Gość: NEOspasmin
IP: *.acn.waw.pl
03.08.03, 10:03
Ale sobie wczoraj przyjemnosc zrobilem!
CIALO.
Mozna oczywisce marudzic ze to skladanka z pulp fiction(prowadzenie fabuly)z
rozowej pantery(wstawki animowane,),Leona Zawodowca(jedna z anegdotek), ale
wszystkiego jest tu tyle ile ma byc.
I jeszcze jest to swoje wlasne.
Ma sie wrazewnie ze caly film zostal napisany na serwetce podczas dobrego
posiedzenia w jakims lokalu.Leciusienko.Z przywolaniem ulubionych moich
dyskusji o niczym( kwestia ojcostwa Malenstwa),angielskiego czarnego humoru,
muzyczki jak z saloonu i jeszcze smakowicie wydestylowanych sentymentow
(np.postawienie Tercetu Egzotycznego obok Maanamu!).
Ale z ta lekkoscia to nie do konca prawda.Takich zdjec nie robi sie z glowy.
Powroty akcji do zdarzen z przeszlosci tez sa naturalne a nie wymeczone.To
pewnie tez nie z serwetki.
Aktorzy jacys tacy swiezi a nie przedstawiciele swoich wlasnych agentow.
Najfajniejsze w calosci jest to ze film nie jest zadna diagnoza,jest
historyjka-zabawa.Zabawa z kinem,z jezykiem,z tutejszoscia.
I wlasnie ze wzgledu na ta zabawe nie bardzo irytuja dwie czy trzy
wpadki,wpadeczki,wpadunie scenariusza.Bo juz biegniemy dalej.
Nawet joby latajace tu nierzadko sa jakies takie oczywiste.
I wlasnie dlatego ze jest zabawa,film ten moze byc kiedys traktowany jako
diagnoza.Pycha.
Wiec strecze z pelna odpowiedzialnoscia.Duzo gwiazdek ode mnie.
m.
PS Cinema City Sadyba 2.08.03 2030. Bilet PLN 21.Tacos con salasa de queso&
chilli PLN 8,50.