dodaj do ulubionych

American Beauty

IP: *.vs.shawcable.net 20.07.03, 01:25
Rozumiem, ze komus mogl sie ten film nie podobac, ale dziwie sie ze moze
uznac ten film za zly.
Zly? Chala? Dno?
Nigdy w zyciu!
American Beauty to przekroj przez zycie przecietnego w srednim wieku
czlowieka, ktory zyje w srodowisku amerykanskim.

Kto nie ma przynajmniej 40 lat to tego filmu po prostu nie rozumie.
Venus
Obserwuj wątek
    • Gość: lady_neverever Re: American Beauty IP: *.met.pl 20.07.03, 11:33
      No chyba nie do końca masz rację. Ja mam 24 lata i film rozumiem doskonale, gdy
      oglądałam go pierwszy raz miałam 21 lat i rozumiałam go również. Nawiasem
      mówiąc, film jest świetny, przede wszystkim dlatego, że pokazując to, co boli,
      znajduje stosowną przeciwwagę w dość specyficznym humorze
      • Gość: Venus Re: American Beauty IP: *.vs.shawcable.net 20.07.03, 20:23
        ciesze sie ze jest ktos komu ten film sie tez podobal.
        Venus
        • Gość: reda Re: American Beauty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.03, 20:39
          Jeden z lepszych w ostatnim czasie.
          I do pośmiania i do popłakania.
          Plus dobre aktorstwo.
          Świetna muzyka - nietypowa. Te dźwięki
          choćby z początku filmu chodzą za mną
          całymi dniami.

          Pozdrawiam
          • shelter Re: American Beauty 20.07.03, 21:14
            zakupiłam sobie bilety na Cedry pod sniegiem z Ethan'em Hawke'iem,spoznilam sie
            na seans (na festiwalu warszawskim w 1999)rozsiadłam sie wygodnie choc moze nie
            naj bo z prawej strony w warszawskiej Skarpie a tam ...no cóz nie wazne
            rozsiadłam sie i zaczelam ogladac film...obsada...Kevin Spacey...o nie
            wiedziałam...Anette Benning...hm tez nie wiedziałam...bla bla bla...w filmie
            AMERICAN BEAUTY...hmm no tak durnego tłumaczenia to nie widziałam...ale Hawke'a
            nie było w obsadzie...nic czekam dalej-moze jakis snieg bedzie...:):)ale nie
            tzn był w jednym momencie- myslałam ze snieg pada jak torebka latała w
            powietrzu :)

            oczywiscie zmienili wtedy repertuar ja wbiegłam w ostatniej chwili i nie
            czytalam wywieszek zadnych dopiero po
            zartuje sobie nieco ale takie mysli mi przebiegły
            ale nie załuje absolutnie tego zajscia :)
            film genialny jak dla mnie choc przyznaje nie potrafie przynac dlaczego...
            z estetycznych powodów bo po prostu uwielbiam Spacey'go
            ale i muzyka kapitalna
            Benning choc za nia nie przepadam

            nie wiem po prostu jeden z moich ukochanych filmów
            nic dodac nic ująć

            --
            common sense is not so common (debiutant)
            • Gość: Venus Re: American Beauty IP: *.vs.shawcable.net 21.07.03, 07:52
              No wlasnie, jeden z problemow to jest to ze z cala pewnoscia tlumaczenie
              przeinacza.
              Czytam ksiazki w oryginale i w polskim tlumaczeniu, to widze roznice, na pewno
              jest tez tak z filmem.
              Poza tym, inna jest kultura w Polsce inna w Ameryce..
              Venus
              • Gość: reda Re: American Beauty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.03, 10:50
                "Amarican Beauty" jest moim jednym z ulubionych filmów,
                mimo, że obejrzałam go tylko raz (sic! wszędzie do
                ściądnięcia w wersji jedno płytowej - a jak na tak
                dobry film to u mnie musi być na 2CD aby jakość była
                b. dobra)

                To co mnie urzekło w tym filmie to: po pierwsze - muzyka
                Thomasa Newmana i jego "Dead already" na początku.
                Ten utwór jak i pozostałe ze ścieżki dźwiękowej celnie
                odzwierciedlają emocje hohaterów. Nie oglądając filmu
                a słuchając muzyki niemalże można rozszyfrować uczucia
                jemu towarzyszące - piękności!!!
                Po drugie to wielowątkowość. Z jednej strony obserwujemy
                nudne życie 40-latka (scena przy stole przejdzie mam
                nadzieję do historii kina) a z drugiej jest nam dane
                wczuć się w rolę jego żony, córki. Pozostają jescze
                sąsiedzi z synem - maniakiem kamery i koleżanka, która
                z nudów czy też dla podniesienia własnej wartości podrywa
                nam głównego bohatera.

                Film godny poświęcenia uwagi.

                Pozdrawiam
          • willa87 Re: American Beauty 23.07.03, 09:36
            Gość portalu: reda napisał(a):

            > Jeden z lepszych w ostatnim czasie.
            > I do pośmiania i do popłakania.
            > Plus dobre aktorstwo.
            > Świetna muzyka - nietypowa. Te dźwięki
            > choćby z początku filmu chodzą za mną
            > całymi dniami.
            >
            > Pozdrawiam

            Dokładnie....
            Mi się też bardzo podobał.
    • Gość: aero Re: American Beauty IP: *.sklep-behringer.pl 21.07.03, 10:53
      AB to moj ukochany film, nie sadze zebym w najblizszych
      latach cos lepszego zobaczyl.
      • venus22 Re: American Beauty 21.07.03, 20:59
        No wlasnie. Film ten porusza tyle tematow. A watek (smutny) homoseksualizmu
        tez..
        V.
        • Gość: reda Re: American Beauty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.03, 22:08
          venus22 napisała:

          > No wlasnie. Film ten porusza tyle tematow. A watek (smutny) homoseksualizmu
          > tez..

          Tak mówisz? Kurcze, oglądałam ten film tylko raz
          i nie bardzo pamiętam który to wątek z tym homoseksualizmem.
          Możesz przypomnieć?

          Pozdrowienia

          • julla Re: American Beauty 21.07.03, 23:27
            Mój ukochany film... Bardzo mi bliski, właściwie. I Anette Bening...-
            tak jakbym własną mamę na ekranie widziała, te ambicje i ten chłód,
            niestety:(
            Wszystko takie intensywne, a jednocześnie bardzo delikatne. Cudowna muzyka.
    • Gość: Venus Re: American Beauty IP: *.vs.shawcable.net 22.07.03, 01:43
      Jest jest... ojciec boyfrienda namietnie filmujacego jest homoseksualista.
      V.
      • Gość: reda Re: American Beauty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.03, 09:22
        Gość portalu: Venus napisał(a):

        > Jest jest... ojciec boyfrienda namietnie filmujacego jest homoseksualista.
        > V.

        racja, racja....teraz to już mi się przypomniało.
        Dzięki :) Ojciec - wojskowy, który ciągle sprawdzał
        syna czy aby ten nie zażywa narkotyków. Paskudna
        postać bo trzeba pamiętać jak paskudnie odnosi się
        do swojej żony.

        Pozdrowienia
    • jun Re: American Beauty 22.07.03, 19:00
      A moim zdaniem film genialny. Wszystko mi sie podobalo bez wdawania sie w
      szczegoly (tym, co go widzieli nie ma co tlumaczyc, a tym, co nie widzieli nie
      ma co opowiadac - niech zobacza). A pod koniec mialem w gardle wielka gule.
      • Gość: Ptaszydło Re: American Beauty IP: *.zacheta.net 23.07.03, 01:12
        jun napisał:

        > A moim zdaniem film genialny. Wszystko mi sie podobalo bez wdawania sie w
        > szczegoly (tym, co go widzieli nie ma co tlumaczyc, a tym, co nie widzieli
        nie
        > ma co opowiadac - niech zobacza). A pod koniec mialem w gardle wielka gule.
        Film ekstra,ale to trzeba po prostu przeżyć,a to wszystko przed wami.
        Powodzenia.
        • nowamloda Re: American Beauty 23.07.03, 09:50
          Nie mam 40, ale mi sie podobalo. Nie tylko sama fabula, ale zdjecia - to jeden
          z najpiekniejszych filmow jakie widzialam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka